witam zalogowałem sie wlaśnie i nie wiem o co w tym chodzi, mam rodzine a brak z kimś pogadać dziwne ale prawdziwe jak to w życiu
Podobne tematy
WITAJ ![]()
Prawdę goda! Polać mu
I nie ma w tym nic dziwnego..
witam zalogowałem sie wlaśnie i nie wiem o co w tym chodzi, mam rodzine a brak z kimś pogadać dziwne ale prawdziwe jak to w życiu
Hejka
no proszę mam czasami podobnie ale Ja nie mam rodziny... mieszkam z rodzicami którzy mają swoje życie... nie raz brak mi też rozmowy wtedy tu piszę na forum
Możesz powiedzieć a raczej napisz o czym chcesz rozmawiać ?
Witaj w klubie...chociaz ja nie mam rodziny,mieszkam z rodzicami...rowniez brakuje mi niekiedy osoby z ktora bym mogla porozmawiac ![]()
Często bywa tak ze nie ma sie do kogo odezwać . Dla tego są portale na necie ;p , a pomyśleć że kiedyś nie było internetu . Ciekawe że wtedy było lepiej .
6 2013-09-16 00:31:59 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-16 00:34:13)
Ciekawe że wtedy było lepiej .
Bo ludzie od dziecka uczyli się prawdziwego kontaktu z innymi, a dzisiaj siedzą przed kompem, klepią w klawisze i wmawiają sobie, że to jest prawdziwe życie
.
Żyjąc w kłamstwie, zapominają kim są i nie potrafią "rozmawiać" z samym sobą, a co dopiero z kimś innym
.
Samotność wśród ludzi... Choroba cywilizacyjna naszych czasów ![]()
A czasem się łapię, że chciałabym pogadać tak "od serca", ale kiedy mówię, co mi leży na wątrobie, jest to lekko bagatelizowane, lub mówienie o tym nie oddaje istoty tego... i milknę. Lepiej o pogodzie pogadać...
Dokładnie pyskata . Najgorzej jest jesli druga osoba nie potrafi i nie chce zrozumiec naszych problemow
Samotność wśród ludzi... Choroba cywilizacyjna naszych czasów
A czasem się łapię, że chciałabym pogadać tak "od serca", ale kiedy mówię, co mi leży na wątrobie, jest to lekko bagatelizowane, lub mówienie o tym nie oddaje istoty tego... i milknę. Lepiej o pogodzie pogadać...
Bo rozmawiasz z obcymi ludźmi, wmawiając sobie, że dzięki internetowi są Ci bliscy (bo np. dali Ci laika na FB).
Najpierw trzeba wejść w bliską relację z drugą osobą, a dopiero potem oczekiwać jej prawdziwego zainteresowania. Takie zainteresowanie jest naturalne w momencie relacji przyjacielskiej. Jeżeli twojemu przyjacielowi stanie się coś złego, to sama będziesz czuła się z tym źle. Z tego prostego powodu będziesz o niego dbać prawie jak o siebie
.
A jeżeli osobę, która uważasz za przyjaciela nie interesuje Twoje życie, tzn., ze nie jest on Twoim przyjacielem
.
Pyskata napisał/a:Samotność wśród ludzi... Choroba cywilizacyjna naszych czasów
A czasem się łapię, że chciałabym pogadać tak "od serca", ale kiedy mówię, co mi leży na wątrobie, jest to lekko bagatelizowane, lub mówienie o tym nie oddaje istoty tego... i milknę. Lepiej o pogodzie pogadać...
Bo rozmawiasz z obcymi ludźmi, wmawiając sobie, że dzięki internetowi są Ci bliscy (bo np. dali Ci laika na FB).
Najpierw trzeba wejść w bliską relację z drugą osobą, a dopiero potem oczekiwać jej prawdziwego zainteresowania. Takie zainteresowanie jest naturalne w momencie relacji przyjacielskiej. Jeżeli twojemu przyjacielowi stanie się coś złego, to sama będziesz czuła się z tym źle. Z tego prostego powodu będziesz o niego dbać prawie jak o siebie.
A jeżeli osobę, która uważasz za przyjaciela nie interesuje Twoje życie, tzn., ze nie jest on Twoim przyjacielem.
Nie miałam na myśli obcych ludzi. Z obcymi nie chcę rozmawiać o moich problemach.
Miałam na myśli moją rodzinę, w miarę bliską. Jest nas mnogo, spotykamy się przy różnych uroczystościach rodzinnych, gadamy o pierdołach, śmiejemy się, żartujemy, ogólnie jest super, prawie ma się poczucie więzi.
Prawie, bo na osobności już mało ważne są "twoje" problemy. Każdy ma swoje.
11 2013-09-16 14:18:27 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-16 14:18:48)
Nie miałam na myśli obcych ludzi. Z obcymi nie chcę rozmawiać o moich problemach.
