Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Nie traktujemy seksu jak naturalnej części zycia, tylko jak jakieś zjawisko

Opowiadanie dziecion że seks jest dobry tylko wtedy kiedy spotkasz tę jedną jedyną osobę, z którą chcesz spędzić życie to wysyłanie ich w nierelaność[...] Wielu ludzi na nikogo takiego nie trafia[...] Ludzie żenią się
nie z miłości, a z leku przed samotnością, z powodu ciąży

Współczesne dziecko jest kompletnie odcięte od naturalnego seksu w przyrodzie. Kiedyś widziało się byka, doprowadzonego do krów, albo szczepione pieski. Dziś jeszcze jako tako udają się zabawy w doktora, bo rodzice mało przeszkadzają. Ale jak przyłapią to wyszydzą ośmieszą - a to straszne rzeczy powinny być karalne[...]
Potem jak się ma lat kilkanaście i zaczyna się ten wielki nawał hormonów i wszystko kręci się wokół seksu, płci przeciwnej[...] dzieci są biedne i bez wsparcia. I skąd brać tych, którzy zwyczajnie lubią seks?

i po przeczytaniu tego artykułu w zasadzie nie wiadomo jak się prowadzić.
My dziewczyny jesteśmy atrakcyjne i faceci na nas patrzą, zapewne 3/4 tych patrzących miałoby ochotę na sex, ale mają trochę kultury i hamulca że nie proponują tego wprost, nie podchodzą, nic nie mówią, tylko w marzeniach bujają.

Dziewczyna jak wyjdzie z inicjatywą, puści oczko, to jest postrzegana "szmatowo"

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
asia_black napisał/a:

...
i po przeczytaniu tego artykułu w zasadzie nie wiadomo jak się prowadzić.
...

Oto skąd współczesna kobieta czerpie wzorce "prowadzenia się".

3

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
asia_black napisał/a:

i po przeczytaniu tego artykułu w zasadzie nie wiadomo jak się prowadzić.

Nie wiem skąd przeświadczenie że magazyny to źródło informacji jak żyć. To jest wyłącznie źródło grafomanii tworzonej po to by zarabiać. Do wszystkiego trzeba dojść ruszając własną głową.

asia_black napisał/a:

My dziewczyny jesteśmy atrakcyjne i faceci na nas patrzą, zapewne 3/4 tych patrzących miałoby ochotę na sex, ale mają trochę kultury i hamulca że nie proponują tego wprost, nie podchodzą, nic nie mówią, tylko w marzeniach bujają.

Tzn. pociąg seksualny jest naturalny, natomiast nie powiedziałbym że w marzeniach bujają w czasie rzeczywistym przy spotkaniu (no chyba że są napaleni ale to nie ich wina, ewentualnie mogliby się wykastrować żeby rozwiązać ten problem, tylko która by znowu chciała kastrata?). Ja np. jestem człowiekiem spokojnym ale zestresowanym, więc szczególnie lubię żeby mieć środowisko życia ładne i miłe. Dlatego lubię mieć ładne i miłe towarzystwo. Zdarzały mi się nawet na tym tle nieporozumienia- ja chciałem mieć na co ładnego popatrzyć, porozmawiać z kimś niegłupim i pouśmiechać się do kogoś miłego. Zdarzały się jednak przypadki że towarzyszka zakochiwała się we mnie, albo co gorsza, patrzyła na mnie jak na mięso. Ta pierwsza rzecz jest przykra, ta druga mnie wkurza. Ma się jednak rozumieć, że ja nie jestem zwykłym człowiekiem.

asia_black napisał/a:

Dziewczyna jak wyjdzie z inicjatywą, puści oczko, to jest postrzegana "szmatowo"

Nie powiedziałbym. Zależy przez kogo. Nie jest to też nic nowego. Nawet w pruderyjnych czasach takie zachowania były na porządku dziennym, tyle że bardziej cwaniacko to robiono, np. gubiąc chusteczkę inicjałami w taki sposób, żeby właściwy mężczyzna ją znalazł i oddał. Oczywiście nieużywaną.

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

4

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Cóż... zmiana poglądów toczy się poza fleszami i kamerami. Worthy Playboys, Johnny Soporno, two rules:

Rule One: I WILL BE NO WOMAN'S ONLY MALE LOVER!
Rule Two: Every girlfriend MUST COMMIT TO DO HER BEST to get along with my other girlfriends

Wykład z polskimi napisami w jutubie wpisać "johnny soporno rmc napisy" -- w szczególności część na temat "szmaty".


Mężczyźni myślą o seksie więcej, niż dają po sobie poznać, czy to ko­
bietom, czy reszcie mężczyzn. Nauczyciele myślą o zerżnięciu uczennic,
ojcowie o zerżnięciu przyjaciółek córki, lekarze o zerżnięciu swoich pa­
cjentek. W tej właśnie chwili, na każdą kobietę z minimum seksapilu
przypada gdzieś na świecie mężczyzna, który dotyka się i wyobraża so­
bie, jak by to było ją zerżnąć. Ona może go nawet nie znać: to może być
biznesmen, który minął ją na ulicy albo student, który siedział naprze­
ciwko w metrze. I każdy mężczyzna, który próbuje przekonać kobietę,
że on jest inny, robi to, żeby przelecieć albo ją, albo jej stojącą obok ko­
leżankę. Największym kłamstwem współczesnego dobierania się w pary
jest sytuacja, w której, żeby przespać się z kobietą, mężczyzna musi na
początku udawać, że mu na tym nie zależy.
(Strauss, Game)

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

5

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Ciekawe... temat był oglądany już prawie 200 razy, a odezwały się 3 osoby i  sami faceci...

To chyba też coś oznacza - chociaż nie wiem co tongue

6

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

A ja tam się kompletnie nie zgadzam. Seks jest dla mnie dopełnieniem uczucia. Ok, może niektórzy chcą się w ten sposób bawić, czy szukać rozrywki, ale wielu ludzi nie decyduje się na współżycie z pierwszym lepszym człowiekiem, którego napotka.
A to, że małżeństwa nie są z miłości... No cóż, pewnie niektóre nie są, ale nie można uogólniać. Uważam, że jest wiele par, które się na prawdę kochają, darzą szacunkiem i chcą być ze sobą właśnie dlatego, że nie wyobrażają sobie życia bez siebie. A w obecnym świecie mam wrażenie, że propagowane jest spychanie sfery uczuć jest na drugi plan przez odczuwanie przyjemności fizycznej.

7

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Promuje się tzw "seks bez uczuć" -- może i ma to miejsce jak się idzie do prostytutki, ale nawet seks po dyskotece już taki nie jest, bo opiera się na tym, że dwie osoby się sobie podobają, a być może nawet są sobą zafascynowane, choćby chwilowo.

