netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Co zrobić? ;(

15 odpowiedzi4 739 wyświetleńzałożony przez asdf1234, 05.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Co zrobić? ;(

Witam Was Drogie Panie oraz Panowie. Mam spory problem. Jestem z dziewczyną ponad dwa lata. Zerwała ze mną już 2 razy. Jakoś na początku roku i w czerwcu, maju. Mówiła, że nie wie czego chce. Rozumiałem te wahania. Po jakimś czasie, jednak się odezwałem do niej, bo teskniłem i musiałem się z nią zoabczyć, wiec pojechałem. Od tamtego momentu jestesmy raze. Ale jest problem. Studiuje i od kiedy jestem na stacjonarnych studiach ona sie zmieniła. Robi mi wyrzuty, ze gdzies wychodze. Mimo to, że nie na jakies imprezki jak to studenci tylko do kolegów by sie spotkac. Wiadomo, ze weekend jest dla niej, ale nie chce sam siedziec w mieszkaniu. Klucimy sie od miesiaca jak nie wiecej. Dzien w dzien. Caly czas ja cos robie zle. Ona mi to wmawia. Nie wychodze na zajecia z plywania, bo ona ma do mnie pretensje. Choc tam obecnosc nie jest obowiazkowa. Nie potrafi wiele rzeczy zrozumiec. Np. Nie chce poznac moich znajomych. Spedzam z jej znajomymi wiecej czasu niz ze swoimi. Czasami jej to mowie, ale ona ma taka wymowke, ze: Ja jestem bardziej towarzyski niz ona". Owszem, lubie pogadac tu i tam. Lubie wyjsc na miasto, znajomych, ale co wracam do domu siedze u niej. Czemu tak sie dzieje. Rozmawialem z nia wiele razy. Nie pamietam wieczora bysmy sie nie poklucili. Sa momenty, gdy spi u mnie i odwoze ja do domu to na pozegnanie specjalnie cos wypomina bym sie wkurzyl. Mimo to, ze ja nic sie nie odzywam, bo nie chce jej urazic. Gdyby pwoiedziala np. ze cos ja zabolalo to ja bym inaczej zareagowal, a ona z nerwami i krzykiem do mnie wyskakuje.
Myslicie, ze ona chce mnie tak zdenerwowac bym z nia zerwal? Jednak ona to wczesniej robila i mogla miec wyrzuty sumienia. Co myslicie? Wezcie to pod uwage, ze naprawde swiata poza nia nie widze. Chce z nia byc, bo ja Kocham, ale problem w tym, ze moge takiej juz nigdy nie znalezc:( Ubzduralem to sobie..

Powiedzcie mi czy ja mam spokojnie do niej pisac, rozmawiac? Czy jak? Nie odzywac sie? Juz mam tego serdecznie dosyc. Zyje w nerwach. Nie pamietam bym dzien spedzil spokojnie. Nawet jak jest u mnie. Czy ja u niej. Ja staram sie ladnie do niej rozmawiac, pisac by bylo spokojnie, a ona dalej wyrzuca mi to czego ja nie zrobilem. Ja staram sie zapomniec co ona robila, ale chociaz jej tym nie ranie.
Jesli bedziecie potrzebowali co np. To wam napisze.
Jedna sytuacje opisze co bylo ostatnio. Uderzyla mnie w buzie w nerwach gdzie NIGDY tego nie zrobila, a ja jej odp. Wypierdalaj.. Wiem, ze powiedzialem, ale naprawde nic zlego nie zrobilem. Szla do WC, a ja zatrzymalem sie przy stoliku idac z nia. Wypilem z kumplami na imprezce i ona zamiast do mnie to poszla na dwor. Tlumaczyla sie tym, ze nie zna tam nikogo. Wkurzylem sie i chcialem pojsc do domu.. Bo to nie jeden akcent z tamtego wieczoru. Ale zatrzymala mnie i powiedzial bym stanal. Nie chcialem i wtedy mnie uderzyla. Wiem, ze to Wypier... nie powinno wystapic, ale naprawde bylem juz potfornie wkurzony. NIGDY JEJ NIE UDERZYLEM!!!!
Powiedzcie co zrobic? Psychicznie wysiade.. Odbija sie to tez na mojej rodzinie, przypominam.

Troche sie rozpisalem, ale naprawde sporo tego.

