netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

46 odpowiedzi18 119 wyświetleńzałożony przez Monica1812, 27.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1

Temat: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Jestem w zwiazku od roku z facetem poczatkowo bylo cudownie sadzilam ze to ten jedyny bylam naprawde szczesliwa lecz od kad zamieszkalismy razem wszystko sie zmienilo pocztkowo bylo dobrze lecz potem zaczelam poznawac jego bardziej dokladnie i okazalo sie ze tak naprawde chyba nic do niego nie czuje prawie w kazdym wzgledzie sie roznimy przynajmniej ja tak czuje lecz wiem ze on jest zakochany i naprawde mnie kocha lecz ja juz niemam sily dalej tego ciagnac ale niechce goi ranic on jest po prostu za dobrym facetem zeby tak go zranic . od kad zaczelo sie miedzy nami psuc zaczelam smsowac z kolega  ktorym znalam sie tylko przez interenet od 2 lat pisalismy ze soba lecz nigdy nie bylo okazji zeby sie spotkac poniewaz ja mieszkam w polsce a on w uk od kad rok temy zamieszkalam w uk od razu poznalam mojego obecnego partnera i nigdy nie myslalm o spotkaniu o przyjacielu z interenetu lecz od pewnego czasu gdy przestalam sie dogadywac zupelnie z obecnym chlopakiem postanowilam spotkac sie na kawe i wkoncu poznac z chlopakiem z internetu od wtedy spotykamy sie coraz czesciej i jestem w siodmym niebie gdy jestem przy nim i powoli zaczybnam czuc cos do niego ciezko mi jest patrzec w oczy mojemu obecnemu chlopakowi wiedzac ze on jest zakochany a ja poprostu jak ostatnia szmat* spotykam sie z innym .
Nie wyglada to dobrze i nie swiadczy tez dobrze o mnie ale naprawde wszystko sie zmienilo od kad zamieszkalismy razem kazdego dnia sa prawie klutnie niewiem co robic sad prosze o pomoc

2

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Co robić pytasz..... zerwać z obecnym partnerem- tzn. z tym, z którym mieszkasz. Mieszkanie opuścić - lub jego wyprowadzić, w zależności od tego, czyje to mieszkanie.
A z nowym partnerem .... zamieszkać jak najprędzej wink

3

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Monico, skoro z nowym chłopakiem jesteś w siódmym niebie, to rzuć starego i tyle...w czym problem?
Czy rzucisz czy zdradzisz...i tak zranisz.
Odchodząc uczciwie...trochę mniej.
Zdradzając i pozwalając żyć w nieświadomości, a potem fundując mu niespodziankę (gdy się dowie)...bardziej.
Wybieraj!
Dla mnie wybór jest prosty.

4 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-05-27 19:58:17)

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

zdradziłaś chłopaka emocjonalnie.
Żeby wyjść z twarzą, uważam powinnaś zerwać z jednym i drugim.
Odejść "od" nie "do"
Po  miesiącu, dwóch - możesz decydować co robić ze swoimi uczuciami.
Teraz jest ktoś komu dałaś powód do ufania Tobie.
Dlatego - nie zawiedź go.
Najpierw odejdź "od".
Potem "do".

5

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

dziekuje za pomoc naprawde niemam z kim nawet o tym porozmawiac niechce obecnego faceta zranic gdy ostatnio probowalam z nim porozmawiac na ten temat ze juz dlugo miedzy nami nie jeste dobrze poplakal sie niemam serca zeby odejsc od niego lecz  tez niehcce tego dalej ciagnac oklamywac go ciezko mi mu spojrzec w oczy gdy mowi mi on jazdego dnia ze mnie kocha i nie potrafil by zyc beze mnie a jak robie cos tak szczeniackiego zakochuje sie w chlopaku ktoego poznalam przez interenet

6

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Monica, ustalmy jedno:
nie jest Ci dobrze  z obecnym partnerem. Nie dogadujecie się a wyszło to podczas największego testu życiowego dla partnerów: podczas wspólnego mieszkania. A bycie z kimś z litości to zamknięcie się w klatce.