Drugi biegun jest taki, że ludzie krytykują seks jeśli nie ma miłości. To też skrajność. A między skrajnościami są tysiące odcienie szarości.

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

8

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
asia_black napisał/a:

Nie traktujemy seksu jak naturalnej części zycia, tylko jak jakieś zjawisko

Opowiadanie dziecion że seks jest dobry tylko wtedy kiedy spotkasz tę jedną jedyną osobę, z którą chcesz spędzić życie to wysyłanie ich w nierelaność[...] Wielu ludzi na nikogo takiego nie trafia[...] Ludzie żenią się
nie z miłości, a z leku przed samotnością, z powodu ciąży

Współczesne dziecko jest kompletnie odcięte od naturalnego seksu w przyrodzie. Kiedyś widziało się byka, doprowadzonego do krów, albo szczepione pieski. Dziś jeszcze jako tako udają się zabawy w doktora, bo rodzice mało przeszkadzają. Ale jak przyłapią to wyszydzą ośmieszą - a to straszne rzeczy powinny być karalne[...]
Potem jak się ma lat kilkanaście i zaczyna się ten wielki nawał hormonów i wszystko kręci się wokół seksu, płci przeciwnej[...] dzieci są biedne i bez wsparcia. I skąd brać tych, którzy zwyczajnie lubią seks?

i po przeczytaniu tego artykułu w zasadzie nie wiadomo jak się prowadzić.
My dziewczyny jesteśmy atrakcyjne i faceci na nas patrzą, zapewne 3/4 tych patrzących miałoby ochotę na sex, ale mają trochę kultury i hamulca że nie proponują tego wprost, nie podchodzą, nic nie mówią, tylko w marzeniach bujają.

Dziewczyna jak wyjdzie z inicjatywą, puści oczko, to jest postrzegana "szmatowo"

Dałam do przeczytania ten tekst koleżance Lucynie, która jest ze wsi, nie ma internetu, tylko korzysta z netu okazyjnie.

Powiedziała, że nie będzie sie rejestrować na tym forum, bo nie ma na to czasu ani ochoty, ale jak chcę to kilka jej doświadczeń przekazac dziewczynom.

Powiedziała, ze to co jest napisane w tej gazecie to nieprawda. Nawet kupiłam ten "Sens" i przeczytała artykuł cały.
Ona wiele razy widziała byka, świnie, psy i inne zwierzęta. Przeczytała też w tym samym "Sensie" artykuł o singielkach.
Pogadałyśmy sobie trochę. U siebie na wsi dziewczyna nie robi problemu ze swojej nagości, sąsiednie wsie odwiedza na rowerze. Ma duzo kolegów. Jak ją znam, wszystko jest na wesoło. W okolicy jest duzo lasów, łąki, rzeka. Ja zostałam trochę inaczej wychowana, mieszkam w mieście, ona mieszka na wsi i jest blisko natury.
Powiedziała, że nie idzie z każdym facetem. Była nad morzem, na Mazurach, dwa razy chciał ją ktoś poderwać, ale się nie dała, ale kolegów z okolicznych wsi lubi, razem się bawią i spotykają w lesie, nad rzeką. To, że nad wodą są wszyscy nago żadnego z nich, ani ją czy jej koleżanki nie krępuje. Ona teraz ma lat 24, koledzy są w wieku od 20 do 28 lat. Wszyscy są przyzwyczajeni do nagości i zycia zgodnie z naturą. Ona mówi, że na ślub ma jeszcze czas.

Pożyczyłam laptopa i tyle ile baterii wystarczyło poczytaliśmy we dwie to forum. Lucyna przeczytała kilka postów odnośnie rosterek dziewczym przed pierwszym seksem, problemów seksualnych i powiedziała mi, abym odpowiedziała na ten wątek.
Lucyna swój pierwszy raz miała miesiąc przed 17 urodzinami. Spędzała czas z koleżankami też z 15letnią Marysią nad rzeką, przyszło kilku chłopaków. Było chłodno. Śmiali się i rechotali, padały propozycje seksualne, ale w takich okolicznościach nie przyjmuje się propozycji seksualnych.
Potem wielokrotnie opalały się z Marysią toples lub nago nad rzeką. Słychać było, że chłopaki czają się w krzakach, ale grunt to ignorować takie zachowania. Dziecinada i przedszkole.
Któregoś dnia Lucyna sama się opalała w innym miejscu niż zwykle, przyszedł Marcin, rówieśnik, zapytał się czy przeszkadza i normalnie sobie kilka godzin pogadali. Na wsi nie bardzo jest co robić, jak ładna pogoda można tylko chodzić nad rzeką, kąpać sie, spacerować po lesie i wtedy własnie coś "zaiskrzyło", że zeszli ze ścieżki i zrobili to razem. To było nieodpowiedzialne, bo seks był spontaniczny, bez zabepieczenia, ale na szczęście nic się nie stało, chociaż troche stresu było potem.
Powiedziała Marcinowi, że jak się będzie przechwalał, to już nigdy więcej tego nie zrobią. Od tego momentu byli parą. Powiedziała mu o swoim stresie, że ciąża itd a on odpowiedział, ze nawet chciałby mieć z nią dziecko, bo by wzieli slub i życie potoczy się normalnie.

Wątek o braku orgazmu koleżankę powalił całkowicie: http://www.netkobiety.pl/t39824.html
Oczywiście rozumie dziewczynę i współczuje jej, ale Lucyna w Marcinem to za pierwszym razem nie odczuła jakiegoś uczucia przyjemności. Mówi, że fajnie było, była gotowa, wszystko odbyło się bez zakłóceń, wszystko trwało kilkanaście minut, to, że poszła z Marcinem na bok, to po prostu był wewnętrzny impuls.
Sadie dobrze napisała. Rozpoczęła w wieku 17 lat, a pierwszy orgazm w wieku 26 lat. Lubi sex. Lucyna też lubi sex, lubi jak Marcin jest nad nią pochylony, jak patrzy jej w oczy, lubi jak ją całuje i pieści jej piersi. Marcin nigdy nie pytał, czy miała orgazm, czy było jej dobrze.
mario75 proponuje wprowadzenie nowych pozycji. Lucyna powiedziala, abym napisała, że Marcin przez tyle czasu nie proponował, żadnej pozycji innej niż klasyczna, a przez 3 lata, rok 2006,2007,2008 w zasadzie od wiosny, do końca lata współżyli prawie codziennie i za każdym razem i Lucyna i Marcin byli zadowoleni. Zimą i gdy dni były chłodniejsze to jakoś kilka razy udało się wygospodarować jakieś pomieszczenie do erotycznych uciech.

