netkobietyWszystkie działy
Kultura

Wymarła elokwencja.

48 odpowiedzi10 691 wyświetleńzałożony przez Madlen18, 31.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Wymarła elokwencja.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-31 22:50:00)

Temat: Wymarła elokwencja.

Witajcie kobietki :)
Temat ten utworzyłam z myślą o bogatym słownictwie.
W dzisiejszych czasach rzadko spotyka się osoby elokwentne.
Osobiście staram się posługiwać bardziej zawiłym językiem, ale mój zasób słów jest ograniczony.
W tym temacie chciałabym z wami od czasu do czasu podzielić się ciekawymi słowami znalezionymi przeze mnie oraz liczę na to, że wy również coś ciekawego zapodacie :)

Kilka słów na początek:
dezynwoltura - lekceważące, zbyt swobodne zachowanie
mankament - wada
ekwiwalent - odpowiednik


Wątek przeniosłam do odpowiedniego działu.     Moderatorka Wielokropek

2

Odp: Wymarła elokwencja.

I będziemy tu pisać tak MONDRZE jak ÓCZONE ? smile

3

Odp: Wymarła elokwencja.

Nie widzę przeciwwskazań.

4

Odp: Wymarła elokwencja.

To może na początek pare słów o sobie, wiek, pochodzenie ? wink

5

Odp: Wymarła elokwencja.

Nie mam potrzeby dzielenia się z innymi tymi informacjami.

6 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-31 23:00:12)

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Witajcie kobietki smile

Nie jestem kobietką big_smile, więc będę partyzancić big_smile

Madlen18 napisał/a:

W dzisiejszych czasach rzadko spotyka się osoby elokwentne.

Biedna dziewczynka sad. A gdzie ty żyjesz?

Madlen18 napisał/a:

Osobiście staram się posługiwać bardziej zawiłym językiem

Po co roll roll roll ? W prostocie tkwi największe piękno smile.
Może po to, by udawać mądrzejszego od reszty?

Madlen18 napisał/a:

ale mój zasób słów jest ograniczony.

Jak każdego z nas smile.

Madlen18 napisał/a:

W tym temacie chciałabym z wami od czasu do czasu podzielić się ciekawymi słowami znalezionymi przeze mnie oraz liczę na to, że wy również coś ciekawego zapodacie smile

Kilka słów na początek:
dezynwoltura - lekceważące, zbyt swobodne zachowanie
mankament - wada
ekwiwalent - odpowiednik

Nie pogniewaj się za bardzo, ale dwa spośród wymienionych przez Ciebie słów są często używane przez mojego zaprzyjaźnionego absolwenta szkoły zawodowej i on wcale nie uważa ich za pojęcia nazbyt zawiłe sad.

7

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Nie mam potrzeby dzielenia się z innymi tymi informacjami.

Twoja wola. Nie wiem zatem jak chcesz rozmawiać z innymi skoro już na wstępie stwarzasz barierę. Dla mnie żaden problem napisać o sobie wiek 24, centrum Polski.

8

Odp: Wymarła elokwencja.

Taki urok internetu smile
Wolę pozostać chociaż po części ''anonimowa''.

9

Odp: Wymarła elokwencja.

Witam  smile

To może na początek zaczniesz od wyjaśnienia
słowa,czy też wyrażenia...

Co  to jest Elokwencja?

10

Odp: Wymarła elokwencja.

Elokwencja to nic innego jak umiejętność pięknego wysławiania się.
Wciąż należy uszlachetniać i poszerzać własny zasób słownictwa.
Nie to po żeby być chełpliwym, ale dla własnej satysfakcji smile

11

Odp: Wymarła elokwencja.

No tak  to już mamy wyjaśnione. smile
A czy czasem nie jest  tak ,że
człowiek "rodzi się" z  elokwencją
czy też kulturą?  hmm

12

Odp: Wymarła elokwencja.

Imho, wydaje mi się że kulturę osobistą jak i elokwencje można nabyć.
Oczywiście, wszystko zależy od człowieka.
Nie ma na świecie identycznych (mentalnie) osób, więc opisywanie sytuacji ogólnikowo niczego nie wyjaśni.
Wszystko zależy od środowiska w jakim się wychowaliśmy i w jakim obecnie żyjemy.

13

Odp: Wymarła elokwencja.

Według mnie zasób słownictwa rozwija się poprzez czytanie książek, takie na siłę wynajdowanie ''trudnych'' słów jest moim zdaniem trochę bez sensu. Poza tym dla każdego inne słowa mogą być ''elokwentne''. smile

14

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Imho, wydaje mi się że kulturę osobistą jak i elokwencje można nabyć.
Oczywiście, wszystko zależy od człowieka.
Nie ma na świecie identycznych (mentalnie) osób, więc opisywanie sytuacji ogólnikowo niczego nie wyjaśni.
Wszystko zależy od środowiska w jakim się wychowaliśmy i w jakim obecnie żyjemy.

Oczywiście zgadzam się z tym stwierdzeniem. smile

15

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Wszystko zależy od środowiska w jakim się wychowaliśmy i w jakim obecnie żyjemy.

Nadal interesuje mnie w jakim środowisku "rzadko spotyka się osoby elokwentne" ?

