netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

13 odpowiedzi5 182 wyświetleniazałożony przez Zmartwiony18, 19.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Witam wink

Dla odmiany napiszę dzisiaj jakiś pogodny wątek. W skrócie mam 18 lat jestem z dziewczyną rok młodszą od 7 miesięcy. Chciałbym usłyszeć jak u was to wszystko wygląda w sferze seksualnej i związkowej, jak tam z kłótniami, jaki podział obowiązków, jakie wykształcenie(czy też ma wpływ na życie), hobby, wspólne spędzanie czasu razem, ile czasu jesteście razem, co się zmieniło w waszym związku itd. Ogólnie proszę opiszcie jak wygląda wasz związek, może ja popełniam jakieś błędy w swoim zachowaniu wink Chciałbym po prostu poczytać jak tam u bardziej doświadczonych osób związek wygląda.

Dopiero wchodzę w dorosłe życie, a chciałbym się zachowywać jak dorosły i prawdziwy mężczyzna oraz żeby mój związek z ukochaną był dojrzały wink

Z góry dziękuję za rady i za to, że napiszecie co nieco o swoim życiu smile)

2

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Hej smile
Ja jestem w związku od prawie 7 lat. Za niecałe 6 miesięcy bierzemy ślub. Obydwoje mamy wykształcenie wyższe. Generalnie poszliśmy na studia do jednego miasta, on przez 4 lata dojeżdżał na uczelnię, ja mieszkałam na stancji i w akademikach, a na 5 roku zamieszkaliśmy razem smile Mieliśmy największy kryzys po 2-3 latach bycia razem, bo zachłysnęliśmy się obydwoje nowym otoczeniem, nowymi znajomymi i coraz mniej czasu razem spędzaliśmy. Już myślałam, że się rozstaniemy, ale udało się to posklejać do kupy na szczęście smile Jeśli chodzi o kłótnie oczywiście się zdarzają! Jednak zawsze po każdej rozmawiamy na ten temat i się przepraszamy. W domu razem dzielimy się obowiązkami, chociaż ja częściem gotuję bo mam np zmianę popołudniową i mam czas, a mój A. długo pracuje więc nie ma kiedy. Za to on najczęściej zmywa:) jak robimy pranie to na zmianę je rozwieszamy, sprzątamy razem. Mamy wspólnych znajomych, ale też wychodzimy oddzielnie, nie kłócimy się o to ,że np. mój A. wychodzi na piwo. Jest wolnym człowiekiem, i ja też więc nikt nikomu niczego nie broni. Wychodzimy też wspólnie do restauracji, na piwo, pizze, potańczyć. Co się zmieniło w związku na przestrzeni kilku lat? Każdego dnia coś się zmienia smile przez te 6 lat zyskałam pewność, że mogę polegać na moim ukochanym w każdej sytuacji, poznajemy się lepiej, wiem że mi pomoże w domu, w chorobie, że mnie wspiera, że dba o nas finansowo - słowem daje mi poczucie bezpieczeństwa. Cieszę się, że nie zamieszkaliśmy razem wcześniej, bo każde z nas się wyszałało, wybawiło na swój sposób, a jak dojrzeliśmy do momentu że chcemy po woli założyć rodzinę to po prostu razem zamieszkaliśmy. Jest teraz monotonia życia codziennego, bo tylko praca i dom, czasem jakieś wyjście ale kochamy to i jesteśmy szczęśliwi razem. Dobrze nam ze sobą nawet jak razem milczymy. Mam ochotę czasem go "zamordować" za to że nie wrzuca prania do miejsca na to przeznaczonego ,ale nie wymagam żeby był ideałem. Ja też mam swoje denerwujące nawyki. W sferze seksualnej uważam, że jest lepiej niż na początku , bo wyćwiczyliśmy też w jakiś sposób nasze umiejętności. Nie muszę uprawiać seksu nie wiem.. na drzewie żeby uznać że jest niesamowity big_smile Mamy swoje ulubione pozycje, pieszczoty itp. Można powiedzieć że z wiekiem seks mi smakuje coraz bardziej, aczkolwiek częstotliwość się zmniejszyła, bo sił po pracy brak niestety.. A jak u Ciebie związek wygląda? co jest nie tak, że chcesz skorygować błędy?