2

Odp: Co zrobić? ;(

Wiesz co Ci powiem ... pewnie Ci się nie spodoba to co napiszę ale (to moje zdanie) chyba do siebie na pasujecie.. Ty ją kochasz a ona?  nie mam co do tego pewności .. Też kiedyś ciągle kłóciłam się ze swoim facetem, czepiałam się go bezgranicznie ale zawsze on miał w tym jakąś winne (bo do spokojnych on nie należy i zawsze musi coś nawalić) .. ale nigdy nie zerwaliśmy- teraz już się trochę uspokoił i ustabilizował ja nie mam o co się czepiać i jest różowo, wiadomo że nie raz trzeba ustąpić ... ale mam wrażenie jakby Twoja dziewczyna wszystko to robiła na siłę .. jakby specjalnie obrzydzała Ci życie ..  No nie wiem .. chyba bym się męczyła na Twoim miejscu ..
"ale problem w tym, ze moge takiej juz nigdy nie znalezc" - no takiej nie, możesz znaleźć lepszą ..

Kto normalny po np spokojnej nocce u chłopaka na sam koniec "wypomina" coś żeby zepsuć atmosferę .. Co to wyjścia z Twoimi kumplami .. powinieneś postawić na swoim jej wymówka że nie jest taka towarzyska jest śmieszna .. tak samo z basenem .. chłopie -nie daj jej wejść sobie na głowę .. ! nie jesteś jej mężem żeby zabraniała Ci chodzić na basen .. Jak się zdenerwuje że byłeś w sklepie to też przestaniesz tam chodzić ? zastanów się .. wdg powinieneś daj jej jasno do zrozumienia że nie jest jakąś księżniczką - gdzie Ty zawsze coś zrobisz źle a ona święta .. nie nie nie .. nie daj robić z siebie ofiary .. Śmieszy mnie jej zachowanie ale cóż ..Osobiście nie uderzyła bym też faceta z błahego powodu (a zrobiłam to tylko raz bo zwyzywał mnie po pijaku jak psa-czego żałuje) ... Ja bym z nią poważnie porozmawiała bo taki związek na dłuższą metę nie wypali, albo będziecie się później męczyć albo ona zrobi z Ciebie pantoflarza. pozdrawiam

(TO JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJE ZDANIE)

3

Odp: Co zrobić? ;(

Witam, dzisiaj taki dzień że mogę sobie pochodzić po Waszym forum,
hehehe, chłopie ona ma chorą tarczycę, powiedz jej żeby sobie przebadała tsh i coś tam jeszcze,
byłem przed Żoną, w podobnym związku z dziewczyną 10 lat, nerw zjadłem od cholery,
wykończysz się chłopie nerwowo, a pierwszy krok to nie będzie między wami szacunku,
to typ kobiety która chce mieć Ciebie na własność, i masz robić to czego ona żąda,
żadnego kompromisu, ani nie masz ślubu, więc może Ci nafikać,
daj sobie z nią spokój, bo nie wytrzymasz,
ja w takim związku miałem jeszcze jej starych którzy ustawiali ja jak ma ze mną postępować,
to chwast, wyrwij chwasta, takie kobiety muszą dostać nauczkę, żeby nauczyły się szanować drugą osobę,
gdybyś dawał jej powody to tak, to potępił bym Ciebie, ale wyjście na basen
to niech idzie z Tobą, aaaa nie chce się, to wygodnisia, tylko na się liczy w tym związku
Ty raczej nie,
jesteś jej pionkiem, masz być na zawołanie dzień i noc, a nie staw się, to ja Ci dam, w łeb
to jad który przelał się z jej matki na nią, uciekaj jak najszybciej bo wylądujesz jeszcze w szpitalu,
ona będzie Ci wmawiać że Cię kocha, a będzie dalej taka sama,
jesteś szczupły, piękny i gładki i masz to coś, to uciekaj jak najszybciej

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach
i Kobiety które decydują same o sobie bez mamuś