Jako tępak zajrzałem sobie do Googla i znalazłem definicję, która jest bliższa mojemu znaczeniu tego słowa:
elokwencja = sztuka wymowy, wymowność, umiejętność łatwego i przekonywającego wysławiania się
Wydaje mi się, że w celu przekonującego wysławiania się należy używać słów czytelnych dla odbiorców, a nie wysublimowanych i niezrozumiałych.

Znalazłem tez cytat z sympatycznego pana Rousseau smile:
Astronomia zrodziła się z przesądów, elokwencja z ambicji, nienawiści, fałszu i pochlebstwa, geometria z chciwości, fizyka z próżnej ciekawości, nawet filozofia moralna z ludzkiej pychy. Tak więc sztuki i nauki zawdzięczają swoje powstanie naszym wadom.

Zupełnie nie wiem smile dlaczego skojarzyłem go z tym wątkiem big_smile.

16

Odp: Wymarła elokwencja.

Podczas czytania książek możemy również zwrócić uwagę na zastosowanie danego słowa w zdaniach.
Usiłowałam niejednokrotnie zapamiętywać słowa z książek i ''wbijać'' je do głowy jednak bez skutku.
Jedynym wyjściem jest zapisywanie co rusz nowego słowa, ale wtedy czytanie traci swój urok.
Dla mnie lepszym i skuteczniejszym sposobem jest wyszukiwanie tych słów w internecie bądź przedstawienie jakiegoś wśród znajomych.
Wtedy dany wyraz pozostaje na dłużej w głowie i mam gwarancje, że tak prędko nie ''wyleci'' big_smile
Jednakże sposób nabywania wiedzy to indywidualna sprawa człowieka, ważne by dawała jakieś rezultaty.

17 Ostatnio edytowany przez Madlen18 (2013-06-01 00:04:19)

Odp: Wymarła elokwencja.

Nadal interesuje mnie w jakim środowisku "rzadko spotyka się osoby elokwentne" ?

Jako tępak zajrzałem sobie do Googla i znalazłem definicję, która jest bliższa mojemu znaczeniu tego słowa:
elokwencja = sztuka wymowy, wymowność, umiejętność łatwego i przekonywającego wysławiania się
Wydaje mi się, że w celu przekonującego wysławiania się należy używać słów czytelnych dla odbiorców, a nie wysublimowanych i niezrozumiałych.

Znalazłem tez cytat z sympatycznego pana Rousseau smile:
Astronomia zrodziła się z przesądów, elokwencja z ambicji, nienawiści, fałszu i pochlebstwa, geometria z chciwości, fizyka z próżnej ciekawości, nawet filozofia moralna z ludzkiej pychy. Tak więc sztuki i nauki zawdzięczają swoje powstanie naszym wadom.

Zupełnie nie wiem smile dlaczego skojarzyłem go z tym wątkiem big_smile.

Oczywiście moja interpretacja tego słowa z pewnością różni się od waszej.
Zazwyczaj w środowisku osób stosunkowo młodych spotyka się ludzi o dosyć ubogim i bardzo ograniczonym zasobie słów.

18

Odp: Wymarła elokwencja.

No tak, tylko, że podczas czytania jest to naturalne, a wkuwając takie słowa robisz to trochę na siłę. Jednak jeżeli sprawia ci to przyjemność to ok, nie czepiam się wink.

19

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Zazwyczaj w środowisku osób stosunkowo młodych spotyka się ludzi o dosyć ubogim i bardzo ograniczonym zasobie słów.

Nadal będę pytał o to Twoje środowisko.
Ja znam ludzi o różnym poziomie intelektualnym, ale w najbliższym otoczeniu mam raczej tych znających znaczenie większości słów.
Moim najbliższym otoczeniem są też zatrudnione studentki, czyli osoby młode. Nie zauważyłem, by miały kłopoty ze zrozumieniem przejawów kultury ambitnej big_smile.

To, ze czytasz, to bardzo dobrze smile, to, że notujesz jakieś słowa i potem "dzielisz" się nimi z przyjaciółmi, to trochę... dziwne.
Te słowa i tak zostają w Twojej pamięci. To, że nie nasuwają Ci się podczas codziennych rozmów, nie oznacza, że zapomniałaś ich znaczenia smile.
Ważne, że lubisz czytać smile smile smile.

20

Odp: Wymarła elokwencja.

Jednakże nie zawsze znajdę czas na czytanie, mniej kłopotliwe i czasochłonne jest wyszukiwanie słów w internecie lub wyłapywanie ich podczas rozmowy ze znajomymi.
Wracając do otoczenia - miałam na myśli osoby ciut młodsze od studentek smile

21

Odp: Wymarła elokwencja.

Bardzo fajny temat autorki  ,nie wiem po co szukać dziury w całym..
Perę lat temu natknąłem się w "spuściźnie" literackiej E.Fromma na "Osobowość Merkantylną " Bardzo charakterystyczną dla współczesności .
Tak rzadko  się o tym mówi, a tak bardzo i często dotyczy ludzi nas otaczających . Kiedy nadmieniam o owym zjawisku "Merkantylizm" Mało kto wie o czym mówię a szkoda..
Jedno określenie "merkantylny" pozbawia nas wielu epitetów oceniając osobę fałszywą lecz uśmiechniętą,życzliwą ,miłą  po to tylko i wyłącznie by coś od nas uzyskać. Typowy "kip smiling" ,lecz bez korzyści materialnej jesteś nikim "przezroczysty" Dla takiej osoby..

