netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ona już "po" ja nie

37 odpowiedzi4 023 wyświetleniazałożony przez maciek112233, 05.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona już "po" ja nie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Ona już "po" ja nie

Pisze tu bo nie wiem gdzie moge otrzymać pomoc w mojej sprawie. Mam dziewczyne, jest ode mnie starsza o 5 lat, ja mam 18lat ona 23. Poznaliśmy sie przypadkiem, przyjechałem do rodziny na tydzien i juz drugiego dnia od przyjazdu, ich sasiedzi zaprosili nas do siebie na małą impreze - tam własnie ja poznałem. Na początku nie zwróciłem zbytnio uwagi, ale jak wróciłem juz do domu zaprosiła mnie na n-k i przez  2miechy pisaliśmy ze sobą. Postanowiłem pojechać tam jeszcze raz do rodzinki i zobaczyc czy cos z tego będzie. W dniu przyjazdu zaprosiła mnie na spacer, gdy odprowadziłem ja do domu pocałowała mnie!To był mój pierwszy pocałunek, czułem cos wyjątkowego, serce biło mi jak szalone, wróciłem do siebie. Po kolejnych spotkaniach zawsze sie żegnaliśmy pocałunkiem. Po tygodniu nic do niej nie czułem, tylko bardzo ja lubialem i jej to powiedziałem. Dala mi miesiac na zastanowienie sie czy chce z nia byc, bo powiedziałą ze jak mnie tylko zobaczyla bardzo jej sie spodobalem i chciałą spróbować. Po pewnym czasie cos poczulem jak byłem u niej zacząłem ja dotykac, ona po chwili mnie tez. Jak wróciłem nastepnego dnia juz do swojego domu bardzo sie zle z tym czulem. wydawalo mi sie ze za szybko sie zgodziła bez zadnego NIE. zaczalem juz przez nk pytac czy juz miala z tym stycznosc i powiedziala mi ze miala 3 chlopakow, z jednym była 1 rok a z reszta to pomyłka i własnie z tym jednym to robiła. jak zapytalem ile razy to powiedziala ze nie wie, ale on czesto tego chcial i sie zgadzala. bardzo mnie to zabolalo bo ja jeszcze nigdy tego nie robilem i ona byla moja pierwsza dziewczyna. od tego momentu zaczelismy o tym rozmawiac ja wiedzac ze juz to robila, to jednak chcialem to z nia zrobic pierwszy raz bo czulem do niej cos wyjatkowego. zacząłem ja pytac o  rozne rzeczy co robila z nim. Jednak ostatnio mam problem bo jak mnie dotyka czuje jakby byl ktos miedzy nami, jestem spiety i mysle ciagle ze pewnie robila to samo z bylym. gdy chciała zejsc nizej odmówiłem. Od tego momentu boje sie mojego pierwszego razu. Czuje ze dla niej moze to nie byc takie wyjatkowe i wazne jak dla mnie, bo juz to robila wiele razy, nawet myslałem o rozstaniu ale jak to robiła jeszcze sie nie znalismy, a tak wogóle to bardzo ja kocham nie wyobrazam sobie zerwania. Czasami jak piszemy to mowi o tym tak lekko a ja ciagle mam w glowie ja z jakims inny facetem. od tego momentu jestem bez zycia, nic mnie nie cieszy, wszystko sie wydaje takie do bani, nie mam nikogo na tyle zaufanego z kim mógłbym o tym szczerze porozmawiac. mieszkam od niej 300km, widujemy sie co tydzien, nie wiem czy to co mam w głowie jest normalne czy cos ze mna jest nie tak. Spotkalem sie w internecie z podobnymi sytuacjami ale duzo osób ma taki dylemat jak juz to zrobią. Chciałbym z nia to zrobic, ale czuje ze bd tym nastepnym, bd mnie do niego porównywac, nie poczuje tego co z bylym.. mam w głowie metlik. Kiedys myslałem, że zrobie to z dziewczyną która tez bd to przezywac pierwszy raz..  Ona ostatnio mówi ze jakis dziwny jestem, smutny. Nie wiem co mam robic, postanowiłem napisac tutaj bo to chyba jedno z forów, w których moge liczyc na normalna odpowiedz. Dziekuje

