Jakie są przeważnie powody, że jest się w związku? Na ile jest to tylko obawa i przyzwyczajenie by nie być samemu?
Podobne tematy
To zależy od ludzi.
W moim przypadku bylo to zakochanie, a teraz jest to zaufanie, troska, poczucie bezpieczeństwa, wspólne plany, przyjemne spędzanie czasu i nadal jest to uczucie - co prawda już nie motylki, ale taka radość na widok ukochanej osoby.
Są ludzie, ktorzy ciągną nieudane związki na siłę, aby tylko nie być samemu (wystarczy poczytać posty na forum), jest też wiele przypadków, gdzie ludzie kierują się interesem a nie jakimiś uczuciami.
Czy warto być w związku - to jest kwestia indywidualna, nie da się jednoznacznie odpowiedzieć. Zależy jakim związku i zależy co komu pasuje ![]()
Zastanawiam sie czy ja potrafie byc w związku...Kiedys szaleńczo zakochana świata po za nim nie widziałam iini faceci sie nie liczyli itp..A gdy z nim sie rozstałam odżyłam...;otoczona facetami..różne wypady...z jednym kino w sobote z drugim w poniedziałek...chcialo sie życ..pełna optymizmu pewna siebie..podobalo mi sie to...i brakuje mi tego...i znów jestem w związku i zaczynaja sie schody..
Nie którzy do stałych związków sie nie nadaja i tyle
Jakie są przeważnie powody, że jest się w związku? Na ile jest to tylko obawa i przyzwyczajenie by nie być samemu?
Zależy od człowieka.Może być tak i tak.
Ale takie bycie w związku z obawy przed samotnością jest chore dla mnie.Bez sensu zupełnie.