netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

21 odpowiedzi4 073 wyświetleniazałożony przez liliana91, 13.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Witam, bardzo długo zwlekałam ale w końcu się odważyłam i muszę tutaj to z siebie wyrzucić, bo nie potrafię nikomu tego opowiedzieć. Może to ja już przesadzam faktycznie, albo - eh sama nie wiem.

Jestem jakiś czas z facetem było nam cudownie, on mnie akceptował dbał o mnie ja o niego. Akceptowałam to,ze nie ma za wiele dla mnie czasu,że często czekam na niego. Rzadko jakiekolwiek plany wypalały bo często przez jego pracę musieliśmy rezygnować, ale ja go wspierałam i często mu towarzyszyłam. Było dobrze.

Aleee... no właśnie, ale. Zrezygnowałam z pewnej pracy, tak zdecydowaliśmy oboje potem były poszukiwania następnej przez ten czas miałam kilka 'dołka', bo wiadomo siedzieć w domu mi się nie uśmiechało. ale jakoś to było raz lepiej raz gorzej.

Pewnego dnia otrzymałam telefon,że dostałam pracę!!! Pierwszy etap przeszłam jak burza, dostałam się do następnego etapu - II etap był w siedzibie firmy ok 400km od domu.
Pełna nadziei zapytałam mojego faceta czy poświęci mi ten jeden dzień i pojedzie ze mną. wymigał się pracę. zrobiłam awanturę. ale jakoś pogadaliśmy y i mój tato pojechał ze mną. było znowu dobrze, cudownie. 

Telefon. została pani przyjęta gratulujemy. zapraszamy do siedziby  na szkolenie i auto służbowe.
W poniedziałek rano mam być więc postanowiłam że pojadę w niedzielę prześpię się w hotelu i pojadę do firmy. Mój facet SAM zaproponował,że skoro chcę jechać w niedzielę to on bardzo chętnie mnie odwiezie, nie mogłam uwierzyć, cudwnie.

A dziś dzwoni do mnie z informacją,że jego szwagra tata jedzie w tym samym kierunku i że ten PAN może mnie zabrać (dodam,że faceta nie znam nigdy go nie widziałam, a na dodatek o czym ja będę z nim rozmawiać,przez 5 godzin?). super bardzo miło się poczułam, szkoda,że wtedy wypadnie nasza rocznica, bardzo mi przykro.
a nie pojedzie ze mną bo w domu będą komętować,że nie ma potrzeby aby on mnie PRZECIEŻ odwoził, skoro jakiś tam facet zupełnie obcy (dla mnie) jedzie w tym kierunku.

Mam tego dosyć, a on nic nie rozumie. jak mu tłumaczę to mówi,że przesadzam. spotkałam się z koleżankami dziś on zadzwonił ja odpowiedziałam 'co' a on do mnie wypchaj się. boże jakie to idiotyczne, jesteśmy dorośli a on nie potrafi postawić się rodzinie.

Pytałam go czy zawsze tak będzie, twierdzi,ze nie ale ja nie wierzę,że cokolwiek po slubie się coś zmieni. Zwłaszcza,że prowadzi z rodzicami firmę i zawsze oni będą kierować naszym życiem- TEGO SIĘ BOJĘ.

chyba za dużo mu odpuszczałam, za wiele rozumiałam. co robić.
w tym momęcie nie odbieram, nie chcę z nim rozmawiać, on myśli,że znowu mu odpuszczę.

2

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Współczuję Ci i wiem jak to jest jak sama z czymś zostajesz bez wsparcia.  Boli jak cholera ale jak taki jest to niech on się poczuje nijak kiedy Ty nie będziesz odbierała i wogóle...Pokaz mu że  i bez niego sobie poradzisz-może przemyśli to i owo.

3

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Wygląda, że facet ma praktyczną i wyrachowaną rodzinę, nie potrafi się jej postawić, a że jabłko pada niedaleko od jabłoni sam taki się staje. Po co ma wydawać pieniądze na paliwo, skoro ktoś jedzie w te samą stronę. Dwie pieczenie przy jednym ogniu. Nie zastanowi się że nowe miejsce, nowa praca mogą Cię przerażać i potrzebny Ci ktoś bliski byś czuła się pewnie.
Znam podobne przypadki wśród znajomych. Dorośli mężczyźni a po ślubie są nadal pod wpływem rodziny. Żony w tych związkach nie wiele mają do powiedzenia i tyle samo szacunku.

Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji, zastanów się czy potrzebny Ci ktoś taki?

4 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-08-13 22:33:44)

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Zadam tylko jedno pytanie. A nie dałoby rady dojechać tam pociągiem, gdzie masz jechać w niedzielę?. Podróż wprawdzie byłaby dłuższa, ale uniknęłabyś niechcianego towarzystwa.

5

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Przecież Lilianie właśnie chodzi o to, żeby jej facet ją zawiózł (w dodatku mają wtedy rocznicę, jak sądzę). Głupia sprawa, ale ja bym pomyślała, że facet dlatego tylko zaproponował odwiezienie, że wiedział, że nie będzie musiał tej propozycji realizować wink Może przesadzam. Możesz spróbować mu wytłumaczyć, ale z doświadczenia wiem, że faceci argumenty w stylu "Przecież mamy akurat rocznicę", czy "Będę się czuła pewniej" olewają. Chyba musisz liczyć na siebie sad Powodzenia mimo wszystko...

6

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Dziewczyny rozmawiałam z nim, przepłakałam całą noc. Mam dosyć. Powiedziałam mu rano,że ma podjąć decyzję czy mam w tym rację,że czuję się odtrącona i jest mi z tym cholernie źle. I czy ma świadomość,że zrobił mi cholerną przykrość.
Dałam mu czas do końca tygodnia, ma przyjechać już podjętą decyzją. Muszę być twarda. Nie będzie żadnych dyskusji - chcę tylko jednego - odpowiedzi czy jestem ważna, czy rodzina i jej zdanie wygrywa. Czy liczymy się MY czy wszyscy dookoła.

7

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Witaj!Droga Liliano trochę Cie nie rozumiem. Podałaś tylko jeden przykład kiedy on zasugerował się zdaniem rodziny, a Ty już twierdzisz, że oni będę nim sterowac nawet i po ślubie. Mi się wydaje, że faceci są praktyczni i dlatego tak postanowił. Dobrze zrobiłaś mówiąc mu o tym, że jest Ci przykro i chciałabyś, żeby on tam z Tobą jechał, bo tak to powinno chyba wyglądać w związku wink Mi też się wydaje, że troszeczkę przesadzasz, a już napewno przesadziłaś z hasłem w tytule! Wyluzuj trochę wink

8

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Lepiej po slubie nie będzie, jak dla mnie warto sie odkochać i dac sobie z nim spokój.

9

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Tez uważam jak poprzedniczka, uwierz po ślubie to będzie jeszcze gorzej a wtedy otworzą Ci się oczy szerzej i stwierdzisz mam tego dość.Lepiej to uciąć w zarodku.Zasługujesz na lepsze traktowanie.

10

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.
Tulawiedźmula napisał/a:

Tez uważam jak poprzedniczka, ...

Zabrzmiało to jak zdanie z Seksmisji tongue

11

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

sama już nie wiem co robić. bo cholera zależy mi teraz on dzwoni, pyta co robię a ja jestem TWARDA. Jakoś sama poprawiam sobie humor. niby mamy porozmawiać jak się zobaczymy, chyba jutro. on cały czas pisze i powtarza,że mnie kocha. kocha? ale dlaczego nie rozumie takich oczywistych rzeczy.

oczekuję,że powie mi,że mam rację,że już będzie tak jak chcemy MY oboje a nie inni i przede wszystkim mam nadzieję,że mnie odwiezie i się ułoży. ale to zależy tylko od niego, co zrobi. Tym razem mu nie odpuszczę, przysięgam to sobie,że tym razem nie dam za wygraną i nie machnę na to ręką.


Trzeba mieć twardy tyłek i tyle! smile

12 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-08-14 14:21:05)

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.
liliana91 napisał/a:

(...)oczekuję,że powie mi,że mam rację,że już będzie tak jak chcemy MY oboje a nie inni i przede wszystkim mam nadzieję,że mnie odwiezie i się ułoży. ale to zależy tylko od niego, co zrobi. Tym razem mu nie odpuszczę, przysięgam to sobie,że tym razem nie dam za wygraną i nie machnę na to ręką.