7

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Monico, nie można być z kimś z litości. Długo tak pociągniecie? Rok, dwa...? Jeśli czujesz, że między Wami nie ma już tego co być powinno, nie ma możliwości zmiany tego na lepsze, odświeżenia uczuć i całego związku... to miej odwagę i odejdź. Nie zrobisz mu tym większej krzywdy niż zostając z litości i marząc po nocach o innym. Pocierpi, ale w końcu ułoży sobie życie, a tak...oboje będziecie nieszczęśliwi. Ty na dodatek będziesz nieszczera, nieuczciwa, zdradzająca... będzie Ci z tym lepiej?

8

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

nie sadzilam ze tak to bedzie skomentowane sadzilam ze kazdy zwiaze mnie z blotem miec faceta ktory moze zrobic wszystko dla ciebie a i tak spotykam sie z innmy i co najgorsze wcziaz o nim mysle .
czuje sie strasznie .

9

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Monica, ale czujesz się tak na własne życzenie. A mianowicie dlatego, że szukasz jakichś okrężnych rozwiązań, zamiast zastosować najprostsze smile

10

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Monika, nie ma po co mieszać kogokolwiek z błotem. Tak na dobrą sprawę sama się pchasz w to "błoto" z własnej nieprzymuszonej woli. Rozwiąż problem szczerą rozmową z partnerem, rozejdźcie się w zgodzie... tym samym ominiesz choć jedną nogą tą okropną kałuże pełną błota, bo już nad nią stoisz...

11

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

ok,a teraz zaluzmy tak,z tym obecnym na poczatku bylo fajnie ,ale po jakims czasie sie zepsulo...
i te motyle w brzuchu do nowego... a motyle w tym przypadku tez odfruna,to nie trwa wiecznie. i z tym nowym tez bedzie fajnie na poczatku,a pozniej? przeciez wtedy tez bylo fajnie...

12

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Geniu, pewnie że "motyle" z czasem odfruwają. Jednak nie ma innego wyjścia, jeśli z obecnym partnerem autorka nie czuje się szczęśliwa. Chyba nie radzisz jej aby przeczekała spotykając się z nowym chłopakiem "za plecami" obecnego partnera, aż motyle odfruną, a potem grzecznie wróciła do "starego poczciwego nudziarza"? Jeśli coś jest nie tak w związku, jeśli decydujemy się na drastyczne zmiany, które według nas są nieuniknione, to musimy być świadomi możliwych skutków. Nie można "zjeść ciastko i mieć ciastko..."

13

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

jesli nie jestes szczesliwa z obecnym to chyba odpowiedz jasna. Masz tylko jedno życie.  Twoje serce Ci podpowie co masz zrobić. powodzenia w podejmowaniu decyzji

14

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Hm.A ja zapytam trochę inaczej .
Piszesz że,jest ci tak źle z tym obecnym chłopakiem bo...itd
A co tak naprawdę ty sama zrobiłaś w tym związku by było Wam razem dobrze?
Może to że,od dłuższego czasu zamiast zajmować się własnym związkiem i poświęcać swój czas na naprawę tego co w nim szwankuje poświęcałaś się w romansowaniu z facetem którego znałaś zaledwie wirtualnie?.
Moim zdaniem nie zrobiłaś nic a wręcz przeciwnie.
Zrobíłaś zdecydowanie dużo by ten związeak rozwalić.

15

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Popieram Alterego...

Ja sie tylko dziwie facetom, do ktorych odchodza dziewczyny od faceta, ze laduja sie w takie zwiazki. Bo na dobra sprawe jaka jest pewnosc, ze w koncu nie pojawi sie lepszy od niego? tak jak to bylo z poprzednim? i tak kolo zamkniete. dlatego ja uznaje zasade, ktos mi sie podoba, ciagnie mnie do niego, najpierw odchodze od obecnego a pozniej dopiero ZACZYNAM ewentualne rozmowy i spotkania z drugim.

16

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
mery90 napisał/a:

Popieram Alterego...

Ja sie tylko dziwie facetom, do ktorych odchodza dziewczyny od faceta, ze laduja sie w takie zwiazki. Bo na dobra sprawe jaka jest pewnosc, ze w koncu nie pojawi sie lepszy od niego? tak jak to bylo z poprzednim? i tak kolo zamkniete. dlatego ja uznaje zasade, ktos mi sie podoba, ciagnie mnie do niego, najpierw odchodze od obecnego a pozniej dopiero ZACZYNAM ewentualne rozmowy i spotkania z drugim.

