netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak kochać faceta-duże dziecko?

14 odpowiedzi5 642 wyświetleniazałożony przez mon9, 10.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak kochać faceta-duże dziecko?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Witam Was kochane kobietki!
Nie wiem, czy ja jestem filozofem czy na siłę szukam problemów... Ale wydaje mi się, że jestem za dobra dla mojego faceta. A właściwie dzisiaj sobie to uświadomiłam, bo moje poświęcenie chyba dochodzi do granic absurdu. Czuję się doceniana, dostaję cały czas kwiaty prezenty i zapewnienia o miłości, ręce mi całuje nawet przy kolegach, dzwoni ciągle jak jest w pracy. Rzucilam medycynę dla naszego związku. Mieszkamy razem tylko w weekendy, ale codziennie mu sprzątam, robię masaż pleców i przepraszam, jeśli nie mam ochoty na seks oralny. Ostatnio nawet pomyślałam, że nie jestem jego ideałem z wyglądu i może lepiej jak go zostawię.I do cholery bardzo mnie to co robię cieszy. Żałosne, prawda?

On mieszka z rodzicami, mama codziennie robi mu pranie i podaje śniadanie, wszyscy uważają to za normalność. Ma może 23 lata, ale pracuje już w korporacji na poważnym stanowisku i chyba powinien trochę zachowywać się samodzielnie. Rozmawialiśmy o tym, że skoro planujemy zaręczyny i mamy poważne plany to ja chce wiedzieć, że on potrafi żyć bez rodziców. A on przyznał,że nie jest gotowy na zaręczyny, musi o tym pogadać z mamą...poza tym pojawił się znowu w jego głowie nasz najpoważniejszy problem- patrzenie i podziwianie innych pięknych kobiet,przy mnie tego nie robi, ale uważa, że ma z tym problem.Kiedyś podchodził do kobiet przedmiotowo, kobieta była dla niego tylko pięknym dodatkiem. Zawsze mówi, że to ja jestem prawdziwą kobietą i pokazalam mu co to miłość. Mnie to oczywiście skłania do kompleksów, czuję się wtedy kobietą gorszej kategorii, bo do modelki mi daleko. Nie jestem słabą kobietą, chociaż moje czyny może są z tym sprzeczne, ale oboje wiemy, że to ja trzymam główny ster naszego związku.

Cały czas słyszę, że jestem bardzo dobrą kobietą, najlepszą. Tylko zastanawiam się czy to już nie przeradza się w "dobrowolne niewolnictwo" i wychowuję sobie pasożyta, lenia i egoistę.
Czy uważacie, że powinnam się zmienić?

2

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

A dlaczego Ty miałabyś się zmienić?

3

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Niestety takie usługiwanie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego... Za jakiś czas Twoje poświęcenie będzie dla faceta normalką, a gdy się postawisz, bo  uznasz, że masz tego dość -  będzie bardzo niemiło zaskoczony. Nie oczekuj też, że mężczyzna będzie szanował kogoś, kto jest na każde skinienie jego palca i podporządkowuje swoje życie jego zachciankom i lenistwu.
Kobieta ma być pomocna, kochana i wspierająca - nawet w drobnych sprawach życiowych. Ale w tym wszystkim MUSI być dla mężczyzny wyzwaniem, z własnymi planami, ambicjami i hobby.
W innym wypadku partnerka staje się codziennym sługusem, przestaje być interesująca jako człowiek i mężczyzna zaczyna się nudzić.

Dlaczego rzuciłaś medycynę?