liliana91,
Ty oczekujesz i chcesz zeby on chcial, TAK, JAK TY CHCESZ .
zdajesz sobie z tego sprawe ?
tzn. w skrocie: ma robic jak Ty sobie umyslilas/ zyczysz/myslisz/ bo inaczej znaczy to, ze Cie nie kocha ??

liliana91 napisał/a:

sama już nie wiem co robić. bo cholera zależy mi teraz on dzwoni, pyta co robię a ja jestem TWARDA. Jakoś sama poprawiam sobie humor. niby mamy porozmawiać jak się zobaczymy, chyba jutro. on cały czas pisze i powtarza,że mnie kocha. kocha? ale dlaczego nie rozumie takich oczywistych rzeczy.

tez moglabym spytac: dlaczego nie rozumiesz tak oczywistych rzeczy ? Ty chcesz na nim wymoc ( swoim postepowaniem , nieodzywaniem sie /odpychaniem go w tej chwili) by tanczyl tak, jak Ty mu zagrasz.

okropnosc.

jak sie spostrzeze, to bedzie uciekal gdzie pieprz rosnie
to nie jest kochanie:-)

13 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2013-08-14 14:54:31)

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.
liliana91 napisał/a:

sama już nie wiem co robić. bo cholera zależy mi teraz on dzwoni, pyta co robię a ja jestem TWARDA. Jakoś sama poprawiam sobie humor. niby mamy porozmawiać jak się zobaczymy, chyba jutro. on cały czas pisze i powtarza,że mnie kocha. kocha? ale dlaczego nie rozumie takich oczywistych rzeczy.

Na czym ta "twardość" polega? Coś mam wrażenie, że na zwykłym dąsaniu się (foch).

Powinnaś mu konkretnie powiedzieć, co Cię zabolało - dla mnie nie fair jest tylko to, że obiecał, że z Tobą pojedzie, ale skorzystał z okazji, że ktoś tam też jedzie w tę stronę, więc możesz z tym kimś się zabrać.

Za propozycję powiezienia przez "kogoś tam" bym podziękowała. Wolałabym sama jechać, niż z jakimś obcym facetem, tym bardziej, że to nie jest krótka podróż.

liliana91 napisał/a:

oczekuję,że powie mi,że mam rację,że już będzie tak jak chcemy MY oboje a nie inni i przede wszystkim mam nadzieję,że mnie odwiezie i się ułoży. ale to zależy tylko od niego, co zrobi. Tym razem mu nie odpuszczę, przysięgam to sobie,że tym razem nie dam za wygraną i nie machnę na to ręką.


Trzeba mieć twardy tyłek i tyle! smile

Czyli MUSI być po Twojemu?
Do tej pory rozumiałaś, że jego praca czasem wasze plany zmieniała?

liliana91 napisał/a:

Akceptowałam to,ze nie ma za wiele dla mnie czasu,że często czekam na niego. Rzadko jakiekolwiek plany wypalały bo często przez jego pracę musieliśmy rezygnować, ale ja go wspierałam i często mu towarzyszyłam. Było dobrze.

Rozumiem, zależy Ci na tej pracy, chciałabyś wsparcia od niego, rocznica pewnie też ma spore znaczenie, ale nic nie osiągniesz bocząc się na niego.
Nie rób awantur, jazd, to naprawdę odnosi odwrotny skutek. Krótki, ale zrozumiały przekaz - obiecałeś, oczekuję, że dotrzymasz słowa.

14

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Chyba macie rację. ba na pewno. obiecał więc oczekuję i tyle koniec dąsów. ale co mam go teraz przeprosić? przez telefon czy jak, jutro prawdopodobnie się spotkamy. jak teraz to rozegrać, emocje opadły i chcę to załatwić jakoś polubownie tzn. chcę być z nim, chcę aby mnie odwiózł big_smile ale też chcę go przeprosić.

jestem chora, prawda? ;P

15

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Nie jesteś smile
Po prostu powiedz: przepraszam. Podeszłam do sprawy zbyt emocjonalnie. Oczekuję tylko dotrzymania słowa.
I to jest koniec tematu. Nie ciągnijcie go w nieskończoność. Mądry (i zakochany) facet zrozumie. I słowa dotrzyma.

Jeśli jednak nie, to będziesz już raczej miała nad czym się zastanawiać. Tylko bez awantur, trochę dystansu.

I powodzenia w pracy!

