Hej,
dwa tygodnie temu przez Internet poznałam faceta, po tygodniu pisania, w niedzielę spotkaliśmy się- było fajnie, po spotkaniu przysłał smsa. odezwał się w poniedziałek i wtorek, w środę długo się nie odzywał więc napisałam mu wieczorem smsa co słychać- odpisał i zaproponował spotkanie w niedzielę, jutro. w czwartek przysłał mi maila, że zepsuł mu się telefon i w piątek będzie już dostępny pod tel. odpisałam mu również na tego maila i... od tamtej pory cisza..
nie wiem co z jutrem, nie wiem dlaczego milczy.. cały dzień siedzę i ryczę.. nie wiem, co znów zrobiłam źle i dlaczego on przestał się odzywać...:(
Podobne tematy
Elle, widzę, że masz w zwyczaju opłakiwać każdą kilkudniową znajomość internetową...
Jeśli masz do niego nr to przecież możesz zadzwonić i zapytać co z jutrzejszym spotkaniem. Jeśli nie masz - trudno. Zajmij się poznawaniem kolejnych. I nie becz po każdym, który Ci nie odpisze...
No właśnie.
Ja na przykład jutro mam czas. ![]()