netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

23 odpowiedzi3 463 wyświetleniazałożony przez Natashaa21, 01.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1 Ostatnio edytowany przez Natashaa21 (2013-10-01 19:23:33)

Temat: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Witajcie .

Zdecydowałam się że założe wątek. ,chodzi tutaj o moją  22 letnią siostrę. Chciałabym poznac wasze zdanie.
Ona w tym  roku dopiero zdaje mature ,uczęszcza do liceum wieczorowego .. chciałaby isc na studia ( zaoczne )
jeśli chodzi o naukę wyniki ma dobre, to matury się przygotowuje .. mam nadzieje że jej się uda.
Dlaczego jest tak w tyle z nauką? W czasach gimnazjum , było ciężko z nią wytrzytrzymac ..okres buntu młodzieńczego  ,i brak porozumienia z rodziną..
nie chodziła do szkoły ,wagarowała.. nie zdała 3 razy w klasie 2 gimnazjum , przechodziła depresje, miała próbę spomobójczą,okaleczała się. były zalalecenia żeby udac się z nia do psychiatry,ale mama to zbagatelizowała..  raz widziałam jak wyszła z domu ,niby do szkoły.. czekała za blokiem aż mama pójdzie do pracy..a potem wraciła do domu, i kłada się spac? nie szlaja się z nikim po mieście .

Teraz jest inaczej, zmądrzała .. dorosła, zaczeła się uczuc..i to efektywnie.

Problem polega na tym ,że ojciec oznajmij ostatnio że nie wesprze jej finansowo, jeżeli pójdzie na studia tłumacząc `ze jej czas już minął.
wiadomo będzie mogła pracowac, ale liczac na jego wsparcie byłoby jej łatwiej.. obawia się ze sama nie da rady..
Mama jest za siostrą. cieszy się że sie stara..ale głową rodziny jest ojciec..

Z jednej strony , każdy ma prawo popełniac jakies błędy..ale czasami rozumiem ojca, bo za błędy trzeba płacic

Co myślicie na ten temat?

2

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Myślę, że przy zaocznych studiach można pójść do pracy, na spokojnie się utrzymać, i - jak to ładnie określiłaś - nie korzystać ze wsparcia finansowego rodziców. Rozumiem Twojego tatę. On też by chciał w końcu zacząć inwestować pieniądze w coś dla siebie, dla Twojej mamy, zamiast permanentnie wspomagać dorosłą córkę, która nie potrafi się ogarnąć.

3

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Też tak myśle, że powinna dac sobie rade. Na dzienne chyba nie pójdzie ,stwierdziła że nie chce nalegac na żadną pomoc ze strony ojca, nie prosiła go nawet o to.
No i jeszcze ma mnie na utrzymaniu , sama studiuje dziennie. Dorywczo sobie dorabiam, ale wiadomo że to jednak za mało.

4

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
Natashaa21 napisał/a:

..../..../....

nie chodziła do szkoły ,wagarowała.. nie zdała 3 razy w klasie 2 gimnazjum , przechodziła depresje, miała próbę samobójczą,okaleczała się. były zalecenia żeby udać się z nia do psychiatry,ale mama to zbagatelizowała..  raz widziałam jak wyszła z domu ,niby do szkoły.. czekała za blokiem aż mama pójdzie do pracy..a potem wracała do domu, i kładła się spać? nie szlaja się z nikim po mieście .

Teraz jest inaczej, zmądrzała .. dorosła, zaczęła się uczyć..i to efektywnie.

Problem polega na tym ,że ojciec oznajmij ostatnio że nie wesprze jej finansowo, jeżeli pójdzie na studia tłumacząc, że jej czas już minął.
wiadomo będzie mogła pracować, ale licząc na jego wsparcie byłoby jej łatwiej.. /..../.....

Studia już się rozpoczęły, więc chyba problem dofinansowania przez ojca jest już nieaktualny.
Mnie tutaj co innego zastanowiło.
Dziewczyna swoim zachowaniem pokazywała, jak bardzo jest nieszczęśliwą, a mama zbagatelizowała propozycję wizyty u psychiatrii.
Teraz postawa taty, być może słuszna, ale sprawa siostry zachowań nie została rozwiązana, a problem zamieciony pod dywan.
Kiedyś to wyjdzie.
A jaka jest Twoja relacja z rodzicami i z siostrą?

