hej.
Jutro rozpoczynam pracę. Długo jej szukałam, na szczęście się udało i jestem bardzo zadowolona z miejsca, w którym będę pracowała. Zarobki są bardzo atrakcyjne, szef miły i myślę, że porządny. Dobrze wspominam rozmowę kwalifikacyjną i masę innych formalności.
Mam osiemnaście lat, uczę się zaocznie i bardzo chciałam już pracować. Przyjęto mnie w restauracji jako sprzedawcę.
Teraz tylko... Naprawdę łapie mnie stres na myśl o jutrze. Wiadomo, chciałabym 'nie utonąć' gdy pracodawca i koledzy wrzucą mnie na 'głęboką wodę'.
Czy moglibyście przybliżyć mi, jak wyglądał wasz pierwszy dzień w pracy i czy bardzo strasznie było?
Proszę o kilka słów otuchy:)
Podobne tematy
Wszyscy będą wiedzieli że jesteś nowa ,będą się dużo wypytywać ,pokazywać ,oprowadzać itp. Nawet nie wiesz kiedy ci czas zleci.. Ważne żeby na początku za dużo nie mówić (broń Boże nie wymądrzać) dużo słuchać i obserwować z kim można na ile sobie pozwolić
.Dużo uśmiechu ,pamiętaj jak cię widzą tak cię piszą .Jesteś jak czysta kartka ,co będzie na niej zapisane to tylko od ciebie zależy ![]()
Powodzenia 3mam kciuki ![]()
jejka, dziękuję.
Jedna wypowiedź, ale już mnie jakoś podnosi na duchu.
Kurczę, co mi odbiło, żeby tak strasznie się bać ! ![]()
reddust I jak tam ci poszło? Dałaś radę? ![]()
Jakos leci, chociaz nie zawsze jest przyjemnie. Wciaz sie ucze, niestety czas bardzo mi sie dluzy. Pracuje czasem 8 a czasem 10godzin na stojaco. Nie wolno mi nawet na sekunde usiasc. Nawet gdy nie ma co robic to trzeba udawac ze sie cos robi. Poki co praca nie meczy mnie psychicznie, bardziej fizycznie. Ranki na rekach, odciski na nogach i spuchniete nogi, ze zmuszona bylam pozyczyc buty od mojego faceta o.O bo w swoje sie nie mieszcze xd
Powiem Ci, że zawsze tak jest. Będziesz na początku miała etap, że chciałabyś rzucić pracę w cholerę i przeklnąć jak tylko można.
Potem Ci przejdzie i będzie z górki ![]()