netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

20 odpowiedzi3 096 wyświetleńzałożony przez bunia1985, 16.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Witam.
Piszę na tym forum bo widzę że można tu otrzymać wsparcie i odpowiedź.

Na początek się przedstawię. Mam 28 lat, od 3 lat jestem mężatką i ma 2 letniego synka.
Swojego męża znam od 8 lat.Na początku było wspaniale ale w ostatnim roku coś sie popsuło. Po urodzeniu sie dziecka wszystko byo wspaniale. zawsze się dogadywaliśmy. Jestem policjantką i dużo czasu spędzam w pracy ale nigdy mu to nie przeszkadzał. Teraz zaczął wspominać o drugim dziecku i od tego momentu coś działo się nie tak. Sądzi że go zdradziłam nie powiedział mi tego wprost ale wiem to. Nie wiem może mamy inne piorytety. Doradźcie coś jeśli możecie

2

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Dlaczego uważa, że go zdradziłaś? Dużo czasu spędzasz w pracy? Jak wyglądają Wasze relacje, czy coś się zmieniło z Twojej strony?

3

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Z mojej strony nie zmieniło się nic. Kocham go tak jak wcześniej, naszego synka też. Mąż jest zazdrosny o pewnego mężczyznę z którym pracuję i fakt spędzam z nim dużo czasu ale to moja praca. Kilka razy podwiózł mnie do domu ale przecież to nic złego. Nigdy bym nie zdradziłą męża. Tylko że on chce drugiego dziecka uważa że poświęcam mu za mało czasu. On chce 2 dziecka a ja uważam że to nie pora na to. nie wiem jak mam postąpić rzdaziej ze sobą rozmawiamy tak jak kiedyś, nie spędzamy już tyle czasu razem we dwoje. Mam wrażenie że rozmawiamy tylko bo musimy a za chwilę coś między nami wybuchnie. Już nawet razem nie sypiamy.

4

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Z punktu widzenia Twojego mężczyzny ten kolega z pracy może być zagrożeniem, nawet jeśli nie dajesz mu żadnych powodów do zazdrości. Wielu facetów tak ma, że nie znosi takich znajomych swojej ukochanej. Moim zdaniem on chce mieć kochającą żonę i matkę w domu. Jeśli możesz to ogranicz kontakty z kolegą z pracy (czasem trzeba coś zrobić wbrew sobie, żeby uzyskać jakiś kompromis) i zacznij od poważnej rozmowy z mężem. Albo zorganizuj małą kolację i zapoznaj dobrze kolegę z mężem. Przypomnij sobie jak kiedyś lubiliście razem spędzać czas i zorganizuj Wam tak wolny dzień, zbliż się znowu do niego. Nie czekaj na jego inicjatywę, tylko Ty naprawiaj Wasze relacje. Wytłumacz jak ważna jest dla Ciebie praca, jak dużo Ci daje satysfakcji i dlaczego nie chcesz narazie zdecydować sie na 2 dziecko. Czemu aż się tak oddaliliście?

5

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

jesteś trzy lata po slubie i już się zastanawiasz nad rozwodem?
jesteście dopiero trzy lata razem i już się nie potraficie komunikować?
jersteście dopiero trzy lata po slubie i już się nie kochacie nawet???

TAK SZYBKO WAM POSZŁO?

6

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

nie daję mu żadnych powodów do zazdrości ale kontaktów też nie mogę ograniczyć bo to mój partner w pracy. Po powrocie do pracy zaczęło się coś psuć.Z drugiej strony wiedział cały czas o moim zawodzie i że praca jest dla mnie bardzo ważna. Mamy chyba inna wizję rodziny tylko szkoda że dopiero teraz. Fakt dużo pracuję i dużo też czasu spędzam z tamtym facetem ale to tylko praca.

7

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?
End_aluzja napisał/a:

jesteś trzy lata po slubie i już się zastanawiasz nad rozwodem?
jesteście dopiero trzy lata razem i już się nie potraficie komunikować?
jersteście dopiero trzy lata po slubie i już się nie kochacie nawet???

TAK SZYBKO WAM POSZŁO?