5

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Ojca nie rozumiem, bo to jego dziecko, muszą być jakieś przyczyny jej zachowania wcześniej. Teraz dziewczyna pozbierała się i nadgania, a tata się mści i zamiast pomagać, wesprzeć, to karze i działa destruktywnie. Dziewczyna jeśli się uczy ma prawo zaskarżyć ojca o alimenty. Oczywiście zachowuje się bardziej dorośle i odpowiedzialnie niż ojciec, ale miło jej nie jest.
Ojciec działo po prostu wrogo i destrukcyjnie, jeśli w dziewczynie siedzi to co było przyczyną jej poprzednich problemów może się znowu obudzić. Wspieraj ją chociaż ty i dobrze, że matka jest za nią. A może wy pogadacie z ojcem.Przecież,to jego postępowanie jest nieracjonalne i wygląda, jakby sam miał kłopoty z odpowiedzialnością.

6

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Nie rozumiem stwierdzenia jej czas minął.. przeciez nawet gdyby była na studiach normalnie, bez opóźnienia w latach to by ich jeszcze nie skończyła więc tata by chyba nadal łożył na jej  utrzymanie?

Idąc za tym argumentem porozmawiałabym z tatą, żeby chociaż zgodził się pomagać na starcie dopóki siostra nie znajdzie pracy i nie będzie sama w stanie się utrzymać.

Szkoda mi Twojej siostry. Ogarneła się, konczy szkołe, chce podjąć studia. I nie może liczyć na rodziców w tej kwestii. Przykre.

7 Ostatnio edytowany przez Natashaa21 (2013-10-02 01:42:17)

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
cisza to ja napisał/a:
Natashaa21 napisał/a:

..../..../....

nie chodziła do szkoły ,wagarowała.. nie zdała 3 razy w klasie 2 gimnazjum , przechodziła depresje, miała próbę samobójczą,okaleczała się. były zalecenia żeby udać się z nia do psychiatry,ale mama to zbagatelizowała..  raz widziałam jak wyszła z domu ,niby do szkoły.. czekała za blokiem aż mama pójdzie do pracy..a potem wracała do domu, i kładła się spać? nie szlaja się z nikim po mieście .

Teraz jest inaczej, zmądrzała .. dorosła, zaczęła się uczyć..i to efektywnie.

Problem polega na tym ,że ojciec oznajmij ostatnio że nie wesprze jej finansowo, jeżeli pójdzie na studia tłumacząc, że jej czas już minął.
wiadomo będzie mogła pracować, ale licząc na jego wsparcie byłoby jej łatwiej.. /..../.....

Studia już się rozpoczęły, więc chyba problem dofinansowania przez ojca jest już nieaktualny.
Mnie tutaj co innego zastanowiło.
Dziewczyna swoim zachowaniem pokazywała, jak bardzo jest nieszczęśliwą, a mama zbagatelizowała propozycję wizyty u psychiatrii.
Teraz postawa taty, być może słuszna, ale sprawa siostry zachowań nie została rozwiązana, a problem zamieciony pod dywan.
Kiedyś to wyjdzie.
A jaka jest Twoja relacja z rodzicami i z siostrą?

Ona w tym roku piszę mature.
Wiesz ,to nie jest zła dziewczyna , ona nie pije,nie cipa,nie ma problemów z prawem..wręcz przeciwnie.
jesteśmy bardzo podobne do siebie .
Jest strasznie cicha ,zamknięta w sobie.. nigdy nie miała przyjaciół.

Moja mama musiała wręcz siłą wyprowadzac ją z domu.... były błaganiia  że nie chce isc..płacz ,histeria..
nie wiedziała jak do niej dotrzec ..czesto traciła do niej cierpliwosc.


Żaliła się że klasa jej nie akceptuje, nikt z nią nie rozmawia..


