Jak można zafarbować długie włosy bez niczyjej pomocy? Macie jakieś sposoby, ktoś w ogóle ryzykował? Możliwe, że będę skazana na samodzielną koloryzację włosów, które sięgają mi nieco dalej niż połowa pleców, no i nie chciałabym polec... Myślałam nad strategią farbowania pasmami, najpierw te z przodu, a później jakoś przejść na tył, ale jak to zrobić, żeby niczego nie pominąć?
Podobne tematy
Nie masz koleżanki, która mogłaby pomóc? Mama?
Najlepiej iść po prostu do fryzjera...
Hej :-)
Również mam dłuuuuuugie włosy, a od x czasu radzę sobie sama. Moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie kwestia wprawy.
Przede wszystkim stosuj się do ulotki. Ja akurat używam L'oreal. Więc nakładam farbę na wilgotne włosy, nie myje ich. Wtedy zdaje się farba lepiej wynika we włosy. No i akcja :-) Robię przedziałek na środku i zaczynam z prawej strony. Nakładam farbę tylko na odrosty po czym druga strona pędzelka łapie kolejne pasmo-warstwę i dalej, dalej aż dochodzę do ucha :-) Przechodzę na lewa stronę i ten sam schemat. Tak naprawdę ciężko jest coś poradzić, musisz się wprawic. Z długimi włosami tj masakra ale na dzień dzisiejszy nie mam z tym żadnego problemu. Potem "tył" zaczynam od góry, a każde pasmo rzucam sobie na twarz, Hehe najlepsze jest to,że nic nie widzę, robię to na wyczucie. I zawsze dobrze sobie zafarbuje,to Ci psikus.
Praktyka czyni mistrza :-)
Przed zastosuj krem na twarz,żeby później ewentualnie nie mieć problemow z domyciem czoła, czy okolicy uszu, jeżeli za daleko Ci się "wyjedzie" :-)
Po upływie x czasu nakładam farbę na całość, po czym znów czekam x czasu i do mycia start. Umyj porządnie głowę, myj do momentu kiedy już woda będzie czysta.
Na koniec jakaś fajna odzywka i wsio :-)
Nałóż farbę tak jak szampon czyli od góry idź w dół. Wetrzyj dobrze we włosy i postępuj według ulotki. Pamiętaj o nałożeniu przed farbowaniem kremu na twarz. Zapobiegnie to odbarwieniu skóry. Trzymam kciuki ![]()
Raz spróbowałam sama i potem długo żałowałam
Miał być platynowy blond (przynajmniej wg pudełka) a wyszedł trupi taki wpadajacy w zielony. No tragedia
Od razu pobiegłam po pomoc do fryzjera, bo nie mogłam się tak pokazać w pracy. Obok mnie jest salon na Lnianej w Łodzi i tam popędziłam, udało się zapisać na następny dzień, bo ktoś zrezygnował. chociaż tyle szczęścia. pani fryzjerka dobrała mi kolor, ładnie wyszło. Po tej przygodzie powiedziałam sobie: NIGDY WIĘCEJ FARBOWANIA W DOMU
A ja mam pytanko
Farbuje sobie włosy sama od 2 lat, a od paru miesięcy na blond... Oczywiście z ciemnego koloru do blondu 'przechodziłam' u fryzjera. Kupuję jasne farby, ale moje włosy nie za bardzo chcą 'łapać' kolor. Przy głowie jest okej, ale im niżej tym gorzej. Nie wygląda to źle, lecz bardzo ciekawie, ale chciałabym bardziej ujednolicić kolor. Jak myślicie co zrobić przed farbowaniem? Jakieś odżywki, czy coś?
Jeśli końcówki są zniszczone są one podatniejsze na farbowanie. Są cieńsze i słabe więc łatwiej łapią kolor niż włosy u nasady.
Zależy jeszcze czym farbujesz. Może za bardzo skupiasz się na odrostach, na które kładziesz więcej farby i stąd różnica w odcieniu. ![]()