2

Odp: Ona już "po" ja nie

Nie rób tego z nią. Daj sobie spokój. W ogóle przestań się z nią umawiać. Będziesz miał traumę, zobaczysz. Najpierw masz rozkminy, że ona już to robiła. Potem będziesz miał rozkminy, czy było jej dobrze z Tobą tak samo jak z tamtym. Potem dojdzie porównywanie się. Potem będziesz miał wiecznie pretensje i zaczniesz świrować, a na koniec uznasz, że musisz się przespać z kimś innym.

Nie rób tego. Potrzebujesz dziewicy bo za bardzo uczuciowo do tego podchodzisz. Wierz mi, nic dobrego z tego nie wyjdzie.

3 Ostatnio edytowany przez maciek112233 (2013-11-05 23:05:31)

Odp: Ona już "po" ja nie

Mialem juz podobny dylemat, ale po 2 tygodniach uznałem ze to głupota i mi przeszło.
Ona jeszcze chce z tym poczekac, nwm moze tak samo mi przejdzie jak to wczesniej, bo szczerze mówic sie poznajemy dopiero.
Na tym etapie co jestesmy nie potrafie zerwac...bardzo ja kocham

Jestem uczuciowy, ale potrafie sie kopnac w tylek jak tego trzeba smile

4

Odp: Ona już "po" ja nie

Kurde, rozwala mnie podejście niektórych facetów do bycia prawiczkiem i doświadczenia seksualnego kobiet. Tak nieco rodem ze średniowiecza... Po prostu nie kumam jak mozna być zazdrosnym o cos takiego.

5

Odp: Ona już "po" ja nie

Przejdzie? Tylko nie pisz o rozstaniu bo rozstac sie z takiego powodu to głupota:)

6

Odp: Ona już "po" ja nie

to niekoniecznie głupota...

Jako dziewica 22 letnia mogę powiedzieć, że wolałabym, żebym dla partnera była tą pierwszą, ale nie łudzę się, że tak będzie, bo nastolatką już nie będę. W tej chwili kocham (chyba) chłopaka kilka lat starszego, który nie jedną już pannę miał w łóżku (to akurat wiem), a mimo to nie rezygnuję z niego i brałabym go bez zastrzeżeń. Chociaż pewnie miałabym takie same myśli jak ty. Powinieneś się cieszyć, że miała tylko jednego.

Tylko nie pisz, że to inna sytuacja, bo ja jestem kobietą a ty mężczyzną, bo to identyczna sytuacja ;p mamy równość płci.

I dodam tylko, że tak to już jest, jak spotykamy się ze starszymi od siebie partnerami.

7

Odp: Ona już "po" ja nie

Kurcze zastanawiam się skąd się wasze podejście bierze? Czy to naprawdę chodzi tylko o to, że wiedząc, że nie jesteście tymi pierwszymi macie wizję, że ta osoba była jakoś zabrudzona? Czy to jest zazdrość, czy obrzydzenie czy co? Plus czy byliście wychowani religijnie?

8

Odp: Ona już "po" ja nie

Dzis gadałem z siostra, jst odemnie strasza o 11lat, mówi że to dla mnie lepiej ze trafiłem na taka dziewczyne, która ma juz to za soba. Moje przekonanie jest takie, bo mieszkam na wsi, tu jak takie rzeczy sie dzieja to jest to sensacja ze ktos zrobil to przed slubem. ja wiem ze nie bd mieszkal w wiosce. moi znajomi wgl na takie tematy nie rozmawiaja, nwm zawsze mi sie wydawało że pary sobie spokojnie siedzą w pokoju bez takich rzeczy, a tu sie takich rzeczy od mojej ukochanej dowiaduje i mam wewnetrzny hamulec smile Marchewa pierwszy raz z nim planujesz?
ps: co do wyglądu naszego pierwszego jestesmy zgodni, zaplanowany i romantyczny