Nie zastanawiam się nad rozwodem tylko obawiam się że jak tak dalej pójdzie to do tego dojdzie.
Co do komunikacji to tak nie wychodzi nam to ostatnimi czasy. Nawet gdybyśmy się chcieli kochać to mijamy się. Rano odwozimy małego do diadków, potem on go odbiera i tak wkółko

8

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

a odpowiedz na moje pytania?

9

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

ok odpowiadam:
obawiam się rozwodu

kiepsko się komunikujemy

rzadko się kochamy.

Małżeństwem jesteśmy od 3 lat ale parą od 7. Z tym tylko że ja studiowałam w innym mieście a on mieszkał w innym. Potem gdy wróciłam do Częstochowy jakoś dziwnie mi się było odnaleźć. Potem był śłub dziecko i tak to sie potoczyło. A ten facet z pracy to tylko dobry kolega. Łączy nas tylko praca.Dobrze mi się z nim rozmawia i tyle.

10

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Bunia
polecam ci rozwiązanie mon9 przede wszystkim zapoznanie męża z partnerem w pracy, jeśli jest żonaty lub ma partnerkę plus dla Ciebie zaproś ich oboje niech się poznają. Sam byłem w podobnej sytuacji (jako mąż zazdrosny i słusznie )
Wspólne spędzenie czasu pozwoli rozwaiać pewne kwestie odnośnie zazdrości , niestety my faceci(samce) tak mamy, choć nie zawsze słusznie ale strasznie panikujemy jeśli pojawia się na horyzoncie konkurencja. Ale to oznaka ogromnej miłości, choć z drugiej strony oznaka braku zaufania.
Kolejne dziecko, no cóż to jest bardzo poważna decyzja więc musicie oboje przedstawić swoje za i przeciw.
Brak sexu pomiędzy wami wydaje mi się buntem raczej ze strony męża,chęcią pokazania jak bardzo mu zależy i jak bardzo jest zazdrosny i zaborczy.
To moje skromne zdanie

11

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Między nami jest tak. Ja mam dziś do pracy nockę to on wraca o 18 z pracy a ja wtedy muszę wychodzić na służbę.  i tak w kółko. On tłumaczy to jeszcze strachem o mnie. Twierdzi że boi się że ciągle myśli czy nic mi się nie stało.

12

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Napisałaś: "Sądzi że go zdradziłam nie powiedział mi tego wprost ale wiem to. Nie wiem może mamy inne piorytety."
Na Twoim miejscu pierwsze co to usiadła z nim i porozmawiała. Jak Ty to oceniasz i jak jest naprawdę i zapytać się jakie jest jego zdanie, jakie ma obawy. Masz przypuszczenia, będziesz wiedziała co myśli jak zapytasz się i powie Ci to wprost.

Jeśli okaże się, że oskarża Cię o zdradę (nie mając dowodów) to znaczy że nie ma do Ciebie zaufania albo jego wadą jest silna, chorobliwa zazdrość.

Inne priorytety, nie sądzę... kwestia momentu, w którym chcecie mieć drugie dziecko to nie priorytet, a pójście na kompromis (chyba, że z góry zakładałaś, że chcesz mieć jedno dziecko, a on marzy o dwójce).

Pomysł zapoznania kolegi z pracy (z partnerką) z swoim mężem uważam za świetny wink Powinien rozwiać wszelkie wątpliwości Twojego męża.

13

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Widze jak podejrzliwie patrzy na mnie. Jakoś dziwnie jak nie on. No tak on marzy o drugim dziecku chce mieć taką rodzinę jaką miał on ma 4 rodzeństwa ja mam tylko brata i to jeszcze bliźniaka. Kiedyś uważano nas za parę idealną chociaż się różniliśmy. On zawsze odpowiedzialny i poważniejszy ja lubiłam się bawić. Przyznaję nie byłam swieta na studiach ale jeszcze wtedy nie byliśmy małżeństwem nawet nie miałam wtedy pierścionka. On jest inaczej wychowany niż ja. Jego rodzina jest bardzo powiedzmy religijna i przestrzegająca zasad moralnych. Tolerują mnie ale z dystansem zawsze tak było. Najlepiej żebym siedziała w domu  i stała sie kura domową. Pomysł z zapoznaniem jest dobry tylko problem w tym że ten facet jest singlem nie ma żony ani nikogo w stałym związku.

