Właśnie wyprasowałam pierwszą koszulę swojemu menowi i chyba efekt nie jest najlepszy
// jak prasowałam rekawy to mi się pogniotły boki i jeszcze zostały ślady, bo nie mam tej specjalne deseczki do takich rzeczy. Od czego powinnam zacząć i jak dobrze uprasować rękawy posiadając tylko deskę i żelazko
?
Podobne tematy
2 2013-08-29 13:18:50 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-29 13:22:07)
Osobiście zawsze do prasowania koszul używam spryskiwacza z zimna woda - najlepsze zelazko parowe nie da takiego rezultatu co spryskanie tkaniny zimna woda i pozostawienie na kilka minut. Zimna woda pod wpływem goraca rozpręża sie w tkaninie i daje o wiele lepszy rezultat niż gorąca para (chyba, ze to nie bawełna a tkanina sztuczna - wtedy zelazko parowe wystarczy). Prasowac należy po lewej stronie żeby ssie szwy nie swiecily.
Zaczynaj od główki rękawa - zakladasz koszule na deskę wsuwajac szpic deski w rekaw i rozprasowujesz szwy i ramię. Potem zdejmujesz i skladasz rekaw w pol, ale nie wzdłuż szwa, tylko tak lekko przesunięty żeby szew wypadal ze 3 cm od brzegu i praasujesz gore rękawa tak, żeby nie zrobić kantu. Potem rekaw odwracasz i ukladasz znowu ttak, żeby rant nie był wzdłuż szwa (szwu?
). Prasujesz tylko środek - chodzi o rozprasowanie wierzchniej strony rękawa. Na koniec skladaasz wzdłuż szwa i rozprasowujesz spodnia część rękawa. Prasujac przy mankiecie lekko za niego pociagasz żeby nosek zelazka dobrze się wsuwal pomiędzy zakładki. Mankiety na razie pomijasz.
Kiedy rękawy sa gotowe bierzrsz się za plecy - zakladasz koszule tak, żeby wąska strona deski stanowila jakby ramię/tułow. Zaczynasz prasowac od góry, od ramienia gdzie już było rozprasowane przy rękawie, potem dookoła kolnierzyka, potem pod pachą i do dołu. To samo powtarzasz po drugiej stronie a potem prasujesz środek pleców. Potem w ten sam sposób prasujesz przody. Jeżeli sa kieszonki to muszą być równo ułożone pod spodem żeby się nie porobiły zakładki. Jeżeli przy kieszonkach sa klapki to rozprasowujesz je najpierw, zanim zaczniesz prasowac przody.
Na koniec odwracasz koszule na prawa stronę i rozprasowujesz mankiety - najpierw delikatnie od środka a ppotem poprawiasz od prawej strony to samo kołnierzyk. Jeżeli koszula jest z delikatneggo materiallu lub wieczórowa - najlepiej wszystko co prasowane od wierzchu powinno być robione przez sciereczke.
Sorry za błędy i literowki, ale pisze z telefonu który dożywą swoich dni ![]()
Kolejność ma znaczenie. Zacznij od zaprasowania kołnierzyka ? w drugiej kolejności rękawy, później przód i na końcu plecy. Rękawy trudno właściwie rozprasować bez specjalnej deski i zwykłym żelazkiem. Wg mnie najwygodniej jest prasować takie ubrania generatorem pary. Możesz trzymać ubranie w pionie (na pewno niektóre modele mają taką funkcję, np. Philips) a silny strumień pary wszystko idealnie rozprasuje w parę minut bez kombinowania.
Ja do prasowania koszul mojego mężczyzny używam ... mojego mężczyzny.
Jakoś nigdy nie udało mi się opanować tej sztuki.
Kolejność ma znaczenie. Zacznij od zaprasowania kołnierzyka ? w drugiej kolejności rękawy, później przód i na końcu plecy. Rękawy trudno właściwie rozprasować bez specjalnej deski i zwykłym żelazkiem. Wg mnie najwygodniej jest prasować takie ubrania generatorem pary. Możesz trzymać ubranie w pionie (na pewno niektóre modele mają taką funkcję, np. Philips) a silny strumień pary wszystko idealnie rozprasuje w parę minut bez kombinowania.
Da się uprasowac rękawy na zwykłej desce - wystarczy złożenie wysunąć delikatnie poza rant deski żeby nie przyciskac ich zelazkiem i nie robić kantow.
I lepiej jest chyba konczyyc na przodach - to one sa reprezentacyjne i powinny być gładkie jak lustro bo przód się nie mietosi przy noszeniu a wystarczy się oprzeć o krzesło i na tyle i tak powstają zagniecenia.
Zresztą może i to nie ma znaczenia. Fakt, ze najlepiej jest zacząć od rękawów po przy nich jest najwięcej przekładania i inaczej reszta się znowu mietosi. ![]()
6 2013-09-19 09:40:48 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-09-19 09:59:00)
Dokładnie, żelazko najlepiej działa w rękach mężczyzny. Mój mąż opanował tę sztukę już w młodości i o dziwo bardzo to polubił. Ja niestety nie, ale na szczęście mam ten problem z głowy, dzielenie się obowiązkami wychodzi nam nadzwyczaj dobrze. Jeśli chodzi o samo prasowanie to nie widzę w tym większej filozofii, ]dobre żelazko i odpowiednia deska znacznie ułatwiają ten proces. Warto zainwestować w jakiś lepszy sprzęt z generatorem pary i innymi funkcjami a prasowanie będzie znacznie łatwiejsze.
Post edytowany ze względu na naruszenie Regulaminu Forum - wstawianie linków do komercyjnych stron internetowych jest niedozwolone.
A jak wyprasować eleganckie spodnie od garnituru?
Ja koszule prasuję zaraz po wyciągnięciu z pralki, zwłaszcza te grubsze. Nie chodzi o to aby wyprasować "do sucha" tylko tak wstępnie, bo gdy są mokre to o wiele łatwiej rozprasowują w bardziej pogniecionych miejscach. Później na wieszak i jak wyschnie to wystarczy poprawić tu i tam.
Ja do prasowania koszul mojego mężczyzny używam ... mojego mężczyzny.
Jakoś nigdy nie udało mi się opanować tej sztuki.
A to takie łatwe... wystarczy wyprasować tam gdzie nie jest gładko...