9

Odp: Ona już "po" ja nie

krokodyl666 - jestem wierzący, u mnie w domu te tematy to było taboo.
Szczerze? Czasem mam takie myśli czasem poprostu mnie to wali co było a nie jest, ale to sie miesza w głowie.
Tego nie wiem po części pewnie jakias zazdrosc i mysl ze "byl w niej"

10

Odp: Ona już "po" ja nie

o rany co to za wioska? big_smile
byłam na wielu zacofanych wioskach alew nigdzie nie spotkałam ludzi którzy wierzą jeszcze w seks po slubie big_smile
a co do problemu,z pewnością za jakis czas bedziesz sie śmiał z niego wink

11

Odp: Ona już "po" ja nie

no mam nadzieje bo ostatnio jakaś schize miałem:) Siostra mi mówiła jeszcze, że to pewnie przez to, że za szybko sie dzieje. Dziewczyna nie chce sie spieszyc bo mówi ze ma uraz po ostatnim zwiazku, ze bylemu tylko o jedno chodzilo a nie o nią.

12

Odp: Ona już "po" ja nie

Krokodyl dl aciebie i innych co sie zastanawiaja z mojego punktu widzenia zaznaczam ze mam juz swoje lata i nie patze na to jakie kto mial doswiadczenia ale z punktu widzenia osoby ktoira tego nie robila nie jest ani obrzydzenie ani wiara ani inne co myslisz pewnie, jest to takie uczucie powiedzmy ze chcesz byc z kims kto tez nie umie tego jak ty poznajecie sie wzajemnei odo poczatku oc jest fajne , nie ma sytuacji z jaka si espotykalem ppozniej ze dana osoba jest przyzwyczajona ze ktos jej tak robil czy inaczej .

13

Odp: Ona już "po" ja nie
maciek112233 napisał/a:

krokodyl666 - jestem wierzący, u mnie w domu te tematy to było taboo.
Szczerze? Czasem mam takie myśli czasem poprostu mnie to wali co było a nie jest, ale to sie miesza w głowie.
Tego nie wiem po części pewnie jakias zazdrosc i mysl ze "byl w niej"

Może to jest kwestia wychowania religijnego... Ja osobiscie jestem niewierząca i racjonalnie nie wierzę w te bzdury, ale pamiętam jak chodziłam jako dziecko na religię i katecheta wyrażał się o dziewczynach, które uprawiają seks przed ślubem jako u zużytych butelkach, które można potem wyrzucić to mnie to mocno ruszyło. Miałam wtedy może 10 lat i gadanie takich rzeczy dzieciom uważam za kryminalne, potem ludzie mają jakieś chore zahamowania i fobie. Może to też na Ciebie jakoś zadziałało?

14

Odp: Ona już "po" ja nie
maciek112233 napisał/a:

Przejdzie? Tylko nie pisz o rozstaniu bo rozstac sie z takiego powodu to głupota:)

No to albo akceptujesz babke z calym dobrodziejstwem inwentarza albo wychodzisz.
Masz racje, rozstawac sie z takiego powodu to glupota....
Ale czyz nie glupota jest gmeranie sie w CUDZEJ przeszlosci ktorej badz co badz nie da sie juz zmienic?

No i powiedz co bys zrobil gdyby na twoje proby dotyku ona odpalila ci z liscia i oburzona wyszla? Nalegalbys? Zabiegal o nia? Pomyslalbys sobie "wow co za sztuka!! Odmawia znaczy warto za nia leciec."? Czy stwierdzil "chala, w duszy mam to"?

Nijak sie nie da dogodzic...zgadza sie na seks=latwa.
Nie zgadza sie=wlaczaja sie przerozne kompleksy/traumy/schizy (meskie)....

