Zachciało mi się paznokci żelowych... :/ - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIELĘGNACJA TWARZY I CIAŁA » Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 56 ]

Temat: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Witajcie,
Mam bolący problem. Poszłam dziś za namową siostry do stylistki od paznokci. Nigdy nie robiłam cudów na paznokciach. Swoje, naturalne + odżywka i basta. Całkiem ładne były. Niestety ostatnio się połamały, ślub mam w sobotę, więc się skusiłam.
Żałuję i to jak diabli. sad

Babka poraniła mi skórki, przepiłowała paznokcie <darła grubym pilnikiem, nie zmyła mi nawet starej warstwy odżywki-a wystarczyłby zmywacz sad  ale ona wolała piłować>, już podczas piłowania pomyślałam, że coś jest nie tak, bo czułam dyskomfort, pobolewanie płytki ale myślę sobie "nie znam się, przecież nigdy nie byłam". Później nakładanie żelu i pod lampę... o matko jako ból! Nie jestem nadwrażliwa na ból, ale to co czułam pod tą lampą, to był kanał. Jak bym palce wsadziła do gotującej wody! Mówiłam o tym "stylistce", a ona na to, że mam wytrzymać, czasem tak się zdarza... Ok, znów pomyślałam "nie znam się". Teraz dalej boli, najbardziej przy nacisku i gdy moczę ręce w zimnej/gorącej wodzie, pomijam sprawę skórek... Jak nic nie robię z dłońmi to czuję takie tętnienie nieprzyjemne w paznokciach. Sprawa wygląda tak: mam przepiłowane, bolące jak diabli paznokcie, obrzydliwie grubo położony żel, krzywo spiłowane szpony, 120 zł mniej w portfelu.

Co robić? Wiem, durna byłam, że nie zareagowałam od razu ale na serio nie wiedziałam jak to powinno wyglądać, gabinet wyglądał profesjonalnie. Nie wyobrażam sobie ściągania-zcierania paznokci z żelu, bo ból był by ciężki do zniesienia. Pomóżcie. sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Moja koleżanka zrobiła sobie żelowe paznokcie i zeszły jej razem z jej własnymi i tak podobno schodzą hmm dwa dni ją bolały po tym jak zeszły później już miała własne zapytam się jej co w takiej sytuacji zrobić może będzie wiedziała to dam znać wink

3

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Mozesz isc do stylistki paznokci, one maja specjalny plyn, ktory zmiekcza i powoduje odklejenie sie zelowych paznokci - ale ja Ci tego nie radze, poniewaz Twoja zniszczona tkanka paznokciowa i tak sie nie zregeneruje - aktualnie jest bezpieczna pod zelem - jak zdejmiesz zel, to Twoje paznokcie beda jeszcze bardziej narazone na bol i ogolnie na uderzenia, kontakty z woda. Nie mowiac juz o tym, ze beda maksymalnie zniszczone.

Rada dla Ciebie - pozbywaj sie zelu stopniowo - Twoje wlasne paznokcie beda rosly pod zelem, wtedy po prostu stopniowo je obcinaj. W koncu calkiem pozbedziesz sie zelu.

P.S Trzeba bylo poprosic o zrobienie paznokci metoda zel na tipsie - wtedy nakleja sie na Twoj paznokiec tips i pokrywa zelem. Do slubu na pewno by wytrzymaly, a pozbycie sie ich to pestka, wystarczy sam aceton...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

O boże, aż mam ciarki gdy czytam co Cię spotkało, kochana. Straszne. Nie wiem co poradzić. Ja pewnie szybko leciałabym do jakiegoś innego gabinetu szukając pomocy. Niech Ci ściągną to paskudztwo, bo nie sądzę by zostawienie żeli było dobrym pomysłem, skoro cały czas bolą Cię paznokcie.

5

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Ja też miałam tylko raz żelowe tipsy i nigdy więcej! Paznokcie miałam po tym tak strasznie zniszczone, że obiecałam sobie już więcej nie traktować tak źle moich pazurków...