4

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Może zdystansuj się odrobinę. Niech mu czegoś zabraknie w te weekendy. Bardzo lubiłem jak jedna z moich byłych masowała mi plecy, ale ja robiłem to samo z przyjemnością jej. Ech, w ogóle to była jak kot. Godzinami mogła być pieszczona i gładzona.
Jak pisze poprzedniczka. Może nie chodzi o brak szacunku że usługujesz, robisz wszystko. Ale człowiek ma taką naturę, że się przyzwyczaja do dobrego. Traktuje jak coś naturalnego. A jeśli jeszcze w domu tak było sad
Poproś go żeby umył okna i ciebie, zmyje podłogi, wyczyści łazienkę. No niech zmyje gary po obiedzie smile

5

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Albo Autorka czegoś nie napisała, albo ja czegoś nie rozumiem. Związek to wzajemne dbanie o siebie i uszczęśliwianie się. Co w tym złego, że ona mu masuje plecy i dba o jego przyjemność w łóżku? On przecież też o nią dba, szanuje ją, troszczy się, itd. Dlaczego w dzisiejszych czasach tak bardzo promuje się "sukowatą zołzowatość" i kobieta, która przyzna, że lubi np. gotować mężowi, jest przez inne dziewczyny ochrzaniana: "No co Ty! A on co, rąk nie ma?"

Źle by było tylko gdybyś, Autorko, poważnie zachorowała, a partner by miał do Ciebie pretensje, że nie posprzątałaś.

A tak poza tym, to Twój problem leży zupełnie w czym innym. Ty po prostu masz niskie poczucie własnej wartości i starasz się na miłość ZASŁUŻYĆ.

6

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Zgadzam się z babą osiadłą.

"Zawsze mówi, że to ja jestem prawdziwą kobietą i pokazalam mu co to miłość. Mnie to oczywiście skłania do kompleksów, czuję się wtedy kobietą gorszej kategorii, bo do modelki mi daleko. "

DLACZEGO CZUJESZ SIĘ OSOBĄ GORSZEJ KATEGORII W MOMENCIE, GDY ON CIĘ KOMPLEMENTUJE?

Użyłam capslocka bo chciałam podkreślić znaczenie Twojego zachowania - dlaczego sądzisz, że nie zasługujesz na dobro i szczęście?

7

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Zrezygnowałam z medycyny, bo dzieliła nas odległość, a przede mną parę lat studiów zostało i próbowalam, ale nie da się  tak żyć widząc się raz w miesiącu. Wiem, że mógłby zrezygnować z pracy, ale nie chciałam go zmuszać do takich radykalnych decyzji- jest dopiero po studiach i dostał się do międzynarodowej korporacji. Ja zaczynam studia u nas w mieście, ta perspektywa nie jest taka zla...

Macie rację, że to chyba ze mną jest coś nie tak. Wszyscy nasi koledzy mnie jemu zazdroszczą, bo ich kobiety mało o nich dbają i wcale nie przynosi to oczekiwanego skutku czyli starań facetów ( wiem,że one robią tak specjalnie,żeby to osiągnąć). A ja poprostu uwielbiam mu gotować, sprzątać i rozpieszczać, zawsze być pachnącą i napaloną kobietą. I on to docenia. Ale ja oczywiście dostrzegam jego slabości, a raczej zamieniam je na swoje, aby go usprawiedliwić.
Myślicie, że jakaś terapia dla mnie tu pomoże? Bo to nie jest jednorazowa sytuacja

8

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Jest coś w tym , że faceci nie lubią przesadnie uczynnych i uległych kobiet.
Zdecydowanie jest coś w tym.
Każde udane małżeństwo jakie znam ma tak, że baba jest przekorna nieco i pewna siebie.
To się u mnie sprawdza również.
Nie mówię tu by nic nie robić dla niego, chodzi o postrzeganie siebie i czy to jest takie strasznie uległe zachowanie czy nie.
Mam znajomą, która rady zawsze rozdawała jak to ona męża przy sobie trzyma. Seks zawsze dostaje, różne eksperymenty, ona ma swoją fantazje też, obiadki, niespodzianki , sprzątanie. No cud miód. Ona pachnąca, elegancka.
I co? Facet poszedł w długą w końcu z czarownicą. I to tak poszedł , że nawet wziął rozwód.