3

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Ogólnie chcę się dowiedzieć jak to wygląda. Przede wszystkim ja chcę się zmienić, bo głównie przez moją zazdrość są kłótnie mam piękną ukochaną i po prostu nie mogę sie do tego przyzwyczaić, pewnie przez swoją niską samoocenę tongue

Co poza tym? Nie uprawialiśmy jeszcze sexu więc nie wiem, ale mam nadzieje, że z wiekiem będzie czuć większe pożądanie, brakuje może to za bardzo mocno powiedziane, bardziej powiedziałbym, że brakuje mi od niej takich znaków, że chce mnie że ją pociągam itd. Mimo że jak się pytam to mówi że tak jest, wiec myśle, że to pewnie przez to, że ona po prostu jeszcze nie dojrzała.

Skąd bierze się zazdrość, głównie z mojej psychiki, że będziemy osobno w wakacje ona bedzie na plaży w stroju kąpielowym i się będą na nią faceci lampić. Ale jak sama mówi, to że na nią będą się patrzeć nie znaczy że ona na nich będzie. Staram się być spokojny i jestem ale czasami nie wytrzymuje niestety i nie daje rady i jestem okropnie zazdrosny hmm A szkoda, bo to bardzo nas wyniszcza hmm

Ona sama mówi, że na poważnie myśli o mnie i chce być ze mną, bo to mnie bardzo cieszy, że mamy być dojrzali itd. I będziemy a ja zadaję to pytanie by wiedzieć jakim mam być facetem, teraz jestem momentami nadopiekuńczy (tzn ja nie umiem za dobrze pływać, jednak ona umie dobrze pływać a ja się ciągle martwię że coś jej się  stanie), jednak jestem troskliwy i potrafię się poświęcić dla niej wink

Co mnie jeszcze niszczy ? To, że czasami ona się ubierze tak fajnie ładnie bardzo a mnie nie ma przy niej i mam wrażenie, że ona ubrała sie tak dla kogoś innego hmm Wiem moja psychika jest dziwna, ale to po urazie z poprzedniego związku, gdzie moja była zdradzała mnie na prawo i na lewo hmm

Macie jakieś rady co powinienem zmienić ? wink

4

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Zmienic? Nic. Musisz tylko dojrzec. Dojrzec do powaznego zwiazku, bo z tego, co piszesz wynika, ze jestes jeszcze mlody (bo jestes w koncu) i na zwiazek zapatrujesz sie przez pryzmat zdrady, wygladu, zazdrosci. To naturalne w Twoim wieku. Twoje problemy w zwiazku sa adekwatne do poziomu Twojej gotowosci na prawdziwe bycie razem (nie pisze tego zlosliwie). Gwarantuje, ze z uplywajacymi latami bedziesz mial inne priorytety i na wiecej rzeczy bedziesz zwracal uwage. Na razie przemawiaja przez Ciebie kompleksy, ale glowa do gory- to sie zmieni, gdy dojrzejesz. Jestescie jeszcze oboje dosc mlodzi, mozecie miec jeszcze wielu partnerow. Wiem, ze w tej chwili trudno jest Ci to sobie wyobrazic, ale nigdy nie mow nigdy smile Coz mozna poradzic na zazdrosc u zakochanego 18-latka? Raczej nic. To naturalne. smile

5

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

My jesteśmy 2 lata po ślubie, znamy się od 6. Oboje kilka kierunków i/lub podyplomówki, ale to naprawdę nie ma znaczenia... Dogadujemy się super, bo z kimś, z kim nie byłoby mi super, bym po prostu nie była, bo i po co? Mamy swój swiat (zainteresowań, zachowania, sygnałów, naszych osobistych czułości, których znaczenie tylko my znamy), to odbija się na spędzaniu czasu (choć oboje wolnego mamy mało, więc jak już mamy, korzystamy do maksimum).
Mamy trochę różne podejścia do życia (może przez to, że jesteśmy innych narodowości), ale to jest przynajmniej dla mnie fascynujące i nie stanowi problemu, wręcz przeciwnie.
W sferze seksualnej idealnie, żadne z nas nie ma jakiś nietypowych preferencji, mamy to samo podejście do seksu (wyłącznie z miłości, jako czułość i bliskość i chęć sprawienia przyjemności ukochanej osobie, a nie konkurs na "kto dziwniej") i nie jest problemem, jak któreś jest zmęczone - przytulimy się, pogadamy i jest tak samo dobrze. Co do kłótni - nie kłócimy się w ogole, bo nie mamy takich charakterów i nie mamy po prostu o co - o dzieci nie, bo nie mamy, o kasę nie, bo przecież ja nie będę mówić męzowi, na co ma wydawać to co sam zarobił, a na co nie (zresztą on w ogóle nie wydaje), a on komentował moich wydatków, jeśli na nie zapracowałam (zresztą z jego kasy też nie komentuje :) ). Czasu spędzamy trochę razem, trochę osobno, maz ma swoje zajęcia w które się angażuje, ja mam swoje sprawy, ale zawsze chętnie do siebie wracamy. Przyznam, że nic szczególnego nie robimy razem, nie mamy jakiś niesamowitych hobby itp., jesteśmy sami dla siebie wystarczającą atrakcją - przytulamy się, rozmawiamy, czasem coś czytamy itp. Obowiązki różnie, jak popadnie - czasem razem, czasem kto ma więcej czasu, czasem wcale, bo nam się nie chce i wolimy kąpiel + zamówić pizzę :)
Ogólnie po prostu cieszymy się sobą, zamiast szukać problemów - mam wrażenie, że czasem ludzie sami sobie wyszukują, co nie gra i na siłę się nakręcają. Dla nas nie jest problemem np. nierozwieszone pranie czy rozrzucone ciuchy - są to są, będziemy chcieli to posprzątamy, a jak będziemy woleli robić co innego, to świat się nie zawali. Dla mnie najważniejsze, że mam kogoś takiego i jest taki, jak sobie wymarzyłam, a cała reszta to drugorzędne drobiazgi.

