Witam:) Chciałam zadać pytanie forumowiczów takie jakie jest w temacie:).
Ostatnio czytałam książkę pod tytułem "Chuc czyli normalne rozmowy o perwersyjnym seksie". Autorzy podkreślali tam że będą mówić o fetyszach czy swego rodzaju dewiacjach jakby to nie była coś złego. Jedno czego zabrakło w tej książkę to pokazanie kobiety jako dominującej, ale nie w lateksach kopiąca po penisie partnera tylko takiej delikatniejszej jak np wiązanie lub to że kobieta jest ta aktywną strona. Zawsze jak była pokazana relacja sado-maso to kobieta była uległa nigdy inaczej. Trochę rozczarowała mnie ta książka pod tym względem, ponieważ szukałam odpowiedzi czy jeśli kobieta ma tendencje do bycia domina, ale nie taką powiedzmy bijącą i okaleczającą członka chłopaka czy to coś normalnego i czy mężczyźni lubią coś takiego?
Chodzi mi np dominacja tego typu, że kobieta wiąże partnera, ona go bierze bardziej agresywnie np dosiada go i on nie ma nic do gadania tylko musi się zgodzić na wszystko co będzie chciała jego partnerka. Nie mówie o straponach ani tego typu rzeczach.
Podobne tematy
wspominam to bardzo zle:
jak kochalam sie dawno temu z mezczyzna i po jakims czasie chcialam byc na gorze...Boze nie zapomne do konca zycia jak sie ze mnie smial ze bylam na gorze ta panujaca i dyktujaca ruch...to byla masakra!!
a teraz jestem w zwiazku gdzie moge co robic co chce w lozku:)
a maz nawet lubi to jak ja dominuje, nawet sam zaproponowal wlasnie wiazanie i mowi w lozku czasem "rob ze mna co chcesz":)
osobiście bardzo lubię być zdominowany przez kobietę i nie widzę w tym nic złego.
Pozycja na jeźdźca to uczta dla moich oczu i zmysłów !!
Uważam, ze kobieta, która ma swoje potrzeby i nie ma żadnych zahamowań żeby je wyrazić to 100 % normalna kobieta.
z drugiej strony nie ukrywam, że sam lubie też czasem dominować i po prostu "zerżnąć" partnerkę wg własnego uznania (oczywiście nie przekraczając granicy jej akceptacji)
U mnie nie powiem, ale czasem role się odmieniają i to jest piękne że nie ma takiej monotonii:). Ale jednak głownie to ja dominuje, ale czasem tez lubię być zdominowana, a on tez ma czasem potrzebę żeby to mnie "zerznąć"
.
Cieszę że są ludzie który nie uważają tego za coś dziwnego, bo po przeczytaniu tej książki czułam wielkie rozczarowanie i obawę.
Z racji bycia fetyszystą kobiecych stóp.. dominacja kobiety w łóżku mile widziana
.. a nawet poza nim !
.. nie widzę w tym nic nienormalnego.. i jestem na TAK !
Trochę rozczarowała mnie ta książka pod tym względem, ponieważ szukałam odpowiedzi czy jeśli kobieta ma tendencje do bycia domina, ale nie taką powiedzmy bijącą i okaleczającą członka chłopaka czy to coś normalnego i czy mężczyźni lubią coś takiego?
Chodzi mi np dominacja tego typu, że kobieta wiąże partnera, ona go bierze bardziej agresywnie np dosiada go i on nie ma nic do gadania tylko musi się zgodzić na wszystko co będzie chciała jego partnerka. Nie mówie o straponach ani tego typu rzeczach.
A dlaczego ma byc taka postawa lubb upodobania kobiety nienormalna?
Nie wiem co to za stareotypy by to facet dominowal i prowadzal kobiete na smyczy :-)
Dla mnie nienormalne jest jedynie wstydzenie sie swoich fantazji sexualnych....
Dominacja dziala w dwie strony i sa tak samo dominujace kobiety jak i mezczyzni.
Jest oczywiscie rozny stopien dominacji od zwyklego zwiazania partnerce-owi rak czy i danie pejczem klapsa do pelnego SM.
Ja uwielbiam dominować kilka razy zgodziłam się na rżnięcie ale bez wyzwisk od kurew tego nienawidzę a był taki jeden na szczęście nie mąż.
Ja lubie rowniez dominowac Jeden z moich najlepszych wybrakow byl wlasnie trojkat w Darkroom z laska lubiaca ostre Sm.
Jesli taka masz nature to jej nie stlamsisz. ![]()
Dominacja bedzie dla ciebie normalna.
Jesli sie zastanawiasz to moze nie jestes tak dominujaca jak ci sie wydaje..? ![]()
Kobieta szczerze dominujaca...sie nad tym po prostu nie zastanawia ![]()
Ona dominuje i tyle.
Jaguar masz racje:).
Tylko kwestia społeczeństwa ja długo bałam pokazać się partnerowi ze to ja wole dominować, w sumie to ja go zdobyłam a nie on mnie. Zawsze tak wolałam, nie wiem czemu.