9

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?
NinaLafairy napisał/a:

Jest coś w tym , że faceci nie lubią przesadnie uczynnych i uległych kobiet.
Zdecydowanie jest coś w tym.
Każde udane małżeństwo jakie znam ma tak, że baba jest przekorna nieco i pewna siebie.
To się u mnie sprawdza również.
Nie mówię tu by nic nie robić dla niego, chodzi o postrzeganie siebie i czy to jest takie strasznie uległe zachowanie czy nie.
Mam znajomą, która rady zawsze rozdawała jak to ona męża przy sobie trzyma. Seks zawsze dostaje, różne eksperymenty, ona ma swoją fantazje też, obiadki, niespodzianki , sprzątanie. No cud miód. Ona pachnąca, elegancka.
I co? Facet poszedł w długą w końcu z czarownicą. I to tak poszedł , że nawet wziął rozwód.

Nino, ale użyłaś jednego, bardzo ważnego słowa: PRZESADNIE. Bo nie wyobrażam sobie, aby - z drugiej strony - zachowywać się jak królowa śniegu i robić łaskę ze wszystkiego. Bo wtedy facet pójdzie w długą z taką, która jest ciepła i serdeczna smile

Można masować plecy i robić dobre jedzenie i jednocześnie być przekorną, tak aby panu_i_władcy nie przewróciło się w głowie... W przypadku autorki nie do końca mogę zrozumieć przerwanie studiów medycznych z powodu chłopaka. Chyba, że nie czuła sie na tym kierunku dobrze, względnie nie dawała sobie rady z nawałem nauki - a chłopak jest wymówką.

10

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Droga Autorko.

To, że chcesz mu sprawiać przyjemność, być atrakcyjna, napalona, do jego dyspozycji, nie jest złe. Wręcz przeciwnie - to bardzo dobrze  świadczy o Tobie i o tym, iż kochasz partnera oraz chcesz dla niego jak najlepiej.
Jednak w takiej sytuacji bardzo często dochodzi do pewnych... nadużyć, a to dlatego, że stroną starającą się i dbającą o potrzeby partnera jesteś tylko Ty.
Aby to wszystko miało ręce i nogi, musisz także wymagać i brać, a nie tylko dawać od siebie. Facet nie może być pewny tego, że bez względu na wszystko podporządkujesz mu swoje życie, bez wymagań oraz potrzeb. To bardzo unieszczęśliwia obie strony.
W związku obie strony powinny dawać z siebie maksimum, aby druga strona czuła się zaspokojona i kochana. To nigdy nie działa jednostronnie.
Facet musi być facet, a nie pipka, która nie potrafi wziąć sprawy w swoje ręce.
Dobrze, że zarabia, dobrze, że ma pracę, lecz nie możesz mu z tego tylko powodu naskakiwać.
Czasem możesz wyjść gdzieś z przyjaciółmi/pójść na siłownię/do kina/ gdziekolwiek kosztem przyrządzenia obiadu.
Twój mężczyzna musi zdawać sobie sprawę z tego, że masz także SWOJE życie, NIEZALEŻNE od niego.

Kochasz go, chcesz dla niego jak najlepiej, ale w tym wszystkim usprawiedliwiasz jego "niedociągnięcia", co może świadczyć o tym, że masz niższe poczucie własnej wartości, aniżeli powinnaś mieć. Radziłabym spojrzeć na partnera z boku, z dystansem. Przyjrzeć się jego zachowaniom, nawykom. I zastanowić się, czy aby na pewno Ci to odpowiada, czy może warto byłoby wprowadzić jakieś zmiany.

Nie rób z siebie drugiej mamuśki, bo, uwierz, nie zostanie to docenione tak, jak powinno.
Ty podporządkujesz swoje życie jego zachciankom, a on poszuka sobie wyzwania.
Oczywiście Ci tego nie życzę, ale wiem, że bywa to bardzo częsty schemat, który właśnie zaczyna się w sposób, w jaki opisujesz Wasz związek.