6

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Nie ma idealnej recepty na udany związek. Wszystko zależy od 2 konkretnych osób. My znamy się chyba z 10 lat, może nawet więcej (zależy jak to liczyć). Ślub dopiero przed nami, bo za rok. Oboje mamy skrajnie różne wykształcenia, bo ja skończyłam kilka kierunków humanistycznych, a on 2 kierunki ścisłe i podyplomówki też ze ścisłych rzeczy. Ale mimo tego on ma też zainteresowania humanistyczne, a ja ścisłe. Rozmawiamy o językach, filozofii, teatrze, literaturze, ale też o językach programowania, o astronomii, fizyce, nowych technologiach itp. Miłość okazujemy sobie na co dzień, a nie tylko od święta. Każde robi to na swój sposób, bo co innego na nas działa. On np. zostawia mi w książkach, notatkach, na lustrze lub na laptopie karteczki post-it z jakimiś miłymi rzeczami, komplementami, wyznaniami, erotycznymi fantazjami itp. Na niego natomiast działają proste rzeczy: włożenie mu do teczki/plecaka ulubionego smakołyka, zrobienie ulubionego obiadu, wyjście z psem, by on mógł się wyspać, wyprasowanie mu koszul itp. Niby to kobiece "obowiązki", a jednak żadne z nas nie uważa tego za mój obowiązek i on bardzo docenia takie gesty.

Kłócimy się czasem. Nie wiem czy często, raczej nie. Chociaż to nie są kłótnie tego typu, o którym myślą ludzie, gdy słyszą słowo "kłótnia". To raczej burzliwe dyskusje, bo oboje jesteśmy dużymi indywidualistami i często mamy swoje jasno sprecyzowane wizje różnych rzeczy. Zdarza się, że te wizje wchodzą ze sobą w kolizję. On jest bardzo charyzmatyczny i jest urodzonym liderem, więc czasem są tarcia, bo uważa, że wie lepiej. Do tego lubi podejmować ryzyko tylko wtedy, gdy ma wszystko jasno przemyślane. Jest świetny w realizowaniu konkretnych planów, obmyślaniu strategii i wprowadzaniu ich w życie. Natomiast mnie jest bliżej do wizjonerki, bo wymyślam jakieś wielkie, cudowne pomysły i od razu rzucam się do realizacji. Jestem przy tym strasznie naładowana energią, dużo gestykuluję, niemal podskakuję z radości i tłumaczę mu, że zaraz coś tam zrobimy i będzie super. Natomiast on zawsze patrzy sceptycznie i wytyka błędy w moim cudownym planie. Sam pomysł jest dla mnie ważniejszy od tego, jak go zrealizować. Natomiast mój partner twierdzi, że to realizacja jest gwarancją sukcesu i dzięki niej można nawet słaby pomysł przekuć w sukces. Dlatego tutaj często są tarcia, a burzliwe dyskusje najczęściej mają finał w łóżku. Nie jest to jednak tradycyjna kłótnia, bo nie ma fochów, obrażania, krzyczenia, wywlekania spraw z przeszłości, argumentów typu "bo 5 lat temu zrobiłeś coś tam". Ja bardzo lubię te nasze "kłótnie", bo poza seksem dochodzimy też do owocnego kompromisu. I dlatego właśnie jesteśmy razem idealni, bo najczęściej to moje pomysły wprowadzamy w życie, ale już realizacją i szczegółowym planem działania zajmuje się partner. Nie chodzi mi tylko o kwestie zawodowe, bo prywatnie jest identycznie. Dzięki temu udało nam się dokonać wielkich rzeczy, bo jeśli połączymy siły, to możemy osiągnąć wszystko.