6

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Cynicznahipo to nie specjalny płyn zmiękczający tylko zwykły aceton, czyli rozpuszczalnik.
Trafiłaś do bardzo złej stylistki, szkoda, że nie zaufałaś intuicji i nie uciekłaś z fotela puki czas.
Górę płytki przed nałożeniem żelu powinnaś mieć spiłowaną ale drobnoziarnistym bloczkiem polerskim a nie pilnikiem.
Chcesz zdjąć te paznokcie? Są brzydkie? nie wiem czy jest sens odrywać żel od paznokci, stanu ich to nie poprawi na pewno, a może być jeszcze gorzej.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

7

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Jak tylko przeczytalam ze zaczela ci plytke scierac pilnikiem!!!!! AAAAAA
Jezeli tylko zel zacznie ci schodzic ( paznokiec zacznie rosnac) nie zdejmuj sama zelu!
Sama kiedys to przezylam, bylam taka zla na to ze mam to na sobie i juz nie moglam na nie patrzec ze zerwalam zel razem z paznociami sad

8

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
Agnieshka napisał/a:

Witajcie,
Mam bolący problem. Poszłam dziś za namową siostry do stylistki od paznokci. Nigdy nie robiłam cudów na paznokciach. Swoje, naturalne + odżywka i basta. Całkiem ładne były. Niestety ostatnio się połamały, ślub mam w sobotę, więc się skusiłam.
Żałuję i to jak diabli. sad

Babka poraniła mi skórki, przepiłowała paznokcie <darła grubym pilnikiem, nie zmyła mi nawet starej warstwy odżywki-a wystarczyłby zmywacz sad  ale ona wolała piłować>, już podczas piłowania pomyślałam, że coś jest nie tak, bo czułam dyskomfort, pobolewanie płytki ale myślę sobie "nie znam się, przecież nigdy nie byłam". Później nakładanie żelu i pod lampę... o matko jako ból! Nie jestem nadwrażliwa na ból, ale to co czułam pod tą lampą, to był kanał. Jak bym palce wsadziła do gotującej wody! Mówiłam o tym "stylistce", a ona na to, że mam wytrzymać, czasem tak się zdarza... Ok, znów pomyślałam "nie znam się". Teraz dalej boli, najbardziej przy nacisku i gdy moczę ręce w zimnej/gorącej wodzie, pomijam sprawę skórek... Jak nic nie robię z dłońmi to czuję takie tętnienie nieprzyjemne w paznokciach. Sprawa wygląda tak: mam przepiłowane, bolące jak diabli paznokcie, obrzydliwie grubo położony żel, krzywo spiłowane szpony, 120 zł mniej w portfelu.

Co robić? Wiem, durna byłam, że nie zareagowałam od razu ale na serio nie wiedziałam jak to powinno wyglądać, gabinet wyglądał profesjonalnie. Nie wyobrażam sobie ściągania-zcierania paznokci z żelu, bo ból był by ciężki do zniesienia. Pomóżcie. sad

Ja to bym się spróbowała dowiedzieć czy tego nie można gdzieś zgłosić - przecież to wygląda jak całkiem nieprofesjonalnie wykonana usługa - to tak jakbyś poszła do fryzjerki umalować włosy a wyszła z sianem na głowie. jeżeli nie odszkodowanie to przynajmniej zwrot kosztów powinnaś otrzymać - przecież usługi też można reklamować.

9

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Całkiem dobry pomysł, tylko czy to był salon gdzie pracuję kilka takich Pań, czy osiedlowy salonik samozwańczej stylistki paznokcia po byle jakim szkoleniu z urzędu pracy?
Jeśli "rzeźniczka" ma jakąś szefową to faktycznie można spróbować reklamacji.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

10

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
agnik napisał/a:

Cynicznahipo to nie specjalny płyn zmiękczający tylko zwykły aceton, czyli rozpuszczalnik.
Trafiłaś do bardzo złej stylistki, szkoda, że nie zaufałaś intuicji i nie uciekłaś z fotela puki czas.
Górę płytki przed nałożeniem żelu powinnaś mieć spiłowaną ale drobnoziarnistym bloczkiem polerskim a nie pilnikiem.
Chcesz zdjąć te paznokcie? Są brzydkie? nie wiem czy jest sens odrywać żel od paznokci, stanu ich to nie poprawi na pewno, a może być jeszcze gorzej.