Ktoś zarzuci dlaczego sex codziennie, że związek nie składa się z samego seksu. Owszem, ale życie na wsi jest inne niż w mieście. Można jechać do miasta, w końcu to zaledwie 15km, są kluby, puby, bary, dyskoteki, kino, dom kultury, imprezy, ale jak się wróci na wieś, można zanim się po domach rozejdziemy wskoczyć na polanke na seks.
Być może Marcin podejrzewa, że zyjąca w zgodzie z naturą Lucyna może i z innym pójśc na seks, dlatego dbał o to, aby wystarczająco dużo seksu miała z nim

http://www.netkobiety.pl/t50583.html

To samo wątek o tym czy seks to pełna nagość. Oczywiście! Lucyna powiedziała, abym napisała dziewczynom "Za każdym razem na polance jak się spotykałam z Marcinem, to się długo rozbieraliśmy, było lato, nie mieliśmy na sobie duzo ubrań, ja spódniczkę, majtki, buty lub klapki, biustonosz, koszulke - najczęściej 6 elementów, on miał buty, spodenki najczęściej krótkie, slipy, t-shirt czyli najczęsciej 4 elementy."

Kolejny wątek do skomentowania to po ilu ruchach skończy. Lucyna twierdzi, że tak około 30 ruchów.

http://www.netkobiety.pl/post.php?tid=3033&qid=31535

karina77 napisał/a:

ja lubie na pieska tongue

Lucyna nie lubi na pieska, Lucyna lubi czuć Marcina na sobie.

W 2009 roku Lucyna ma już lat 20 nadal realizuje plany edukacyjne, gospodarstwo wiejskie, spotyka się z Marcinem prawie codziennie, Marcin też ma jakieś swoje sprawy zawodowe, biznesowe, Lucyna czasem odpoczywa bez niego. Koledzy ze wsi obok i innych niedalekich okolic troche adorują Lucynę i 2 lata młodszą Marysię (ma lat 18), ale ona odmawia. O ile mając lat kilkanaście nagość nie jest problemem, to już w wieku 20 lat conajwyżej toples nad rzeką razem z siostrą czy koleżankami, tylko od czasu do czasu pełna nagość na plazy. Szczególnie Marysia, jak nago na plazy były i pojawił się jakiś facet, znajomy i się gapił, Marysia potrafiła wstać i pokazując mu się całkowicie powiedzieć: "Już ? Gały ci wylazły? Przypomniałeś sobie jak cycki wygladają?". To skutkowało na podglądaczy. Jak jakoś normalnie chcieli, to przyszedł, zagadał jak człowiek, też bez majtek był, pogadali, poleżeli, pozartowali, zanurzyli się w wodzie i poszli.
Obcych w zasadzie nie było nigdy nad tą rzeką. Sami miejscowi znani od lat.
Zdarzały się fajne teksty praktycznie kilka razy na tydzień, czy pod adresem Lucyny czy Marysi typu:
"Fajna z ciebie laska wyrosła, przez tyle lat byłem ślepy, może coś teges zadziałamy?".
Marysia czasem potrzebowała pomocy jakiegoś faceta, a to jej coś się popsuło w klapkach, z okularami coś, albo ustawienia w komórce się poprzestawiały i a to z jedym, a to z drugim który powyższe podrywy próbował realizować bardziej śmiałe buziaczki uskuteczniała ale zastrzegała: "po prostu miałam ochote ci bardziej podziękować, ale nie myśl że to znaczy że posunę się dalej" albo inny tekst w tym duchu.

Lucyna chciała pojechać z Marcinem w góry, ale plany biznesowe Marcina nie bardzo pasowały, to pojechały we trzy z siostrą i koleżanką. Tam zauważyły singla, który zerkał na nie ale bał się podejść. Zaprosiły go do stolika. Okazał się bardzo sympatyczny. Na imię ma Rafał i ma 26 lat. Robi dużo zdjęć, mieszka 230 km od ich wsi. Nastąpiła wymiana telefonów, chciał emaile, ale ani Lucyna, ani siostra czy koleżanka nie uzywają emaili regularnie więc pozostał kontakt SMS i telefoniczny.

Dodam, że siostra Lucyny jest mężatką i ma 16letniego syna i 15 letnią córkę. Koleżanka Lucyny mieszka w sąsiedniej wsi i ma stałego faceta z którym będzie brała ślub niedługo, a Lucyna jeszcze o slubie z Marcinem nie myśli.

Zgadali się i powiedziały że na wsi jest gospodyni, co mu tanio pokój wynajmie i niech bierze urlop i przyjeżdża. Lucyna w 2011 roku w wolnych chwilach chodzi nad rzekę się opalac topless, czasem nago, przychodzą jej koledzy znani z podstawówki czy liceum i otrzymuje propozycje seksualne które odrzuca. Wieczorem przyjeżdża Marcin i idą na seks na łąke, ale już nie tak często jak w latach poprzednich. Natomiast dwa lata młodsza koleżanka Lucyny: Marysia daje się uwieść, całuje się z chłopakami narmalnie, jest wyluzowana, ale nie zgadza się na seks ani z żadnym z kolegów, tylko dowcipnie ich wysyła na drzewo. Mówi im, że jak chcą się gapić, to ona nad rzeką czasem opala się nago i mogą się gapić. Mówi Lucynie, że jak któremuś pozwoli, to od razu zlecą się nastepni i będa chcieli.
Marysia jest wtajemniczona w związek Lucyny z Marcinem, ale nie wie wszystkiego, nie wie, spotykają się niemal codziennie na polanie.