15

Odp: Ona już "po" ja nie

Moja siostra juz nie chodzi do koscioła, nwm ale z nikim nie mogłem jak z nią tak na luzie pogadać o tym.
Możliwe ze przez to.. dziewczyna jest wierzaca ale nie praktykująca, szanuje to bo to sprawa indywidualna, tylko mnie ta jedna sprawa ruszyła, jej przeszłość seksualna.

16

Odp: Ona już "po" ja nie

Powiedziała mi na drugi dzien ze zastanawiala sie czy mi na to pozwolic, bo mówi że widzi czy komus chodzi o nia czy o seks. wiesz.. masz racje !

17

Odp: Ona już "po" ja nie

Do mnie mowisz? smile

18

Odp: Ona już "po" ja nie

Jaguar tak

19

Odp: Ona już "po" ja nie
Jaguar napisał/a:

Nijak sie nie da dogodzic...zgadza sie na seks=latwa.
Nie zgadza sie=wlaczaja sie przerozne kompleksy/traumy/schizy (meskie)....

Dokładnie, z tym się nie da wygrać.

20

Odp: Ona już "po" ja nie

To co napisaliście pomogło mi smile Teraz czuje że to presja, jestem gotów ale co ludzie powiedzą.. Mysle ze sobie z tym poradze

21

Odp: Ona już "po" ja nie

krokodyl, tu nie chodzi o żadną kwestię religijności ani zazdrości - chociaż to prawda, jestem wierząca

w moim przypadku jest po części tak, jak napisał mar3 - nie chcę myśleć o tym, do czego przyzwyczajony jest chłopak, żebym musiała naśladować jego byłe, ani być do nich porównywana w łózku (a nie oszukujmy się, to normalne, można zaprzeczać, ale ludzi się porównuje w tych kwestiach, nawet przy głupiej technice całowania, więc tym bardziej seksu). Czułabym się o wiele bardziej komfortowo, że dla nas obojga to coś nowego, cl razem poznajemy, odkrywamy, to co lubimy, czego nie lubimy, robiąc to ze sobą, a nie biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia. Kwestia numer dwa to choroby weneryczne i wirusy okazujące się w rezultacie piętnem nieuchronnej śmierci - żółtaczki, HIV - oczywiście, że każdy może się zarazić, ale ktoś kto zaczął wcześniej współżycie oczywistym jest, że jest potencjalnym zagrożeniem.

O prośbie partnera o badania przed stosunkiem pisałam w innym wątku.

Moje chcenia można jednak wsadzić między książki, skoro tak, jak już pisałam, zauroczyłam się poważnie chłopakiem "z wieloletnim doświadczeniem" i jeśli nasza znajomość rozwinie się we właściwym kierunku, to nie będę rozkminiać owych dylematów.

22

Odp: Ona już "po" ja nie

Ja też jestem 22-letnią dziewicą , z małej miejscowości, wierząca i praktykującą. I absolutnie żadnej różnicy nie robi mi to czy partner jest doświadczony czy nie:)
Nie zastanawiam się nigdy jakie były te poprzednie itp smile
To błędne koło i nie warto sobie zaprzątać tym głowy:)
Jak poznam fajnego faceta, inteligentnego i miłego , cos do niego poczuję , to co mnie obchodzą jego poprzednie?
Ja jestem inna i ze mną będzie inaczej big_smile

23

Odp: Ona już "po" ja nie
ananaasowa_ napisał/a:

Ja też jestem 22-letnią dziewicą , z małej miejscowości, wierząca i praktykującą. I absolutnie żadnej różnicy nie robi mi to czy partner jest doświadczony czy nie:)
Nie zastanawiam się nigdy jakie były te poprzednie itp smile
To błędne koło i nie warto sobie zaprzątać tym głowy:)
Jak poznam fajnego faceta, inteligentnego i miłego , cos do niego poczuję , to co mnie obchodzą jego poprzednie?
Ja jestem inna i ze mną będzie inaczej big_smile

Koleżanka tu ma rację. Nie powinniśmy przywiązywać wielkiej uwagi do tego że nasz partner/ka miał kogoś przed nami.