22 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-01 01:58:44)

Odp: Wymarła elokwencja.
Paweł-1979 napisał/a:

Tak rzadko  się o tym mówi, a tak bardzo i często dotyczy ludzi nas otaczających . Kiedy nadmieniam o owym zjawisku "Merkantylizm" Mało kto wie o czym mówię a szkoda..
Jedno określenie "merkantylny" pozbawia nas wielu epitetów oceniając osobę fałszywą lecz uśmiechniętą,życzliwą ,miłą  po to tylko i wyłącznie by coś od nas uzyskać. Typowy "kip smiling" ,lecz bez korzyści materialnej jesteś nikim "przezroczysty" Dla takiej osoby..

I tu właśnie dotykamy sensu słowa elokwentny smile.
Pan Paweł był uprzejmy uraczyć nas słowotokiem, który czytelny zdecydowanie nie jest sad.
Zamiast zdania: Jedno określenie "merkantylny" pozbawia nas wielu epitetów sensownie byłoby napisać: Jedno określenie "merkantylny" pozbawia nas konieczności użycia wielu epitetów. Mała różnica, a cieszy smile.
Nie dziwię się także, że mało kto wie, o czym mówi pan Paweł używając słowa "Merkantylizm". Dla większości takich tłumoków jak ja big_smile,  jest to określenie stale używane w ekonomii.
Erich (Fromm) zaadaptował je wprawdzie na potrzeby psychologii, ale w jego "Mieć czy być" pełni ona rolę drugoplanową. Zresztą nawet wg Erich-a osobowość merkantylna nie oznacza charakteru stricte fałszywego, a jedynie skupienie się na wartości człowieka jako wartości wymiernej "finansowo" i wymiennej na wartości "finansowe".
Tak więc droga autorko wątku smile, otrzymałaś piękny przykład: czym różni się elokwencja od przeintelektualizowanego bełkotu smile.
Ciekawe: co będzie dalej smile.

Madlen18 napisał/a:

Wracając do otoczenia - miałam na myśli osoby ciut młodsze od studentek

To wiele tłumaczy smile. Cieszę się, że próbujesz poszerzyć swoje horyzonty smile. Sugerowałbym jednak poznawanie nowych słów wkomponowanych w konkretne zdania. Wtedy zapamiętasz kontekst w jakim takie słowo zostało użyte. To dużo łatwiejsze od zapamiętywania znaczenia pojedynczych słów.
Możesz np. spróbować przeczytać wspomnianą wcześniej "Mieć czy być" Erich-a Fromm-a. Tekst będzie trudny, ale dość łatwo wygooglasz znaczenie nowych słów. Nawet przeczytanie kilku stron pozwoli Ci je lepiej zapamiętać, niż wyrywkowe wynajdywanie ich w internecie.
Wiedza ma przyszłość smile.

23

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Osobiście staram się posługiwać bardziej zawiłym językiem,

Kilka słów na początek:
dezynwoltura - lekceważące, zbyt swobodne zachowanie
mankament - wada
ekwiwalent - odpowiednik

Ale dlaczego starasz się posługiwać zawiłym językiem ? smile
Zawiły oznacza trudny do zrozumienia.

O ile słowo "dezynwoltura" rzeczywiście rzadko jest używane, to dwa pozostałe są w powszechnym użyciu.

Elokwencja jako taka, jest czasem pożądana. Pewno można się jej nauczyć.
Jednak nie zawsze używanie wyszukanego słownictwa jest właściwe czy potrzebne. Czasem może sprawiać wrażenie sztuczności.
Zwłaszcza jeżeli polega na wtrącaniu słów "na siłę", słów wyuczonych, które nie "weszły do głowy" w sposób naturalny.
Nie wyobrażam sobie innego sposobu wzbogacania słownictwa jak czytanie. Tylko taki sposób jest naturalny.
Wyszukiwanie słów po to żeby je móc wtrącić do rozmowy, dla mnie jest sztuczne i nie ma nic wspólnego z elokwencją.

24

Odp: Wymarła elokwencja.

Panie Yogi Jak ślicznie jest  krytykować czyjąś wypowiedź mając google przed nosem ,robiąc z siebie mądrzejszego niż się jest w rzeczywistości . Z tego co piszesz widzę że nawet nie liznąłeś wyżej wymienionego autora. Zwykle ma się mizerną wiedzę , jak  się czyta w internecie  streszczenia ,wypracowania na temat czyjejś twórczości .Właśnie tak jest w pana przypadku.
To może teraz prościej , młodzieżowym językiem żeby nie było że jestem "nie czytelny" .
Wpisz sobie panie w google "TROLOWANIE"  Powiedz czy to jest nabyte czy człowiek się z tym rodzi?
Po pana postach  widać ewidentnie ,że często elokwencja nie idzie w parze z inteligencją.
Bez odbioru panie Yogi gdyż nie zwykłem dyskutować z .... [ w tym miejscu nie umiejętność wysławiania się autora postu, lub pewnie przez grzeczność  ,nie pozwoliła  mu na precyzyjne ubliżenie interlokutorowi ] .