Dokładnie, jeśli żel się trzyma to przemęcz się z nimi, jak odrosną już na tyle, że odrost będzie widoczny, pomoczysz je w zmywaczu do paznokci z acetonem i odkleisz. To co odrośnie powinno być w lepszym stanie niż reszta smile

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

11

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

hmmmm, najwidoczniej ta pani przepilowala Ci paznokcie plus do tego miala stare zele, stad ten bol przy wkladaniu dloni pod lampe... dziwi mnie to, ze kobieta, ktora nie potrafi dobrze i rowno nalozyc zelu ma salon, badz pracuje jako "kosmetyczka". Skoro mialas pierwszy raz robione paznokcie, jest to mozliwe, ze beda bolaly, bo jednak masz warstwe zelu i to nie jedna, jeszcze w dodatku przepilowany, i nie jestes przyzwyczajona, stad to wszystko. Skorki obcinalas przed wizyta u niej? podstawowym bledem jest wlasnie obcinanie skorek przed sama wizyta. badz poprostu mialas za dlugie, ale raczej stawialabym tu na brak profesjonalizmu...
wiesz, ja tez robie paznokcie, ale w sumie tylko dla siebie i ew kolezanek, i mam ciotke, ktora tez sie tym zajmuje. ja nie zahaczam skorek praktycznie wogole, i opilowuje paznokiec najbardziej tepym pilniczkiem jaki mam, a ona wlasnie robi tak jak ta kobieta, ktora Ci robila...
moja rada..pojdz do normalnego salonu kosmetycznego niech Ci to zdejma i ewentualnie dadza jedna cienka warstwe zelu na paznokcie, bo po przepilowaniu bedziesz miala masakre, dopoki nie odrosna. badz zostaw to co masz, jak juz bedziesz miala odrost zostaw to, tylko delikatnie opiluj ten zel, tak zeby nie bylo roznicy zbyt duzej miedzy plytka paznokcia a zelem. i nakladaj na to odzywke(na swoj naturalny paznokiec) i maluj normalnie lakierem, zeby zakryc wzorki czy cokolwiek innego tam masz. spokojnie, wyjdziesz z tego, tylko nastepnym razem radzilabym isc do bardziej doswiadczonej osoby;)

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

12

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Sama nic nie rób, najlepiej idź do jakiejś naprawde sprawdzonej i dobrej stylistki, niech Ci ratuje te paznokcie. A co do tej poprzedniej, to ja bym nie popuściła - zrób zdjęcia, opisz sprawę i idź z reklamacją do właściciela salonu.

13

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Z reklamacjami dałam sobie spokój. Nie mam czasu ani ochoty na szarpaniny. Nigdy nie byłam za sztucznymi paznokciami, to zdarzenie tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziło. Nigdy więcej.

Ryzykując pęknięcie paznokci w pół, zciełam i nadal zcinam je na zero, do mięska. Udało mi się to zrobić bezkrwawo i teraz tylko czas i powolne odrastanie naturalnych... Piłować próbowałam ale tylko nerwy mnie na to brały, poza tym obawiałam się jeszcze większego przepiłowania płytki. Z tego samego powodu zrezygnowałam ze zmywania acetonem. Bez tego żelu będą mnie palce bolały jak diabli.

Jakoś się przemęczę te pare miesięcy... Co zrobić. Jedyny plus jest taki, że paznokcie dość szybko mi rosną.

14

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Proponuję użyć internetu do wystawienia adekwatnej oceny kosmetyczce i ostrzeżenia ewentualnych przyszłych klientek.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

15

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

agnik, właśnie to zrobiłam.

