netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy on się nade mną znęca?

12 odpowiedzi2 571 wyświetleńzałożony przez ZachódSłońca, 20.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy on się nade mną znęca?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez ZachódSłońca (2013-07-20 21:08:11)

Temat: Czy on się nade mną znęca?

Piszę ponieważ nie wiem co zrobić. Jestem z mężczyzną 4lata ode mnie starszym (ja mam 23lata, on 27lat). Jesteśmy ze sobą 8miesięcy. Między nami jest raz w porządku, lecz są takie chwile kiedy brak mi sił. Czasem po prostu zastanawiam się jak mogłam wplątać się w taki związek. Dzieję się tak od jakiś 3miesięcy.

Zacznę od tego, że ON ma bardzo słabą samo ocenę. Jest po próbie samobójczej z powodu swojej depresji. Jest to jeden z powodów dla których nie potrafię od niego odejść. Jest mi go tak strasznie żal, że mimo tego iż sama cierpię trwam w tym nadal i nie jestem w stanie tego sobie wyjaśnić... Nie wiem jak sobie z tym poradzić.

Mieliśmy w swoim związku różne złe sytuacje, wręcz patologiczne. Są momenty w których sama nie wierze, że siedzę w czymś takim! W moim rodzinnym domu nigdy coś takiego nie miało miejsca. Np. raz była sytuacja w której zaczął mnie dusić...naprawdę jeszcze chwila i było by już za późno. Innym razem przeciągnął mnie po całym mieszkaniu, byłam cała poobijana, kilka razy zdarzyło się że mnie uderzył, groził nożem, mówił naprawdę straszne słowa że jestem kur... i dzi.... Najczęściej taka sytuacja zdarza się kiedy chcę po 2dniowym pobycie u niego wrócić do własnego domu. Zauważyłam, że wpada w złość kiedy jadę do matki (czyli do domu). Drażni go też to, że mam świetny kontakt z moją mama i siostrą i że w trójkę bardzo się wspieramy (zostałyśmy same ponieważ nie cały rok temu tata i rodzony brat zgineli w wypadku). Wiem, że teraz spotkam się z krytyką ''co Ty głupia z nim robisz. sama na to pozwalasz'', ale sprawa ma niestety drugie dno i dlatego pewnie tak ciężko mi podjąć jakąś decyzje. Otóż kiedy się nie kłócimy jest dla mnie dobry, wszystko dla mnie robi, gotuje dla mnie, przytula, jest normalny, czuły. (Mój były związek opierał się na tym, że mój były był przeciwieństwem-zero zainteresowania moją osobą i pewnie dlatego z podwójną siłą widzę to u teraźniejszego). Jest albo bardzo źle, albo bardzo dobrze. Mam też wrażenie, że trochę zastępuje mi ojca z którym byłam bardzo związana (w czasie kiedy jest dla mnie dobry oczywiście). Często jest też tak, że mówi po prostu że popełni samobójstwo kiedy go zostawię, przy tym rozpaczliwie płacze co jeszcze bardziej na mnie wpływa bo przypominam sobie wtedy te chwile kiedy był dla mnie dobry. Ciągle mówi, że cała rodzina go olewa, że nie ma znajomych. Że nie ma nikogo, ma tylko mnie a kiedy mnie zabraknie nie będzie miał po co żyć. Jego najlepszy kumpel stwierdził, że ON ma na moim punkcie obsesje i jest strasznie za mną. Jest też strasznie zazdrosny.

Dzisiaj była dość nie przyjemna sytuacja, dlatego postanowiłam raz na zawsze coś z tym zrobić ostatecznie... nie chciał puścić mnie do domu, wbiegł za mną do klatki... Widział to mój sąsiad który wbiegł za nami i go wyprosił. Za chwile jednak ON wbiegł z powrotem i niestety tym razem dostał łomot...

Szkoda mi go zostawiać samego, proszę mnie zrozumieć, ale chcę też normalnie żyć. Mam dość pilnowania, rozkazów i tego że nie mogę odejść na krok nawet do własnego domu, ciągle mam sprawdzaną komórkę. Zdarzało się również, że wykradł mi hasło na facebook i inne portale, aby mnie kontrolować. On jest strasznie nie szczęśliwym człowiekiem. Nie chce w tym uczestniczyć, ale nie chcę też się do tego dołożyć. Napisałam na forum ponieważ nie mam komu się wyżalić. Mama i siostra ciągle radzą jedno: ZOSTAW GO! Ale ja mam niemal natychmiast wyrzuty sumienia, że przyłączam się do jego nieszczęścia. Chciałam się z nim zaprzyjaźnić, nie odchodzić od razu tylko powoli, ale skończyło się właśnie tak jak dzisiaj pod moim blokiem...

JEŚLI KTOŚ Z WAS LUB WASI ZNAJOMI MIELI TAKI PROBLEM PROSZĘ ODPISZCIE. Nie umiem przez to wszystko normalnie żyć. Kiedyś byłam normalną dziewczyną. Teraz nie umiem cieszyć się życiem sad.

2

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Naprawdę musisz pytać czy to jest przemoc? Serio, serio?

Naprawdę dziewczyno życie Ci niemiłe?

Skoro potrzebujesz takich emocji, to może lepiej bierz udzial w kibolskich ustawkach? Do nich przynajmniej możesz się jakoś przygotować - wziąć nóż, pałke...

