Okres morderczego buntu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Okres morderczego buntu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Okres morderczego buntu

Prawie każda nastolatka ma swój okres buntu. Ja też taki przeżyłam. Gdy byłam mała, mama często mi powtarzała, że nadejdzie taki czas i wszystko zależy ode mnie jak będzie on wyglądał...

Mój bunt był czymś nad wyraz niszczącym moje zdrowie i psychikę.
W skrócie mówiąc, czegokolwiek się dotknęłam, uzależniałam się od tego.
Wszystko zaczęło się w pierwszej klasie liceum. Zmiana otoczenia, nowi przyjaciele, wpływy. Byłam szarą myszką zanim weszłam w grono "znanych i lubianych". Pierwsza impreza, pierwszy alkohol no i pierwsze wracanie na czworaka do domu. Rodzina nic nie widziała. Picie wódki tak mi się spodobało, ze wpadłam poniekąd w alkoholizm. Codziennie przez pół roku byłam nieprzytomna. Potem zakochałam się także w człowieku który dużo pił i kolejne kilka miesięcy w odurzeniu. Odszedł do innej bo nie chciałam się z nim przespać. Zostałam okrzyknięta "kur.." na całe moje miasto, ponieważ koleżanka była zazdrosna. Nie winie ludzie, bo któż mógł wiedzieć iż byłam dziewicą...
Potem poznałam inne środowisko. Palące papierosy i trawę. Zaczęłam palić fajki. Trawy się bardzo bałam. Samo słowo "narkotyki" budziło we mnie niepokój. Wpadłam w nałóg tytoniowy.
Minął jakiś okres czasu i tak jak się zarzekałam, że nie dotknę trawy- zrobiłam to. Uzależniłam się od zielska. Pół roku na codziennym odurzeniu.  Straciłam tysiące na palenie. Wiec przerzuciłam się na coś tańszego. 5,95 zł trzydzieści tabletek acodinu dziennie (lek na kaszel, zawierający substancje odurzającą po przedawkowaniu).
Popadałam w bulimie i anoreksje na zmianę. Potrafiłam wymiotować pół roku a drugie pół prawie nic nie jeść.
Cięłam się, podpalałam żelazkiem etc...
I żeby tego było mało, od seksu także się uzależniłam. Zdrady itp -codzienność. O tym wole nawet nie pisać. Czarny okres w moim życiu.

Nagle na mojej drodze pojawił się ON. Zmienił mnie o 360 stopni. Pokochałam go miłością nieograniczoną.

Obecnie jestem totalną abstynentką, brzydzę się trawy i innych używek a seks tylko i wyłącznie z moim ukochanym, przestałam kłamać, oszukiwać itp, zaakceptowałam swoje ciało.  Jedyne co zostało to te ohydne fajki, nerwica z arytmią serca, uporczywy kaszel, tatuaż.

Mój okres buntu trwał ponad trzy lata.
Wiele mnie nauczył.
Gdyby nie On, dziś nie byłabym tak dojrzała psychicznie.

Z perspektywy czasu, mogę tylko podziękować Bogu, że mnie tak wiele nauczył...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Okres morderczego buntu

a gdzie w tamtych czasach byli rodzice?
nie wierzę, że o niczym nie wiedzieli .
dobrze, że wyszłaś na prostą smile

Doznawać uczuć, kochać, cierpieć, poświęcać się będzie zawsze istotą życia kobiet. 

3

Odp: Okres morderczego buntu

czytałam Twoją opowieść z takim ogólnym wzburzeniem.. zastanawiałam się jak to możliwe że nikt Cię nie ratował nie ostrzegał.. tak wiele przeszłaś, tak źle mogło się to wszystko skończyć.. ale udało się-jestem pełna podziwu i szacunku dla Ciebie- uczucia jednak uzdrawiają!

naprawdę życzę każdemu takiej woli.. bo każdy musi mieć taki trudny okres w swoim życiu-nie każdy musi pić, palić, ćpać, uprawiać seks.. ale najważniejsze jest to że każdy człowiek ze względu na swoją wolną wolę i charakter który odróżnia go od innych, może powiedzieć "dość" i dojrzeć do etapu swojego życia gdy rozum i rozsądek wskażą mu drogę.. bez względu na to co zostawia się za sobą..

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

4

Odp: Okres morderczego buntu

Jestem co najmniej przerażona Twoim opisem buntu- mam córkę w takim właśnie okresie! I się boję! To na prawdę nie powinno aż tak wyglądac. Czy miałaś jakiś szczególny powód aż takiego buntu?