25 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-01 03:52:48)

Odp: Wymarła elokwencja.

Dla takich tłuków big_smile jak ja, googlowanie i różne internetowe słowniki oraz encyklopedie są bardzo przydatne smile.
My prymitywy big_smile nie posiedliśmy jeszcze wszystkich rozumów, dlatego w odróżnieniu od Waszmości posiłkujemy się techniką smile.
Erich-a wprawdzie nie lizałem, ale trochę pogadałem sobie na jego temat na zajęciach psychologii i co może się Waszmości wydać dziwne filozofii. Fakt, że było to przed wiekami big_smile i moja starcza pamięć big_smile już wszystkiego nie ogarnia big_smile, dlatego sięgnąłem na wszelki wypadek do Googla smile.
Aaa... Moja skleroza pozwoliła przypomnieć sobie jeszcze jeden szczegół. Część utopijnych myśli Erich-a była podstawą ideologii organizacji w której kiedyś działałem, a dzięki której masz Waszmość teraz czystsze powietrze smile.

Rozumiem, ze nie masz Waszmość zastrzeżeń do merytorycznej oceny Waszmości postu big_smile.

Trolowanie...
No cóż... Ja się na tym forum przyjemnie bawię, a Waszmość mędrkujesz. Pewnie dlatego nigdy się nie dogadamy, czego wcale nie żałuję.
Życzę miłego pozerstwa.
Mam nadzieję, że znaczenia tego słowa, nie będziesz Waszmość musiał w Google szukać smile.

Nie mogę ocenić Waszmości innych postów, boś na tyle mojej uwagi nie zwrócił.

26

Odp: Wymarła elokwencja.

O ile słowo "dezynwoltura" rzeczywiście rzadko jest używane, to dwa pozostałe są w powszechnym użyciu.

Elokwencja jako taka, jest czasem pożądana. Pewno można się jej nauczyć.
Jednak nie zawsze używanie wyszukanego słownictwa jest właściwe czy potrzebne. Czasem może sprawiać wrażenie sztuczności.
Zwłaszcza jeżeli polega na wtrącaniu słów "na siłę", słów wyuczonych, które nie "weszły do głowy" w sposób naturalny.
Nie wyobrażam sobie innego sposobu wzbogacania słownictwa jak czytanie. Tylko taki sposób jest naturalny.
Wyszukiwanie słów po to żeby je móc wtrącić do rozmowy, dla mnie jest sztuczne i nie ma nic wspólnego z elokwencją.

Jak już wcześniej wspomniałam - na czytanie książek potrzeba czasu.
Na szczycie piramidy maslowa widnieje potrzeba samorealizacji do której dążę.
Warunkiem spełnienia tej potrzeby jest m.in. poczucie jedności ze samym sobą i stawanie się lepszą wersją samego siebie.
Nie jestem w stanie się rozwijać, posługując się słownictwem nader ubogim.
Przyznaję, że sposób w jaki nabywam słownictwo jest nietypowy i może sprawiać wrażenie ''sztucznego'', jednak do tej pory nikt z mojego otoczenia w ten sposób tego nie odbierał.
Używanie słów wychodzących poza schemat przeciętności był dobrze odbierany przez moje środowisko, sprawia mi to przyjemność i nie zamierzam z tego rezygnować, nawet jeżeli ktoś uważa, że robię to ''na siłę''.
Oczywiście, jest to Twoje zdanie, a ja nie mam zamiaru w jakikolwiek sposób na nie wpływać.

27

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

...
Nie jestem w stanie się rozwijać, posługując się słownictwem nader ubogim.
Przyznaję, że sposób w jaki nabywam słownictwo jest nietypowy i może sprawiać wrażenie ''sztucznego'', jednak do tej pory nikt z mojego otoczenia w ten sposób tego nie odbierał.
Używanie słów wychodzących poza schemat przeciętności był dobrze odbierany przez moje środowisko, sprawia mi to przyjemność i nie zamierzam z tego rezygnować, nawet jeżeli ktoś uważa, że robię to ''na siłę''.

Skoro sprawia Ci to przyjemność i zaspakaja potrzebę, a NIE KRZYWDZI w żaden sposób NIKOGO, to wolna wola.
Retoryka była uważana onegdaj za sztukę i ćwiczono się w niej smile czemu miałoby to być dla kogokolwiek problemem? Zaprawdę nie wiem wink

28

Odp: Wymarła elokwencja.

Cóż mogę dodać: niewątpliwa krasota tych słów jest, natomiast język mówiony jest zupełnie inny niż język pisany; a i tu należy rozróżnić jaki pisany; czy literacki, czy informacyjny itd.