3

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Pytanie wątkowe należy uznać za retoryczne. Tu potrzebny jest psychiatra!

4

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Dziewczyno, UCIEKAJ natychmiast.
Ten facet to psychol. Jest niebezpieczny. Mógł Cię zamordować. Może to zrobić w każdej chwili. Wiej, póki to jeszcze możliwe. Nie próbuj bawić się w żadne przyjaźnie. Musisz odciąć się od niego całkowicie.

5

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Jego Ci zal? On Ciebie bil, dusil, wyzywal. Jego Ci zal?

Albo jestes glupia, albo ten watek to jakas beznadziejna prowokacja.
Znasz numer na policje? Wiesz, co to jest niebieska karta?
Chcesz normalnie zyc?

To rusz glowa.
Nad takimi osobami jak Ty sie nie placze. One potrzebuja kopa i zeby nimi wstrzasnac.
Chcesz dalej robic z siebie ofiare? To zostan z tym dupkiem, tylko sie za pare tygodni nie skarz na forum, ze Cie pobil i np. masz wstrzasnienie mozgu/polamane zebra/jestes bezplodna.

Powodzenia

6

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Psychopata moze nie, ale chory raczej tak.Pisalas o depresji,probie samobojczej.Czy po probie samobojczej badal go psychiatra ?

7

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Po co ty z nim jesteś? Napisałaś, że żal ci go a o miłości nic nie wspomniałaś. Czy się znęca? Nie nazwałabym tego tak. Widać, że on ma problem sam ze sobą. Jemu nie ty jesteś potrzebna a psychiatra.

8

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Nie powinnyście jej tak atakować, sprawa jest poważna i oczywiście wszyscy, którzy na to patrzą z zewnątrz widzą, że to przemoc i trzeba się z tego wyrwać. jak się jest w to uwikłanym to już nie jest tak łatwo...to jest taki cykl który się powtarza - od przemocy do żalu, obiecywania poprawy itd. i zawsze się pojawia nadzieja, że może być inaczej. A wszystko, żeby jak najbardziej kontrolować ofiarę, np. wzbudzając poczucie winy.. Ale trzeba sobie uświadomić, że taka osoba sama z siebie się nie zmieni i musi sama zdecyodwać, że potrzebuje pomocy. I lepiej sobie to uświadomić zanim będzie za późno..Z jakiej racji masz odpowiadać za kogoś, kto w ogóle nie liczy się z Twoim samopoczuciem, zdrowiem, a nawet życiem??

9

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Powinnam go zostawić, ale zawsze obiecuję poprawę i nie zawsze jest tak źle. Ostatnio odsunęłam się od niego, rzadko się spotykamy. Ciągle wypisuję, że jego życie nie ma teraz sensu, że nic już nie ma, ale trzymam się twardo. Staram się nie załamywać.

10

Odp: Czy on się nade mną znęca?
ZachódSłońca napisał/a:

Powinnam go zostawić, ale zawsze obiecuję poprawę i nie zawsze jest tak źle. Ostatnio odsunęłam się od niego, rzadko się spotykamy. Ciągle wypisuję, że jego życie nie ma teraz sensu, że nic już nie ma, ale trzymam się twardo. Staram się nie załamywać.

ZOSTAW go bo on cię pogrąży. Co z tego, że obiecuje poprawę skoro jego zmiana na lepsze nigdy długo nie trwa...pomyśł

11

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Chłopak jest chory psychicznie. Tak, jest CHORY i jeśli zależy Ci na nim, możesz mu pomóc. Psychiatra jest tu konieczny i mam nadzieję ,że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Im dłużej będziecie zwlekali z wizytą, tym większe prawdopodobieństwo, że jego kolejny atak szału może się dla Ciebie TRAGICZNIE skończyć.

Mówi, że się zmieni i obiecuje poprawę, lecz to niemożliwe, ponieważ ON NIE MA NA TO WPŁYWU. Dlatego też mówię o chorobie umysłu. Kiedy ma atak, "wyłącza się" i robi straszne rzeczy, z których nawet nie zdaje sobie sprawy.

Jeśli nie zgodzi się na terapię i leczenie, musisz uciekać. NIE MASZ WYBORU, jeśli chcesz żyć. I nie myśl wtedy o tych wspaniałych chwilach, bo im bardziej pogłębia się jego choroba - tym mniej tych wspaniałych chwil będzie. Zastąpione zostaną one brutalną przemocą a może i Twoją śmiercią - i miej świadomość tego, że nie przesadzam.

12

Odp: Czy on się nade mną znęca?

Z patologicznych, toksycznych związków odejść jest trudniej. Nie wiem dlaczego, ale tak niestety jest.
Wiesz... powinnaś pomyśleć o tym jak będzie wyglądała Twoja przyszłość z Nim. Chcesz być jedną z tych kobiet które drżą na dźwięk przekluczania zamku w drzwiach, bo ON wrócił z pracy? Jedną z tych które nawet w pochmurny dzień noszą okulary przeciwsłoneczne, żeby ukryć siniaki? Jedną z tych które boją się zasnąć przy własnym mężu? Chcesz co drugi dzień ukrywać dzieci w łaziene, bo on wpadł w amok? Możesz mieć normalne życie, nie rezygnuj z tego. Sorry, że mówię coś takiego ale mnie damski bokser i poddusiciel nie zatrzymałby szantażem i samobójczymi myślami.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy on się nade mną znęca?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026