4

Odp: Co zrobić? ;(

I to jest właśnie to!:) masz racje, dużo mam koleżanek, które dzięki niej olałem. Piszą do mnie, ale tak by dziewczyna nie widziała. Nie jestem żadnym Alvaro, bo nie kręci mnie ranienie kobiet. Kocham ją i tu jest problem. Poważnie się boję, że ciężko będzie znaleźć taka dziewczyna jak ona. Robi praktycznie wszystko w domu tylko właśnie mnie ogarnicza. Chce miec dla siebie. Myslicie, że się zmieni? Czy to jest raczej juz nie mozliwe? Nigdy jej nie zdradziłem i nie dałem żadnych powodów do zazdrości. Np. To, że kumpele chcą ze mna rozmwiać ze mna bez niej to tez jest dziwne. Tylko jak one podchodza to ona odchodzi wkurzona..:/ Musze za nia oczywiscie isc.. Studiuje i np wyjscie do kolezki wieczorkiem to jest dla mnie norma, ale nie! Bo przeciez ona ma zaraz wyrzuty, ze gdzies ide. Mam sporo nerow, najgorsze jest to, ze krzywdze rodzine. Cale dnie zdenerwowany.  Nie chce od niej odchodzic, bo jest dla mnie wszystkim tylko czy tego chce? Odkąd jestes z nia 2 lata, zerwała 2 razy i naprawde odnowlilem kontakt ze znajomymi. Wrocilem do niej i znowu to samo.. Boje sie, ze nie dam sobie rady psychicznie jak sie rozejdziemy. Wtedy bede mial spory problem! Nie jestem na to odporny. Jak mi na kims zalezy, Kocham kogos to staram sie o ta osobe walczyc. Mimo to, ze zrywala ja pierwszy wyciagalem reke. TO JEST CHYBA MOJA WADĄ!!
Mariusz masz racje, ona chce miec mnie dla siebie. Czasami mam takie odczucie.

Boli mnie to, ze raz probuje milutko zagadac do mnie. Ale po jakims czasie znowu jak jej powiem np. O meczu to bedzie nerw. Choc trenuje pilke od 15 lat i nigdy z tego nie zrezygnuje. Obiecalem to jednej osobie i zadna kobieta mi tego nie zabroni. Strasznie ja to denerwuje, ze np. Nie odpuszcze meczu chociaz jej kolezanka wola nas na impreze. Najpierw mecz, a pozniej zabawa. Ona tego nie rozumie i oczywiscie cala zabawe mam z nia wojne.. Ostatecznie co mam zrobic? Ona tez ma swoje plusy, bo wiadomo, ze nie byl bym z nia gdyby wszystko bylo by zle, ale ostatnio widze same wady:( Nie robi nic w kierunku by mnie uspokoic lub siebie.. Zawsze to ja robie..

5 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-06 01:23:28)

Odp: Co zrobić? ;(

Uhm,  ja wiem że w wielku 20 lat to prawie koniec świata, ale....
tak właśnie zaczynają się toskyczne związki. Na początku wielka miłość, później zgrzyty, ale jedna ze stron podporządkowuje się, bo kocha, bo jej zależy, bo dla niej to cały świat jest.
Drugiej zależy mniej lub też zależy na swój głupi sposób.
Ot i cała filozofia. Związek toksyczny jak ta lala smile

Czy ty wiesz, czego ona chce? Czy ona wie, czego chce?
Pytałeś? Mówiła?
Bo jeśli nie, to najpierw zdobądź pewną wiedzę, a potem wróć po poradę.

6 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2013-11-06 01:33:33)

Odp: Co zrobić? ;(
MariuszS2006 napisał/a:

Witam, dzisiaj taki dzień że mogę sobie pochodzić po Waszym forum,
hehehe, chłopie ona ma chorą tarczycę, powiedz jej żeby sobie przebadała tsh i coś tam jeszcze,
byłem przed Żoną, w podobnym związku z dziewczyną 10 lat, nerw zjadłem od cholery,
wykończysz się chłopie nerwowo, a pierwszy krok to nie będzie między wami szacunku,
to typ kobiety która chce mieć Ciebie na własność, i masz robić to czego ona żąda,
żadnego kompromisu, ani nie masz ślubu, więc może Ci nafikać,
daj sobie z nią spokój, bo nie wytrzymasz,
ja w takim związku miałem jeszcze jej starych którzy ustawiali ja jak ma ze mną postępować,
to chwast, wyrwij chwasta, takie kobiety muszą dostać nauczkę, żeby nauczyły się szanować drugą osobę,
gdybyś dawał jej powody to tak, to potępił bym Ciebie, ale wyjście na basen
to niech idzie z Tobą, aaaa nie chce się, to wygodnisia, tylko na się liczy w tym związku
Ty raczej nie,
jesteś jej pionkiem, masz być na zawołanie dzień i noc, a nie staw się, to ja Ci dam, w łeb
to jad który przelał się z jej matki na nią, uciekaj jak najszybciej bo wylądujesz jeszcze w szpitalu,
ona będzie Ci wmawiać że Cię kocha, a będzie dalej taka sama,
jesteś szczupły, piękny i gładki i masz to coś, to uciekaj jak najszybciej