7

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?
Zmartwiony18 napisał/a:

Witam wink

Dla odmiany napiszę dzisiaj jakiś pogodny wątek. W skrócie mam 18 lat jestem z dziewczyną rok młodszą od 7 miesięcy. Chciałbym usłyszeć jak u was to wszystko wygląda w sferze seksualnej i związkowej, jak tam z kłótniami, jaki podział obowiązków, jakie wykształcenie(czy też ma wpływ na życie), hobby, wspólne spędzanie czasu razem, ile czasu jesteście razem, co się zmieniło w waszym związku itd. Ogólnie proszę opiszcie jak wygląda wasz związek, może ja popełniam jakieś błędy w swoim zachowaniu wink Chciałbym po prostu poczytać jak tam u bardziej doświadczonych osób związek wygląda.

Dopiero wchodzę w dorosłe życie, a chciałbym się zachowywać jak dorosły i prawdziwy mężczyzna oraz żeby mój związek z ukochaną był dojrzały wink

Z góry dziękuję za rady i za to, że napiszecie co nieco o swoim życiu smile)

Tak czytam ten Twój post, a także inne posty (swoją drogą dziwne, że jeszcze nie dostałeś upomnienia za zakładanie coraz to nowych wątków o tym samym związku) i tak się nawet uśmiechnęłam. Wiem, że teraz dla Ciebie ten Twój związek, to sprawa największej wagi, ale obiektywnie patrząc na sprawę, mało która para będąca ze sobą od lat nastoletnich jest ze sobą "na zawsze". Wcale nie twierdzę, że Wam się to nie uda, ale moim zdaniem powinieneś z trochę większym dystansem do sprawy podchodzić.

Oboje jesteście młodzi, dziewczyna nawet nie ma tej 18-tki (chociaż przekroczenie tej "bariery" wcale nie czyni człowieka dorosłym). Myślę, że wbrew pozorom trochę zbyt poważnie do tego podchodzisz i tutaj rozumiem dziewczynę. Pamiętam siebie w wieku lat 17- podobał się jakiś chłopak, super, ale to nie znaczyło, że od razu z nim się przyszłość planowało. Człowiek w tym wieku tak naprawdę nie wie, co będzie w życiu robić. Stąd też jestem w stanie zrozumieć, że dziewczyna nie ma takiego parcia, jak Ty. Stwierdzisz, że jest dojrzała jak na swój wiek i tak dalej- ja też byłam, ale i tak z perspektywy czasu, jak wrócę do tych czasów, to taki dzieciak ze mnie był. Tak, ona jest jeszcze dzieckiem (co prawda większym,ale w dalszym ciągu) i też nie możesz wymagać od niej, żeby do sprawy podchodziła tak poważnie, jak Ty. Nie możecie się po prostu ze sobą spotykać, żeby było fajnie? Jesteście nastolatkami, chodzicie ze sobą zaledwie kilka miesięcy. To jest tak naprawdę nic. Na jakieś bardziej przyszłościowe rozkminy przyjdzie jeszcze czas.

Dopiero wchodzę w dorosłe życie, a chciałbym się zachowywać jak dorosły

Oj, to tak nie działa. Dorosłość to stan umysłu. Bez sensu czegoś sobie odmawiać, bo "tak nie robi dorosły", udawać dorosłego. Przyjdzie czas, że po prostu poczujesz się dorosły. Jeszcze tak nie jest i masz do tego prawo, masz jeszcze czas. Po co na siłę zgrywać dorosłość?

Chciałbym usłyszeć jak u was to wszystko wygląda w sferze seksualnej i związkowej, jak tam z kłótniami, jaki podział obowiązków

Przepraszam, ale mnie to rozbawiło. Tutaj mi właśnie pachnie taką "udawaną dorosłością". Trochę komicznie się to czyta wiedząc, że pisał to nastolatek będący w związku z 17-tką od 7-miu miesięcy. Że tak zapytam- jaki podział obowiązków? Zakładam, że oboje mieszkacie z rodzicami, jesteście od nich zależni. Nie mieszkacie ze sobą i pewnie prędko nie będziecie. No, więc czym się chcecie dzielić? Raz razem sprzątacie Twój pokój, raz jej? Popatrz, to nie wygląda trochę śmiesznie?