....i ja się dziwię, również kobietom, które odchodzą z facetem, który to odszedł od żony.
Idealną sytuacją byłoby najpierw odejść, potem się z kimś związać. Ale to można nazwać 1 słowem: ZARYZYKOWAĆ, że po zjedzeniu ciastka, może naprawdę go już nie być.
Kto ma dziś na tyle odwagi?

17

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Dokladnie tak jak piszesz Catwoman. To sie tyczy wszelkich rozstan do innych. Pominmy ten fakt,ze jak mozna sie wpieprzac w czyjs zwiazek, no chyba, ze autorka nie powiedziala internetowemu koledze, ze jest w zwiazku...
Hmmmm, wiesz, do spotykania sie po katach kazdy ma odwage, ale z drugiej strony pewnie nachodzi pytanie, schowane za tym nie chce go skrzywdzic "a co jesli mi sie nie uda? bede sama?" TAK! na wlasne zyczenie. Szkoda mi jest ludzi, ktorzy sa tak porabiani przez partnerow... Bo to pewnie zepsuje ich zaufanie do innego czlowieka na jakis czas...

Mam znajomych, co kolezanka odeszla od exa do niego. Nie chcecie wiedziec co on wyprawia w tym zwiazku majac w glowie ze z nim zdradzila swojego exa...

18 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2013-05-28 11:01:25)

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Ale ja nie rozumiem co niektórych. Przecież nie może ona być w związku jeśli się czuje nieszczęśliwa. O szczęście nie powinno się na siłę walczyć a tym bardziej o miłość! Miłość albo jest, albo jej nie ma. A autorka czuje się bardzo winna, że może zranić faceta swojego i to bardzo dobrze o niej świadczy, że się martwi o niego.
Droga autorko, Twój obecny facet będzie mocno cierpiał to prawda, ale odchodząc od niego dasz mu szanse na to, że znajdzie się taka kobieta, która go po kocha całym sercem. Ja w to też nigdy nie wierzyłam jak byłam kilka lat temu z takim jednym. Bałam się, że jak odejdę od niego to on już zawsze będzie sam. On też się tej samotności bał. A dzisiaj ma od 2 lat kobietę i dziecko z nią. Więc nie martw się o swojego faceta. Kiedyś będzie dużo szczęśliwszy naprawdę.
Ja od faceta odeszłam, bo nie czułam się szczęśliwa przy nim. Byłam z nim z litości (wiem to okropne z mojej strony, ale idealny nikt nie jest) i choć z tym drugim mi nie wyszło to nie żałuję, że od tamtego odeszłam. Wiem że nigdy bym mu nie dała takiej miłości na jaką on zasługuje.

19 Ostatnio edytowany przez Airuf (2013-05-29 09:35:15)

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Myszeczka23 napisał/a:

Ale ja nie rozumiem co niektórych. Przecież nie może ona być w związku jeśli się czuje nieszczęśliwa. O szczęście nie powinno się na siłę walczyć a tym bardziej o miłość! Miłość albo jest, albo jej nie ma. A autorka czuje się bardzo winna, że może zranić faceta swojego i to bardzo dobrze o niej świadczy, że się martwi o niego...

Widzisz, ja Ci wytłumaczę, zgadzam sie z powyższym, ale autorka przecież zrobiła coś innego... Nie odeszła pomimo braku uczucia tylko zaczęła spotykać się z kims za plecami chłopaka.
Jestem zdania że jak się nie czuję szczęśliwy to mam prawo odejść i szukać szczęścia gdzie indziej, ale odejść znaczy odejść. Dopóki ta decyzja nie została podjęta walczę o związek w którym przestaje mi się podobać, staram się rozmawiać, działać w tym kierunku - a jak to nie przynosi skutków to odchodzę. A nie opisuje wyrzuty sumienia "bo zranie partnera jak odejdę" jednocześnie zdradzając go.
Ja dziękuje żeby się ktoś tak kiedyś o mnie martwił...

No i jeszcze jedno - nie uznaję za "czystych" sytuacji kiedy narastanie kłopotów w związku zbiega się z nowym zauroczeniem...

20

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Dziwnym "przypadkiem"w większości sytuacji zdradzacz przekonuje się jak mu jest źle w obecnym związku gdy na horyzoncie pojawia się ktoś inny.
Takie schematyczne zachowanie
Tak długo jak tej trzeciej osoby nie ma w polu widzenia w związku wszystko gra i nie widzą(zdrdzacze)żadnych problemów.