Prawda jest taka że mamy ostrego ojca,(gdy był młodszy miał problemy z alkoholem ) często też zdarzały się awantury u nas w domu i przemoc. Od małego właśnie ona najbardziej obrywała..
Ja wyjechałam na studia,mam spokój,zresztą do mnie tak nie skakał ,jak do mojej siostry.


Moja mama nie poszła z nią do lekarza, dlatego `bo co ludzie powiedzą , mimo zalaceń psychologa..była przez niego badana.


Ja zawsze bardzo ją wspierałam, pomagałam jak tylko mogłam .. czasami musiałam ,ubrac jej buta..na nogę ,bo ona wpadła w płacz,gdy nie mogła zawiązac sznurówki.

8 Ostatnio edytowany przez Natashaa21 (2013-10-02 01:56:38)

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
Kurcze napisał/a:

Ojca nie rozumiem, bo to jego dziecko, muszą być jakieś przyczyny jej zachowania wcześniej. Teraz dziewczyna pozbierała się i nadgania, a tata się mści i zamiast pomagać, wesprzeć, to karze i działa destruktywnie. Dziewczyna jeśli się uczy ma prawo zaskarżyć ojca o alimenty. Oczywiście zachowuje się bardziej dorośle i odpowiedzialnie niż ojciec, ale miło jej nie jest.
Ojciec działo po prostu wrogo i destrukcyjnie, jeśli w dziewczynie siedzi to co było przyczyną jej poprzednich problemów może się znowu obudzić. Wspieraj ją chociaż ty i dobrze, że matka jest za nią. A może wy pogadacie z ojcem.Przecież,to jego postępowanie jest nieracjonalne i wygląda, jakby sam miał kłopoty z odpowiedzialnością.

Ona powiedziała że nie będzie o tym rozmawiała z ojcem ,bo sama wie że nie ma prawa..tego od niego oczekiwac.
Nie jest jej miło, ale wiesz ona przyjmuje wszystko na klate.
Nikt od niego nie chce.
Ja rozmawiałam ze znajomymi o kosztach s na studiach zaocznych.. gdyby chciała się sama wyprowadzic.
Mogła by wynając mieszkanie ze studentami (sama tak robie ,500 zł płace )
U mnie na uczelini kierunki zaoczne  U. GDAŃSKI wachają się o 400,500  zł a są nawet i droższe.
Do tego sama się ubierz,zjedz coś .. nie wiem jak jest na studiach zaocznych ,ale ja u siebie na dziennych  mam mase książek materiałów,które też kosztowały sporo .
Więc ona się boi ,że nie da sobie z tym rady.. bo jak nie wyjdzie i wrócic z podkulonym ogonem do ojca, to będzie czuła porażkę.




Zawsze mówił że ma isc pracy ,i może byc to nawet sprzątanie ulic..cały czas ją z niechęca..
kiedyś powiedział że powinna sobie darowac naukę, bo przeciez i tak tej szkoły nie da rady skończyc.

9

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Nie bedę się rozpisywać o ojcu, ale jak bym go dorwała, to pierze by leciało. Z tego co piszesz to jest on tylko i wyłączną przyczyną problemów twojej siostry i jak dalej tak pójdzie to zmarnuje jej życie do końca. Dziewczyna w takiej sytuacji i po takich przejściach ma prawo, być taka jak jest . Mało, jesli zdobyła się na takie ambicje to znaczy, że naprawdę trzeba jej pomóc. Wiem, że tego nie zrobi ale,do 25 roku życia należą się jej alimenty, a ojciec łaski nie robi, że placi, bo to jego zasrany obowiązek. Widać, z tego co piszesz, nie będę owijała w bawełnę, że to jakiś gbur, bez pojęcia o świecie i swoich obowiązkach, nawet wobec własnych dzieci, natomiast z potrzebą dominowania i "zawiadywania" życiem innych, i tak się to potem kończy, jak z twoją siostrą. Na dziennych studiach są rózne stypendia, jak by jej udało się zdobyć stypendium socjalne i rektorskie, a są jeszcze artystyczne, sportowe, nie musiałaby tak harować, bo ona za dużo już przeszła. Ojca też mógł by ktoś oświecić, że łaski nie robi dokładać sie musi, a sprzątać to niech sam idzie, co za ludzie z tych niektórych ojców.Powinnaś przeprowadzić ty rozmowę z matką, próbować ją przekonać, żeby z tym całym ojcem spróbowała porozmawiać. Jak sie obie wykształcicie to bedzie z was kiedyś dumny, chyba że on już ludzkich uczuć wcale nie ma.
A same /to, już poza wątkiem, ale powstrzymać się nie mogę/ uważajcie kogo bierzecie na mężów, żeby nie męczyć siebie i dzieci z takim indywiduum, bo potem życia nie ma tylko gehenna.