Ja też kogoś miałam przecież przed obecnym partnerem i wiadomo że nie były to same rozmowy,ale mój facet nie miał nic przeciwko temu i nigdy nic o tym nie mówił mimo że miał być i był to jego 1szy raz ze mną.

Nie myśl autorze ciągle o tym,że ona była z kimś.To normalna rzecz a tym bardziej,że jest starsza i każdy indywidualnie wybiera wiek i czas w którym pójdzie do przodu jeśli chodzi o sex.           Powiem tylko tyle że ja jestem wielka szczesciara:)że to właśnie mi oddał się cały i to ten 1szy raz.

24

Odp: Ona już "po" ja nie

Mój pierwszy partner też już miał "to" za sobą i w życiu nie pomyślałabym, że to jakiś problem. Wręcz przeciwnie, przynajmniej z nas dwojga on miał jakieś doświadczenie i wiedział co i jak tongue

25

Odp: Ona już "po" ja nie
Rising_Sun napisał/a:

Mój pierwszy partner też już miał "to" za sobą i w życiu nie pomyślałabym, że to jakiś problem. Wręcz przeciwnie, przynajmniej z nas dwojga on miał jakieś doświadczenie i wiedział co i jak tongue

Bo szczerze to taka prawda jeśli chodzi o doświadczenie.   Jak mój 1szy raz miał być z chłopakiem który też nie miał nikogo przede mną to tak się to ciągnęło że prawie 10 miesięcy za to się zabieraliśmy.i jedno i 2 się balo i nie wiedziało jak najlepiej.   A ogólnie to nie ma co się spieszyć jeśli nie do końca jest się zdecydowanym.

26

Odp: Ona już "po" ja nie
marchewa91 napisał/a:

krokodyl, tu nie chodzi o żadną kwestię religijności ani zazdrości - chociaż to prawda, jestem wierząca
w moim przypadku jest po części tak, jak napisał mar3 - nie chcę myśleć o tym, do czego przyzwyczajony jest chłopak, żebym musiała naśladować jego byłe, ani być do nich porównywana w łózku (a nie oszukujmy się, to normalne, można zaprzeczać, ale ludzi się porównuje w tych kwestiach, nawet przy głupiej technice całowania, więc tym bardziej seksu). Czułabym się o wiele bardziej komfortowo, że dla nas obojga to coś nowego, cl razem poznajemy, odkrywamy, to co lubimy, czego nie lubimy, robiąc to ze sobą, a nie biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia. Kwestia numer dwa to choroby weneryczne i wirusy okazujące się w rezultacie piętnem nieuchronnej śmierci - żółtaczki, HIV - oczywiście, że każdy może się zarazić, ale ktoś kto zaczął wcześniej współżycie oczywistym jest, że jest potencjalnym zagrożeniem.
O prośbie partnera o badania przed stosunkiem pisałam w innym wątku.
Moje chcenia można jednak wsadzić między książki, skoro tak, jak już pisałam, zauroczyłam się poważnie chłopakiem "z wieloletnim doświadczeniem" i jeśli nasza znajomość rozwinie się we właściwym kierunku, to nie będę rozkminiać owych dylematów.

a) choroby weneryczne to rozumiem, bo to jest całkiem racjonalne i uważam, że pomysł, że robicie sobie badania krwi zanim pójdziecie do łóżka nie jest taki najgorszy - rozsądny człowiek powinien to zrozumieć i nie uważać, że się go obraża czy coś
b) porównywanie: tak z innym pewnie było inaczej, ale nawet jak ten inny miał lepszą "technikę" to to ma zerowe znaczenie, jeśli jest miłość. Seks z kimś kogo się kocha jest najlepszy z definicji, a nad technikami można pracowac wspólnie
c) z tym wierzącym nie chodzi mi o to, że masz jakieś opory moralne itp. - wychowanie religijne czasem wtłacza ludziom do głowy różne fobie i odczucia, które mogą gdzieś tam siedzieć, nawet jeśli nie jesteś wierząca albo racjonalnie w coś nie wierzysz. Więc jak komuś przez całe dzieciństwo tlumaczono, że niedziewice są nieczyste to nawet jeśli jako dorosły wie, że to bzdura to może mieć jakieś nieracjonalne emocje i tego nie zawsze jest się łatwo pozbyć.

