netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

14 odpowiedzi1 830 wyświetleńzałożony przez technik masażysta89, 14.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Witam was kobietki

Dzisiaj chciałam omówić jak się zabezpieczyć, żeby być bardziej widocznym na drodze. Otóż najlepszym rozwiązaniem jest noszenie opasek odblaskowych na rękę. Bardzo polecam też kamizelki odblaskowe, które najczęściej można kupić w sklepie z artykułami BHP. Ja jestem w posiadaniu dwóch opasek odblaskowych smile Opaski te mam z targów na które jeżdżę od dwóch lat, ale napiszę o tym w innym wątku. Zdjęcia dodam jak będę miała możliwość. Na razie mam chyba za mało postów.

2

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Nalezaloby jeszcze przekonac kierowcow zeby patrzyli gdzie jada albo jak wyjezdzaja z podporzadkowanej smile
Moge nosic tysiac odblaskow i wygladac jak choinka ale jak komus sie nie chce odwrocic lba jak wyjezdza z podporzadkowanej to ja juz nic na to nie poradze smile
Zostaje tylko opieprzyc za pomoca klaksonu smile

3

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Technik masażysta, popieram Cię, Twoje zachowanie jest bardzo rozsądne.

Masa kierowców ma wady wzroku nawet o tym nie wiedząc. Gdyby badania były bardziej rygorystyczne, byłoby dla nas wszystkich lepiej. Zaburzone pole widzenia czy jak to się nazywa i są mega problemy. Zbadał się ktoś tak naprawdę porządnie, zanim chciał zostać kierowcą? Mało takich ludzi jest, bo chcą ten kawałek plastiku tak bardzo, że już nic się nie liczy.

4

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Jade sobie spokojnie na trojeczce prosta jak bat droga, widze podporzadkowana, widze samochod, patrze na kierowce a ten baran wyjezdza przede mnie bez najmniejszego nawet rzutu okiem.
Jak sie nazywa taka wada wzroku? smile

5

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

No to teraz Jaguar się pośmiejesz. Kolega męża widzi jak koń co ma założone takie klapki na oczy, w których nie widzi na boki. Przez lata myślał, że tak ma byc i już. Właśnie taki wypadek spowodował. Cymbał powinien trochę szyją pokręcic i tą łepetynę obrócic, niestety widział częsc drogi, ale ruszył. Stąd wiem o zaburzonym polu widzenia. Choc w Twoim przypadku mogła to byc gapa i już. Jestem kierowcą z ponad 20-letnim stażem i naprawdę już nic mnie nie dziwi.

Po drogach chodzą babinki ubrane na czarno, bo przecież żałoba po mężu, a ona na mszę codziennie musi. Żeby chociaż coś nawet niewielkiego, ale jasnego miała, a skąd! Idzie toto drogą, bo chodnik na kostkę nierówną i się potyka. Na drodze spotkałam wozy bez woźnicy, motocyklistów widmo, przecinających mi drogę i znikających w ciemności, ludzi leżących na drodze.

Cała masa głąbów jeździ o jednym reflektorze albo na drogowych oślepiając resztę oraz pieszych.
Generalnie kierowcy nie myślą, piesi podobnie, cykliści też nie są kryształowi (szczególnie ci starsi, bo młode pokolenie jeździ ubrane w jaskrawe kolory i ma owe odblaski).

6

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć
chaber05 napisał/a:

Cała masa głąbów jeździ o jednym reflektorze albo na drogowych oślepiając resztę oraz pieszych.
Generalnie kierowcy nie myślą, piesi podobnie, cykliści też nie są kryształowi (szczególnie ci starsi, bo młode pokolenie jeździ ubrane w jaskrawe kolory i ma owe odblaski).