14

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

To zapros go samego smile a podczas spotkania komplementuj swojego męża i pokazuj jakim jest wspaniałym mężczyzną, okazuj mu wielką miłość, zazdrość powinna się zmniejszyć do minimum.

Rozumiem podejście Twojego męża do rodziny i jej modelu. Mój facet mial 6 rodzeństwa i wyobraża sobie przynajmniej 4 własnych dzieci. Zrezygnowalam świadomie z medycyny dla naszego związku, teraz zaczynam nowe studia, ale wiem, że może przyjśc pora na moje siedzenie w domu, bo finansowo mój mężczyzna zapewni nam wszystko. Może da się zmniejszyć albo coś zmienić w godzinach Twojej pracy. Nie można zatracać swojej pracy, ale rodzina i małżeństwo powinno być najważniejsze!! Jak będzie wolna chwila to zrób coś dla męża- jakąs kolacje ulubiona w lodówce z karteczką z serduszkiem skoro się mijacie, albo coś innego.

Walcz o Wasz związek!

15

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Moje godziny pracy są ustalone odgórnie 12 godzinne służby. od 7 rano do 19 i od 19 do 7 nie mam na to wpływu. Nikogo nie interesuje czy chce czy nie. Muszę być pod telefonem i zdażyło się parę razy że wyrwali mnie z domu bo pilna sprawa bo jakiś ślad. Nie potrafiłabym zrezygnować całkowicie ze swojej pracy. Wiem że to co robię robię dobrze  i mam satysfakcję. Nie twierdzę że nie chcę drugiego dziecka ale jeszcze nie teraz może za jakiś czas. O całkowitym niepracowaniu też już od niego słyszałąm bo też wystarczyłoby gdyby sam pracował ale to nie wchodzi w grę. Rozumiem ustepstwa i kompromisy ale już na jeden poszłam. Wzięliśmy ślub kościelny chociaż według mnie wystarczyłby ślub cywilny.Nie przynoszę też broni służbowej do domu co jest również utrudnieniem bo za każdym razem muszę ją zdawać ale ok.  Wiem że mnie kocha za małym szaleje zresztą gdy on go widzi to wpada w szał radości a zasypia tylko przy nim. Ja jak na nich patrzę to czuję że mam bezpieczny dom a wiem też że może się to skończyć. Boję się że te różnice będą narastać i sprawdzą się przewidzenia naszych znajomych którzy zawsze się zastanawiali jak my ze sobą wytrzymujemy.

16

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

dziewczyny jest źle. Próbowałam z nim rozmawiac ale bez rezultatu. Twierdzi że to ja się zmieniłam, że za dużo pracuję. I że nie chcę drugiego dziecka bo go nie kocham tak jak kiedyś. To jest jakiś chore

17

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Oj Twój mężczyzna widocznie się buntuje, że nie ma na Ciebie wpływu tak wielkiego, żebyś rzucila pracę i urodziła jego upragnione drugie dziecko. Staraj sie z nim nie kłócić, być spokojna, może trochę czasu i zrozumie, że nie wskóra nic i nie zmienisz dla niego swojego życia. A szykuje się może jakiś wspólnie wolny od pracy dla Was dzień?

18

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

no nie ma na mnie wpływu. Jeżeli nie wypadnie mi służba to niedziela będzie takim dniem

19

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

To zrób niedzielę rodzinną - obiad z winem, później jakiś deser i może wspólne oglądanie kasety z wesela lub wspólnych zdjęć (jeżeli oczywiście posiadacie), spacer z maluchem smile A wieczorem dobre wino i film-  po tym może uda Wam się szczerze pogadać i przywrócić normalne stosunki. Bo nie widzę innego wyjścia jak przybliżenie do męża i rozmowa.

20

Odp: Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Spróbować można. Dziś też jestem jak wróci z pracy to spróbuję z nim pogadać i napiszę wam jak poszło. Dzięki dziewczyny - muszę to jakos ratować.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Njajpierw wielka miłość a teraz rozwód?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026