Przyjeżdża Rafał. Ma 3 tygodnie urlopu. Lucyna z Marysią zabierają go na spacer po okolicy przez kilka pierwszych dni. Lucyna też ma urlop, podczas tych spacerów wychodzi, że Rafał to fajny koleś. Zabierają go nad rzekę tam gdzie nikt nie wie i zrzucają z siebie wszystkie ubrania, co dla niego jest zaskoczeniem, czuje sie troche skrępowany. Wychodzi na to, że Rafał czyta w internecie dużo i być może nawet wypowiada się na netkobiety.pl (wtedy w 2011 roku Lucyna nie ma pojęcia o istnieniu netkobiety.pl). Rafał prosi aby się jednak ubrały, to ubierają się i tematy schodzą na wyluzowanie wiejskie.
Rafał 27 lat spotyka się z Marysią lat 20 i Marysia opowiada Lucynie o tym, że Rafał jest bardzo spięty i pewnie dlatego nie bardzo udają mu się związki. Marysia pyta Lucynę o to jak to jest podczas seksu i o szczegóły, Marysia też zwierza się Lucynie, że Rafał zaczyna jej się podobać, ale Rafał raczej nie zrobi tego kroku. Marysia w rozmowie z Lucyną opowiada, że jest niedoświadczona, żałuje, że teraz odrzucała propozycje kolegów, bo teraz, jak by miała doświadczenie to łatwiej by jej poszło z Rafałem. Marysia pyta się też mnie co z tym zrobić, a ja jej nie bardzo potrafię podpowiedzieć. Przypominam Marysi moją historię zapoznania Marysia zna też początki znajomości Lucyny. Czas mija, urlop Rafała się kończy powoli, Marysia gdyby tylko chciała, to dziewictwo straciłaby już kilka lat temu, a teraz trafił się fajny niesmiały facet. Po konsultacji ze mną z Lucyną doszłyśmy do wniosku, że trzeba atakować.
Marysia zadzwoniła do Rafała, aby umówić się nad rzekę "tam gdzie nikt nie wie" Rafał mówi, że przyjdzie. To jest za 4 dni. W międzyczasie Marysia postanawia jednak, że zdobędzie doświadczenie z którymś z kolegów, pod jakimś pretekstem wyciąga najfajniejszego z którym chodziła do podstawówki nad rzekę, ten który składał jej propozycję, mówi, że nie ma z kim iść, a dla bezpieczeństwa nie chce iść sama nad rzekę. Akurat to normalne. Na złość kolega o imieniu Tadeusz nie złozył Marysi propozycji seksu, a Marysia tak na to liczyła.
To jest kolejny dowód na to, że nagość jest bardzo naturalna i nie ma w nagości podtekstów seksualnych w pewnych naturalnych środowiskach jak wieś. Na pytanie zadane wprost, że kiedyś chciał się z Marysią kochać, powiedział, że przecież jeszcze się nie wyprowadzają ze wsi ani on, ani ona i jeszcze będzie na to czas może nawet w tym miesiącu. Prawda że piękne i romantyczne?

Nadchodzi dzień spotkania z Rafałem. Marysia mówi, że na wsi mają taką zasadę, że nikt ze wsi sam nie chodzi nad rzekę. Siedzą nad rzeką kilka godzin, Marysia mówi, że rzeka tu jest niegroźna wogóle, głębokość jest nie większa niż 1 m, nurt nie jest silny, czy zanurzą się w rzece? Zanurzą. Marysia przypomina Rafałowi, że wtedy poprosił ją i Lucynę, aby nie siedziały przy nim nago i pyta, bo teraz ma zamiar zrzucić z siebie wszystkie ubrania i iść do rzeki, czy będzie mu to przeszkadzało. Powiedział, że nie, on też nago wejdzie do rzeki. Popływali w rzece kilkadziesiąt minut i wyszli na brzeg. Gadali o wszystkim i niczym. Marysia atakuje: pyta Rafała, czy mu się podoba, Rafał się troche miesza i udziela wymijających odpowiedzi, Marysia opowiada jak to jest na wsi, Rafał stwierdza, że Marysia pewnie ma dużo propozycji od miejscowych, Marysia potwierdza, ale odrzuca propozycje, zresztą oni są tylko mocni w gębie i Marysia mówi, Rafałowi, że mu sie podoba i mogłaby to z nim zrobić. Rafał miesza się, kolejne 2 godziny to opowieści o jego dziewczynach, a w zasadzie o ich braku. Rafał zaczyna się ubierać, Marysia powstrzymuje go mówi, że ma coś i wyjmuje z kieszonki spódnicy prezerwatywę. Rafał stwierdza, że to była prowokacja i Marysia zaplanowała to wszystko. Marysia nie zaprzecza i już widzi, że prezerwatywę da się łatwo załozyć. Kochają się prawie godzinę.
Rafał mówi, że jeszcze 8 dni i wyjeżdża, jutro i pojutrze chce pozwiedzac okolicę, ale potem mogą się jeszcze raz spotkać. I spotykają się. Tym razem Rafał ma swoją prezerwatywę.
Z końcem pobytu Rafała żegnają się czule.
Tadeusz nie wiedział nic o Rafale, ale podczas kolejnego zobaczenia Marysi przypomniał jej ten tekst i zapytał gdy widział ją w miasteczku czy spotkają się jutro, czy to jeszcze aktualne. Marysia uśmiechnęła się i powiedziała, że z jej wyliczeń nie da rady przez najbliższych 6 dni, to Tadeusz zaproponował za 10 dni.
Marysia opowiedziała mi o tym i Lucynie. Powiedziałam, ze to będzie zdrada Rafała, Marysia powiedziała, że jeszcze zobaczy jak się to z Tadeuszem będzie.
Marysia myślała o Rafale, dzwonił do niej. Normalnie chodziła na plażę nad rzekę, był Tadeusz, normalnie gadali ale na inne tematy niż "ten", był drugi Tadeusz, był Stasiek, była Janka, Kazia i Zosia. Towarzystwo znane. Jak wchodzili do rzeki to nago, ale jak wychodzili to ubierali się i Marysia sie ubierała. Podszedł Stasiek do Marysi i zapytał "Lubisz mnie choć trochę?" Marysia mówi, że nic do niego nie ma, tyle lat się znają. Pogadali godzinę i pół. Marysia myślała, że Tadeusz mu wszystko opowiedział, ale chyba nie. Stasiek z tego co Marysia pamięta 2 lata temu próbował poderwać Marysię, potem kontakty były poprawne, teraz Stasiek zaproponował aby przeszli na drugą stronę rzeki i przeszli się kawałek. Tak zrobili. Stasiek normalnie gadał, opowiadał o tym, tamtym, nic nadzwyczajnego i nagle mocno przytulił Marysie do siebie, powiedział, że mu się podoba. Marysia powiedziała, żeby się nie zgrywał. Marysia przypomniała mu że dwa lata temu otrzymała od niego propozycję, Stasiek powiedział, że może od tamtego czasu coś się zmieniło i zostaną parą. Marysia zapytała wprost: ile już miejscowych panien Stasiek przeleciał, nie chciał odpowiedzieć, ale wymienił  trzy. Marysia powiedziała, że ona nie jest do zaliczania. Cała rozmowa oczywiście przebiegała w atmosferze żartu i wesołego podejścia do sprawy.Potem gadali, że z tamtymi już zerwane, bo nie zaiskrzyło.
Akurat doszli do takiej fajnej łąki, Stasiek wyraźnie ciągnął ją delikatnie w kierunku wysokich traw, wreszcie Marysia ugięła się i poszli w trawę. Po wszystkim Stasiek zapytał, czy po tym będą mieli dziecko. Na pytanie dlaczego pyta, powiedział, że traktuje ją powaznie i jakby sie okazało, że będzie dziecko to poslubi Marysię. Marysia mówi, że pewnie nie. Stasiek zapytał, czy Marysia bierze tabletki antykoncepcyjne. Odpowiedź brzmiała że nie. Nie zmartwiło go to wogóle.
Następnego dnia Marysia była "umówiona" z Tadeuszem. Oczywiście najpierw gadali sobie, potem poszli nad rzekę tam gdzie nikt nie wie. Wykąpali się w rzece nago, ale ani Tadusz, ani Marysia nie wspominali nic o seksie. Chyba Tadeusz myslał, ze Marysia sama mu wskoczy w ramiona, ale pomylił się. Marysia zaproponowała spacer drugą stroną rzeki. Idąc cały czas gadali na tematy inne niż seksualne, śmiali się i atmosfera była raczej wesoła. W końcu Marysia zeszła na tematy seksu. Powiedziała, że przecież spotykają się po to, aby uprawiać sex, a Tadeusz powiedział, że w zasadzie dzisiaj tak mu się fajnie z Marysią rozmawia, ze seks to byłby bardzo wymuszony. A gdyby wtedy 2 lata temu Marysia się zgodziła, to by z nią poszedł ? Powiedział, że tak, wtedy tak. Atmosfera zrobiła się bardzo fajna, Marysi zrobiło się przyjemnie, że takich ma fajnych kumpli, a dopiero teraz to wychodzi, gdy pojawił się Rafał. Opowiedziała wszystko mi i Lucynie. Stwierdziłyśmy, że coś z tym Tadeuszem nie tak. Związek Lucyny z Marcinem ma sie dobrze, ale Lucyna też postanowiła troche wybadać Tadeusza. Zaczęłyśmy opalać się po drugiej stronie rzeki. Na pierwsze stronie rzeki jest troche piasku, bywał też tu Tadeusz1 i Tadeusz2 ale nas interesował Tadeusz1. Przyszła Marysia i mówi do Tadeusza, że Lucyna jest po drugiej stronie i do niej idzie przez rzeke. Zdjęła ciuchy i przechodzi, Tadeusz też poszedł. Marysia zapytała Tadeusza, czy może opowiedzieć Lucynie. Tadeusz po chwili namysłu się zgodził. Doszliśmy we trójkę do wniosku, że Tadeusz ma jakieś wewnętrzne opory. Tadeusz powiedział, że składał propozycje dziewczynom ze wsi, ale żadna się nie zgodziła. Było mu przykro, a jak z Marysią wyczuł, że byłoby to możliwe, to stchórzył.
Poszliśmy w kierunku tej łąki. Ze ściezki nie widać nic co sie na łące dzieje. Na pytanie Marysi, czy chciałby się z nią kochac teraz powiedział, że tak, ale niestety nie osiągnął wzwodu. Lucyna powiedziała, że po prostu nie jest do tego gotowy w tym momencie. Obydwie też myslały, że każdy facet ma wzwód na zawołanie, a tu okazuje sie, że jednak nie.
Po kilku dniach Stasiek znowu chciał zaciągnąć Marysię na seks, ale Marysia robiła uniki. W międzyczasie przyjechał Rafał na weekend. Marysia po wyjeździe Rafała znowu była atakowana przez Staśka, był tak miły i fajny, że poszli na tę łąkę, ale jak Marysia powiedziała, aby załozył prezerwatywę, to wywiązała się dyskusja, że on myślał, że Marysia chce z nim mieć dziecko, Marysia powiedziała, że za młoda jest na to, aby mieć dziecko, Stasiek natychmiast dał kilka przykladów ze wsi obok, ze ta, ta i ta mają po 21 lat i 3 letnie dzieci i drugie w drodze. Marysia powiedziała, że albo prezerwatywa, albo nic z tego. Stasiek wybrał nic z tego. Marysi zrobiło się przykro, Staśkowi chyba jeszcze bardziej.