10

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Moja droga. Rozumiem obawy Twojej siostry, ale może niech najpierw dokładnie "policzy" ile co będzie ją kosztować zanim wpadnie w panikę.

Ja sama studiowałam zaocznie w innym mieście. Pracowałam. Sama opłacałam studia, wszelkie rachunki, sama się żywiłam i "ubierałam". Na pomoc rodziców liczyć nie mogłam, bo najzwyczajniej w świecie nie było ich stać.

Jeśli siostra chce wyjechać na studia do innego miasta, niech najpierw rozejrzy się porządnie za niedrogim lokum (mieszkanie studenckie, stancja, akademik). Niech sprawdzi jakie są warunki na rynku pracy w danym mieście- niech zacznie szukać pracy dużo wcześniej. Przed rozpoczęciem roku akademickiego a zakończeniem liceum jest sporo czasu. Może wykorzystać go na zarobienie pieniążków na start.
Na studiach jest też coś takiego jak stypendium. Nie wiem jaka jest wasza sytuacja materialna, ale być może będzie mogła starać się o stypendium socjalne, wyżywieniowe. Od drugiego roku istnieje również dla niej szansa zdobycia stypendium naukowego- skoro dobrze się uczy, nie będzie  z tym problemu.
Co do pomocy naukowych na studiach zaocznych- oczywiście każda uczelnia ma inne wymagania ale wydaje mi się, że na pewno ich koszt nie będzie taki jak tych na studiach dziennych. Zresztą przy każdej uczelni działa biblioteka i czytelnia w której można do woli korzystać z pomocy naukowych.

Jeżeli wybiera się na studia w rodzinnym mieście, sprawa jest łatwiejsza. Wystarczy, że znajdzie pracę aby móc opłacić studia.

11

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
troublemaker napisał/a:

Moja droga. Rozumiem obawy Twojej siostry, ale może niech najpierw dokładnie "policzy" ile co będzie ją kosztować zanim wpadnie w panikę.

Ja sama studiowałam zaocznie w innym mieście. Pracowałam. Sama opłacałam studia, wszelkie rachunki, sama się żywiłam i "ubierałam". Na pomoc rodziców liczyć nie mogłam, bo najzwyczajniej w świecie nie było ich stać.

Jeśli siostra chce wyjechać na studia do innego miasta, niech najpierw rozejrzy się porządnie za niedrogim lokum (mieszkanie studenckie, stancja, akademik). Niech sprawdzi jakie są warunki na rynku pracy w danym mieście- niech zacznie szukać pracy dużo wcześniej. Przed rozpoczęciem roku akademickiego a zakończeniem liceum jest sporo czasu. Może wykorzystać go na zarobienie pieniążków na start.
Na studiach jest też coś takiego jak stypendium. Nie wiem jaka jest wasza sytuacja materialna, ale być może będzie mogła starać się o stypendium socjalne, wyżywieniowe. Od drugiego roku istnieje również dla niej szansa zdobycia stypendium naukowego- skoro dobrze się uczy, nie będzie  z tym problemu.
Co do pomocy naukowych na studiach zaocznych- oczywiście każda uczelnia ma inne wymagania ale wydaje mi się, że na pewno ich koszt nie będzie taki jak tych na studiach dziennych. Zresztą przy każdej uczelni działa biblioteka i czytelnia w której można do woli korzystać z pomocy naukowych.

Jeżeli wybiera się na studia w rodzinnym mieście, sprawa jest łatwiejsza. Wystarczy, że znajdzie pracę aby móc opłacić studia.