21

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Alterego1 napisał/a:

Dziwnym "przypadkiem"w większości sytuacji zdradzacz przekonuje się jak mu jest źle w obecnym związku gdy na horyzoncie pojawia się ktoś inny.
Takie schematyczne zachowanie
Tak długo jak tej trzeciej osoby nie ma w polu widzenia w związku wszystko gra i nie widzą(zdrdzacze)żadnych problemów.

Swięte słowa.

22

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Panowie, ale wy nie czytacie ze zrozumieniem.
Monika napisała przecież, że źle jej się zaczęło układać jak zamieszkała z facetem. Tu nie była potrzebna osoba trzecia, by ona to odkryła.
Wcześniej już go chciała zostawić, ale nie zrobiła tego z litości (głupota totalna i jeszcze bardziej krzywdząca dla faceta), bo uważała, że on na to nie zasługuje. Później pech chciał, że w dawnym koledze uczucia jej nie minęły, choć żyła w świadomości, że do tamtego od dawna nic nie czuje. Okazało się, że jednak czuje i to jeszcze bardziej utrudnia jej odejście, bo Monika zdaje sobie sprawę, że jeszcze bardziej go zrani.
Ale czasem innego wyjścia nie ma i zranić trzeba. Też kiedyś zraniłam człowieka, ale wiedziałam, że potem mu to na dobre wyjdzie, bo zasługuje na coś więcej niż związek z litości.

23

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Monica1812 napisał/a:

...od kad zaczelo sie miedzy nami psuc zaczelam smsowac z kolega  ktorym znalam sie tylko przez interenet... ...gdy przestalam sie dogadywac zupelnie z obecnym chlopakiem postanowilam spotkac sie na kawe i wkoncu poznac z chlopakiem z internetu...

cóż, można to interpretować raczej jednoznacznie: coś się zaczęło psuć to autorka znalazła sposób by to naprawić, a jak okazało się że "sposób" nie pomógł w relacjach z partnerem to przeniosła swoja metodę ratowania związku na wyższy poziom...

nie da się czegoś naprawiać kiedy poświęca się swoja uwagę na coś nowego...
do odnowienia relacji z kolegą związek nie był na tyle zły by odejść, a teraz to żal jej byłego chłopaka... spokojnie, uważam że jak autorka poczuje się pewniej z nowym chłopakiem to w końcu rzuci obecnego... ciekawe czy ten nowy wie o obecnym...

24 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-29 16:20:10)

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Airuf napisał/a:
Monica1812 napisał/a:

...od kad zaczelo sie miedzy nami psuc zaczelam smsowac z kolega  ktorym znalam sie tylko przez interenet... ...gdy przestalam sie dogadywac zupelnie z obecnym chlopakiem postanowilam spotkac sie na kawe i wkoncu poznac z chlopakiem z internetu...

cóż, można to interpretować raczej jednoznacznie: coś się zaczęło psuć to autorka znalazła sposób by to naprawić, a jak okazało się że "sposób" nie pomógł w relacjach z partnerem to przeniosła swoja metodę ratowania związku na wyższy poziom...

Jak to mowia "polowanie jest przyjemniejsze od zabijania", bo paradoksalnie wcale sie nie pragnie "tego" lecz wyimaginowanych jak w tym przypadku wirtualnie fantazji o "tym" jednym jedynym Panu "raz zobaczonym w technikolorze" szklanego ekranu, ze az "swedzi" w kroku, by zobaczyc sie na zywo. A gdy adrenalinka siegnie zenitu, to i spadek "formy" bedzie jak nie porownujac skok na bungee ze szczytu wiezy Eifla, tyle ze bez liny.

Airuf napisał/a:

ciekawe czy ten nowy wie o obecnym...

jesli nie wie, to predzej czy pozniej i tak sie dowie a nastepnie pogna ile sil w nogach do swego wybawcy ze skrzynka przedniego whiskacza, w podziece za uwolnienie z okowow tego zwiazku.

25

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Strasznie tu filozofujecie, gdy wybór jest prosty. Tylko wymaga odwagi.

26

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Catwoman napisał/a:

Strasznie tu filozofujecie, gdy wybór jest prosty. Tylko wymaga odwagi.

Właśnie tejże odwagi zazwyczaj brakuje tym którzy zdradzają.

