Kobietki miałyście kiedykolwiek na sobie eyeliner na basenie? Jaki jest najlepszy? Nie chce kolejny raz wyjść z basenu rozmazana : ( Pomóżcie!!!!!
Podobne tematy
Na pewno wodoodporny. Ale po co malować się na basen? Przy wysiłku fizycznym cera musi oddychać a zakładam że twój makijaż nie kończy się jedynie na eyelinerze.
Omg, niech mi ktoś wyjaśni: po kiego grzyba malować się na basen? W ogóle malować się na trening? Naprawdę nie można sobie czasem makijażu odpuścić?
Na basen w makijażu? Chyba lekkie przegięcie.
Ale jeśli już, to wodoodporny. Albo każdy, i zmywasz na miejscu.
Najlepiej zmyć go przed to się nie rozmaże.
Wodoodporny przegra z chlorem.
Jeśli bardzo przeszkadza Ci brak kresek podczas gdy masz na sobie czepek i okulary proponuję makijaż permanentny.
Naprawdę jestem pod wrażeniem pomysłu...
chodzę na basen czasem w środku dnia i zwyczajnie nie chce mi się zmywać makijażu, a potem malować od nowa. Zaznaczam, że dla mnie "makijaż" to kreski i wytuszowane rzęsy, a pływam jedynie "żabką" więc nie zamaczam całej łepetynki. Także na chlapiącą dookoła wodę (a także po prostu polecam:) ) kredki firmy essence - longlasting, do kupienia w naturze za ok. 7 zł. Są lepsze niż drogie eyelinery jeżeli chodzi o trwałość i kolor, chociaż efekt jest wiadomo nieco inny. jedyny tuż, który miałam na basenie i się w ogóle nie rozmazał to Grashka lengthening (z shinebox).
Przy prawidłowej żabce głową ląduje pod wodą.
A zrobienie nowych kresek i wytuszowanie rzęs to 3 do 5 minut ![]()
Wodoodporny, ale faktycznie może być problem z chlorem... Zatem jest jedno wyjście: ZERO makijażu ![]()
Na basenie to czymkolwiek by się nie pomalowała, to i tak przegra z chlorem. Także radzę iść bez makijażu
W ostateczności zmyć przed wejściem na basem i pomalować sie na nowo po wyjściu
Innego sposobu nie znam ![]()