Podział obowiązków? Czasami mój chłopak ma chatę wolną, tak na dłużej (miesiąc i więcej), to trochę sobie "pomieszkuję". Wiadomo, że wtedy pomagam mu też w sprzątaniu i tak dalej. No, ale jako, że nie mieszkamy ze sobą na co dzień, to nie bardzo rozumiem, na czym ten "podział obowiązków" miałby polegać...

Seks? Wiadomo, że różne osoby są w różnym wieku na "to" gotowe. Ja jednak wiem, że jako 17-tka nie byłam. To nie jest zabawa. Z tego mogą się pojawić dzieci i wtedy dopiero można sobie "poudawać dorosłość". No, ale odpowiadając na Twoje pytanie- po roku związku, będąc wbrew pozorom sporo starsza od Twej dziewczyny (ponad 21 lat) plus chłopak jeszcze 4 lata starszy ode mnie.

Kłótnie? Tak, zdarzają się. Nie ukrywam, że to ja jestem bardziej wybuchową i mniej opanowaną stroną.

8

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Nie staniesz się dorosły z dnia na dzień, bo tego chcesz. To cały proces, który będzie trwał stopniowo latami. Macie 18 lat, cieszcie się sobą, pierwszymi pocałunkami, pieszczotami, doświadczeniami. Spędzajcie razem czas na rowerze, w kinie, ze znajomymi. Jesteś zazdrosny, bo jesteś młody, cenisz teraz sobie wygląd partnerki, myślisz że każdy Ci ją sprzątnie sprzed nosa tylko dlatego że jest ładna. Wiesz w dorosłym życiu to tak nie działa smile No chyba, że ktoś jest chorobliwie zazdrosny , ale to inna historia. Tak czy siak nie wpychaj na siłę swojej dziewczyny i siebie w ramy dorosłości. A podział obowiązków, wspólne finanse nie jest Wam teraz potrzebny smile Nie rozmyślaj tak o tym, wyluzuj .

9

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Też się uśmiechałam nad tymi stwierdzeniami, bo jesteśmy jak najbardziej dorośli, a nigdy nie ustalaliśmy takich rzeczy jak "podział obowiązków" (matko, ale to sztucznie brzmi) albo finansów. Ustalać i dzielić to ja mogę w pracy, w domu odpoczywam, a męża mam, żeby z nim po prostu z dnia na dzień żyć, kochać go i czuć się kochana. Jak cos trzeba zrobić, to po prostu robimy, jedno z nas, drugie albo oboje, jak trzeba o czyms zdecydować, np. gdzie jedziemy na wakacje, to rozmawiamy i wybieramy. Albo i nie rozmawiamy, tylko np. jedno cos zaproponuje, jak znajdzie fajne miejsce, drugie się zgodzi i tyle "ustalania". Związku nie da się wpisac w tabelkę i podzielić na obszary, a potem wyciągnąć z nich receptę na ideał.

10

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

ChloeEstelle, ile jest postów na forum gdzie kobiety skarżą się, że mają wszystko na głowie , a facet w ogóle nic nie robi w domu? Widać trafiłaś na takiego mężczyznę, który sam z siebie wiedział że skoro razem żyjecie, to razem dbacie o dom. Z moim facetem też tak było smile Ale niekiedy potrzebne jest ustalenie co kto robi, do kogo co należy i dla mnie nie jest to dziwne. Ludzie mają różne charaktery, różnie w domu byli wychowywani, więc w niektórych przypadkach bez ustaleń się nie obędzie. W przypadku Autora, nie jest to potrzebne ,bo nie są na etapie wspólnego prowadzenia gospodarstwa.

11

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Zadałem to pytanie po prostu by dowiedzieć się jak wygląda dorosłe życie. Tak prawda traktuje poważnie ten związek tak jak ona. Chcielibyśmy by nam wyszło. Jednak u nas są straszne konflikty charakterów dlatego szukam wszędzie porady. Bo oboje reagujemy emocjonalnie i potem oboje przeżywamy. Dla mnie nie ma większego znaczenia podział obowiązków. Ja to tak nazwałem, bo myślałem, że takie coś istnieje. Jestem zazdrosny, ale mam nadzieje, że kiedyś mi to przejdzie. Czy w każdym związku na początku charaktery muszą się tak docierać? Nie wiem moja ukochana mówi mi, że za bardzo nad tym wszystkim rozmyślam. Pewnie to jest prawdą sad

12

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Myślę, że za dużo nad tym dumasz. Staraj się po prostu bardziej kontrolować swoje emocje , znajdźcie sposób na łagodzenie kłótni by jej bardziej nie rozpętać. Znam mężczyzn którzy wychodzą na godzinę na spacer, a jak wracają to już są spokojni i wtedy rozmową rozwiązują problem. Trzeba się dotrzeć.