Problem polega na tym ,że tata  nie zgadza się nawet na studiowanie siostry. ojciec nie chce jej utrzymywac.;/
Nie wiem czy pozwoli jej mieszkac u nas w domu i się uczuc. A nawekt jeśli tak , to i tak ma się sama utrzymywac.
Nawet teraz gdy się uczy, on cały czas wypomina jej ,że powinna znalesc sobie coś na pół etatu ..i i pracowac do południa.
Nie wiem czy mogłaby to pogodzic , zajęcia ma 4 razy w tygodniu.po kilka godzin wieczornych  no i jeszcze się uczy. Często rozmawiamy ze sobą telefonicznie ,i mi opowiada ..jak cała sytuacja się rozwija.

Jeśli chodzi o stypendium socjalne , to tutaj raczej nie ma szans .. ojciec ma dobrą prace ,sporo zarabia.

Nie wiem ,sytuacja jest beznadziejna naprawdę.
Dobrze że w mojej sytuacji ,nie ma się z czego wywinąc . I musi płacic, bo tez był tak miała.

12

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
Natashaa21 napisał/a:

Problem polega na tym ,że tata  nie zgadza się nawet na studiowanie siostry. ojciec nie chce jej utrzymywac.;/
Nie wiem czy pozwoli jej mieszkac u nas w domu i się uczuc. A nawekt jeśli tak , to i tak ma się sama utrzymywac.
Nawet teraz gdy się uczy, on cały czas wypomina jej ,że powinna znalesc sobie coś na pół etatu ..i i pracowac do południa.
Nie wiem czy mogłaby to pogodzic , zajęcia ma 4 razy w tygodniu.po kilka godzin wieczornych  no i jeszcze się uczy. Często rozmawiamy ze sobą telefonicznie ,i mi opowiada ..jak cała sytuacja się rozwija.

Jeśli chodzi o stypendium socjalne , to tutaj raczej nie ma szans .. ojciec ma dobrą prace ,sporo zarabia.

Nie wiem ,sytuacja jest beznadziejna naprawdę.
Dobrze że w mojej sytuacji ,nie ma się z czego wywinąc . I musi płacic, bo tez był tak miała.

Twoja siostra jest dorosła więc Twój tata może sobie się nie zgadzać na jej studiowanie. Ona ma prawo robić co chcę. \
Co do tego, że nie będzie jej utrzymywał, no to niestety tego nie przeskoczysz. Aczkolwiek, dalej podtrzymuje to co napisałam wyżej. Wszystko się da, trzeba tylko chcieć.

Przyszło mi też do głowy, że skoro sytuacja jest tak beznadziejna, niech Twoja siostra znajdzie prace, wyprowadzi się, zacznie odkładać pieniądze i pójdzie na studia rok później. żadna tragedia

13

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
troublemaker napisał/a:
Natashaa21 napisał/a:

Problem polega na tym ,że tata  nie zgadza się nawet na studiowanie siostry. ojciec nie chce jej utrzymywac.;/
Nie wiem czy pozwoli jej mieszkac u nas w domu i się uczuc. A nawekt jeśli tak , to i tak ma się sama utrzymywac.
Nawet teraz gdy się uczy, on cały czas wypomina jej ,że powinna znalesc sobie coś na pół etatu ..i i pracowac do południa.
Nie wiem czy mogłaby to pogodzic , zajęcia ma 4 razy w tygodniu.po kilka godzin wieczornych  no i jeszcze się uczy. Często rozmawiamy ze sobą telefonicznie ,i mi opowiada ..jak cała sytuacja się rozwija.

Jeśli chodzi o stypendium socjalne , to tutaj raczej nie ma szans .. ojciec ma dobrą prace ,sporo zarabia.

Nie wiem ,sytuacja jest beznadziejna naprawdę.
Dobrze że w mojej sytuacji ,nie ma się z czego wywinąc . I musi płacic, bo tez był tak miała.

Twoja siostra jest dorosła więc Twój tata może sobie się nie zgadzać na jej studiowanie. Ona ma prawo robić co chcę. \
Co do tego, że nie będzie jej utrzymywał, no to niestety tego nie przeskoczysz. Aczkolwiek, dalej podtrzymuje to co napisałam wyżej. Wszystko się da, trzeba tylko chcieć.