Tadeusz przychodził nad rzekę.
Marysia też przychodziła i inne dziewczyny. Standardowo, opalanie w kostiumach, pływanie nago. Marysia w miedzyczasie była u ginekologa i dostała tabletki antykoncepcyjne. Stasiek się trochę dziwnie zachowywał, a było jej mu troche szkoda, nic nie mówiła Staśkowi i kilka razy się spotkali pod rząd w wiadomym celu. W miedzyczasie Tadeusz rozwiązywał swoje wewnętrzne problemy i też mu się udało, Marysia zaczęła się zwierzać Lucynie i mi z tego jak toczy się jej życie seksualne. W zasadzie tylko Stasiek poważnie mysli o seksie, Tadeusz po prostu potrzebuje kobiety, Rafał nie wiadomo na razie ma kobietę i co z tego wyjdzie nie wiadomo.

W 2012 roku Rafał zabrał Marysię ze wsi. Stasiek i Tadeusz poczuli się opuszczeni.

9

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

nie spodziewałam się że po tym jak zarejestrowałam się ponad rok temu napisze jeszcze jakiś pos na to forum

10

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Klaudia_H, to co piszesz o wsi brzmi jak science fiction...
Całe życie wychowałam się na wiosce, ale takich rzeczy u nas nigdy nie było. Byliśmy normalną młodzieżą i nie widzę różnicy między młodzieżą wiejską, a miejską.

I też nie miałam internetu, ani nawet komputera...

11

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
nieznajoma85 napisał/a:

Klaudia_H, to co piszesz o wsi brzmi jak science fiction...
Całe życie wychowałam się na wiosce, ale takich rzeczy u nas nigdy nie było. Byliśmy normalną młodzieżą i nie widzę różnicy między młodzieżą wiejską, a miejską.

I też nie miałam internetu, ani nawet komputera...

Może były, ale Ty o nich nie wiesz, bo się o tym nie rozmawiało, z Tobą nikt na ten temat nie rozmawiał, Ty nie pytałaś.
Zwraca uwagę sformuowanie "normalną młodzieżą", to co, jak młodzież jest aktywna seksualnie to już nie jest normalna ?
Nie każdy o tym opowiada, to fakt, może Ty opowiesz o Swojej aktywności w czasach gdy miałas 16-21 lat ?

12

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Nie, u nas nie było takich rzeczy jak opalanie się, kąpanie nago, czy braku zajęcia - na wsi zawsze znajdzie się zajęcie. Dla chcącego nic trudnego.

Oczywiście wszyscy byliśmy aktywni seksualnie - dla mnie to nic dziwnego. Nawet zdarzały się dziewczyny, które grubo przesadzały ze swoją aktywnością, ale to już inna inszość.

Co jest dla mnie dziwne? Na siłę szukanie faceta, żeby rozdziewiczył - no bez przesady, dziewczyny wiejskie nie są aż tak głupie. To co tu przedstawiła Klaudia H, wygląda w ten sposób jakby na wsi było kompletne zacofanie, bynajmniej ja tak to odczułam.

13

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Klaudia_H napisał/a:

Dałam do przeczytania ten tekst koleżance Lucynie, która jest ze wsi, nie ma internetu, tylko korzysta z netu okazyjnie.

Powiedziała, że nie będzie sie rejestrować na tym forum, bo nie ma na to czasu ani ochoty, ale jak chcę to kilka jej doświadczeń przekazac dziewczynom.