Tak, tak. Nazywamy ich Power Rangers i zazwyczaj to ci mlodzi wlasnie tak cwaniakuja. Motor ma 3 mce ale udaje Rossiego pelna geba i w zakrety wchodzi w 60km/godz smile
A potem wlasnie ciala na drogach i duchy sie widzi smile

Moj wniosek jest taki...odblaski i te wszystkie papuzie stroje mozna sobie o kant tylka rozbic. W starciu ze slepota/nieuwaga/glupota zadne odblaski ci nie pomoga smile

7

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Powiem tak, w miastach trochę inne grzeszki się popełnia, wieś ma swoją specyfikę. To tutaj można natknąć się na jezdni na leżącego, to tutaj zobaczyłam na szaro ubranych i jeżdżących bez świateł w nocy motocyklistów. W dzień pełno jest mundurowych, takiego młodego człowieka usiłującego kropić Rossiego - wyłapią natychmiast. Starych pijaków a la wujek Czesiek jakoś to omija. Wieś dla kierowcy jest nocą bardzo niebezpieczna, że nie wspomnę o dzikich zwierzętach. Byłabym bardzo szczęśliwa gdyby każdy nosił coś odblaskowego, nawet ten pijak, którego alkohol zmógł.

W starciu z głupotą każdy jest bezsilny. Wariaci mają w nosie bliskich i resztę na drodze. On myśli, że od razu zginie, a co jeśli nie? Będzie rośliną i kogo obciąży opieka nad idiotą? Rodzinę! Podobnie z ofiarami, śmierć jest traumą dla wszystkich, ale kaleka w rodzinie oznacza często poświęcenie wielu osób.

8

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć
chaber05 napisał/a:

Technik masażysta, popieram Cię, Twoje zachowanie jest bardzo rozsądne.

Masa kierowców ma wady wzroku nawet o tym nie wiedząc. Gdyby badania były bardziej rygorystyczne, byłoby dla nas wszystkich lepiej. Zaburzone pole widzenia czy jak to się nazywa i są mega problemy. Zbadał się ktoś tak naprawdę porządnie, zanim chciał zostać kierowcą? Mało takich ludzi jest, bo chcą ten kawałek plastiku tak bardzo, że już nic się nie liczy.

To nie jest tylko kwestia wady wzroku. Ja mam bardzo dobry wzrok, a ludzi w ciemnych ubraniach i zmierzchu np. po prostu nie widać. To główny powód dla którego jadę powoli tam gdzie mogą być przechodnie, o zmierzchu po prostu nie widzę czy ktoś zamierza wtargnąć na jezdnię, czy nie.

9

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Tylko jak to ludziom wytłumaczyć, że proszą się o śmierć będąc niewidocznymi? Kierowca ma widzieć i już!

Proponowano karanie osób poruszających się bez elementów odblaskowych poza terenem zabudowanym. Tylko, że jak słusznie zauważono, znów chodziło o napełnienie wora budżetowego. Tylko, że w ramach oszczędności w większości wsi oświetlenie jest wyłączane po którejś tam godzinie lub go nie ma, a to teren zabudowany - tam za brak odblasków kary miały nie grozić. Toż to kuriozum!

Najgorsze jednak jest to przyzwyczajenie ludzi do noszenia czegokolwiek widocznego. No nie da się namówić nikogo. Do eleganckiej garsonki ma założyć pańcia opaskę?! Oburzenie na maksa.

Przyznam Ci Panie Lewski rację, trzeba jechać po zmroku wolno, tylko stosujących się do tego niewielu. Włączy taki jełop drogowe, oślepia tego z naprzeciwka, ale takiego wali (przepraszam za dosadnośc) że tak nie można. Ewentualnie wieśtuning pozakłada jakieś niedozwolone ksenony i nawet okulary z powłoką antyrefleksyjną nie pomogą.

10

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Niestety, nawet powolna jazda nie zawsze pomaga. Piesi często źle oceniają odległość i prędkość pojazdu, albo zakładają że kierowca zwolni, podczas gdy ten nie widząc ich, może nawet przyspieszyć. Jeżeli nawet jadę 40, zobaczę kogoś dopiero w zasięgu reflektorów, to mam ograniczone możliwości zatrzymania się, zwłaszcza gdy jest mgiełka lub zanieczyszczenie i światło się rozlewa, powodując że ginie cały kontrast.

11

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Zdecydowanie odblaski dla pieszych - sama takie noszę gdy spaceruję po zmroku.
Nie zapomnę gdy wracałam z imprezy obwodnicą i w oddali mignął mi jakiś czarny kołek na poboczu (a drogę znam doskonale i nie kojarzyłam by coś nowego postawili w tamtym miejscu). Zwolniłam, tym bardziej, że obwodnica nie jest oświetlona latarniami. Gdy dojechałam do tego miejsca, okazało się że kołkiem jest pijany człowiek idący prawie środkiem ulicy.