27

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Mi się też wydaje, że za dużo tu filozofii...
Nie zdradziła jeszcze, prędzej zauważyła, że związek z obecnym chłopakiem nie jest szczęśliwy.
Czasem tak się zdarza, że odkąd decydujemy się z kimś zamieszkać, wychodzi na to, że nic nas nie łączy, a praktycznie wszystko dzieli. Gdyby nie zamieszkali, też by do tego doszła, ale trochę dłużej by to trwało.


Autorka musi tylko zdobyć się na szczerość i powiedzieć chłopakowi, że ich związek nie ma sensu.
Nie widzę sensu filozofować na temat jej motyli, itd.

28

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Jaga Baba07
Wróć do pierwszego postu autorki i przeczytaj go z większą uwagą.
Autorka spotyka się z tym internetowym kolegą od jakiegoś czasu i jest nim zauroczona.
Może fizycznie nie zdradziła chłopaka bo nic o tym nie napisała ale emocjonalnie zdradza już od jakiegoś czasu chłopaka z którym jest oficjalnie w związku i mieszka z nim.
Uważasz że,zdradzić można tylko fizycznie?.

29

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Alterego1 napisał/a:

Jaga Baba07
Wróć do pierwszego postu autorki i przeczytaj go z większą uwagą.
Autorka spotyka się z tym internetowym kolegą od jakiegoś czasu i jest nim zauroczona.
Może fizycznie nie zdradziła chłopaka bo nic o tym nie napisała ale emocjonalnie zdradza już od jakiegoś czasu chłopaka z którym jest oficjalnie w związku i mieszka z nim.
Uważasz że,zdradzić można tylko fizycznie?.

emocjonalnie bardziej boli ?

30

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Alterego Ty zawsze interpretujesz sobie jak chcesz wszystko.
Ty masz zdanie takie, że Monica zdradza emocjonalnie swojego faceta i że przestała kochać go, bo zaczęła pisać z internetowym przyjacielem. Możesz tak to sobie tłumaczyć.
Ja natomiast uważam, że Monica najpierw zauważyła, że związek jej się sypie, a później zaczęła pisać z kolegą.
Ale zgadzam się z Tobą w jednym: oszukiwanie swojego chłopaka, że wszystko jest dobrze, dla jego dobra nie jest uczciwe i bardziej go zrani jak się dowie prawdy, że go Monica nie kocha.

31

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Myszeczka23
Nie no sorry ale albo ja mam coś ze wzrokiem albo ty.Pozwolę sobie przytoczyć słwowa autorki
" od kad zaczelo sie miedzy
nami psuc zaczelam smsowac z
kolega ktorym znalam sie tylko przez
interenet od 2 lat pisalismy ze soba
lecz nigdy nie bylo okazji zeby sie
spotkac poniewaz ja mieszkam w
polsce a on w uk od kad rok temy
zamieszkalam w uk od razu poznalam
mojego obecnego partnera i nigdy
nie myslalm o spotkaniu o
przyjacielu z interenetu lecz od
pewnego czasu gdy przestalam sie
dogadywac zupelnie z obecnym
chlopakiem postanowilam spotkac sie
na kawe i wkoncu poznac z
chlopakiem z internetu od wtedy
spotykamy sie coraz czesciej i jestem
w siodmym niebie gdy jestem przy
nim i powoli zaczybnam czuc cos do
niego ciezko mi jest patrzec w oczy
mojemu obecnemu chlopakowi
wiedzac ze on jest zakochany a ja
poprostu jak ostatnia szmat*
spotykam sie z innym."
Twoim zdaniem na co to wygląda?
Od dwóch lat pisała sobie z innym facetem aż w końcu zdecydowała się na spotkanie w realu.
Tylko biedna zapomniała że,ma chłopaka.
Może te dwuletnie pisanie jest przyczyną jej kłopotów w związku z chłopakiem?
Czyżby porównała wady i zalety obydwu i wynikiem czego ten obecny chłopak okazał się gorszym i stąd taka a nie inna sytuacja?.
2 lata znajomości internetowej i w pewnym sensie budowanie wyobrażenia o tym facecie w jej głowie a w międzyczasie związek z innym jakby w zastępstwie tamtego bo był niedostępny.
To tylko moja teoria ale bardzo prawdopodobna.

