hej przez jakis czas pisalam z kolega z bylej pracy, pisalismy ze soba glownie bardzo poznymi wieczorami okolice 23 czasami po dwie godziny, badz troszke dluzej lub krocej, wiem ze ma on zone i dziecko, ma poand 30 lat ja ponad 20.. nie mialam zadnych zlych intencji w stosunku do niego, czysta pogawedka, oboje mamy problemy ze snem
doszlo dos potkania, zagralismy w plenerze, taka normalna gra, mielismy byc w kontakcie, jeszcze tego samego wieczoru troszke porozmawialismy, od nastepnego dnia cisza ktora trwa juz drugi tydzien, nie wiem co myslec o tym, nie narzucam sie, napisalam tylko sms, czy wszytsko ok, odpisal ze tak ze mial problem z telefonem , w co nie chce mi sie wierzyc..:-) podkreslam ze nie widzialabym sie w roli kochanki, wiec prosze bez obrazania
Podobne tematy
2 2013-09-04 16:32:15 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-09-04 16:34:20)
hej przez jakis czas pisalam z kolega z bylej pracy, pisalismy ze soba glownie bardzo poznymi wieczorami okolice 23 czasami po dwie godziny, badz troszke dluzej lub krocej, wiem ze ma on zone i dziecko, ma poand 30 lat ja ponad 20.. nie mialam zadnych zlych intencji w stosunku do niego, czysta pogawedka, oboje mamy problemy ze snem
doszlo dos potkania, zagralismy w plenerze, taka normalna gra, mielismy byc w kontakcie, jeszcze tego samego wieczoru troszke porozmawialismy, od nastepnego dnia cisza ktora trwa juz drugi tydzien, nie wiem co myslec o tym, nie narzucam sie, napisalam tylko sms, czy wszytsko ok, odpisal ze tak ze mial problem z telefonem , w co nie chce mi sie wierzyc..:-) podkreslam ze nie widzialabym sie w roli kochanki, wiec prosze bez obrazania
Bo to się zwykle tak zaczyna...
Kontaktowaliście się w okolicach od 23 godziny do godziny 1,00..., to on nie mieszka z żoną i dzieckiem?
Bo według moich obliczeń jest to środek nocy, zatem o tej porze powinien słodko lulać, przytulony do swojej żony, a nie pitolić z Tobą.
A żona wie, że spotkaliście się w tym plenerze?
Postaw sprawę jasno żadnych związków, seksu ani pocałunków a żona powinna o tym wiedzieć
tak mieszka z żoną z tego co mi wiadomo to dobrze im sie uklada ale sa pochlonieci praca, nie wiem czy zona wiedziala ze sie spotkalismy zagrac, tak czy inaczej po tej krotekiej wiadomosci sms, nie pisalam wiecej on tez, domyslam sie ze moze ma problem z żona, wiec nie chce mieszac, choc widze czasami dostepne zielone swiatelko na czacie, ale nie zagaduje ani on ani ja
Żona się dowiedziała, albo pisanie mu się znudziło.![]()
ale znudzilo mu sie tak nagle? z dnia nadzien zaraz po spotkaniu?
ale znudzilo mu sie tak nagle? z dnia nadzien zaraz po spotkaniu?
A w jakim celu szukasz zainteresowania z jego strony?
pisalismy ze soba dosc dlugo, chyba przyzwyczailam sie do rozmow, zainteresowania
Coś najwidoczniej jest na rzeczy z tym spotkaniem.
Może pomyślał, że to się rozwija w złym kierunku i postanowił się wycofać...
Może być też tak, że coś go na tym spotkaniu do Ciebie znięchęciło i nie chce mu się już smsować...
Albo to nie jest związane z Tobą i z tym spotkaniem, tylko z żoną. Dowiedziała się, wkurzyła, co prawdę powiedziawszy jest normalne i zakazała mu się z Tobą kontaktować.
Prawdopodobnie żona "wyczaiła", że coś się dzieje i pan się wycofał, albo juz przestały "bawić" go pogawędki z Tobą...
trudno, przeżyje to.. ale dalo mi to troche do myslenia, dzieki za wypowiedzi :-)
zastanawia mnie jeszcze, czy nie mozna tak poprostu powiedziec czy napisac.. ze to koniec znajomosci czy cos w tym stylu tylko unikac.. nie odzywac sie tak nagle, gdzie jeszcze tygodni wczesniej mialo sie tak dobry kontakt
zastanawia mnie jeszcze, czy nie mozna tak poprostu powiedziec czy napisac.. ze to koniec znajomosci czy cos w tym stylu tylko unikac.. nie odzywac sie tak nagle, gdzie jeszcze tygodni wczesniej mialo sie tak dobry kontakt
Można, ale niektorzy faceci tak właśnie robią.