Pzdr wszystkich w toksycznych związkach
i Kobiety które decydują same o sobie bez mamuś

I tak i nie.
Bo wiesz, nie generalizuj. Dużo w Tobie teraz złości i całej reszty uczuć z nią związanych.
W tym konkretnym przypadku jestem się w stanie z Tobą zgodzić, laska już zrywała, teraz nie wie czego chce lub chce tego, co dla niej tylko wygodne.
Ale są też laski/ facety ( tongue ), którzy popełnili straszne błędy, skrzywdzili bardzo, najbardziej, a teraz robią wszystko, by to naprawić.
Nie dlatego, bo tak wypada....dlatego, że zrozumieli.
Ot taka mała dygresja nie na temat.

7

Odp: Co zrobić? ;(

Toksyczny związek? hmm Czyli raczej juz tego nie uratuje? Mowila, ze chce ze mna byc, ze Kocha, ale jak by Kochala to by chciala mojego szczecia. Dam jej jeszcze tydzien na uspokojenie sie. Naprawde mam dosyc nerow. Od miesiaca nie bylo dnia bez nerwow. Nawet jak byla u mnie mi wojne robila. O to, ze krzywo spojrzalem na kolezanke. Boli mnie to, ze ja z jej znajomymi przebywam wiecej niz ze swoimi:/

Zawsze mi powtarza, ze to ja sie zmienilem:/. ale przeciez jestem taki sam.. Zrywala ze mna, bo bylem za spokojny > Nie rozumiem.. Trzeba cos zmienic w tym zwiazku, ale co?:)

8

Odp: Co zrobić? ;(
asdf1234 napisał/a:

Toksyczny związek? hmm Czyli raczej juz tego nie uratuje? Mowila, ze chce ze mna byc, ze Kocha, ale jak by Kochala to by chciala mojego szczecia. Dam jej jeszcze tydzien na uspokojenie sie. Naprawde mam dosyc nerow. Od miesiaca nie bylo dnia bez nerwow. Nawet jak byla u mnie mi wojne robila. O to, ze krzywo spojrzalem na kolezanke. Boli mnie to, ze ja z jej znajomymi przebywam wiecej niz ze swoimi:/

Zawsze mi powtarza, ze to ja sie zmienilem:/. ale przeciez jestem taki sam.. Zrywala ze mna, bo bylem za spokojny > Nie rozumiem.. Trzeba cos zmienic w tym zwiazku, ale co?:)

Najlepiej zmień...kobietę. Sama jestem kobietą i wiem, co to za gierki... Ona nie wie czego chce, ale ty masz się jej podporządkować. Kłótnie są i będą...o wszystko...bo to tylko pretekst. Taki ma dziewczyna charakter - zadręczy Cię, odsunie od znajomych, broń Boże byś miał koleżanki... To nie jest miłość- miłość to zrozumienie, akceptacja... Nie uwiązanie  do siebie i traktowanie jak swoją własność...

9

Odp: Co zrobić? ;(

Tylko boje się, że nie znajde takiej jak ona;( Ona jest naprawde wspaniala. Tylko te dziecinne zachowania.. z niektorymi rzeczami przesadza. Ehh.. Nie wie czego chce? Mowi, ze wie, ze Kocha itp..:(

10

Odp: Co zrobić? ;(

Twoja dziewczyna to klasyczny mix kobiety bluszcza i wampira energetycznego, skutecznie ?oplata? wszystkie sfery Twojego życia, odbierając Ci przy tym chęć do czegokolwiek, chcąc Cię mieć tylko na wyłączność i uzurpując sobie prawo do Twojego życia. Już teraz skutecznie nakłada blokadę, na czynności, które były niejako odstresowaniem i odskocznią od życia we dwoje. Też masz prawo do swoich zainteresowań, życia niestłamszonego żadnymi zakazami i nakazami. Początek toksycznego związku, nim się obejrzysz, a będziesz bał się wychylić spod pantofla. Jak będzie dalej? Zależy tylko od Ciebie.