Przyszło mi też do głowy, że skoro sytuacja jest tak beznadziejna, niech Twoja siostra znajdzie prace, wyprowadzi się, zacznie odkładać pieniądze i pójdzie na studia rok później. żadna tragedia

Masz racje . Złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy". Nie musi się wdawac w łaski ojca, sama powinna coś zadziałac.

14

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

moim zdaniem jesli dziecko chce sie uczyc rodzice powinni je wspierac...ale tez znam takich co sie odcinaja..

15

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
Brunica napisał/a:

Myślę, że przy zaocznych studiach można pójść do pracy, na spokojnie się utrzymać, i - jak to ładnie określiłaś - nie korzystać ze wsparcia finansowego rodziców. Rozumiem Twojego tatę. On też by chciał w końcu zacząć inwestować pieniądze w coś dla siebie, dla Twojej mamy, zamiast permanentnie wspomagać dorosłą córkę, która nie potrafi się ogarnąć.

Z tekstu wynika iż tak było dawniej a ona  z tego wyrosła.

16

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
troublemaker napisał/a:
Natashaa21 napisał/a:

Problem polega na tym ,że tata  nie zgadza się nawet na studiowanie siostry. ojciec nie chce jej utrzymywac.;/
Nie wiem czy pozwoli jej mieszkac u nas w domu i się uczuc. A nawekt jeśli tak , to i tak ma się sama utrzymywac.
Nawet teraz gdy się uczy, on cały czas wypomina jej ,że powinna znalesc sobie coś na pół etatu ..i i pracowac do południa.
Nie wiem czy mogłaby to pogodzic , zajęcia ma 4 razy w tygodniu.po kilka godzin wieczornych  no i jeszcze się uczy. Często rozmawiamy ze sobą telefonicznie ,i mi opowiada ..jak cała sytuacja się rozwija.

Jeśli chodzi o stypendium socjalne , to tutaj raczej nie ma szans .. ojciec ma dobrą prace ,sporo zarabia.

Nie wiem ,sytuacja jest beznadziejna naprawdę.
Dobrze że w mojej sytuacji ,nie ma się z czego wywinąc . I musi płacic, bo tez był tak miała.

Twoja siostra jest dorosła więc Twój tata może sobie się nie zgadzać na jej studiowanie. Ona ma prawo robić co chcę. \
Co do tego, że nie będzie jej utrzymywał, no to niestety tego nie przeskoczysz. Aczkolwiek, dalej podtrzymuje to co napisałam wyżej. Wszystko się da, trzeba tylko chcieć.

Przyszło mi też do głowy, że skoro sytuacja jest tak beznadziejna, niech Twoja siostra znajdzie prace, wyprowadzi się, zacznie odkładać pieniądze i pójdzie na studia rok później. żadna tragedia

Są jeszcze alimenty

17 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-10-02 10:42:42)

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
Promykslonca napisał/a:

moim zdaniem jesli dziecko chce sie uczyc rodzice powinni je wspierac...ale tez znam takich co sie odcinaja..

Powinni ale nie muszą.


Katarzynka82 napisał/a:

Są jeszcze alimenty

tak są, pytanie tylko czy siostra autorki chcę na taką batalie do sądu się udać. Czy nie lepiej po prostu zacząć radzić sobie samemu- jak na dorosłego człowieka przystało.

18

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Najważniejsze dla niej, żebys chociaż ty ją wspierała i czuwała niejako nad nią. Jak bedzie jej  bardzo źle, to może matka jej pomoże. Ja radziłabym jej wyprowadzić sie jednak z domu, bo tam nic dobrego ją  juz nie czeka. Najwyżej ten ... tatusiek, jej znowu krzywdę zrobi.Niech idzie na zaoczne studia, znajdzie sobie pracę, choćby telemarketera czy w  Mac Donalds, ta radę. Tylko niech wie, że ma matkę i siostrę. Jakie to smutne, jak dziecko jest niszczone przez własnego ojca, że tez nikt nie może mu uświadomić kim jest naprawdę. A czy wy czasem nie jesteście wierzący, może by z księdzem pogadać. Taki tyran musi od kogoś usłyszeć prawdę.