Miałam na myśli moją rodzinę, w miarę bliską. Jest nas mnogo, spotykamy się przy różnych uroczystościach rodzinnych, gadamy o pierdołach, śmiejemy się, żartujemy, ogólnie jest super, prawie ma się poczucie więzi.
Prawie, bo na osobności już mało ważne są "twoje" problemy. Każdy ma swoje.
Prawdę powiedziawszy, to jestem zwolennikiem powiedzenia, że z rodziną, to najlepiej wychodzi się na zdjęciu i to pod warunkiem, że można się łatwo odciąć nożyczkami
.
A przyjaciół kilku mam i raczej muszę ograniczać im złe informacje, niż zmuszać do ich słuchania. Inaczej gotowi byliby rozwiązać za mnie wszystkie moje problemy
.
I w takie relacje wierzę
.
Prawdę powiedziawszy, to jestem zwolennikiem powiedzenia, że z rodziną, to najlepiej wychodzi się na zdjęciu i to pod warunkiem, że można się łatwo odciąć nożyczkami
.
A ja to znam trochę inaczej: że właśnie pod warunkiem, że się w środku stoi, bo inaczej wytną nożyczkami ![]()
Hej
Tutaj będziesz mieć grono kobietek i panów też, z którymi możesz sobie pogadać. Na pewno znajdziesz tu pokrewne dusze
Powodzonka ![]()
Samotność, ja się również pod tym podpisuje, brak prawdziwych przyjaciół.... gdzie oni są? może ze mną coś nie tak? Choć dawałam swoje serce na dłoni, to rzadko kiedy to się zwracało. Martwiłam się o drugie osoby, zawsze było można na mnie liczyć, ale przyszedł dzień kiedy to ja potrzebowałam pomocy/wsparcia drugich osób i zostałam sama jak palec ! Ledwo się wykaraskałam psychicznie, a rodzina? Rodzina i tak mnie skwitowała, że jestem dziwna. Ale przynajmniej nauczyłam się, że gdy sama będę miała swoją rodzine, męża i dzieci, to inaczej będą rozgrywane relacje.. inaczej niż u mnie w domu. Żeby dziecko miało we mnie przyjaciela, a nie kogos kto go osądza i wyda wyrok - tak jak to u mnie bywało.
Pyskata napisał/a:Samotność wśród ludzi... Choroba cywilizacyjna naszych czasów
A czasem się łapię, że chciałabym pogadać tak "od serca", ale kiedy mówię, co mi leży na wątrobie, jest to lekko bagatelizowane, lub mówienie o tym nie oddaje istoty tego... i milknę. Lepiej o pogodzie pogadać...
Bo rozmawiasz z obcymi ludźmi, wmawiając sobie, że dzięki internetowi są Ci bliscy (bo np. dali Ci laika na FB).
Najpierw trzeba wejść w bliską relację z drugą osobą, a dopiero potem oczekiwać jej prawdziwego zainteresowania. Takie zainteresowanie jest naturalne w momencie relacji przyjacielskiej. Jeżeli twojemu przyjacielowi stanie się coś złego, to sama będziesz czuła się z tym źle. Z tego prostego powodu będziesz o niego dbać prawie jak o siebie.
A jeżeli osobę, która uważasz za przyjaciela nie interesuje Twoje życie, tzn., ze nie jest on Twoim przyjacielem.
Własnie samotnosc w tych czasach to choroba cywilizacyjna , zgadzam sie , jak i ptwierdzam , sama jestem okropnie samotna mimo tego ze mam faceta a to jest tak ze on jest ale jakby go nie bylo...przerazajace to jest ....ze bliskie nam osoby bedac obok nas tak anprawde nie istnieja ....
Dokladnie ;( ja z moim chlopakiem nie moge od tak sobie powiedziec mu co mnie meczy jakie mam problemy bo oni zupelnie jakos inaczej na to wszystko patrza i mysla ze my kobiety wyolbrzymiamy swoje problemy z kolei z drugiej strony kolezance zawsze powiesz co Ci w chlopaku przeszkadza itp. a jemu to tak jakos dziwnie
17 2013-09-26 16:39:48 Ostatnio edytowany przez Emmi 37 (2013-09-26 16:41:47)
Witam jestem nowa....nie mam pojecia jak tu wszystko funkconuje ale dam rade....:) Czasem potrzebuje pogadac.... chyba jak kazdy....
Czesc:) fajnie ze istnieja takie fora
lubie sobie poczytac:) az w koncu zarejestrowalam sie i jestem(jestesmy)
))
Witam jestem nowa....nie mam pojecia jak tu wszystko funkconuje ale dam rade....:) Czasem potrzebuje pogadac.... chyba jak kazdy....
Za nim zaczniesz tu pisać przeczytaj regulamin forum .