5

Odp: Okres morderczego buntu

Dobrze że dzięki ukochanej osobie udało Ci się wyjść z nałogów. Przykre, że wcześniej sama nie miałaś tej woli, ani nie było przy Tobie nikogo, kto mógł pomóc. Właśnie, zastanawiająca w Twojej historii jest niewiedza rodziców. hmm Przecież miałaś dopiero 15 lat, gdy zaczęły się Twoje problemy.

6

Odp: Okres morderczego buntu

Ja też bardzo mocno przechodziłam okres buntu... W wieku 13 lat zaczęłam palić, popijać i próbowałam narkotyków... Też się cięłam- do dziś mam okropne blizny na lewej ręce... Rodzina była bezsilna- potrafiłam wyjść z domu w środku nocy i wrócić po paru dniach. Często szukała mnie policja, miałam kuratora... to wszystko trwało też gdzieś 3 lata... W wieku 16 lat wszystko się uspokoiło... mama zabrała mnie do innego miasta i jakoś się ułożyło. Też żałuję wielu z tych rzeczy, ale czasu nie cofnę. Teraz moja siostra ma 13 lat i boję się o nią... ale wygląda na to, że jest dużo mądrzejsza ode mnie.

Powiem wam, że wtedy myśli się zupełnie inaczej i wydaje się, że to jest słuszne... Ale ja miałam straszne przeżycia w dzieciństwie i myślę, że dlatego aż tak mocno przeszłam okres buntu...
Najważniejsze, że to się skończyło...

'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

7

Odp: Okres morderczego buntu

Mcrka ja myślę że swoim postępowaniem chciałaś zwrócić na siebie uwagę,potrzebowałaś zainteresowania swoją osobą ze strony rodziny ale najwidoczniej tego nie miałaś skoro nie widzieli tego co robisz ze sobą.
Byłaś zagubionym samotnym dzieciakiem który poszedł tam gdzie najszybciej można znaleźć akceptację jeżeli stanie się jednym z nich,czyli w grono alkoholików i ćpunów.
Miałaś to szczęście że na twojej drodze stanął On.Ile jest osób którym nie jest to dane??
Życzę powodzenia!

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

8

Odp: Okres morderczego buntu

Powiem wam jedno... Moi rodzice byli przy mnie. Kochali mnie. Byli wspaniali. Lecz nie nauczyli mnie, a może lepiej zabrzmi - nie uświadomili mnie jaki ten świat bywa okrutny. Wchodząc do liceum nie znałam życia, byłam małą i naiwną istotką.

Jak tego nie zauważyli ? Bo ufali mi i wciąż myśleli ze jestem idealnym dzieckiem. Kryłam się z wszystkim, a jeśli cokolwiek im przeszkadzało-uciekałam z domu. Mieli ze mną istny armagedon.

Z perspektywy czasu, myśle że nie mogli widzieć wiele rzeczy ale po prostu nie uświadamiali się tego bo się za bardzo bali...
Uważam ze w młodszych latach za natto na mnie "chuchali".

Czasem warto popełnić kilka błedów, bo najlepiej można nauczyć się na własnych, a nie cudzych.

9

Odp: Okres morderczego buntu
Mcrka napisał/a:

Czasem warto popełnić kilka błedów, bo najlepiej można nauczyć się na własnych, a nie cudzych.

To prawda, gdybym nie doświadczyła wielu idiotycznych sytuacji w wieku 16-17 lat (mój najaktywniejszy okres buntu), nie wiedziałabym jak bardzo negatywnie mogą wpłynąć na mnie i na moją opinię. Wyszalałam się, co prawda nie aż tak ostro jak Ty, ale przeżyłam dużo, spróbowałam wielu atrakcyjnych dla takiej smarkuli smaków życia, niestety - zbyt wielu... Przez to wiem, czego już nigdy w życiu nie tknę i czego nie zrobię. Gdyby mój obecny chłopiec nie pojawił się ma horyzoncie, kto wie kiedy skończyłabym wieczną zabawę. Dzięki zauroczeniu nim (później miłości do niego) odseparowałam się od rozrywkowego towarzystwa. Wyszłam na prostą i jestem z tego niesamowicie dumna.

10

Odp: Okres morderczego buntu

Jaki wniosek ? Miłość potrafi wyzbyć z nas złych obyczajów smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Okres morderczego buntu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018