32

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Alterego a czemu poraz kolejny nie zacytowałeś początku jej postu, w którym jest jasno napisane, że na początku z chłopakiem była bardzo szczęśliwa i sypać zaczęło się jak zamieszkali razem, nie jak spotkała się z internetowym przyjacielem. To nie ma znaczenia czy się z nim spotykała czy nie, bo już dużo wcześniej zrozumiała, że obecnego nie kocha.

33

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Myszeczka 23 odbierz maila:)

34

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Monica1812 napisał/a:

Jestem w zwiazku od roku z facetem poczatkowo bylo cudownie sadzilam ze to ten jedyny bylam naprawde szczesliwa lecz od kad zamieszkalismy razem wszystko sie zmienilo pocztkowo bylo dobrze lecz potem zaczelam poznawac jego bardziej dokladnie i okazalo sie ze tak naprawde chyba nic do niego nie czuje prawie w kazdym wzgledzie sie roznimy przynajmniej ja tak czuje lecz wiem ze on jest zakochany i naprawde mnie kocha lecz ja juz niemam sily dalej tego ciagnac ale niechce goi ranic on jest po prostu za dobrym facetem zeby tak go zranic . od kad zaczelo sie miedzy nami psuc zaczelam smsowac z kolega  ktorym znalam sie tylko przez interenet od 2 lat pisalismy ze soba lecz nigdy nie bylo okazji zeby sie spotkac poniewaz ja mieszkam w polsce a on w uk od kad rok temy zamieszkalam w uk od razu poznalam mojego obecnego partnera i nigdy nie myslalm o spotkaniu o przyjacielu z interenetu lecz od pewnego czasu gdy przestalam sie dogadywac zupelnie z obecnym chlopakiem postanowilam spotkac sie na kawe i wkoncu poznac z chlopakiem z internetu od wtedy spotykamy sie coraz czesciej i jestem w siodmym niebie gdy jestem przy nim i powoli zaczybnam czuc cos do niego ciezko mi jest patrzec w oczy mojemu obecnemu chlopakowi wiedzac ze on jest zakochany a ja poprostu jak ostatnia szmat* spotykam sie z innym .
Nie wyglada to dobrze i nie swiadczy tez dobrze o mnie ale naprawde wszystko sie zmienilo od kad zamieszkalismy razem kazdego dnia sa prawie klutnie niewiem co robic sad prosze o pomoc

ja zacytuję.

potrzebuję trochę poukładać chronologię,
Monica - w UK mieszka od 1 roku i od tego czasu ( "od razu poznałam") jest z obecnym partnerem ("facetem")
od "jakieś czasu" znajomość z kolegą którego zna internetowo od 2 lat, przybrała "inny" wymiar.

Pytanie o ten "inny" wymiar - na ile się zmienił ?

Monica, dlaczego przeszłaś na "inny" wymiar znajomości z "kolegą z internetu" (sms) - początek nastąpił kiedy z partnerem zaczęło się między Wami psuć - to był powód ?

mam wrażenie, że "internetowy kolega" był czymś więcej niż tylko kolegą również przedtem a teraz został wykorzystany jako "opcja rezerwowa" kiedy pojawiły się problemu w związku.
Tak czy tak nie jest to właściwa kolejność.
Oprócz tego zdaje się że za szybko wchodzisz w związki :
- "od razu poznałam"
- jak zaczęło się psuć, "przerzuciłaś" się na dawnego znajomego.

Trochę oddechu, wyczekania, czasu na przemyślenie jednak się przydaje.
Powtórzę: nie należy odchodzi "do" ale "od".
Wymaga to odwagi, ale to właśnie świadczy o nas samych, o dojrzalości, wyróżnia od tchórzy.
Tchórze zdradzają.

35

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Myszeczka23
Przeczytaj uważnie co napisałem pod cytowowanym tekstem.

