Zmartwiony18 napisał/a:Witam 
Dla odmiany napiszę dzisiaj jakiś pogodny wątek. W skrócie mam 18 lat jestem z dziewczyną rok młodszą od 7 miesięcy. Chciałbym usłyszeć jak u was to wszystko wygląda w sferze seksualnej i związkowej, jak tam z kłótniami, jaki podział obowiązków, jakie wykształcenie(czy też ma wpływ na życie), hobby, wspólne spędzanie czasu razem, ile czasu jesteście razem, co się zmieniło w waszym związku itd. Ogólnie proszę opiszcie jak wygląda wasz związek, może ja popełniam jakieś błędy w swoim zachowaniu
Chciałbym po prostu poczytać jak tam u bardziej doświadczonych osób związek wygląda.
Dopiero wchodzę w dorosłe życie, a chciałbym się zachowywać jak dorosły i prawdziwy mężczyzna oraz żeby mój związek z ukochaną był dojrzały 
Z góry dziękuję za rady i za to, że napiszecie co nieco o swoim życiu
)
Tak czytam ten Twój post, a także inne posty (swoją drogą dziwne, że jeszcze nie dostałeś upomnienia za zakładanie coraz to nowych wątków o tym samym związku) i tak się nawet uśmiechnęłam. Wiem, że teraz dla Ciebie ten Twój związek, to sprawa największej wagi, ale obiektywnie patrząc na sprawę, mało która para będąca ze sobą od lat nastoletnich jest ze sobą "na zawsze". Wcale nie twierdzę, że Wam się to nie uda, ale moim zdaniem powinieneś z trochę większym dystansem do sprawy podchodzić.
Oboje jesteście młodzi, dziewczyna nawet nie ma tej 18-tki (chociaż przekroczenie tej "bariery" wcale nie czyni człowieka dorosłym). Myślę, że wbrew pozorom trochę zbyt poważnie do tego podchodzisz i tutaj rozumiem dziewczynę. Pamiętam siebie w wieku lat 17- podobał się jakiś chłopak, super, ale to nie znaczyło, że od razu z nim się przyszłość planowało. Człowiek w tym wieku tak naprawdę nie wie, co będzie w życiu robić. Stąd też jestem w stanie zrozumieć, że dziewczyna nie ma takiego parcia, jak Ty. Stwierdzisz, że jest dojrzała jak na swój wiek i tak dalej- ja też byłam, ale i tak z perspektywy czasu, jak wrócę do tych czasów, to taki dzieciak ze mnie był. Tak, ona jest jeszcze dzieckiem (co prawda większym,ale w dalszym ciągu) i też nie możesz wymagać od niej, żeby do sprawy podchodziła tak poważnie, jak Ty. Nie możecie się po prostu ze sobą spotykać, żeby było fajnie? Jesteście nastolatkami, chodzicie ze sobą zaledwie kilka miesięcy. To jest tak naprawdę nic. Na jakieś bardziej przyszłościowe rozkminy przyjdzie jeszcze czas.
Dopiero wchodzę w dorosłe życie, a chciałbym się zachowywać jak dorosły
Oj, to tak nie działa. Dorosłość to stan umysłu. Bez sensu czegoś sobie odmawiać, bo "tak nie robi dorosły", udawać dorosłego. Przyjdzie czas, że po prostu poczujesz się dorosły. Jeszcze tak nie jest i masz do tego prawo, masz jeszcze czas. Po co na siłę zgrywać dorosłość?
Chciałbym usłyszeć jak u was to wszystko wygląda w sferze seksualnej i związkowej, jak tam z kłótniami, jaki podział obowiązków
Przepraszam, ale mnie to rozbawiło. Tutaj mi właśnie pachnie taką "udawaną dorosłością". Trochę komicznie się to czyta wiedząc, że pisał to nastolatek będący w związku z 17-tką od 7-miu miesięcy. Że tak zapytam- jaki podział obowiązków? Zakładam, że oboje mieszkacie z rodzicami, jesteście od nich zależni. Nie mieszkacie ze sobą i pewnie prędko nie będziecie. No, więc czym się chcecie dzielić? Raz razem sprzątacie Twój pokój, raz jej? Popatrz, to nie wygląda trochę śmiesznie?
Podział obowiązków? Czasami mój chłopak ma chatę wolną, tak na dłużej (miesiąc i więcej), to trochę sobie "pomieszkuję". Wiadomo, że wtedy pomagam mu też w sprzątaniu i tak dalej. No, ale jako, że nie mieszkamy ze sobą na co dzień, to nie bardzo rozumiem, na czym ten "podział obowiązków" miałby polegać...
Seks? Wiadomo, że różne osoby są w różnym wieku na "to" gotowe. Ja jednak wiem, że jako 17-tka nie byłam. To nie jest zabawa. Z tego mogą się pojawić dzieci i wtedy dopiero można sobie "poudawać dorosłość". No, ale odpowiadając na Twoje pytanie- po roku związku, będąc wbrew pozorom sporo starsza od Twej dziewczyny (ponad 21 lat) plus chłopak jeszcze 4 lata starszy ode mnie.
Kłótnie? Tak, zdarzają się. Nie ukrywam, że to ja jestem bardziej wybuchową i mniej opanowaną stroną.