Tylko hmm wstydziłam się mu to powiedzieć bo mój poprzedni chłopak uznawał takie coś za nienormalne i tłamsiłam to w sobie. A jak rozmawiałam z koleżanki to wszystkie wolą być uległe. Tak samo jak szukałam po forach to zawsze większość że wolą być uległe, a jak już dominujące to takie dominy. A po przeczytaniu tej książki tez gdy była relacja sm to zawsze kobieta była tą stroną uległą. Dlatego sądziłam że coś ze mną nie tak, ale dzięki mojemu chłopakowi mogę do woli pokazywać swoją dominację i on preferuje tą uległość:).
Jaguar masz racje:).
Tylko kwestia społeczeństwa ja długo bałam pokazać się partnerowi ze to ja wole dominować, w sumie to ja go zdobyłam a nie on mnie. Zawsze tak wolałam, nie wiem czemu.
A co, z calym spoleczenstwem sypiasz?
Co sie dzieje w lozku to sprawa osob ktore sie w nim znajduja.
Co spoleczenstwu do tego kto jest na gorze kiedy uprawiam seks?
Tylko hmm wstydziłam się mu to powiedzieć bo mój poprzedni chłopak uznawał takie coś za nienormalne i tłamsiłam to w sobie. A jak rozmawiałam z koleżanki to wszystkie wolą być uległe. Tak samo jak szukałam po forach to zawsze większość że wolą być uległe, a jak już dominujące to takie dominy. A po przeczytaniu tej książki tez gdy była relacja sm to zawsze kobieta była tą stroną uległą. Dlatego sądziłam że coś ze mną nie tak, ale dzięki mojemu chłopakowi mogę do woli pokazywać swoją dominację i on preferuje tą uległość:).
Jesli ktos nie akceptuje cie taka jaka jestes to jest to nie twoj problem. ![]()
Jestes tym kim jestes, nikim wiecej nikim mniej ![]()
Zaden wstyd byc soba ![]()
Jaguar masz racje:).
Tylko kwestia społeczeństwa ja długo bałam pokazać się partnerowi ze to ja wole dominować, w sumie to ja go zdobyłam a nie on mnie. Zawsze tak wolałam, nie wiem czemu.
Tylko hmm wstydziłam się mu to powiedzieć bo mój poprzedni chłopak uznawał takie coś za nienormalne i tłamsiłam to w sobie. A jak rozmawiałam z koleżanki to wszystkie wolą być uległe. Tak samo jak szukałam po forach to zawsze większość że wolą być uległe, a jak już dominujące to takie dominy. A po przeczytaniu tej książki tez gdy była relacja sm to zawsze kobieta była tą stroną uległą. Dlatego sądziłam że coś ze mną nie tak, ale dzięki mojemu chłopakowi mogę do woli pokazywać swoją dominację i on preferuje tą uległość:).
Nienormalny to był twój poprzedni chłopak, bo nie akceptował cię taką jaką byłaś.
Nie ma nic gorszego niż uległa i nudna w łóżku kobieta. Dlatego mężczyźni chętnie widzą jak kobieta bierze czasem sprawy w swoje ręce i nie tylko ![]()
Uległość i lenistwo w łóżku zostawmy geriavitom!
Ravera napisał/a:Jaguar masz racje:).
Tylko kwestia społeczeństwa ja długo bałam pokazać się partnerowi ze to ja wole dominować, w sumie to ja go zdobyłam a nie on mnie. Zawsze tak wolałam, nie wiem czemu.A co, z calym spoleczenstwem sypiasz?
Co sie dzieje w lozku to sprawa osob ktore sie w nim znajduja.
Co spoleczenstwu do tego kto jest na gorze kiedy uprawiam seks?Ravera napisał/a:Tylko hmm wstydziłam się mu to powiedzieć bo mój poprzedni chłopak uznawał takie coś za nienormalne i tłamsiłam to w sobie. A jak rozmawiałam z koleżanki to wszystkie wolą być uległe. Tak samo jak szukałam po forach to zawsze większość że wolą być uległe, a jak już dominujące to takie dominy. A po przeczytaniu tej książki tez gdy była relacja sm to zawsze kobieta była tą stroną uległą. Dlatego sądziłam że coś ze mną nie tak, ale dzięki mojemu chłopakowi mogę do woli pokazywać swoją dominację i on preferuje tą uległość:).
Jesli ktos nie akceptuje cie taka jaka jestes to jest to nie twoj problem.
Jestes tym kim jestes, nikim wiecej nikim mniej
Zaden wstyd byc soba
Fantazje erotyczne sa jak najbardziej naturalne i jesli jestes w stalym zwiazku wazne jest by partnerzy umieli z soba na takie tematy rozmawiac.
Dzieku Bogu , ze kazdy z nas lubi co innego :-)
wspominam to bardzo zle:
jak kochalam sie dawno temu z mezczyzna i po jakims czasie chcialam byc na gorze...Boze nie zapomne do konca zycia jak sie ze mnie smial ze bylam na gorze ta panujaca i dyktujaca ruch...to byla masakra!!
Widać to nie był facet
Skoro tak się obawiał, że straci "męskość" gdy to kobieta będzie na górze.
Według mnie złotym środkiem w tej kwestii jest zmienność, ja nie mam nic przeciwko gdy żona dominuje i odwrotnie, nie tylko w łóżku, ale i w życiu i tańcu ![]()
Ciekawym wyjściem jest walka (ale oczywiście bez brutalności) kto tym razem będzie na górze ![]()