16

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Mi zdarza się także ból podczas wkładania pod lampę. Przeważnie gdy jest ciepło a organizm jest wykończony. Pani kazała mi wtedy wyciągać, a gdy przestanie znów włożyć. Tłumaczyła mi, że jest to spowodowane wiązaniem się przeźroczystej warstwy - bazy. I faktycznie dzieje się to tylko raz na palcu. Gdy chodziłam tam więcej razy brałam zimny prysznic przed, moje samopoczucie było lepsze, a ból jakoś mnie nie dopadał smile Aktualnie robię paznokcie sama i takie rzeczy mi się nie zdarzają. Mówiła mi że jest to także spowodowane jakością - fakt tamte jej paznokcie nawet po 2 ms by mi nie zeszły bez piłowania ;]

17

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Ja już za wszelkie sztuczne paznokcie podziękuję... To nie dla mnie. Szkoda mi na takie rzeczy czasu i pieniędzy. A jak ktoś ma mi to jeszcze schrzanić... to podwójnie "dziękuję". neutral

18

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Witam!
Wczoraj pierwszy raz robiłam sobie paznokcie żelowe metodą przedłużania na formie.
Po włożeniu każdego palca do lampy myślałam, że umrę z bólu. Aż mi się słabo zrobiło.
Potworny ból. Jakby uderzyc się kamieniem w paznokcia i potem włożyć go do ognia.
Straszne to było.
W związku z tym mam pytanie, czy odnowa także będzie tak bolała? Bo jeśli tak to chyba podziękuję...

19

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Loud92, a kto i gdzie robił Ci te paznokcie? Powiedziałaś tej kobiecie, że tak Cię to boli? To nie jest normalne. Czasami może troszkę jakby parzyć i wtedy trzeba wyjąć na chwilkę dłoń, włożyć i już nie boli.

Dziewczyny, ogólnie należy chodzić albo do jakichś w miarę porządnych salonów, albo do sprawdzonych/poleconych stylistek i wówczas nie będzie takich problemów, albo będzie można chociaż zareklamować usługę. To co opisuje autorka wątku jest dla mnie w ogóle nie do pomyślenia!

20

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Boziu, mam 25 lat i nigdy nie byłam ani u kosmetyczki ani u manikiurzystki, ale cieszę się z tego, bo jak przeczytałam co spotkało autorkę tego tematu to wszystko zaczęło mnie momentalnie boleć...

Kurcze, nie znam się na tym, ale czytałam kiedyś, że dla kobiet o bardzo słabych paznokciach te wszystkie tipsy, żele i inne cudactwa nie są polecane, bo to jeszcze bardziej osłabia płytkę. Ok, przez chwilę jest fajnie, piękne paznokcie, ale po zdjęciu tego wszystkiego ma się dwa razy gorsze. Ale tak czytałam, czy to tak działa w praktyce - nie wiem. Dobrze, że ja mam grube paznokcie i nigdy nie zdecydowałabym się na to. Nie lepiej ładnie opiłować, pomalować, odżywić? Nigdy nie rozumiałam fenomenu sztucznych paznokci....

21

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Hmm babka pewnie zrobiła coś źle. Ale przed nałożeniem tipsów faktycznie piłuje się płytkę paznokcia i zawsze się to robi żeby zwiększyć przyczepność masy. Skórki się odsuwa lub wycina, może to powodować dyskomfort. Dla mnie nie było to przyjemne i nawet prawidłowo wykonane może być bolesne. Oczywiście piłowanie należy wykonać delikatnie tak aby wyrównać płytkę, ale nie zedrzeć jej na zero oraz tak by nie porypać skóry dookoła paznokcia. Ja jednak nie miałam problemu z pozbyciem się takich paznokci, bo żele, nieważne przez kogo i jak zrobione zawsze odpadały w całości z paznokcia po kilku dniach ;p

22

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Witam paznokcie robię od ponad 8 lat i są to żele lub akryl w zależności od "mody"
Nigdy mnie nie spotkało nic złego, żadne ból, ani dyskomfort podczas wizyty u kosmetyczki - chodzę cały czas do jednej dziewczyny i jestem bardzo zadowolona.

Myślę że kosmetyczka miała bardzo złej jakości żel i dlatego tak cię bolało... mnie nigdy coś takiego się nie przytrafiło ....
Może spróbuj paznokci akrylowych albo hybrydowych (takie też robię tylko na nogach)

Najlepiej iść do poleconej kosmetyczki bo teraz jest pełno pseudu kosmetyczek po 2-3 dniowym szkoleniu z biura pracy, a tuna prawdę trzeba mieć predyspozycje i znać się na rzeczy

Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia
  Janis Joplin
GG 48984653

23

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Dziś spytałam się mojej kosmetyczki, czemu czasami jak wkłada się paznokcie do lampy, to boli. Powiedziała, że dana osoba nakłada za grubą warstwę żelu, wydziela się ciepło i może powodować pieczenie.