Jedyne, co mogłabym Ci odradzić, to posługiwać się tym, dla niejednego indywiduum enigmatycznym dyskursem w bezpośredniej komunikacji; inaczej Twoje kontakty towarzyskie staną się mniej jowialne, a bardziej niechciane smile

W komunikacji lingwistycznej bowiem chodzi o to, by się nawzajem zrozumieć, dogadać, wymienić informacje bez zbędnych zawiłości smile

29

Odp: Wymarła elokwencja.
Catwoman napisał/a:

Jedyne, co mogłabym Ci odradzić, to posługiwać się tym, dla niejednego indywiduum enigmatycznym dyskursem w bezpośredniej komunikacji; inaczej Twoje kontakty towarzyskie staną się mniej jowialne, a bardziej niechciane smile

I LIKE YOU smile smile smile

30

Odp: Wymarła elokwencja.

Dziękuję za rady smile
Już dzięki tej dyskusji jestem bogatsza w kilka słów zupełnie mi obcych.
Naprawdę zapewniam, że posługiwanie się bardziej burżuazyjnym słownictwem w żaden sposób nie szkodzi mojemu towarzystwu.
Jest wręcz odwrotnie, moi znajomi są wdzięczni, że od czasu do czasu wprowadzam coś innego do konwersacji.
Rozmowy nie są wtedy monotonne, stają się interesujące i nieco inteligentniejsze.

31

Odp: Wymarła elokwencja.

Prawdziwa elokwencja nie polega na użyciu słów znalezionych w internecie.Nie nowe określenia są tu ważne, ale umiejętność jak najlepszego ich użycia i przekazania tego co się chce powiedzieć, w sposób jasny, logiczny i interesujący.
Jak widzę, że ktoś pisze, że na czytanie nie ma czasu - zwyczajnie mi ręce opadają.To czytanie, zapoznawanie się z opiniami innych ludzi,  włąsne przemyślenia na ten temat, liczne umiejętnie zastosowane w wypowiedzi odniesienia do ogólnie pojętej kultury i literatury świadczą o czyjeś elokwencji.
Dla mnie człowiek elokwentny=człowiek oczytany.I to nie tylko w internecie.Żadne wynajdowanie słówek, elokwencją nie będzie - bo oprócz ładnie i trafnie użytych wyrażeń wypowiedż musi mieć też jakieś treści i wartości.Inaczej jest przemądrzałym bełkotem.

32

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

Naprawdę zapewniam, że posługiwanie się bardziej burżuazyjnym słownictwem w żaden sposób nie szkodzi mojemu towarzystwu.
Jest wręcz odwrotnie, moi znajomi są wdzięczni, że od czasu do czasu wprowadzam coś innego do konwersacji.
Rozmowy nie są wtedy monotonne, stają się interesujące i nieco inteligentniejsze.

Czyli organizujecie nową formę obiadów czwartkowych króla Stasia smile.
To miłe smile.

Byle tylko jakiś prześmiewca nie potraktował ich jak poczciwy i oświecony Kajetan Węgierski:
A uczone obiady? znasz to może imię?
Gdzie połowa nie gada a połowa drzymie,
W których król wszystkie musi zastąpić ekspensa,
Dowcipu, wiadomości, i wina, i mięsa.

Zdradzisz nam w jakiej formie organizowane są Wasze "perwersyjne" big_smile spotkania?

33

Odp: Wymarła elokwencja.
Asterka10 napisał/a:

Prawdziwa elokwencja nie polega na użyciu słów znalezionych w internecie.Nie nowe określenia są tu ważne, ale umiejętność jak najlepszego ich użycia i przekazania tego co się chce powiedzieć, w sposób jasny, logiczny i interesujący.
Jak widzę, że ktoś pisze, że na czytanie nie ma czasu - zwyczajnie mi ręce opadają.To czytanie, zapoznawanie się z opiniami innych ludzi,  włąsne przemyślenia na ten temat, liczne umiejętnie zastosowane w wypowiedzi odniesienia do ogólnie pojętej kultury i literatury świadczą o czyjeś elokwencji.
Dla mnie człowiek elokwentny=człowiek oczytany.I to nie tylko w internecie.Żadne wynajdowanie słówek, elokwencją nie będzie - bo oprócz ładnie i trafnie użytych wyrażeń wypowiedż musi mieć też jakieś treści i wartości.Inaczej jest przemądrzałym bełkotem.

Od czegoś trzeba zacząć smile
Im częściej używam danego słowa, tym trafniej.
Uczę się na błędach innych, jak i swoich.
Osobiście nie uważam siebie za osobę elokwentną, ale i tak jestem zadowolona z rezultatów.
Jeszcze dwa lata temu słownictwo jakim się posługiwałam było dnem.
Naprawdę internet może zdziałać cuda.

34

Odp: Wymarła elokwencja.

Czyli organizujecie nową formę obiadów czwartkowych króla Stasia smile.
To miłe smile.

Byle tylko jakiś prześmiewca nie potraktował ich jak poczciwy i oświecony Kajetan Węgierski:
A uczone obiady? znasz to może imię?
Gdzie połowa nie gada a połowa drzymie,
W których król wszystkie musi zastąpić ekspensa,
Dowcipu, wiadomości, i wina, i mięsa.

Zdradzisz nam w jakiej formie organizowane są Wasze "perwersyjne" big_smile spotkania?

Zwykłe rozmowy podczas przerwy w szkole smile
Nie ma w tym żadnego zwyrodnienia.

35

Odp: Wymarła elokwencja.