19

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Zazwyczaj na studia zaoczne decydują się osoby, które chcą się usamodzielnić. Zdecydowana większość zaocznych studentów to osoby normalnie pracujące na etacie, często mające rodzinę. Twoja siostra chce studiować zaocznie i nadal być na garnuszku rodziców. Zasłania się magicznym "nie dam rady". Tylko dlaczego ona ma sobie nie poradzić, podczas gdy radzą sobie tysiące innych osób?

Po pierwsze - rozeznanie. Zamiast tworzyć czarne scenariusze warto najpierw sprawdzić ile naprawdę kosztują studia na wybranej uczelni i kierunku.
Po drugie - dorosła rozmowa z rodzicami. Nie z perspektywy roszczeniowego dziecka. Może da się coś rozsądnego ustalić? Np. możliwość mieszkania w domu rodzinnym (chociaż wątpię czy to było dobre) połączone z pracą i studiowaniem? Lub jakaś niewielka kwota dorzucana do budżetu studentki przez określony czas (resztę by sobie dorobiła)? Przyznaję, że ja też nie byłabym zachwycona gdyby dorosłe dziecko zakomunikowało mi, że zamierza się wyprowadzić, studiować zaocznie a ja mam to wszystko bez mrugnięcia okiem sponsorować przez najbliższe 3-5 lat.
Po trzecie - samodzielność. Najwyższy czas się uniezależnić od rodziców. Do tego powinna dążyć Twoja siostra zamiast oczekiwania na pomoc. Ma jeszcze prawie rok. To dużo czasu. Może znaleźć sobie jakąś pracę na wakacje. Właściwie może znaleźć coś dorywczego już teraz. Musi sobie wcześniej znaleźć mieszkanie w mieście, do którego chce się wyprowadzić. I pracę w tym mieście, która nie będzie kolidowała za studiami. Jeśli pokaże, że jest osobą dorosłą, że jej decyzje są świadome i nie są fanaberiami dużego dziecka - może uda się nawet uzyskać jakieś finansowe wsparcie od ojca.

20

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Natashaa21,
daleka jestem od osądzania kogokolwiek, ale to o czym napisałaś świadczyć może o tym, że źle dzieje się w Twojej rodzinie.
Może więc by namówić siostrę na terapie ddd /dorosłe dziecko z rodziny dysfunkcyjnej/ bo taka terapia pozwoli siostrze zrozumieć,
co się w jej życiu działo, a także rozbroić towarzyszące temu emocje.
Teraz wszystko jakby zostało uśpione, ale fala nowych niepowodzeń spowodować może nawrót choroby i zachowań.
Ten właśnie rok może wiele zadziałać i siostra mając dobry fundament pójdzie przez życie bez obaw ze studiami, czy bez.
Czasami zdarza się, że rodzice są toksyczni dla własnych dzieci, co je niszczy.
Terapia pozwoli siostrze dojrzeć.
Pozdrawiam.

21 Ostatnio edytowany przez elfiona (2013-10-02 16:55:54)

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Z jednej strony rozumiem trochę ojca - chce być konsekwentny w wychowaniu. Uważa, że jeśli córka nie uczyła się, tylko wagarowała, to powinna teraz ponieść odpowiedzialność za tę swoją młodzieńcza głupotę.

Z drugiej strony - szkoda dziewczyny, która może faktycznie przechodziła załamanie w tamtym okresie życia, nie otrzymała pomocy, a teraz dodatkowo spada na nią "bicz" w postaci niezrozumienia ze strony ojca.

Tak czy owak: ojciec płacić musi. Podałabym go do sądu o alimenty. Skoro dużo zarabia, to nie zbiednieje od tych 300 zł miesięcznie. Dziewczyna może postarać się o stypendium rektora - na mojej uczelni wynosi ono 600 zł! - i już ma na utrzymanie w średniej wielkości mieście. Do tego lekka, np. weekendowa, praca - i żyć, nie umierać. smile

22

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
troublemaker napisał/a:
Promykslonca napisał/a:

moim zdaniem jesli dziecko chce sie uczyc rodzice powinni je wspierac...ale tez znam takich co sie odcinaja..