Po co się tłumaczyć, skoro można zniknąć lub też po co to kończyć definitywnie, skoro można sobie zostawić otwartą furtkę, tak na wszelki wypadek.
Tak to jest...
... dzięki lovemurder :-)
... dzięki lovemurder :-)
Spoko ![]()
tak mieszka z żoną z tego co mi wiadomo to dobrze im sie uklada (...)
To może nie wchodź między 'wódkę, a zakąskę'.
(...)ale sa pochlonieci praca(...),
Wychodzi na to, że pracą to tylko "pochłonięta" jest jego żona.
(...) nie wiem czy zona wiedziala ze sie spotkalismy zagrac, tak czy inaczej po tej krotekiej wiadomosci sms, nie pisalam wiecej on tez, domyslam sie ze moze ma problem z żona, wiec nie chce mieszac,
A może już namieszałaś...
(...)choc widze czasami dostepne zielone swiatelko na czacie, ale nie zagaduje ani on ani ja
To raczej dobrze takie zachowanie z obu stron.
Ja bym to odczytała jako sygnał: poszukaj kogoś wolnego stanu do pogawędek i gier.
A po co facet ma się tlumaczyć, przecież to że Cię olewa świadczy o tym, że już pisać z Tobą nie chce.. Niestety, niektórzy w ten sposób zalatwiają sprawy, a nie szczerą rozmową ![]()
A poza tym, wydaje mi się że nie powinnaś od niego oczekiwac uwagi. On jest żonaty. Poszukaj uwagi u wolnych facetów.
dzięki za wypowiedz.. wlasnie dla tego nie dozywam sie, by nie namieszac, a co do tego jak mam to odczytac, to tak to odczytalam
ale to on wczesniej teho nie zauwazyl..? wyglada to tak jak gdyby mial problemy to ja bylabym ich winna, a to przeciez w wiekszosci on zaczynal dyskusje, on wyszedl z propozycja grania, sam przeciez wie ze ma zone i wie czy jej powiedziec :-) w kazdym badz razie ja nie zamierzam wznawiac kontaktu, nastepnym razem bede przezorniejsza
Ale Ty też masz swój rozum. Może życie rodzinne mu się znudziło i szukał urozmaicenia.
W każdym razie zastanów się nad taką relacją...
Tak, mam swój rozum i nigdy nie doprowadzilabym do ''nie czystych'' relacji :-) Dla tego wlasnie jesli on milczy to i ja, nie mam zamiaru mieszac IM czy JEMU
Mnie tylko boli czemu wiele żon wyżywa się na kochankach mężów.
Ul Kazimierza wielkiego Wrocław niedaleko galerii dominikańskiej(tam gdzie był słynny dzisiejszy wypadek) mieszka moja koleżanka jeszcze ze szkoły średniej wpadła w toksyczne małżeństwo z jakimś wampirem co ją zdradza wyzywa bije a ona zamiast uciekać bądź oddać mu, opluć i podrapać i uciec
prawie wydrapała oczy jego kochance dziewczyna dostała zapalenia spojówek, gorączkę, dreszcze facet ją olał i znalazł kolejną kochankę ciekawe czy teraz tez tak postąpi ![]()
Napisałam jej co zrobiła i o jego nowej zrobiłam filmik komórką i wysłałam na jej email(na komórkę to zbyt niebezpieczne)
Niektóre z nas muszą się wreszcie nauczyć że winny jest najczęściej zdrajca, szczególnie facet bo to on najczęściej ma inicjatywę, instynkt łowcy, owszem zdarzają się dziwki ale za co winić dziwkę że jest @@rwą ona może z kim chce a mąż ma wolę, jeśli to robi to mu to odpowiada.
ale przeciez to nie byl romans w moim przypadku
Tak, mam swój rozum i nigdy nie doprowadzilabym do ''nie czystych'' relacji :-) Dla tego wlasnie jesli on milczy to i ja, nie mam zamiaru mieszac IM czy JEMU
Ale i tak Cię to "boli" bo szukasz odpowiedzi.
boli, masz racje , bo to nie chodzi o to czy kolezanka czy kolega by tak postapila/l. zastanawia mnie co moze byc przyczyna tak nie kulturalnego ''odejscia''moim zdaniem jesli ma sie z kimkolwiek dobry kontakt przez jakis czas, wypada ''sie pozegnac''
25 2013-09-04 18:50:47 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-09-04 18:51:54)
i dzieciaty
boli, masz racje , bo to nie chodzi o to czy kolezanka czy kolega by tak postapila/l. zastanawia mnie co moze byc przyczyna tak nie kulturalnego ''odejscia''moim zdaniem jesli ma sie z kimkolwiek dobry kontakt przez jakis czas, wypada ''sie pozegnac''
Wskazane byłoby, żebyś pomyślała o SOBIE - o swoim zachowaniu.