A czytanie jeszcze większe...Elekwencja jak powiedziałam, nie polega na trafnym użyciu słów...uczone wyrazy wypowiedzi , człowieka, który nie ma co powiedzieć elokwencji nie dodadzą.Dla mnie to nie elokwencja tylko snobizm.

36

Odp: Wymarła elokwencja.
Asterka10 napisał/a:

A czytanie jeszcze większe...Elekwencja jak powiedziałam, nie polega na trafnym użyciu słów...uczone wyrazy wypowiedzi , człowieka, który nie ma co powiedzieć elokwencji nie dodadzą.Dla mnie to nie elokwencja tylko snobizm.

Asterko: to jeszcze bardzo młoda osoba smile.
Być może spotykasz ją w swojej pracy smile.
Dlatego przymknij nieco jedno oczko smile.

37

Odp: Wymarła elokwencja.

Toż przymykam.Belfer we mnie wyje jak ktoś myli pojęcia.....

38

Odp: Wymarła elokwencja.
Asterka10 napisał/a:

A czytanie jeszcze większe...Elekwencja jak powiedziałam, nie polega na trafnym użyciu słów...uczone wyrazy wypowiedzi , człowieka, który nie ma co powiedzieć elokwencji nie dodadzą.Dla mnie to nie elokwencja tylko snobizm.

Nie będę deliberować nad tym co dla innych oznacza elokwencja.
Nadmieniam po raz kolejny, że jestem osobą młodą i nie można ode mnie wymagać zbyt wiele.
Ja dopiero zdobywam tą wiedzę, która zapewne każdy, który to czyta już posiada.
Imputujesz mi, że udaję kogoś lepszego, na jakiej podstawie?

39 Ostatnio edytowany przez luc (2013-06-01 12:25:51)

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:

na czytanie książek potrzeba czasu.

Nie jestem w stanie się rozwijać, posługując się słownictwem nader ubogim.

sprawia mi to przyjemność i nie zamierzam z tego rezygnować, nawet jeżeli ktoś uważa, że robię to ''na siłę''.

Madlen nie było moją intencją odwodzenie Cię od twojego zamiaru, lecz zwrócenie uwagi na pewne aspekty.
Jeżeli nabycie słownictwa powstaje w sposób w jaki to robisz, może doprowadzić do odbioru Twojej wypowiedzi jako sztucznej czy wymuszonej.
Żaden problem wyszukać nowe słowo, nauczyć się jego słownikowego znaczenia i zastosować w rozmowie.
Tylko jeżeli jest to takie "słownikowe" zastosowanie to, oprócz wspomnianej wyżej sztuczności, może być też użyte nieadekwatnie do kontekstu. Tego nie nauczysz się ze słownika czy internetu. TYLKO czytając.
Przykładowo wskazane przez Ciebie w pierwszym poście słowo "dezynwoltura".
Wyguglałam je sobie i znalazłam takie wyjaśnienie jakie podałaś.
Niemniej jednak, ja spotykam je także w nieco innym znaczeniu, odnoszącym się do jego źródłosłowu (z języka francuskiego). Tego nie wyczujesz opierając się jedynie na słowniku. Tylko czytając.
Słowo "nader" użyte w powyższym poście też mniej pasuje do kontekstu wypowiedzi niż np. "zbyt".

Masz rację, że trzeba się rozwijać, wzbogacać swoje słownictwo.
Razi mnie nieraz zbyt ubogie słownictwo młodych ludzi. Jednak również razi używanie używanie słów, których znaczenia ktoś nie rozumie (tego Ci nie zarzucam) lub użycie ich nieadekwatnie do kontekstu (co czasem na jedno wychodzi).     

Jak wspomniałam na wstępie, nie zamierzam Cię odwodzić od Twojego zamiaru. Zachęcam jednak do czytania książek. Także gazet i czasopism (niekoniecznie od razu "Delty").
Nie musisz każdego przeczytanego słowa, którego nie rozumiesz, od razu sprawdzać w słowniku (choć jest to dobra metoda). Z czasem sama wyczułabyś jego znaczenie w tekście.

Jeszcze jeden aspekt. Piszesz, że w Twoim środowisku jest to miło przyjmowane. Dobrze. Zwłaszcza jeżeli się czegoś od Ciebie uczą.
Zwróć jednak uwagę, że znajdziesz się kiedyś w innym otoczeniu. Nawet wśród intelektualistów stawia się na precyzję i prostotę (nie mylić z prostactwem) wypowiedzi. Często zbędne "ubarwianie" wypowiedzi może być odebrane nie tylko jako sztuczne ale wręcz śmieszne.

Brak czasu na czytanie? Wybacz, nie rozumiem smile

Pozdrawiam i serdecznie życzę powodzenia.

40

Odp: Wymarła elokwencja.