Miej oczy szeroko otwarte i stawiaj SIEBIE na pierwszym miejscu. Nie oznacza to egoizmu, lecz niepodporządkowanie partnerowi kosztem swojej niezależności i dobrego samopoczucia (choć wiem, jak przyjemne jest sprawianie radości drugiej osobie wink )

11

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Autorka czuje się za nisko by być zdrowo wredną babą.
Ja czasem gotuje, głaszcze, plecy masuje, zdarzało mi się nawet z gotowym obiadem gdzieś pojechać, owiniętym zresztą w 10 swetrów by nie wystygło. Pomagać ,doradzać, wysłuchiwać i wspierać i robić różne rzeczy w łóżku.
Ale to jest norma.
Jednak ludzie lubią nieco złe rzeczy, lubią złe postacie w książkach, filmach i serialach, lubią buntowników, lubią złe wiadomości o 20. I takie rzeczy w ZDROWYCH proporcjach w życiu też lubią. Bo faktem jest, że np Śnieżka nigdy nie będzie tak fascynującą kobietą jak Zła Królowa.
Mówie o skrajnościach.
Ale to trzeba wyważyć.
Małżeństwo moich pradziadków trwało 65 lat, nigdy nie widziałam takiego drugiego związku.
Oni byli zakochani, nie przyzwyczajeni, nie zaprzyjaźnieni. Zakochani do końca.
A ona to taka małpa do potęgi wink Gotowała pewnie i to jak, seks lubiła też, ładnie wyglądała.
Ale charakter złośliwy miała jak Cathy z Wichrowych Wzgórz.

12

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?

Ja nie mogę pojąć jednego- jak można rzucić medycynę dla faceta...

To mnie uderzyło najbardziej w Twoim poście.
Największe poświęcenie, jakie mogę sobie wyobrazić- zmienić swoje plany dotyczące przyszłości dla dobra związku.

Piszesz, ze zaczynasz studia w swoim mieście, ale gwarancji nie masz, że po nich pracę dostaniesz, po medycynie możesz być pewna, że będziesz niezależna finansowo od faceta...

Nie chcę nic pisać, ale faktycznie- jesteś za dobra.
On musi się pytać mamy o zaręczyny?? Co to jest?

Nie można rzucać wszystkiego dla faceta- to jest jedna z zasad.

Jeżeli masz możliwość powrotu na studia medyczne, zastanów się nad tym. Popracuj na swoją przyszłość, potem możesz myśleć o wspólnej.

13

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?
mon9 napisał/a:

Witam Was kochane kobietki!
Nie wiem, czy ja jestem filozofem czy na siłę szukam problemów... Ale wydaje mi się, że jestem za dobra dla mojego faceta. A właściwie dzisiaj sobie to uświadomiłam, bo moje poświęcenie chyba dochodzi do granic absurdu. Czuję się doceniana, dostaję cały czas kwiaty prezenty i zapewnienia o miłości, ręce mi całuje nawet przy kolegach, dzwoni ciągle jak jest w pracy. Rzucilam medycynę dla naszego związku. Mieszkamy razem tylko w weekendy, ale codziennie mu sprzątam, robię masaż pleców i przepraszam, jeśli nie mam ochoty na seks oralny. Ostatnio nawet pomyślałam, że nie jestem jego ideałem z wyglądu i może lepiej jak go zostawię.I do cholery bardzo mnie to co robię cieszy. Żałosne, prawda?

Po pierwsze, po co Ty robisz z siebie sluzaca? Po drugie, jak moglas zrezygnowac z kierunku, ktory chcialas studiowac? Co, on nie mogl sie troche "naciagnac"?

Nie chce byc przynosicielka zlych omenow, ale jak teraz go traktujesz jak jajo, to sie nie dziw, jezeli on sie do tego przyzwyczai. Nikt Ci nie mowi, ze masz byc zolza, ale troche asertywnosci by sie przydalo.

14

Odp: Jak kochać faceta-duże dziecko?
mon9 napisał/a:

przyznał,że nie jest gotowy na zaręczyny, musi o tym pogadać z mamą...

aaaaahahahahahhaahahaha
to śmieszne nie uważasz?

a rezygnacji ze studiów "dla dobra związku" nie pojmuję, no chyba że było Ci źle i to dołożyło swoje..

dla mnie ta sytuacja nie wygląda dobrze.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak kochać faceta-duże dziecko?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026