11

Odp: Co zrobić? ;(

Dobrze, zostawić ją? Ale ona dalej chce ze mna byc. powtarza mi to juz jakis czas.. Nie chce byc pantoflarzem. . nigdy nim nie bylem.. Wiadomo, ze tez swiety nie jestem, ale wydaje mi sie, ze takie wyjscia itp to nie powinny robic problemu. Jesli ja z nia bede teraz, a w przyszlosci bede trafial na glupie laski?;/ byl taki moment;/

12

Odp: Co zrobić? ;(

Wiesz, czemu chce z Tobą być?
Bo mówiąc najprościej jak się da, nigdzie indziej nie znajdzie drugiego takiego naiwniaka, który będzie słuchał jej we wszystkim, w myśl zasady ?Wyszła służka spod łóżka?.
Bo żaden szanujący się facet nie pozwoliłby na tak protekcjonalne traktowanie, bo w związku powinna być chociażby minimalna granica prywatności, niezależności-jakiejkolwiek.
Skąd wiesz,że w przyszłości będziesz trafiał na głupie laski?
A może właśnie teraz z tak z głupią laską jesteś, a gdzieś tam, jest ta normalna, która szanuje niezależność chłopaka i nie zachowuje się jak psychopatyczna harpia kontrolująca feceta na każdym kroku?
Wiesz, tylko głupiec powtarza wciąż te same błędy, oczekując za każdym razem innego rezultatu.
Dla mnie nie pomyślenia jest fakt tak chorej kontroli swojego faceta. Nie może być przykładowo tak? ?Ok, idź skarbie, tylko wracając w stanie upojenia, pamiętaj, że mieszkamy pod 4, nie dzwoń znów pod 3, bo sąsiedzi mnie rano zjedzą big_smile i nie zdeptaj przy okazji naszego mruczka, bo wiesz,że uwielbia spać na wycieraczce big_smile -po prostu nie zapomnij zapalić światła big_smile, albo ?Kochanie, masz chęć, wyskoczymy razem na piwo,chcesz umów kumpli, pokibicujemy razem Realowi big_smile? Można? Pewnie,że można.
Pytanie tylko, czy chcesz.

13

Odp: Co zrobić? ;(

Tak! Tego bym właśnie od niej oczekiwał! Ale jak by sie dowiedziała to byla by jazda..:/ Jeszcze pijany ? oj.. trudna sytuacja.. Jednak są te fajne kobitki:) Tylko miejmy nadzieje, że to sie zmieni jesli nie to niestety bede musial zostac sam:P Myslalem, ze trafilem na normalna dziewczyne w porównaniu do wczesniejszych xD ale to chyba pomylka. tylko wiecie jak szkoda tych dwoch lat? Wspolne wspomnienia itp. Wiecie jak  by bylo milo tak od niej uslyszec? tylko ja nie pamietam zeby tak ladnie do mnie mowila. Ja denerwuje to, ze ja gdzies wychodze, a ona siedzi w domu. Tylko ona nie chce nigdzie wychodzic! Poznawac moich znajomych? Zapomnij... Tylko jej znajomi sie licza. Ale to sie zmieni, albo to zaakceptuje albo sie pożegnam.

14

Odp: Co zrobić? ;(

Wreszcie mądrze prawisz smile

15

Odp: Co zrobić? ;(

Zgadzam się z Carpathia ... Też kiedyś byłam w długim związku tyle że mój facet zachowywał się jak Twoja dziewczyna .. A w końcu doszło do tego że robił mi awantury nawet o kuzynów z którymi miałam doskonały kontakt .. To się nie uda.  2 lata -tak sporo czasu ale Ty masz 20 lat chłopie ! To jest pryszcz ! Hmm głupie laski? Jeżeli nie będziesz patrzał tylko na cycki i tyłek to spotkasz i te mądre .. Bo ta obecna wyciśnie z Ciebie wszystkie soki..

Napisałeś "Boje sie, ze nie dam sobie rady psychicznie jak sie rozejdziemy." Wiadomo będziesz przez jakiś czas się czuł samotny i będzie Ci źle, ale jak masz pasje (piłkę) to nie bedzie tak źle bo przynajmniej bardziej skupisz się na tym co kochasz, do tego masz kupli więc zaczniesz trochę korzystać z życia ( to bardzo ważne żeby wyszaleć się za młodu).. ale to MINIE ..

Iiiii napisałeś "ciężko będzie znaleźć taka dziewczyna jak ona. Robi praktycznie wszystko w domu" a co to jakieś wielkie halo? Osobiście uważam że każda dziewczyna powinna dbać o dom i sama również to robię .. więc jest już nas 2 na świecie- a sądzę że TAKICH jest mnóstwo.. Więc nie przesadzaj kolego wink A co z tego jak by robiła Ci wszystko w domu a na powitanie z pracy od progu wiercenie dziury w głowie i kłótnie - Czy żadna koleżanka z pracy Cie nie dotykała...

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026