Proszę usunąć moje konto. Dziękuję.

24

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

To też, albo żel jest kiepski, a i chodzi też o zalewanie skórek żelem, co wpływa nie tylko na pieczenie, ale też na trwałość paznokcia.

I tak jak mówiła Emi do tego trzeba mieć wiedzą, owszem podstawy można nabyć szybko, ale też talent bo to poniekąd praca artystyczna i jeśli ktoś nie ma zdolności manualnych to raczej mu to nie będzie dobrze szło.

25

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Ja byłam robić zele tydzien temu u osoby początkującej. Ku mojemu zdziwieniu jestem zadowolona - nawet bardzo.
Paznokcie są zrobione ładnie, starannie. Zaznaczylam, ze żel nie ma byc gruby - wiec wyglada naturalnie. Jeśli chodzi o jakikolwiek ból - to przy którejś warstwie lekko zapiekły mnie paznokcie po lampą - ponoć tak sie dzieje jak zel wchodzi w reakcje z paznokciem.
Zapłaciłam 50zl.
Zanim poszlam do danej osoby to juz mniej wiecej wiedzialam jak robi paznokcie, polecam to tez innym - najpierw sie troche dowiedziec,czy to z jakiegos forum czy od znajomych, a potem dopiero isc smile

26

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

a z jakiej firmy uzywasz lakierów? u mnie w salonie tylko z Mistero milano uzywam i moje klientki są zadowolone. A co najwazniejsze mi sie nimi łatwo pracuje. maja bogaty asortyment więc na pewno cos wybierzesz.

27

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Masakra!! Na szczęście teraz już dziewczyny w salonach mają większą świadomość ( choć pewnie i tak trafiają się "kwiatki") i nie robia takiej krzywdy swoim klientkom. Pozatym naturalny paznokieć jest najładniejszy i tak trzeba dbac o siebie żeby mieć mocne nie łamliwe pazurki!

28

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Kup specjalne urządzenia do manicure, dzięki którym paznokcie będziesz mogła robić sama. Te urządzenia nie są drogie, a zaoszczędzą ci czasu u kosmetyczki. W sieci jest dużo takich rzeczy. Kosmetyki Profesjonalne ul. Waryńskiego 5 67-100 Nowa Sól tel. 609 184 902

29

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

teraz tylko do sprawdzonej stylistki

30

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Moze i głupie pytanie, ale zele sciaga sie acetonem czy wystarczy je dobrze spilowac? (frezarki nie mam )

31

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

niestety żeby je ściągnąć musisz wrócić do kosmetyczki sad
bardzo współczuję

32

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

czytam Wasze odpowiedzi i widzę, że niestety problem jest cały czas aktualny, takie "żelowe paznokcie" zrobiłam sobie tylko raz, a potem musiałam chodzić na badania podologiczne do koleżanki w gabinecie satin bo coś mi się stało z paznokciem. Pierwszy i ostatni raz, wolę już naturalne paznokcie z odrobiną farby i tyle.

33

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Dlatego ja zawsze mówię - nigdy żadnych żeli. Widziałam paznokcie koleżanek po takich eksperymentach i nie wyglądało to dobrze... jeśli chcesz zrobić coś z paznokciami, to idź na hybrydę - ona nie uszkodzi płytki. ja hybrydy sama w domu robię od jakiegoś czasu i nie miałam podobnych akcji. Używam lakierów neonail - nie uczulają, a trzymają się bardzo długo. dla mnie hybryda to najlepsze z aktualnych rozwiązań.