W gruncie rzeczy słusznie, lepiej zając się sexem, sam bym tak chciał, ale niestety nie wszystkim jest to dane.


Klaudia_H napisał/a:

Powiedziała Marcinowi, że jak się będzie przechwalał, to już nigdy więcej tego nie zrobią. Od tego momentu byli parą. Powiedziała mu o swoim stresie, że ciąża itd a on odpowiedział, ze nawet chciałby mieć z nią dziecko, bo by wzieli slub i życie potoczy się normalnie.

w małej społeczności to obowiązkowe.

Klaudia_H napisał/a:

mario75 proponuje wprowadzenie nowych pozycji. Lucyna powiedziala, abym napisała, że Marcin przez tyle czasu nie proponował, żadnej pozycji innej niż klasyczna, a przez 3 lata, rok 2006,2007,2008 w zasadzie od wiosny, do końca lata współżyli prawie codziennie i za każdym razem i Lucyna i Marcin byli zadowoleni. Zimą i gdy dni były chłodniejsze to jakoś kilka razy udało się wygospodarować jakieś pomieszczenie do erotycznych uciech.

całkowicie się z tym zgadzam. Osobiście jak kobieta chce od tyłu, na boku od tyłu, czy wogóle od tyłu, to ja nie mam satysfakcji z sexu. Kobietę trzeba widzieć.

Klaudia_H napisał/a:

Marysia daje się uwieść, całuje się z chłopakami narmalnie, jest wyluzowana, ale nie zgadza się na seks ani z żadnym z kolegów, tylko dowcipnie ich wysyła na drzewo. Mówi im, że jak chcą się gapić, to ona nad rzeką czasem opala się nago i mogą się gapić. Mówi Lucynie, że jak któremuś pozwoli, to od razu zlecą się nastepni i będa chcieli.

Zazdroszczę facetom którzy mieli przyjemnośc z Marysią.

Klaudia_H napisał/a:

Rafał 27 lat spotyka się z Marysią lat 20 i Marysia opowiada Lucynie o tym, że Rafał jest bardzo spięty i pewnie dlatego nie bardzo udają mu się związki.

tak, jest jakaiś % takich facetów

Klaudia_H napisał/a:

W międzyczasie Marysia postanawia jednak, że zdobędzie doświadczenie z którymś z kolegów, pod jakimś pretekstem wyciąga najfajniejszego z którym chodziła do podstawówki nad rzekę, ten który składał jej propozycję, mówi, że nie ma z kim iść, a dla bezpieczeństwa nie chce iść sama nad rzekę. Akurat to normalne. Na złość kolega o imieniu Tadeusz nie złozył Marysi propozycji seksu, a Marysia tak na to liczyła.
To jest kolejny dowód na to, że nagość jest bardzo naturalna i nie ma w nagości podtekstów seksualnych w pewnych naturalnych środowiskach jak wieś. Na pytanie zadane wprost, że kiedyś chciał się z Marysią kochać, powiedział, że przecież jeszcze się nie wyprowadzają ze wsi ani on, ani ona i jeszcze będzie na to czas może nawet w tym miesiącu. Prawda że piękne i romantyczne?

niesamowite

Klaudia_H napisał/a:

Marysia powstrzymuje go mówi, że ma coś i wyjmuje z kieszonki spódnicy prezerwatywę. Rafał stwierdza, że to była prowokacja i Marysia zaplanowała to wszystko. Marysia nie zaprzecza i już widzi, że prezerwatywę da się łatwo załozyć. Kochają się prawie godzinę.
Rafał mówi, że jeszcze 8 dni i wyjeżdża, jutro i pojutrze chce pozwiedzac okolicę, ale potem mogą się jeszcze raz spotkać. I spotykają się. Tym razem Rafał ma swoją prezerwatywę.
Z końcem pobytu Rafała żegnają się czule.

ośmieliła faceta, odwagę dziewczyny trzeba pochwalić

Klaudia_H napisał/a:

aby załozył prezerwatywę, to wywiązała się dyskusja, że on myślał, że Marysia chce z nim mieć dziecko, Marysia powiedziała, że za młoda jest na to, aby mieć dziecko, Stasiek natychmiast dał kilka przykladów ze wsi obok, ze ta, ta i ta mają po 21 lat i 3 letnie dzieci i drugie w drodze. Marysia powiedziała, że albo prezerwatywa, albo nic z tego. Stasiek wybrał nic z tego. Marysi zrobiło się przykro, Staśkowi chyba jeszcze bardziej.

Stasiek uniósł się honorem,

Aktywność Marysi jest imponująca, szkoda, że wszystkie dziewczyny nie są tak otwarte na sex. Trzeba o tym mówic, pisać, bo sex jest normalny. Nie mozna z sexu robic tabu bo to tylko kumuluje emocje, a jak jest jakas kumulacja to jest i wybuch.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

14

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
nieznajoma85 napisał/a:

Nie, u nas nie było takich rzeczy jak opalanie się, kąpanie nago, czy braku zajęcia - na wsi zawsze znajdzie się zajęcie. Dla chcącego nic trudnego.

ciekawe, ja też nie spotkałem się z taki obyczajem, ale obyczaj fajny

nieznajoma85 napisał/a:

Oczywiście wszyscy byliśmy aktywni seksualnie - dla mnie to nic dziwnego. Nawet zdarzały się dziewczyny, które grubo przesadzały ze swoją aktywnością, ale to już inna inszość.

i ta aktywnośc była w plenerze ? czy w zacizu domowym

nieznajoma85 napisał/a:

Co jest dla mnie dziwne? Na siłę szukanie faceta, żeby rozdziewiczył - no bez przesady, dziewczyny wiejskie nie są aż tak głupie. To co tu przedstawiła Klaudia H, wygląda w ten sposób jakby na wsi było kompletne zacofanie, bynajmniej ja tak to odczułam.

Ja w opowieści Klaudii nie dostrzegam takiego wątku, Lucyna po prostu znalazła swojego faceta i seks im się przydażył.
Marysia dłuugo chyba 2-3 lata mimo swobodnego trybu życia nie dawała się rozdziewiczyć, dopiero spodobał jej się przyjezdny i dopiero potem z miejscowymi kontunuowała.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

15

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
nieznajoma85 napisał/a:

Co jest dla mnie dziwne? Na siłę szukanie faceta, żeby rozdziewiczył -

gdzie w opowiadaniu widzisz szukanie na siłę faceta do tego celu ?

16

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Lubaczerenko napisał/a:
nieznajoma85 napisał/a:

Klaudia_H, to co piszesz o wsi brzmi jak science fiction...
Całe życie wychowałam się na wiosce, ale takich rzeczy u nas nigdy nie było. Byliśmy normalną młodzieżą i nie widzę różnicy między młodzieżą wiejską, a miejską.