27

Odp: Ona już "po" ja nie

krokodyl666

Dobra... powiem Ci o co jeszcze tu chodzi.

Otóż nieraz osoby są bombardowane tematami typu "pierwszy seks", "pierwsza miłość", "pierwszy partner" oraz o "prawie pierwszych połączeń". Jest tam często napisane że wszystko to, zostaje nam w pamięci do końca życia, że jest wyjątkowy, że "zostaje to w nas" itp.
Osoba taka, która przeżyła pierwszą miłość i pierwszy raz, zawsze będzie z sentymentem wspominać byłego partnera oraz to, co wtedy miedzy nimi było, oraz że najprawdopodobniej będzie (choćby wspomnieniami) wracać do niego/tego co było i tęsknić za tym, nawet jak będzie z kimś innym. Pierwszy partner jest taki wyjątkowy, zaś każdy następny staje się coraz bardziej powszedni.
A jak nie trudno się domyśleć, każda (zwłaszcza uczuciowa) osoba, dla której dany partner/rka jest pierwszym/szą i jest wyjątkowa, (pod)świadomie pragnie aby sama równie taka była dla partnera którego kocha. A takie coś jak się uważa, daje pewność właśnie bycie pierwszym.

I teraz każda osoba, która nie jest pierwszą dla swojego partnera, czuje się(słusznie bądź nie) gorsza, mniej ważna, niewyjątkowa w jego odczuciu tylko przez to, że nie była pierwszą. Jednocześnie czuję wściekłość do jej byłego partnera za to, że nigdy nie przestanie być TYM wyjątkowym sentymentem.
Nie mówiąc już o tym, że nieraz sama zastanawia się, czy jego partner/rka jest z nim bo rzeczywiście go kocha i jest dla niego wyjątkową, czy może tylko dlatego że nie może z jakiegoś powodu być z byłym. 

Niegdyś pewna dziewczyna pisała o tym, że spotykała się z jednym a potem drugim chłopakiem, ale nie podobało się to, że mieli różne zdjęcia z byłymi dziewczynami, nawet nie ukrywali się z tym. Na pytania/zarzuty odpowiadali, że to "pierwsza miłość, ze jest najważniejsza" itp I temu nie chciała dalej kontynuować relacji z żadnym z nich. Pisała, że nawet jeśli miałby się jej związek nie udać to ona też chce dla kogoś być takim sentymentem. W innym wątku/forum dotyczącym pierwszej miłości pisały nieraz kobiety, które jasno i bezczelnie opisują swoją pierwszą miłość, pierwszego partnera, to jak wielkie ma dla nich znaczenie do tej pory, mimo iż mają obecnego partnera, męża. Nieraz czytając takie wypowiedzi już można było dojść do wniosku że zdradzają ich emocjonalnie z byłymi partnerami, a gdyby tylko mogły - poszłyby z tamtymi do łóżka. 

A takie właśnie artykuły, wypowiedzi, komentarze itp. czytają różne osoby - także młodzi oraz nawet dzieci.
I to właśnie głównie stąd bierze się zazdrość o przeszłość seksualną partnera a już na pewno temu sprzyja.

Dlatego należy tępić/obalać takie przesłania o "prawach pierwszych połączeń", gdyż nawet nie zdajecie sobie sprawy, ze tego, jaką POTĘŻNĄ ANTYREKLAMĘ robią wszystkim osobom mającym za sobą związki oraz inicjacje seksualną, zwłaszcza kobietom.