13

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?
Zmartwiony18 napisał/a:

Zadałem to pytanie po prostu by dowiedzieć się jak wygląda dorosłe życie.

Już jak byłam bardzo mała, to się bawiłam w "dom", tak co by poczuć "dorosłego życia". Ale czy byłam wtedy dorosła? Jeżeli czujesz, że nie jesteście dorośli, to po co chcesz to na siłę zmieniać? Przecież macie na wszystko czas, to samo przyjdzie.

Ciesz się związkiem, tym, że jest z Tobą i nie myśl zbyt wiele, bo to Ci najwyraźniej nie sprzyja. 

Chcesz wiedzieć, jak wygląda dorosłe życie? Nagle zdajesz sobie sprawę, że chodzenie do szkoły to był najlajtowniejszy okres w Twoim życiu. Okazuje się, że rachunki same się nie zapłacą, obiad sam się nie zrobi, a pieniążki nie biorą się od rodziców, zaczynasz doceniać ich wartość. Jak coś schrzanisz, to ponosisz tego konsekwencje i już nie przejdzie tłumaczenie, że jesteś tylko dzieckiem. Niejednokrotnie (w pracy chociażby) będziesz musiał robić coś na co kompletnie nie masz ochoty, wykonywać polecenia osób, których nie lubisz.

Tak prawda traktuje poważnie ten związek tak jak ona.

No cóż, biorąc pod uwagę Twój inny wątek, w którym opisujesz w jaki sposób ona się zachowuje, to śmiem twierdzić, że ona chyba jednak to wszystko traktuje "mniej poważnie" niż Ty. Co więcej, ma do tego prawo w tym wieku.

Nie musisz na siłę sobie/komuś udowadniać, że "to jest poważny związek, a Wy tacy dorośli". Czas wszystko zweryfikuje. Jeśli tak jest faktycznie, to za kilka lat na spokojnie możecie rozmawiać o sprawach, które byś najchętniej już teraz ustalał.

Dla mnie nie ma większego znaczenia podział obowiązków. Ja to tak nazwałem, bo myślałem, że takie coś istnieje.

Nikt nie twierdzi, że "takie coś nie istnieje". Raczej mało kto podchodzi do tego tak sztywno, jak Ty byś chciał podchodzić. Sprawa prosta- ja gotowałam, to facet zmywa po obiedzie i na odwrót. I co tutaj za filozofia.

Jednakże, w dalszym ciągu nie rozumiem, jaki miałby być podział obowiązków w Waszym wypadku...

Przecież z tego, to co najwyżej by Wam zabawa w dom wyszła.

14

Odp: Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Jesteś jeszcze bardzo młodziutki i wszystko przed Tobą, dużo się jeszcze nauczysz:)
W związku nie ma znaczenia różnica w wykształceniu. Wykształcony to nie zawsze oznacza inteligentny.
Nie każdy ma pieniążki, możliwości by robić studia.
W związku najważniejsza jest wg mnie rozmowa, wzajemny szacunek, wsparcie. Po prostu ważne by móc być w pełni sobą przy swojej połówce, mieć do Niej zaufanie, dzielić z nią radości i smutki. Nie ogarniam kłótni czy czegoś takiego jak ciche dni tzw
to tylko oddala od siebie partnerów. Rozmawia się i tyle, bez fochów czy wyzwisk. Rozmowa to podstawa:)szczera rozmowa.
Związek to praca nad sobą i rozwój , jeśli nadajesz z kimś na tych samych falach, dogadujecie się ze sobą, to wielkie szczęście smile
Jeśli coś się nie podoba w tej drugiej osobie to należy to delikatnie próbować zmienić np ja  dązę aby mój chłopak rzucił palenie itp wiem że ma to zrobić z własnej woli, ale zachęcam, rozmawiam, staram się zmotywować:)
Powodzenia wink młody człowieku.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak wygląda wasze życie z partnerem/partnerką?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026