Jeszcze zwierzęta, a dokładnie psy. Miło gdy właściciele pamiętają o swoich czworonogach i w jakiś sposób sprawiają, że psy również są widoczne po zmroku (odblaskowe obroże, opaski, czy smycze). Nie raz już miałam sytuację, że w ostatniej chwili zahamowałam, bo jakiś piesek postanowił sobie wejść na jezdnię, a niestety rzadko kiedy pies jest widoczny z daleka.

12

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Dorzucę coś  - mieszkam w UK, w jednym z najbardziej "zrowerowanych" miast w tym kraju  (jak obliczyli do pracy/szkoły rowerem jeździ 17 tysięcy osób - a to ponad 10% mieszkańców - a rowerzyści wiedzą, że odblaski to nie wszystko i każdy rowerzysta światełko rowerowe posiada (no dobra, prawie każdy ;P ) no i jaki wpływ maja rowerzyści na pieszych? Ano taki, ze bardzo duża grupa ludzi kiedy rowerów nie używa, to przypina te światełka (najczęściej czerwone, migające)  psom, sobie podczas joggingu po zmroku, dzieciom, jeżeli wracają na piechotę po zmroku, bywa, ze osoba starsza ma przypięte światełko do płaszcza  itd. Oczywiście nie w mieście, gdzie pełno latarni (chyba, że psom), ale poza miastem, gdzie nie ma chodników przy drogach - jest to bardzo popularne.
Zawsze mnie to zaskakuje tutaj, że jednak ludzi, którzy CHCĄ się chronić jest tak dużo i szukają rozwiązań. 

Dlaczego w Polsce tak nam nie zależy na własnym bezpieczeństwie?

13

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Holandia?
Chyba nigdzie indziej nie widziałam takiej ilości rowerów i takiej kultury na drodze w stosunku do pieszego bądź cyklisty. Powinniśmy się od nich uczyc i zaadaptowac owe odblaski do wszystkiego.

Tylko jak namowic moją teściową, chodzącą w jesienną szarugę, do założenia czegoś odblaskowego?!

Nie wiem czy to dobry sposób, ale my się wspomagamy różnej maści okularami ze szkłami przystosowanymi do jazdy w danych warunkach. Zaczęło się od męża i jego kolegów, którzy sporo jeżdżą. Jest jednak mały problem: u nas okulary to w większości podróby i te powłoki palcem na wodzie pisane. Nawet optycy sprzedają badziewie.

14

Odp: Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Z trochę innej beczki.

Ostatnio jadąc pewną mocno uczęszczaną, trzypasmową drogą ekspresową natrafiłem na dosyć dziwne zjawisko. Drogą tą jeżdżę regularnie, natomiast jest na niej w pewnym miejscu dosyć dziwny zjazd, mianowicie ustawiony pod kątem ok 30 stopni i pozbawiony pasa wyłączającego. Zdarzało mi się korzystać z niego przy prędkości 100km/h, a myślę że dałoby się zjechać z pewną dozą ryzyka i ponad 130, natomiast dzisiaj spotkałem samochód który przed zjazdem zwolnił do 40km/h, choć nie jestem w stanie wyobrazić sobie samochodu który na doskonałej i suchej nawierzchni, nie był by w stanie tak łagodnego skrętu wykonać przy dwukrotnie większej prędkości. Tak nieuzasadnione zwalnianie, które dodatkowo wprowadza zamieszanie na trasie i może być z tego powodu niebezpieczne, świadczy o całkowitym braku wyczucia samochodu, i całkowitym braku znajomości jego możliwości, a samochód jest maszyną, która bardzo wyraźnie przekazuje kierowcy informacje o aktualnie dostępnej przyczepności, przez drżenie fotela, kierownicy, podłogi. Przypadkiem się zdarzyło że samochodem kierowała kobieta. Drogie panie, oczywiście należy jechać nie szybciej ,a nawet wolniej niż wydaje nam się że jesteśmy w stanie, ale ślimacza jazda to nie jest rozwiązanie wszystkich problemów, a wręcz może stwarzać zagrożenie.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Bezpieczeństwo na drodze - jak się zabezpieczyć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026