34

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Właśnie dlatego ja paznokcie robię sama. Kupiłam zestaw startowy s Semilaca, dokupiłam kilka lakierów oraz pyłek tzw efekt syrenki i wio! Zestaw 220 zł plus kilka lakierów tańszych lub droższych i mi się zwróciło już po pół roku.
Ja musze jednak zaznaczyć, że sama zawsze umiałam bardzo dobrze malować paznokcie, osobom nienaruszonym radzę poćwiczyć najpierw na zwykłym lakierze.
Ja jednak robię hybrydy. Żeli niegdy ni miałam. Żel się bardzo trudno ściąga, trzeba go praktycznie spiłować a hybryda rozpuszcza się w acetonie. Trafiłaś niestety na niekompetną osobę. Ja na twoim miejscu poczekałabym aż paznokcie odrosną

35

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

brzmi strasznie

36 Ostatnio edytowany przez Gochaczek (2017-03-05 21:52:40)

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Ja na Twoim miejscu poszłabym do tej "stylistki" i zażądała zwrotu kasy. Zawsze możesz kobiecie powiedzieć, że jeśli nie odda pieniędzy zgłosisz ją do państwowej inspekcji handlowej. Możesz spokojnie złożyć za ich pośrednictwem reklamację. Tylko kwestia tego czy masz jakiś dowód, ze zapłaciłaś tyle tej kosmetyczce np paragon za usługi? Nie odpuściłabym babie tego co teraz przez jej nieudolność przechodzisz hmm

37

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

ja dlatego żeli nie lubię - wiele historii z żelami wygląda podobnie jak Twoja. Sama kupiłam zestaw Neonail i przez interneto uczyłam się robić hybrydy. Po pierwsze - wychodzi mi to taniej - po drugie zdrowiej i dokładniej, bo jednak swoich skórek nigdy nei zniszczyłam tak, jak potrafią to zrobić kosmetyczki.

38

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Nie mialam nigdy zeli, ale wlasnie czesto z takimi opowiadaniami sie spotykam.

39

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Straszne są takie historie hmm Może poszukaj gabinetu, który ma dobre opinie? Ja sama sobie robię manicure hybrydowy lakierami Semilaca i jestem zachwycona. Może właśnie hybryda będzie lepszym rozwiązaniem na początek. Ale na pewno powinnaś poszukać innej stylistki, tak nie powinno być...

40

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Hybrydami też można też sobie zajechać paznokcie, jak się za mocno piłuje płytkę. Sam aceton też nie jest zbyt dobry.
Więc z umiarem i ostrożnie jak już.

J?habite w Warszawie gdzie każdy ma jakiś projekt,
Lecz żaden się nie skończy i żaden nie trafi w obieg

41 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2019-03-11 21:03:18)

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
swiezamieta napisał/a:

Hybrydami też można też sobie zajechać paznokcie, jak się za mocno piłuje płytkę. Sam aceton też nie jest zbyt dobry.
Więc z umiarem i ostrożnie jak już.

No właśnie, co robić.  Generalnie mam słabe paznokcie, ale lubię mieć położony kolor. Najpierw chodziłam do takiego salonu kosmetycznego, gdzie zmywano acetonem. Później trafiłam do pani, która nie używała acetonu, tylko ścierała pilniczkiem. Niestety gdy już nie chciałam hybrydy, to starła mi tak, że paznokcie stały się cienkie jak papier. Kilka miesięcy stosowałam kurację regenerującą. Teraz chodzę znowu do takiego gabinetu, gdzie używają acetonu i znowu problem - na płytce pojawiły się białe plamki. Czy nie ma metody, aby mieć ładne kolorowe paznokcie bez konieczności ich zniszczenia?

42

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Też miałam przeboje paznokciowe i wróciłam do tradycyjnych lakierów. Tylko to malowanie co 3-4 dni. Przy sztucznych miało się spokój na 3 tygodnie.

43

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
rossanka napisał/a:

Też miałam przeboje paznokciowe i wróciłam do tradycyjnych lakierów. Tylko to malowanie co 3-4 dni. Przy sztucznych miało się spokój na 3 tygodnie.

Ja hybrydy z reguły noszę ponad 2 tygodnie. Zwykły lakier odpryskuje nawet tego samego dnia, np. podczas wkładania naczyń do zmywarki. Nie musiałabym nic robić. Ponadto zawsze jak mi schną, to gdzieś delikatnie dotknę  ... wink

44

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Też miałam przeboje paznokciowe i wróciłam do tradycyjnych lakierów. Tylko to malowanie co 3-4 dni. Przy sztucznych miało się spokój na 3 tygodnie.