16 Ostatnio edytowany przez dziewczynazost (2013-08-15 15:15:38)

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

ja bym uciekala . facet nie wie czego chce, zlewa cie juz teraz, a potem oleje cie totalnie. samo zycie i bedziesz czula sie jeszcze mniej wazna niz teraz. sad

moja przyjaciolka, mila faceta, kupila wino, przygotowala wiczor, a on.... ze obiad z rodzicami wazniejszy i poszedl do rodzicow, olewajac ja.

dla mnie masakra i dziecinada. Albo facet jest dorosly i stawia dziwczyne/partnerke na 1 miejscu albo jest dzieciakiem, ktory ucieka do mamusi..

17

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

sory ale mi by sie nie chcialo brac wolnego SPECJALNIEpo to zeby mojego faceta gdzies tam wieźć gdzie sam może dojechać i jakby ktoś ode mnie z rodziny tam jechał to tez bym mu zaproponowała podobne rozwiązanie, przecież jesteś dorosła nie możesz jechać autobusem czy pociągiem? On Cię może wesprzeć przecież w inny sposób, dobrym słowem czy czymn innym ale nie jest to jego obowiązkiem aby Cię wozić.

18

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.
Tegan napisał/a:

sory ale mi by sie nie chcialo brac wolnego SPECJALNIEpo to zeby mojego faceta gdzies tam wieźć gdzie sam może dojechać i jakby ktoś ode mnie z rodziny tam jechał to tez bym mu zaproponowała podobne rozwiązanie, przecież jesteś dorosła nie możesz jechać autobusem czy pociągiem? On Cię może wesprzeć przecież w inny sposób, dobrym słowem czy czymn innym ale nie jest to jego obowiązkiem aby Cię wozić.

Widzisz, a mi by sie chciało, chociazby po to zeby w czasie jazdy jeszcze pogadać, podnieść na duchu przed rozmowa kwalifikacyjna.
A w niedziele sam zaproponował ze ją podrzuci - wybacz, chociazby skały srały - słowo dane...

Ale z drugiej strony to ja teraz siedze sam przed komputerem a jej facet jest z nią. Więc widać to ja źle postępuje.

19

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Witam ponownie smile tak więc było nie fajnie przez te kilka dni, ale w czwartek spędziliśmy cały dzień razem, nerwy znowu puściły, jakoś było nie było. Wieczorem powiedziałam, że chcę iść na spacer do lasu poszedł ze mną. popłakałam się powiedziałam co mnie boli, spokojnie. powiedziałam,że jak mnie nie kocha to żebyśmy się rozstali w zgodzie. pocałował mnie powiedział,że z tym wyjazdem to przesadził,że tylko ja się liczę i że będzie się starał. dużo pracy ma ostatnio i jest bardzo zmęczony. wierzę mu,że się zmieni, że oboje się postaramy.
Wczoraj np. miał dużo pracy ale chciał żebym mu pomagała zrobiłam to z wielką chęcią, potem pojechałam do siebie on miał sobie spokojnie kończyć. później przyjechał do mnie planowaliśmy kino, ale wrócił taki zmęczony,że poszliśmy spać, sama to zaproponowałam. zapytał czy nie będę zła- moja odpowiedź była szczera-nie kochanie . kino innym razem smile poszliśmy spać przytuleni smile  czuję się spokojna i mam nadzieję,że będzie dobrze.
dziś idziemy na grilla do znajomych a jutro mój ważny wyjazd, przepraszam NASZ:) Bo mój ukochany pojedzie ze mną smile)