Madlen nie było moją intencją odwodzenie Cię od twojego zamiaru, lecz zwrócenie uwagi na pewne aspekty.
Jeżeli nabycie słownictwa powstaje w sposób w jaki to robisz, może doprowadzić do odbioru Twojej wypowiedzi jako sztucznej czy wymuszonej.
Żaden problem wyszukać nowe słowo, nauczyć się jego słownikowego znaczenia i zastosować w rozmowie.
Tylko jeżeli jest to takie "słownikowe" zastosowanie to, oprócz wspomnianej wyżej sztuczności, może być też użyte nieadekwatnie do kontekstu. Tego nie nauczysz się ze słownika czy internetu. TYLKO czytając.
Przykładowo wskazane przez Ciebie w pierwszym poście słowo "dezynwoltura".
Wyguglałam je sobie i znalazłam takie wyjaśnienie jakie podałaś.
Niemniej jednak jest ono używane także w nieco innym znaczeniu, odnoszącym się do jego źródłosłowu (z języka francuskiego). Tego nie wyczujesz opierając się jedynie na słowniku. Tylko czytając.
Słowo "nader" użyte w powyższym poście też mniej pasuje do kontekstu wypowiedzi niż np. "zbyt".

Masz rację, że trzeba się rozwijać, wzbogacać swoje słownictwo.
Razi mnie nieraz zbyt ubogie słownictwo młodych ludzi. Jednak również razi używanie używanie słów, których znaczenia ktoś nie rozumie (tego Ci nie zarzucam) lub użycie ich nieadekwatnie do kontekstu (co czasem na jedno wychodzi).     

Jak wspomniałam na wstępie, nie zamierzam Cię odwodzić od Twojego zamiaru. Zachęcam jednak do czytania książek. Także gazet i czasopism (niekoniecznie od razu "Delty").
Nie musisz każdego przeczytanego słowa, którego nie rozumiesz, od razu sprawdzać w słowniku (choć jest to dobra metoda). Z czasem sama wyczułabyś jego znaczenie w tekście.

Jeszcze jeden aspekt. Piszesz, że w Twoim środowisku jest to miło przyjmowane. Dobrze. Zwłaszcza jeżeli się czegoś od Ciebie uczą.
Zwróć jednak uwagę, że znajdziesz się kiedyś w innym otoczeniu. Nawet wśród intelektualistów stawia się na precyzję i prostotę (nie mylić z prostactwem) wypowiedzi. Często zbędne "ubarwianie" wypowiedzi może być odebrane nie tylko jako sztuczne ale wręcz śmieszne.

Brak czasu na czytanie? Wybacz, nie rozumiem smile

Pozdrawiam i serdecznie życzę powodzenia.

Dziękuję za rady i uwagi smile

41 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-06-01 12:10:07)

Odp: Wymarła elokwencja.

Szczerze? Elokwencja swoją drogą, umiejętność nabyta. Dla mnie bardziej wymarłą umiejętnością jest erudycja i to z tego powodu powinien naród płakać, że coraz mniej u nas autorytetów. Kiedyś wartością samą w sobie było skończenie studiów, świadczące o poziomie takiego osobnika, a profesorami byli ludzie, którzy naprawdę na to zasługiwali, znając się nie tylko na swojej wąskiej działce, ale przede wszystkim posiadając ogromną wiedzę ogólną. Obecnie mamy komercjalizację dyplomów, a studia III stopnia robią ludzie z nudów, bo pracy nie mogą znaleźć po swoich marnych kierunkach. Nad tym powinniśmy płakać, a nie nad wymieraniem elokwencji ;/

Poza tym mankament czy ekwiwalent to żadne wyszukane słowa. Od razy przypomina mi się odcinek Miodowych lat, gdzie Krawczyka uczył Kurski jak zachowywać się jak profesor i tam właśnie używali trzech "mądrych" wyrażeń: empirycznie, paradoksalnie, par excellence ;p Elokwentnym się jest dzięki oczytaniu, a nie wyuczeniu ;p

42 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-06-01 12:14:19)

Odp: Wymarła elokwencja.
Madlen18 napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

A czytanie jeszcze większe...Elekwencja jak powiedziałam, nie polega na trafnym użyciu słów...uczone wyrazy wypowiedzi , człowieka, który nie ma co powiedzieć elokwencji nie dodadzą.Dla mnie to nie elokwencja tylko snobizm.

Nie będę deliberować nad tym co dla innych oznacza elokwencja.
Nadmieniam po raz kolejny, że jestem osobą młodą i nie można ode mnie wymagać zbyt wiele.
Ja dopiero zdobywam tą wiedzę, która zapewne każdy, który to czyta już posiada.
Imputujesz mi, że udaję kogoś lepszego, na jakiej podstawie?

A nie prościej i lepiej było użyć sformułowania "Wmawiasz mi, że udaję kogoś lepszego...."Madlen, w swoim życiu spotkasz różnych ludzi i część Twoich wywodów nie zrozumie.Prostota jest czasem najlepsza - odpowiedni dobór ogólnie znanych słów.Tego się nie nauczysz z internetu.Tego nauczysz się czytając - a to zajęcie zupełnie zapomniane i pogardzane przez Twoje pokolenie.Wybacz, za być może mentorski i belferski ton - ale jestem nauczycielem bibliotekarzem.I głowną przyczynę ubóstwa intelektualnego , językowego  i duchowego widzę w alergii na literaturę.Będąc w Twoim wieku nie musiałam uczyć się słówek - poznałąm je dzieki czytaniu książek.I ciekawości jaką rozbudziły.To nie muszą być jakieś dzieła naukowe, wystarczy zwykła beletrystyka.Z niej nauczysz się precyzyjnego używania słów, budowania ciekawych wypowiedzi, jasnego przedstawiania swoich myśli i uczuć.A to ważniejsze niż wszystkie figury stylistyczne i uczone słówka.Umieć wyrazić swoje myśli tak by zrozumiał je drugi człowiek...