Ja hybrydy z reguły noszę ponad 2 tygodnie. Zwykły lakier odpryskuje nawet tego samego dnia, np. podczas wkładania naczyń do zmywarki. Nie musiałabym nic robić. Ponadto zawsze jak mi schną, to gdzieś delikatnie dotknę  ... wink

Znam ten ból. Czasem pomagają utwardzacze na lakier. Mój ulubiony wycofali. Zna może ktoś jakiś dobry? Żeby ten lakier tak ekspresowo nie znikał z paznokci.

45 Ostatnio edytowany przez Orsaya (2019-03-12 02:43:16)

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Nie trafiłaś do stylistki tylko do pseudo stylistki hmm  Naturalną płytkę paznokcia trzeba zmatowic a nie wycharatać ostrym pilnikem (tzn. Pilnikem też można, jednak o odpowiedniej gradacji). Znajdź porządny salon który oferuje zabieg IBX. Uratuje twoje naturalne paznokcie, inaczej będziesz cierpieć długie tygodnie zanim same odrosną.

46

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
Orsaya napisał/a:

Nie trafiłaś do stylistki tylko do pseudo stylistki hmm  Naturalną płytkę paznokcia trzeba zmatowic a nie wycharatać ostrym pilnikem (tzn. Pilnikem też można, jednak o odpowiedniej gradacji). Znajdź porządny salon który oferuje zabieg IBX. Uratuje twoje naturalne paznokcie, inaczej będziesz cierpieć długie tygodnie zanim same odrosną.

To było w zeszłym roku  i już dawno odrosły. Chodziłam do "porządnego" salonu mającego swoją sieć w różnych rejonach Polski. Pani kosmetyczka bardzo delikatnie zmatowiała paznokieć. Żadna nie używała ostrego pilnika. Myślę, że dużo zależy od naturalnej grubości paznokcia, a większość kosmetyczek postępuje podobnie.

47

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Sprawdziłam o co chodzi w metodzie IBX. Niestety oferuje to jedna firma (podejrzewam, że to była reklama) i w moim (dość dużym mieście) nie ma takiej opcji.

48 Ostatnio edytowany przez Orsaya (2019-03-12 14:10:31)

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Jaka ja głupia big_smile nie spojrzałam na datę postu od Agniesha.... A do tego posta odpisałam. Sorki. Co do systemu IBX, to fakt rzadko który salon ma go w ofercie, ale działa cuda. Koleżanka tak ratowała paznokcie po zabawie w stylistykę z zestawem zakupionym w necie, gdzie nawet nie bardzo miała pojęcie, a i w używaniu pilnika wyczucia też nie miała.Dlatego napisałam, że IBX chyba najlepsze rozwiązanie bo działa.

49

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Zdejmij żele (ale w salonie, nie rób tego sama!) i jakieś wcierki, odżywki itp hmm Spróbuj ewentualnie kuracji ibx, albo bezy proteinowej? Ja miałam podobny problem, i malowanie bazą proteinową mi pomogło smile

50

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
Orsaya napisał/a:

Jaka ja głupia big_smile nie spojrzałam na datę postu od Agniesha.... A do tego posta odpisałam. Sorki. Co do systemu IBX, to fakt rzadko który salon ma go w ofercie, ale działa cuda. Koleżanka tak ratowała paznokcie po zabawie w stylistykę z zestawem zakupionym w necie, gdzie nawet nie bardzo miała pojęcie, a i w używaniu pilnika wyczucia też nie miała.Dlatego napisałam, że IBX chyba najlepsze rozwiązanie bo działa.

Ale co po regeneracji paznokci? Czy zawsze już po częstym stosowaniu np.hybryd będą słabe?

51 Ostatnio edytowany przez Orsaya (2019-03-15 00:35:08)

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Nie, pod warunkiem że stylizacja zostanie wykonana i zdjęta poprawnie.