I też nie miałam internetu, ani nawet komputera...

Może były, ale Ty o nich nie wiesz, bo się o tym nie rozmawiało, z Tobą nikt na ten temat nie rozmawiał, Ty nie pytałaś.
Zwraca uwagę sformuowanie "normalną młodzieżą", to co, jak młodzież jest aktywna seksualnie to już nie jest normalna ?
Nie każdy o tym opowiada, to fakt, może Ty opowiesz o Swojej aktywności w czasach gdy miałas 16-21 lat ?

Też się wychowałam na wsi i to są jakieś bzdety. Po pierwsze nad rzekę latem zbiegało się zawsze pół wsi i nikt nie kąpał się nago. Po drugie na wsi latem jest dużo roboty, bo są żniwa, wykopki i cholera wie co jeszcze. Ja nie pochodzę z rolniczej rodziny, toteż mnie na szczęście temat żniw nigdy nie dotyczył. Tak, widziałam spółkujące zwierzęta jak byłam mała. Wrażenia to w sumie na mnie żadnego nie wywarło. W "doktora" we wczesnym dzieciństwie zdarzyło mi się bawić.
Nie bzykałam się nigdy z kolegami z wioski i nie zamierzam tongue Jakoś nie czuję się przez to pominięta.
Poza tym wkurza mnie bardzo, że przedstawiasz dziewczyny ze wsi jak jakieś fantazyjne dzikuski z dżungli biegające półnago bez podtekstów.
Nagość między mężczyzną a kobietą ma zawsze jakiś podtekst i właśnie ten podtekst jest naturalny. Nie chodzi mi o rzucenie się na siebie z tego powodu, ale pokaż mi normalnego faceta, który nawet nie spojrzy na nagą kobietę.

Artykuł jak artykuł - wiele hałasu o nic. Nie mam problemu z relacjami z mężczyznami, do seksu mam swobodne podejście i czy ktoś mnie z tego powodu uzna za szmatę guzik mnie obchodzi.

"Si vis pacem - para bellum"

17

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
WitchQueen napisał/a:

Poza tym wkurza mnie bardzo, że przedstawiasz dziewczyny ze wsi jak jakieś fantazyjne dzikuski z dżungli biegające półnago bez podtekstów.
Nagość między mężczyzną a kobietą ma zawsze jakiś podtekst i właśnie ten podtekst jest naturalny.

Niestety statystyki GUS urodzenia zw względu na miejsce zamieszkania matki nie potwierdzają Twojej tezy.
Na wsi dziewczyny wcześnie rozpoczynają aktywnośc seksualną, jest zdecydowanie więcej urodzeń, czyli stosunków seksualnych które nie kończą się zapładnieniem jest proporcjonalnie więcej.


WitchQueen napisał/a:

Nie chodzi mi o rzucenie się na siebie z tego powodu, ale pokaż mi normalnego faceta, który nawet nie spojrzy na nagą kobietę.

Artykuł jak artykuł - wiele hałasu o nic. Nie mam problemu z relacjami z mężczyznami, do seksu mam swobodne podejście i czy ktoś mnie z tego powodu uzna za szmatę guzik mnie obchodzi.

ja bardzo lubię patrzeć na nagie kobiety.

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

18

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

super historia ale co z oralnym seksem? to jest ważne i potwierdzają to badania seksuologow

Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość  bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 

19

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Lukasz_J9 napisał/a:

Na wsi dziewczyny wcześnie rozpoczynają aktywnośc seksualną

Ciekawa teoria, ale moje miejskie koleżanki dużo wcześniej traciły dziewictwo, niż te wiejskie.

Lubaczerenko napisał/a:
nieznajoma85 napisał/a:

Co jest dla mnie dziwne? Na siłę szukanie faceta, żeby rozdziewiczył -

gdzie w opowiadaniu widzisz szukanie na siłę faceta do tego celu ?

Przepraszam, źle doczytałam - mój błąd smile
Ale cała reszta historii wydaje mi się mocno naciągana - choć może się mylę, może to jakaś inna wie niż ja znam...

Dzięki WitchQueen, już myślałam, że zostanę sama wink

20

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
nieznajoma85 napisał/a:

Ciekawa teoria, ale moje miejskie koleżanki dużo wcześniej traciły dziewictwo, niż te wiejskie.

a co powiesz na Marcina i Staśka, którzy z ewentualnej ciązy nie robiliby problemu ?

Najsilniejszym magnesem przyciągającym K/M jest sex.

21

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Też dziwne, nie przypominam sobie, aby ktokolwiek z przygodnego seksu, nawet z najlepszą koleżanką cieszył się z ewentualnej ciąży, a nawet nie robił z tego problemu. I to też nie jest tak, że jak by zaszła w ciążę od razu brali by ślub z nią... No chyba, że okazało by się, że jest zakochany w niej.
Wieś już nie jest taka jak kiedyś, nikogo nie dziwi tak strasznie matka samotnie wychowująca dziecko, a wielu ludzi ma podejście - nie ułożyło jej się.

Poza tym moi znajomi przeważnie się zabezpieczali, co innego jak już ktoś miał partnera na stałe - wtedy już nie.

22

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Lukasz_J9 napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Poza tym wkurza mnie bardzo, że przedstawiasz dziewczyny ze wsi jak jakieś fantazyjne dzikuski z dżungli biegające półnago bez podtekstów.
Nagość między mężczyzną a kobietą ma zawsze jakiś podtekst i właśnie ten podtekst jest naturalny.

Niestety statystyki GUS urodzenia zw względu na miejsce zamieszkania matki nie potwierdzają Twojej tezy.
Na wsi dziewczyny wcześnie rozpoczynają aktywnośc seksualną, jest zdecydowanie więcej urodzeń, czyli stosunków seksualnych które nie kończą się zapładnieniem jest proporcjonalnie więcej.

Jakiej teorii? Bo mnie się wydaje, że ja żadnej teorii nie wysnułam.
A czy ja się z GUS'em kłócę? Powiedz mi gdzie GUS przedstawia kobiety ze wsi jako półnagie dzikuski? Mieszkam na wsi od urodzenia i typową wiejską społeczność znam dobrze, przebywam w niej, choć sama przynależności nie czuję i jestem uważana za "tą dziwną", która nie chodzi do kościoła, nie ma pola, nie udziela się na zebraniach i nie chodzi na wiejskie zabawy. I co by o tych dziewczynach nie powiedzieć (pewnie, że uprawiają seks, to przecież normalne, a że bez zabezpieczenia to już ich kłopot, kto się zabezpieczał ten się zabezpieczał, nie wnikam) to nie wygląda to tak jak w tej śmiesznej opowieści. Poza tym nie podoba mi się wrzucanie kobiet ze wsi do jednego wora. To już nie są te czasy, że na wsi mieszkają sami zacofani ludzie. Swoją drogą takie samo zacofanie widziałam mieszkając na studiach we Wrocławiu.