28

Odp: Ona już "po" ja nie

Wow, to mi nawet do głowy nie przyszło, szczególnie, że jak sobie przypomnę moją pierwszą miłość to umieram ze śmiechu nad nastoletnią sobą. Szczególnie, że wiem jak ten koleś teraz wygląda... Każdy ma prawo do własnej przeszłości i wspominania tego czy owego z sentymentem albo wręcz przeciwnie, ale czy to był pierwszy drugi czy dziesiąty to nie ma znaczenia. Poza tym są powodu, dlaczego ta osoba jest z Tobą a nie swoim ex, więc nie ma się co przejmować, bo na pewno tak różowo nie było...

29

Odp: Ona już "po" ja nie

Mój pierwszy partner twierdził, że ma już doświadczenie seksualne, chociaż jak przyszło co do czego, nie wiedział jak się za "to" zabrać:p Do dzisiaj mam wątpliwości jak było naprawdę. Nie zniechęciło mnie to, że niby miał kogoś przede mną.

30 Ostatnio edytowany przez maciek112233 (2013-11-12 21:43:23)

Odp: Ona już "po" ja nie

Ja już zdobyłem doświadczenie w pewnej sprawie smile - nigdy nie pytaj o szczegóły..
Zacząłem pytać, ona opowiadać i jak robiła mi to samo co bylemu(np oral) to czułem sie spięty, a na drugi dzien żalowałem i nie chciałem już tego powtarzać, bo wydawało mi sie to obrzydliwe... Aktualnie nie potrafie uprawiac z nia seksu, nie wiem po prostu nie moge, czuje że będe tego załował, a jednoczesnie czuje ze chciałbym juz miec to za sobą, dziwne uczucie...:)

31

Odp: Ona już "po" ja nie

Kurcze, Ty masz naprawdę dziwne zahamowania... Czemu obrzydliwe?

32

Odp: Ona już "po" ja nie

To co robi mi robiła byłemu smile Aż mi sie na samą myśl nie chce tego robić..

33

Odp: Ona już "po" ja nie

Kurcze, nie potrafisz na chwilę wyłączyć tej wizji i skupić się na, yhmm, odczuwaniu tego co robi? Albo zająć się nią, patrzeć na nią a nie na obrazki w Twojej głowie? Inaczej to naprawde będziesz musiał poszukać dziewicy, bo ześwirujesz, a dziewczynie zrobisz tylko krzywdę:(.

34

Odp: Ona już "po" ja nie

Właśnie jak jestem z nią to wszystko to znika, jestem skupiony na niej i nic mnie nie obchodzi, jak do czegos dochodzi to ja nie odmawiam bo czuje sie wtedy bardzo dobrze, ale obrazki powstają na drugi dzien albo jak juz jade do siebie i jej nie ma obok..

35

Odp: Ona już "po" ja nie

Nie wiem co my Ci możemy na to pomóc... Racjonalnie wiesz, że to idiotyzm, więc nie ma Ci co tłumaczyć. Może po prostu w pewnym momencie Ci przejdzie. Tylko nie gadaj z nią o tym, bo a) dziewczyna może się obrazić albo będzie jej przykro, b) to nie pomoże Ci, tylko dalej będzie drążeniem tematu.

36 Ostatnio edytowany przez maciek112233 (2013-11-13 00:19:11)

Odp: Ona już "po" ja nie

Wiem, że to idiotyzm, ale to we mnie siedzi. moge powiedzieć, że od założenia tematu złapałem juz jakis dystans do tego. Możliwe że potrzebuje czasu żeby do tego jeszcze dojrzeć emocjonalnie wink Nie bd z nią o tym rozmawiał, wiem że by jej było przykro i że jej na mnie zależy i nigdy nie dała mi po sobie znać że jest inaczej a juz chwile sie znamy:)

37

Odp: Ona już "po" ja nie

Myślę, że to może po prostu z czasem Ci minie:).

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona już "po" ja nie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026