Witam wszystkich, z góry dziękuję osobom które będą starały mi w jakiś sposób pomóc, poukładać sobie to jakoś w głowie. Każdy post rozważnie przemyślę. A więc pomyślicie, że jestem naiwna, i wgl. Zacznę od początku : Mam 18 lat, niedługo skończę, moje życie było jednym piekłem, wszystko mi nie wychodziło. Jakieś półtora miesiąca temu poszłam z przyjaciółkami na imprezę, jak to na dyskotekach, wypiłam, to był dla mnie straszny okres w życiu, śmierć bliskiej mi osoby, choroba, duzo tego było. A więc no wypiłam o wiele za dużo. I w połowie imprezy rozmawiałam że tak powiem, '' niedalekim sąsiadem '' .. To była krótka wymiana zdań, gdy już wiedziałam że muszę iść do domu, to wyszłam z clubu, wolnym krokiem szłam do domu. No w pewnym momencie odwróciłam się, i zobaczyłam że On idzie za mną, nie wiem czy to tylko zbieg okoliczności, czy coś innego.
A że nie jestem chamska, poczekałam za nim. Zapytał czy nie chciałabym iść na spacer, odpowiedziałam że jasne, czemu nie.
No i od tego się zaczęło, niekiedy siedząc już z wieczora przy herbacie, myślę że popełniłam straszny błąd, że z nim poszłam. Wracając do tematu.
Krążyliśmy tak po mieście, może z godzinę, strasznie nogi mnie bolały, to poprosiłam żebyśmy gdzieś spoczęli, było miło. Usiedliśmy w parku na trawie, i rozmawialiśmy, Po jakimś czasie, zaczęliśmy się całować, ja nawet nie wiem jak to się stało, działo się to tak szybko. Uprawialiśmy seks. Możecie uznać mnie za totalną idiotkę, nie wiem czy to była moja i jego potrzeba, ja może w jakiś sposób chciałam odreagować, nie mam pojęcia.
Po tym wszystkim zapytał o numer telefonu, podałam. Gdy już leżałam odczytałam sms-a od nieznanego numeru, to był On.
Od tamtego czasu wszystko jest takie inne, dziwne, nawet nazwać tego nie potrafię. Potem spotkaliśmy się raz, drugi, On chce spotkań bez zobowiązań, czuję się jak taka dziwka do wykorzystania, i odwiezienia do domu.
Piszę gdy chce tylko seksu, tak to wgl, nie napiszę chociaż głupiego '' Co słychac '' ..
Mój problem polega na tym, że chciałabym się z nim spotykać, On ma 22l. Nawet już nie wiem jak zacząć tą rozmowę. Może coś do niego poczułam, jakieś motylki w brzuchu.. Czuję totalny lęk, przed tym co może się wydarzyć, że może się nie odezwać wcale. Ja nachalna nie chce być.
Proszę o radę. Jeżeli będą jakieś nie jasności proszę pisać.