Ja lubię patrzeć na nagich mężczyzn i nagie kobiety. Na mężczyzn zwłaszcza. Nie jest to patrzenie bez podtekstu i nigdy nie było. Nie chodzi o to, że zaraz mam co do każdego jakiś konkretny plan, bo nie. Ale nie mogę powiedzieć, że patrzę bez podtekstu.

"Si vis pacem - para bellum"

23

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
WitchQueen napisał/a:

Poza tym wkurza mnie bardzo, że przedstawiasz dziewczyny ze wsi jak jakieś fantazyjne dzikuski z dżungli biegające półnago bez podtekstów.

OJ TAM OJ TAM
Dzikuski czy nie, lepiej powiedzcie gdzie ta wieś jest ! big_smile Dalej tam biegają!??
Wybieram się tego roku na spływ kajakowy i też chciałbym popodziwiać naturę big_smile

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

24

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Podejrzewam, że ta ilośc nagości nad rzeką jest wyolbrzymiona. Ale oczywiście spotyka się osoby nad rzeką w bardzo skapym stroju lub nawet bez stroju i nie jest to rzadkie zjawisko.
To że u WitchQueen czy nieznajoma85 na wsi nikt nago nad rzeką nie przebywal, to nie swiadczy, że w innych miejscowościach, gdzie są sami swoi tego nie ma.

Czytam Forum od wielu miesięcy, ale wypowiadam się od niedawna...

25

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
kandafer napisał/a:

Podejrzewam, że ta ilośc nagości nad rzeką jest wyolbrzymiona. Ale oczywiście spotyka się osoby nad rzeką w bardzo skapym stroju lub nawet bez stroju i nie jest to rzadkie zjawisko.
To że u WitchQueen czy nieznajoma85 na wsi nikt nago nad rzeką nie przebywal, to nie swiadczy, że w innych miejscowościach, gdzie są sami swoi tego nie ma.

A dla mnie już sam sposób opisywania tych wydarzeń i rozbuchana sensacja wokół tej historyjki jest wystarczająco teatralna by uznać to za jakąś tanią, wyssaną z palca bzdurę rodem z "Faktu" lubi innego szmatławca.

"Si vis pacem - para bellum"

26

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Na wsi dziewczyny wcześnie rozpoczynają aktywnośc seksualną, jest zdecydowanie więcej urodzeń, czyli stosunków seksualnych które nie kończą się zapładnieniem jest proporcjonalnie więcej.

Nieprawda.
Wystarczy, że na wsi mniej osób przywiązuje wagę do możliwie najskuteczniejszej antykoncepcji i już wskaźnik urodzin podskoczy, a procent osób rozpoczynających współżycie w jakimś tam wieku wcale nie musi się zmienić. Porównując łatwość dostępu do środków antykoncepcyjnych w dużym mieście i w małej wsi (gdzie szczególnie młode osoby mogą się zwyczajnie wstydzić iść po pigułki czy prezerwatywy, bo zaraz cała wieś będzie wiedziała, że ten umoczył czy tamta się z kimś puszcza) wydaje mi się to bardzo prawdopodobnym wnioskiem.

27

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
WitchQueen napisał/a:

Każda kobieta jest inna. Ja jak mi się ktoś spodoba i mam ochotę na seks to mogę iść na pierwszej,

Przeczytałam Twoją wypowiedż w innym wątku, ale pasuje ona do tego wątku. Traktujesz seks jako część zycia. Idziesz ulicą i podrywa Ciebie nieznajomy, który się Tobie podoba, akurat masz ochotę na seks, bo partner wyjechał i już minęło trochę czasu od poprzedniego seksu.
Fajny nieznajomy mówi, że ma lokal niedaleko. Idziesz z nim ?

28

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
asia_black napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Każda kobieta jest inna. Ja jak mi się ktoś spodoba i mam ochotę na seks to mogę iść na pierwszej,

Przeczytałam Twoją wypowiedż w innym wątku, ale pasuje ona do tego wątku. Traktujesz seks jako część zycia. Idziesz ulicą i podrywa Ciebie nieznajomy, który się Tobie podoba, akurat masz ochotę na seks, bo partner wyjechał i już minęło trochę czasu od poprzedniego seksu.
Fajny nieznajomy mówi, że ma lokal niedaleko. Idziesz z nim ?

Bardzo dziwne pytanie.
Dlaczego zakładasz, że naturalne podejście do seksu jako części życia wyklucza monogamię czy wręcz uczciwość w związku..?

29

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Vian napisał/a:

naturalne podejście do seksu jako części życia wyklucza monogamię czy wręcz uczciwość w związku..?

tak to po prostu zabrzmiało, ale rzeczywiście, nie wyklucza.

30

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
asia_black napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Każda kobieta jest inna. Ja jak mi się ktoś spodoba i mam ochotę na seks to mogę iść na pierwszej,

Przeczytałam Twoją wypowiedż w innym wątku, ale pasuje ona do tego wątku. Traktujesz seks jako część zycia. Idziesz ulicą i podrywa Ciebie nieznajomy, który się Tobie podoba, akurat masz ochotę na seks, bo partner wyjechał i już minęło trochę czasu od poprzedniego seksu.
Fajny nieznajomy mówi, że ma lokal niedaleko. Idziesz z nim ?

Jeżeli ktoś bezczelnie zaproponowałby mi seks nie zainteresowawszy mnie w żaden inny sposób swoją osobą, bez choćby próby poderwania mnie w normalny sposób to prawdopodobnie dostałby w dziób za ignorancję.
A jak partner wyjechał, to wyobraź sobie, że nie idę z nikim do łóżka, bo nie po to jestem w związku żeby kogoś, kogo kocham zdradzać na lewo i prawo.

Coś mi się wydaje, że masz o mnie mylne wyobrażenie.

"Si vis pacem - para bellum"

31

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
WitchQueen napisał/a:

poderwania mnie w normalny sposób to prawdopodobnie dostałby w dziób za ignorancję.

Raczej za arogancję

Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany.

32

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Pan Lewski napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

poderwania mnie w normalny sposób to prawdopodobnie dostałby w dziób za ignorancję.

Raczej za arogancję

To też big_smile

33

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

No i za globalne ocieplenie też. big_smile
Ja bym tam zaryzykował... smile

34

Odp: Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny
Pan Lewski napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

poderwania mnie w normalny sposób to prawdopodobnie dostałby w dziób za ignorancję.

Raczej za arogancję

Wiem czym się różni arogancja od ignorancji. Mógłbyś mnie łaskawie nie poprawiać, bo tak się składa, że wiem co chciałam napisać.

"Si vis pacem - para bellum"

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Artykuł z Sensu 08/2013 że sex jest normalny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021