20

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Cześc mam podobny problem. Nie mogę poradzić sobie z rozstaniem sad on zerwał ze mną w kwietniu ale po tygodniu wrócił pobawił sie tydzień i znowu odszedł sad póżniej znowu był ze mną jak wyjechał do Niemiec to już nie był przed powrotem dzwonił i mówił jak mnie kocha ze sie zmienił....dałam mu nastepna szanse ale on znowu zrobił mi świństwo:( pisze z dziewczynami które kiedyś w klasie podstawowej latały za nim bo myśli że nadal tak jest chociaż mamy po 20 lat:( byłam z nim 2 lata to nie był ciekawy związek bił mnie, wyzywał gdy ze mną zerwał nie chciałam żyć:( jestem teraz załamana bo bez przerwy mnie krzywdzi chociaż go kocham i nienawidzę sad co ja mam robić ? parę dni jest dobrze póżniej znowu zaczyna pisanie do innych dziewczyn a ja płacze tylko  i nie wiem co mam już robić sad wyzywa mnie od różnych a póżniej się przymila żeby osiagnąc swój cel! nie potrafię poradzić sobie z rozstaniem nie chce już żyć dlaczego on tak się mną bawi nie potrafię normalnie funkcjonować ciągle płacze chce zasnąć i się więcej nie obudzić sad życie nie ma sensu...chce to skonczyc zapomniec o nim ale nie potrafię to trwa już od kwietnia i dalaej mi cięzko nie dam dalej tak rady pewnie za pare dni znowu przyjdzie i bedzie mily.....dlaczego to zycie takie jest:( ja go naprawde kochałam a on sie tylko mną bawi a ja nie potrafię powiedzieć temu stop ! gdy go widzę to jest mi bardzo cięzko on porozgadywał różne ploty na mnie bardzo mi z tym żle... naprawde nie daje już ze sobą rady czasami myślę ze lepiej by bylo gdybym nie istniała umarła......

21

Odp: Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.
Marysia090493 napisał/a:

Cześc mam podobny problem. Nie mogę poradzić sobie z rozstaniem sad on zerwał ze mną w kwietniu ale po tygodniu wrócił pobawił sie tydzień i znowu odszedł sad póżniej znowu był ze mną jak wyjechał do Niemiec to już nie był przed powrotem dzwonił i mówił jak mnie kocha ze sie zmienił....dałam mu nastepna szanse ale on znowu zrobił mi świństwo:( pisze z dziewczynami które kiedyś w klasie podstawowej latały za nim bo myśli że nadal tak jest chociaż mamy po 20 lat:( byłam z nim 2 lata to nie był ciekawy związek bił mnie, wyzywał gdy ze mną zerwał nie chciałam żyć:( jestem teraz załamana bo bez przerwy mnie krzywdzi chociaż go kocham i nienawidzę sad co ja mam robić ? parę dni jest dobrze póżniej znowu zaczyna pisanie do innych dziewczyn a ja płacze tylko  i nie wiem co mam już robić sad wyzywa mnie od różnych a póżniej się przymila żeby osiagnąc swój cel! nie potrafię poradzić sobie z rozstaniem nie chce już żyć dlaczego on tak się mną bawi nie potrafię normalnie funkcjonować ciągle płacze chce zasnąć i się więcej nie obudzić sad życie nie ma sensu...chce to skonczyc zapomniec o nim ale nie potrafię to trwa już od kwietnia i dalaej mi cięzko nie dam dalej tak rady pewnie za pare dni znowu przyjdzie i bedzie mily.....dlaczego to zycie takie jest:( ja go naprawde kochałam a on sie tylko mną bawi a ja nie potrafię powiedzieć temu stop ! gdy go widzę to jest mi bardzo cięzko on porozgadywał różne ploty na mnie bardzo mi z tym żle... naprawde nie daje już ze sobą rady czasami myślę ze lepiej by bylo gdybym nie istniała umarła......

****

Droga Marysi po przeczytaniu to co napisałaś to na PEWNO nie masz podobnego problemu do mnie. Ale bardziej trudniejszy i skomplikowany, kochana ja bym go zostawiła, wiem wiem to nie jest proste ale jak sama napisałaś kilkakrotnie się to powtarza, bawi się tobą bo wie,że ZAWSZE może do Ciebie wrócić. Ale pokaż mu. Odetnij się od niego, nie utrzymuj kontaktu. Jeśli masz jakiś znajomych zacznij się z nimi spotykać, wychodź z domu, znajdź pasję, marzenia, cele i zdobywaj -BEZ NIEGO. On Cię niszczy, jak napisałaś sama nie masz ochoty żyć,ale życie jest najcenniejsze.
Na pewno znajdziesz jeszcze miłość swojego życia, a może akurat ten typ zauważy,że jesteś szczęśliwa bez niego zaintryguje go to i będzie chciał wrócić bo On bez Ciebie będzie nieszczęśliwy? a może ktoś inny zjawi się - ktoś kto Cię pokocha nad życie?!
Rusz tyłek -uśmiechnij się i do dzieła ! DASZ RADĘ! WIERZĘ W CIEBIE! I nie zamartwiaj się tak, szkoda zdrowia! ściska gorąco

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przestałam być ważna- już mnie nie kocha.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026