Powinni ale nie muszą.


Katarzynka82 napisał/a:

Są jeszcze alimenty

tak są, pytanie tylko czy siostra autorki chcę na taką batalie do sądu się udać. Czy nie lepiej po prostu zacząć radzić sobie samemu- jak na dorosłego człowieka przystało.

Ona nie chce się sądzic, sama jej mówiłam że jest taka mozliwosc , ale ona nie zamierza stawac przeciwko ojcu i z nim walczyc , z nerwów by chyba nie wytrzymała ,zresztą całej naszej rodzinie byłoby ciężko.

23 Ostatnio edytowany przez Natashaa21 (2013-10-02 20:38:43)

Odp: Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.
vinnga napisał/a:

Zazwyczaj na studia zaoczne decydują się osoby, które chcą się usamodzielnić. Zdecydowana większość zaocznych studentów to osoby normalnie pracujące na etacie, często mające rodzinę. Twoja siostra chce studiować zaocznie i nadal być na garnuszku rodziców. Zasłania się magicznym "nie dam rady". Tylko dlaczego ona ma sobie nie poradzić, podczas gdy radzą sobie tysiące innych osób?

Po pierwsze - rozeznanie. Zamiast tworzyć czarne scenariusze warto najpierw sprawdzić ile naprawdę kosztują studia na wybranej uczelni i kierunku.
Po drugie - dorosła rozmowa z rodzicami. Nie z perspektywy roszczeniowego dziecka. Może da się coś rozsądnego ustalić? Np. możliwość mieszkania w domu rodzinnym (chociaż wątpię czy to było dobre) połączone z pracą i studiowaniem? Lub jakaś niewielka kwota dorzucana do budżetu studentki przez określony czas (resztę by sobie dorobiła)? Przyznaję, że ja też nie byłabym zachwycona gdyby dorosłe dziecko zakomunikowało mi, że zamierza się wyprowadzić, studiować zaocznie a ja mam to wszystko bez mrugnięcia okiem sponsorować przez najbliższe 3-5 lat.
Po trzecie - samodzielność. Najwyższy czas się uniezależnić od rodziców. Do tego powinna dążyć Twoja siostra zamiast oczekiwania na pomoc. Ma jeszcze prawie rok. To dużo czasu. Może znaleźć sobie jakąś pracę na wakacje. Właściwie może znaleźć coś dorywczego już teraz. Musi sobie wcześniej znaleźć mieszkanie w mieście, do którego chce się wyprowadzić. I pracę w tym mieście, która nie będzie kolidowała za studiami. Jeśli pokaże, że jest osobą dorosłą, że jej decyzje są świadome i nie są fanaberiami dużego dziecka - może uda się nawet uzyskać jakieś finansowe wsparcie od ojca.

Nie wiem gdzie wyczytałaś, że ojciec ma ją sponsorowac ..nic takiego nie napisałam.
Ale on nawet złotówki nie chce się dorzucic.. i w  tym jest problem .
Chociaż masz racje, może podejmując jakieś korki .. zaimponuje ojcu,i uzyska jego poparcie w swoich planach.
Wiem że powinna z nim porozmawiac, ale oni nigdy nie mieli ze sobą żadnych  dobrych kontaktów, wręcz nie potrafią ze sobą dyskutowac.
Czasami jak potrzebuje jakiegoś grosza, to nie potrafi podejsc do ojca i go o niego poproscic .
Nie wiem czy ze wstydu , czy strachu że odmówi ..


Ja mam koleżanki które też właśnie żyją w ten sposób. .. same się utrzymujac,i wiem że tak można .. ale wszystkie narzekają na brak wolnego czasu, zmęczenie ..i wieczne zabieganie.
Ja bym tak nie chciała ;D
Fakt , mam tez doprywczą prace weekendową, nie ciagne od ojca bóg wie ile.. ale też mam świadomosc ze gdyby coś poszło nie tak ,i bym tą robote straciła..to nic wielkiego by się nie stało, i nie bałabym się ,że nie mam za co rachunki popłacac.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja siostra.. i jej życie. Proszę o wasze zdanie , w pewnej sprawie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026