netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

17 odpowiedzi3 596 wyświetleńzałożony przez lovemurder, 10.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Każdej z Nas zdarzały się pewnie sytuacje w których facet był zainteresowany poznaniem Nas, a my niekoniecznie...
Co robicie, żeby delikwent zrezygnował?
Ja np. nigdy nie podaję swojego numeru. Zamiast tego, żeby nie wyjść na chamską babę proszę o Jego. Po czym nigdy się nie odzywam wink

2

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Ja właśnie dziś powiedziałam, że chyba wolałabym umówić się z kimś starszym, choć ... kolego, bardzo sympatyczny jesteś:)
A na ogół w sytuacji, kiedy czuję, że coś jest na rzeczy, zmieniam zachowanie na bardzo zdystansowane. Skutkuje dość dobrze.
Szczególnie upartych traktuję jak w pierwszym zdaniu.

3

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Ja właśnie z takim dystansem mam problem hmm Kiedy już dochodzi do sytuacji kiedy ktoś taki zdobywa mój numer kompletnie nie wiem jak się zachować. Nie chcę nie odpisywać, bo wydaje mi się to po prostu niegrzeczne. Ale z kolei każdy sms jest dla takiego faceta oznaką zainteresowania. Widzę, że Ty raczej twardo podchodzisz do sprawy i nie masz takich dylematów wink

4

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Ja mówię, że mam kogoś big_smile

5

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

hahaha ooo to też mi się zdarzało, mówiłam, że kogoś mam, a byłam sama jak palec tongue

6 Ostatnio edytowany przez Bellatrix (2013-07-10 23:29:36)

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)
Lovemurder napisał/a:

Ja właśnie z takim dystansem mam problem hmm Kiedy już dochodzi do sytuacji kiedy ktoś taki zdobywa mój numer kompletnie nie wiem jak się zachować. Nie chcę nie odpisywać, bo wydaje mi się to po prostu niegrzeczne. Ale z kolei każdy sms jest dla takiego faceta oznaką zainteresowania. Widzę, że Ty raczej twardo podchodzisz do sprawy i nie masz takich dylematów wink

No nie. Z odmową komuś, kim nie jestem zainteresowana, nigdy nie miałam problemu. Ale dawniej, kiedy byłam młoda i piękna... hehe... robiłam to czasem w chamski sposób, czego dziś żałuję. Kiedy porzucił mnie mąż, wiele zrozumiałam, zwłaszcza to, jak czuje się osoba odtrącona. Staram się więc teraz działać w sposób taki bardziej... humanitarny. Stąd moje: "Nie mogę, chociaż fajny jesteś".
Uważam, że dawanie fałszywej nadziei zupełnie nie ma sensu. Przynajmniej ja nie chciałabym, żeby ktoś tak się mną bawił.
Nie sądzę, że Ty robisz tak, bo się bawisz. Raczej brakuje Ci asertywności i chyba powinnaś nad tym popracować:)

7

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)
lovemurder napisał/a:

Każdej z Nas zdarzały się pewnie sytuacje w których facet był zainteresowany poznaniem Nas, a my niekoniecznie...
Co robicie, żeby delikwent zrezygnował?...

Pryskam go gazem pieprzowym conajmniej. wink

8

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Hahaha Ciebie to bawi, ale ja chyba rzeczywiście mam tak jak napisała Bellatrix problem z asertywnością, bo o ile pomagam sobie małymi kłamstwami na wstępie, to już niestety w późniejszej fazie sobie nie radzę wink

9

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)
lovemurder napisał/a:

Hahaha Ciebie to bawi, ale ja chyba rzeczywiście mam tak jak napisała Bellatrix problem z asertywnością, bo o ile pomagam sobie małymi kłamstwami na wstępie, to już niestety w późniejszej fazie sobie nie radzę wink

Zatem co stoi na przeszkodzie, byś od początku była prawie szczera?

10

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

U mnie działa tekst: traktuję cię jak brata.
A dla tych bardziej natrętnych: traktuję cię jak brata geja. big_smile

Zawsze działa!

11 Ostatnio edytowany przez lovemurder (2013-07-11 00:12:18)

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)
Bellatrix napisał/a:
lovemurder napisał/a:

Hahaha Ciebie to bawi, ale ja chyba rzeczywiście mam tak jak napisała Bellatrix problem z asertywnością, bo o ile pomagam sobie małymi kłamstwami na wstępie, to już niestety w późniejszej fazie sobie nie radzę wink

Zatem co stoi na przeszkodzie, byś od początku była prawie szczera?

Nie wiem, naprawdę... ale muszę się nauczyć od samego początku mówić "nie jestem zainteresowana", bo później mam tylko niepotrzebne problemy. Koniec kłamstw, będę mówić prawdę, przynajmniej spróbuję smile

12

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Ja też nie potrafie spławiać, a potem męcze się gadając przez tel i pisząc sms z niechcianymi . Czasem nawet idę się spotkać jak mi się nudzi. Jednak wiele takich niechcianych od początku , okazało się potem fajnymi gośćmi i po prostu zostali moimi kolegami, z którymi można wyjść na piwo, popisać, pogadać.

13

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Olewam, czy też pokazuję że nie jestem zainteresowana dalszym rozwijaniem znajomości w danym kierunku -  i czekam aż sam się spławi big_smile

W sumie wiem ze niektore babki potrafią byc strasznie bezposrednie ale przy tym chamskie - raczej nie jestem jedną z nich.

No chyba że koleś pomimo wszelkich sygnałów dalej swoje - wówczas potrafię być dość dosadna tongue

14

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)
mistakecake napisał/a:

Ja mówię, że mam kogoś big_smile

Ha ha dobre też tak mówiłam poczas gdy pragnełam być skimś byle nie z tym eh... Najgorsze jak ktoś jest uparty bo ten facet zaś chciał bym go z nim , Ja pytam po co a On o bo tak mi się podoba lub mam taki kaprys .

15

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Zawsze mowie wprost , ze chce byc sama i to dziala , i nie jestem zainteresowana randkami .
Choc mam zdystansowany i chlodny sposob bycia , jak ktos nie rozumie co sie mowi otwarcie smile))

16

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)
Bellatrix napisał/a:

Ale dawniej, kiedy byłam młoda i piękna... hehe... robiłam to czasem w chamski sposób, czego dziś żałuję

Etam, nie ma i nie powinno być litości dla mężczyzn.
Lepsze szybkie ucięcie sprawy, choćby chamskie, niż wodzenie za nos.

17 Ostatnio edytowany przez lovemurder (2013-07-14 15:17:30)

Odp: Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Ja nie wodzę za nos, choć tak to może wyglądać. Jeśli już tak niestety się zdaży, że mają do mnie kontakt, staram się traktować ich jak kumpli, a oni i tak swoje.... Największy problem sprawia mi facet 10 lat starszy. To nie jest normalne, żeby taki dojrzały mężczyzna nie rozumiał podejścia kobiety. Musiałam w końcu zmienić numer, bo zaczęłam się go bać... wink

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak spławiacie niechcianych adoratorów? :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026