43

Odp: Wymarła elokwencja.

Wątek ten miał służyć przedstawianiu wysublimowanych słów, jednak jedyne co użytkownicy potrafią tutaj uczynić to wywoływać chryje i wzajemnie siebie krytykować.
O stwierdzenie czy dane słowo należy do wyszukanych czy też nie jest łatwo, ale pofatygowanie się i napisanie kilku jest aż tak wielkim problemem?

44

Odp: Wymarła elokwencja.

Moja rada jeśli chodzi o uczenie się leksyki: uczyć się wraz z kontekstem: wtedy łatwo przyswoisz. Bo uczenie się na pamięć i powtarzanie, oraz szukanie okazji by danego słowa użyć, to trochę mija się z celem.
Ucz się powtarzając całe zdanie/a w danym kontekście. Np. chcesz zapamiętać słowo "ekwinokcjum" (zrównanie dnia z nocą) zatem albo sama tworzysz zdania typu: "Ekwinokcjum to ciekawe zjawisko występujące w Skandynawii"  lub "Ekwinokcjum w Finlandii może być uciążliwe dla rytmu organizmu człowieka", "Ekwinokcjum to dzień i noc w jednym" - i od razu zapamiętasz, że: ekwinokcjum - Skandynawia- dzień- noc = coś z pokrywaniem się ciemności z jasnością smile

Dobrze jest na pewno używać wysublimowanej leksyki w gronie osób, które również na to przystają smile

45

Odp: Wymarła elokwencja.

A nie prościej i lepiej było użyć sformułowania "Wmawiasz mi, że udaję kogoś lepszego...."Madlen, w swoim życiu spotkasz różnych ludzi i część Twoich wywodów nie zrozumie.Prostota jest czasem najlepsza - odpowiedni dobór ogólnie znanych słów.Tego się nie nauczysz z internetu.Tego nauczysz się czytając - a to zajęcie zupełnie zapomniane i pogardzane przez Twoje pokolenie.Wybacz, za być może mentorski i belferski ton - ale jestem nauczycielem bibliotekarzem.I głowną przyczynę ubóstwa intelektualnego , językowego  i duchowego widzę w alergii na literaturę.Będąc w Twoim wieku nie musiałam uczyć się słówek - poznałąm je dzieki czytaniu książek.I ciekawości jaką rozbudziły.To nie muszą być jakieś dzieła naukowe, wystarczy zwykła beletrystyka.Z niej nauczysz się precyzyjnego używania słów, budowania ciekawych wypowiedzi, jasnego przedstawiania swoich myśli i uczuć.A to ważniejsze niż wszystkie figury stylistyczne i uczone słówka.Umieć wyrazić swoje myśli tak by zrozumiał je drugi człowiek...

Dzięki częstemu powtarzaniu danych słów, utrwalam je sobie.
Dość mam prostoty.
Nie chcę tkwić w miejscu tylko wciąż brnąć do przodu.
W roku szkolnym brakuje mi czasu na czytanie. Wynika to ze zmęczenia lub braku chęci.
W wakacje z pewnością wezmę się za coś ambitniejszego niż desperackie wyszukiwanie słów w internecie, ale na chwile obecną to jest jedyne wyjście.

46

Odp: Wymarła elokwencja.
Catwoman napisał/a:

Moja rada jeśli chodzi o uczenie się leksyki: uczyć się wraz z kontekstem: wtedy łatwo przyswoisz. Bo uczenie się na pamięć i powtarzanie, oraz szukanie okazji by danego słowa użyć, to trochę mija się z celem.
Ucz się powtarzając całe zdanie/a w danym kontekście. Np. chcesz zapamiętać słowo "ekwinokcjum" (zrównanie dnia z nocą) zatem albo sama tworzysz zdania typu: "Ekwinokcjum to ciekawe zjawisko występujące w Skandynawii"  lub "Ekwinokcjum w Finlandii może być uciążliwe dla rytmu organizmu człowieka", "Ekwinokcjum to dzień i noc w jednym" - i od razu zapamiętasz, że: ekwinokcjum - Skandynawia- dzień- noc = coś z pokrywaniem się ciemności z jasnością smile

Dobrze jest na pewno używać wysublimowanej leksyki w gronie osób, które również na to przystają smile

Dziękuję za radę smile

47

Odp: Wymarła elokwencja.

Stawiam niestety na brak chęci niż na zmęczenie.Madlen i jeszcze jedna uwaga - używanie zbyt dużej ilości słów ze słownika wyrazów obcych dla mnie osobiście trąci intelektualnym nuworyszostwem.Ale Twój wybór.

48

Odp: Wymarła elokwencja.

Ja się cieszę, że młodzi ludzie chcą pracować nad swoim słownictwem. Jeśli jest ich grupka zapaleńców, którzy przy niedzielnym obiedzie lub u cioci na imieninach nie wprowadzają innych, mniej zapalonych w meandry leksyki >mniej używanej<  to OK.

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Wymarła elokwencja.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026