Czy WYPADA prowadzić nocne długie rozmowy, wiedząc o tym, że facet jest żonaty i dzieciaty?
Zastanawiam się ile masz lat, bo masz już tyle wypowiedzi, a Ty wciąż na okrętkę to samo...
Może i nie wypada, ale to nie ja je zaczelam. Ze wzgeldu, ze MOZE nie wypada tez nie pisze.. Ale skoro juz sie je zaczelo to moze wypada to po ludzku zakonczyc a nie znikac ot tak. Mam 25 lat.
27 2013-09-04 19:01:55 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2013-09-04 19:02:31)
A jakie to ma znaczenie, że on zaczął rozmowę?
Nie tylko do tanga trzeba dwojga, ale i do rozmowy!
Znałaś go już wcześniej z pracy. Więc: co tam słychać, cześć, cześć i koniec...
A powiedz, jakie wtedy były relacje między Wami, gdy pracowaliście?
on zaczynal kilka godzin wczesniej, niz ja konczylam, wiec nie rozmawialismy tak duzo jak przez internet, ale relacje czysto kolezenskie zreszta tak jak w wirtualnym swiecie
Czujesz się/jesteś samotna...a on wypełnił Ci tę pustkę...
masz racje, pewnie dlatego tak mi sie ciezko pogodzic z tym ze tak zamilkl bez slowa.
"Niektóre z nas muszą się wreszcie nauczyć że winny jest najczęściej zdrajca, szczególnie facet bo to on najczęściej ma inicjatywę, instynkt łowcy, owszem zdarzają się dziwki ale za co winić dziwkę że jest @@rwą ona może z kim chce a mąż ma wolę, jeśli to robi to mu to odpowiada."
Katarzynko, wiesz jak tą Twoją wypowiedź skwitowałby mój mąż?
"Jeśli suka nie da, pies nie weźmie."
Brzydkie, brutalne, ale prawdziwe.
Moim zdaniem w przypadku zdrad czy flirtów (tych odwzajemnionych rzecz jasna), wina leży po obu stronach. Po jego i po jej.
To nie jest tak, że facet jest winny, a kochanka nie. Dla mnie większość kochanek to dziwki. Już takie mam płytkie podejście w tym temacie. ![]()
Co do Ciebie bezzlychintencji, to po prostu myślę, iż mogło dojść do konfrontacji jego i żony.
Dowiedziawszy się, że ma kontakt z "koleżanką" , poczuła się źle i nakazała definitywny koniec Waszej relacji, a że żonę kocha po prostu to zrobił.
Wycofaj się i nie angażuj się emocjonalnie w coś, co nie ma przyszłości.
Dla Ciebie mogłaby być to zwykła przyjaźń, dla jego żony kroczek w przód do pójścia w bok. ![]()
I przyznam szczerze, że jeśli Ona tak myśli, to podzielam jej obawy.
masz racje, pewnie dlatego tak mi sie ciezko pogodzic z tym ze tak zamilkl bez slowa.
I bardzo dobrze zrobił.
Dzięki za wasze wypowiedzi. Nie mam zamiaru wznawiac kontaktu jakiegokolwiek. Bede przezorniejsza, pa!
Bardzo dobra decyzja i tak trzymaj!
Takie znajomości, nie są i nie będą nigdy dla Ciebie lekarstwem.
On ma swój dom...a Ty się niepotrzebnie nakręcasz w koleżeństwo z nim.
Już w pierwszym poście napisałam Ci: bo to się tylko tak zaczyna...
Najpierw rozmowy, gadu-gadu, spotkania i zazwyczaj zaczyna zacierać się granica pomiędzy koleżeństwem, a.........zresztą poczytaj, pełno tu takich historii na forum.
dzięki żyworódka.. Pozdrawiam
Dzięki za wasze wypowiedzi. Nie mam zamiaru wznawiac kontaktu jakiegokolwiek. Bede przezorniejsza, pa!
Powodzenia chyba temat można zamknąć