Osłabione, kruche, łamliwe, przepiłowane i miękkie jak folia paznokcie to efekt nieumiejętnego ściągania stylizacji. Paznokcie odrosną, w większości przypadków niestety jest to bolesne (ze wzgl. np. Na przepiłowaną płytkę). Ponadto, przy osłabionej płytce nie ciężko o dodatkowe uszkodzenia.Można uszkodzić macierz, łożysko paznokcia, wtedy możliwe że paznokcieć będzie dorastał np. Z deformacją lub będzie pękał na wolnym brzegu.Może również wystąpić onycholiza. Następna rzecz jest taka, że przez długi czas noszenia długich paznokci zaczyna wyrastać hyponychium,ktore też czasami zdarza się np. Przyciąć skracając paznokcie,krwawi i boli... Przy noszeniu żeli czy hybrydy trzeba też zwracać uwagę na wszystkie zapowietrzenia... Mona sobie pod spodem wyhodować tzw. zieloną bakterię(pałeczka ropy błękitnej)

Tak wiec, tylko prawidłowe ściągnięcie stylizacji nie narobi za wiele szkody. A wiadomo, każda stylizacja to ingerencja na paznokcie od użycia frezarki, bloku czy pilnika poprzez cała chemię (pro bond, primer itd.)

52

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
Orsaya napisał/a:

Nie, pod warunkiem że stylizacja zostanie wykonana i zdjęta poprawnie.

Osłabione, kruche, łamliwe, przepiłowane i miękkie jak folia paznokcie to efekt nieumiejętnego ściągania stylizacji. Paznokcie odrosną, w większości przypadków niestety jest to bolesne (ze wzgl. np. Na przepiłowaną płytkę). Ponadto, przy osłabionej płytce nie ciężko o dodatkowe uszkodzenia.Można uszkodzić macierz, łożysko paznokcia, wtedy możliwe że paznokcieć będzie dorastał np. Z deformacją lub będzie pękał na wolnym brzegu.Może również wystąpić onycholiza. Następna rzecz jest taka, że przez długi czas noszenia długich paznokci zaczyna wyrastać hyponychium,ktore też czasami zdarza się np. Przyciąć skracając paznokcie,krwawi i boli... Przy noszeniu żeli czy hybrydy trzeba też zwracać uwagę na wszystkie zapowietrzenia... Mona sobie pod spodem wyhodować tzw. zieloną bakterię(pałeczka ropy błękitnej)

Tak wiec, tylko prawidłowe ściągnięcie stylizacji nie narobi za wiele szkody. A wiadomo, każda stylizacja to ingerencja na paznokcie od użycia frezarki, bloku czy pilnika poprzez cała chemię (pro bond, primer itd.)

Aż strach robić tongue O uszkodzeniu płytki słyszałam, w sumie sama sobie ją trochę naruszyłam i musiałam regenerować, ale ta bakterie brzmią przerażająco.

53

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

I.. Po ściągnięciu stylizacji, gdzie naturalne paznokcie są w dobrym stanie tzn. Bez przebojów w/w, jedynie co, to są matowe, wystarczy zastosować manicure japoński i wszystko jest w porządku.

54 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2019-03-15 19:40:09)

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/
Orsaya napisał/a:

I.. Po ściągnięciu stylizacji, gdzie naturalne paznokcie są w dobrym stanie tzn. Bez przebojów w/w, jedynie co, to są matowe, wystarczy zastosować manicure japoński i wszystko jest w porządku.

Nie zgadzam się. Każde ściąganie hybrydy, osłabia paznokieć - jak nie zmywacz, to choćby tylko matowienie paznokcia. Gdy płytka jest gruba, to jest ok, ale gdy z natury jest cienka ...
Z tego co wiem na manicure japoński nie da się położyć hybrydy. Po co więc go stosować, skoro paznokcie są w dobrym stanie po długotrwałym nakładaniu hybryd ...
To całe tłumaczenie nie przemawia do mnie, jakieś mgliste.

55

Odp: Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Niech będzie jakie chce. Napisałam, że każda stylizacja to ingerencja w naturalny paznokieć. Niektóre paznokcie znoszą to lepiej inne gorzej, napisałam też co może się dziać gdy ściąga się to nieprawidłowo. A mani japoński zakłada się gdy po ściągnięciu stylizacji ktoś już nie chce nosić mani a chce swoje naturalne paznokcie.

Posty [ 1 do 55 z 56 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIELĘGNACJA TWARZY I CIAŁA » Zachciało mi się paznokci żelowych... :/

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018