Witam wszystkich po dosc dlugiej przerwie.Juz jakis czas temu opisywalem na tym forum o moim problemie z zona (juz byla ) i o tym jak nie moglem poradzic sobie z rozstaniem.Dla przypomnienia tutaj jest moj watek http://www.netkobiety.pl/t34839.html
Tamten etap zycia zostal juz zamkniety ale mam teraz inny problem.Od kwietnia jestem z dziewczyna,jest naprawde super,jest kochajaca,wyrozumiala,dobra jest mi z Nia naprawde dobrze.Gdy jestem w pracy to tesknie za Nia,ciagle do siebie dzwonimy i piszemy smsy.Moglbym powiedziec ze jestesmy idealna para.Problem polega na tym ze nie wiem czy ja kocham,wiem ze to dziwne ale tak jest.Zastanawiam sie czy ze mna jest cos nie tak czy to przezycia z poprzedniego zwiazku to spowodowaly.Moze ja juz nie potrafie kochac,nie wiem.Czy mozna byc z kims szczesliwym nie bedac pewnym swoich uczuc?Napiszcie co o tym sadzicie,moze macie jakies rady.Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.