36

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Drzazga napisał/a:
Monica1812 napisał/a:

Jestem w zwiazku od roku z facetem poczatkowo bylo cudownie sadzilam ze to ten jedyny bylam naprawde szczesliwa lecz od kad zamieszkalismy razem wszystko sie zmienilo pocztkowo bylo dobrze lecz potem zaczelam poznawac jego bardziej dokladnie i okazalo sie ze tak naprawde chyba nic do niego nie czuje prawie w kazdym wzgledzie sie roznimy przynajmniej ja tak czuje lecz wiem ze on jest zakochany i naprawde mnie kocha lecz ja juz niemam sily dalej tego ciagnac ale niechce goi ranic on jest po prostu za dobrym facetem zeby tak go zranic . od kad zaczelo sie miedzy nami psuc zaczelam smsowac z kolega  ktorym znalam sie tylko przez interenet od 2 lat pisalismy ze soba lecz nigdy nie bylo okazji zeby sie spotkac poniewaz ja mieszkam w polsce a on w uk od kad rok temy zamieszkalam w uk od razu poznalam mojego obecnego partnera i nigdy nie myslalm o spotkaniu o przyjacielu z interenetu lecz od pewnego czasu gdy przestalam sie dogadywac zupelnie z obecnym chlopakiem postanowilam spotkac sie na kawe i wkoncu poznac z chlopakiem z internetu od wtedy spotykamy sie coraz czesciej i jestem w siodmym niebie gdy jestem przy nim i powoli zaczybnam czuc cos do niego ciezko mi jest patrzec w oczy mojemu obecnemu chlopakowi wiedzac ze on jest zakochany a ja poprostu jak ostatnia szmat* spotykam sie z innym .
Nie wyglada to dobrze i nie swiadczy tez dobrze o mnie ale naprawde wszystko sie zmienilo od kad zamieszkalismy razem kazdego dnia sa prawie klutnie niewiem co robic sad prosze o pomoc

ja zacytuję.

potrzebuję trochę poukładać chronologię,
Monica - w UK mieszka od 1 roku i od tego czasu ( "od razu poznałam") jest z obecnym partnerem ("facetem")
od "jakieś czasu" znajomość z kolegą którego zna internetowo od 2 lat, przybrała "inny" wymiar.

Pytanie o ten "inny" wymiar - na ile się zmienił ?

Monica, dlaczego przeszłaś na "inny" wymiar znajomości z "kolegą z internetu" (sms) - początek nastąpił kiedy z partnerem zaczęło się między Wami psuć - to był powód ?

mam wrażenie, że "internetowy kolega" był czymś więcej niż tylko kolegą również przedtem a teraz został wykorzystany jako "opcja rezerwowa" kiedy pojawiły się problemu w związku.
Tak czy tak nie jest to właściwa kolejność.
Oprócz tego zdaje się że za szybko wchodzisz w związki :
- "od razu poznałam"
- jak zaczęło się psuć, "przerzuciłaś" się na dawnego znajomego.

Trochę oddechu, wyczekania, czasu na przemyślenie jednak się przydaje.
Powtórzę: nie należy odchodzi "do" ale "od".
Wymaga to odwagi, ale to właśnie świadczy o nas samych, o dojrzalości, wyróżnia od tchórzy.
Tchórze zdradzają.

Do powyższego tekstu dodałbym jeszcze jedno pytatanie
Kto wpadł na pomysł wyjazdu do UK?
Ty czy twój chłopak autorko?.

37

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Alter Twoim zdaniem ona, bo sobie to wszystko już od dawna ukartowała.;)
Dobra ostatni mój post w tym temacie.
Monica pisała sobie kiedyś fajnie z kolegą, mieszkał na UK, więc dała sobie z nim spokój. Poznała swojego chłopaka i było pięknie ładnie do czasu aż razem nie zamieszkali. Były nieporozumienia i dziewczyna zrozumiała, że życia sobie ze swoim obecnym facetem nie wyobraża. Uwieżcie mi: nawet gdyby nie pisała z tym facetem to by z obecnym być nie chciała, bo wiedziała to zanim zaczęła pisać z dawnym kolegą.
Więc niech nie nie zdaje obecnemu facetowi większego bólu, tylko niech od niego odejdzie.

38 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-05-30 22:45:56)

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Myszeczka23 - skąd Ty tak dobrze znasz historie Monic ??
Tego co Ty napisałaś , ona tutaj nie napisała .....
"nawet gdyby nie pisała z tym facetem to by z obecnym być nie chciała, bo wiedziała to zanim zaczęła pisać "
-  skąd Ty wiesz co Monic wiedziała ??
i że być by nie chciała ??
Mam wrażenie że dopowiadasz sobie sama, wedle swojego poglądu nie na podstawie tego co napisane.

39

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Myszeczka
Powtórzę się
Autorka napisała że,tego drugiego poznała przez internet za nim jeszcze poznała obecnego.
Czytaj uważniej to co jest napisane.
Proszę.

40

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Ale ja czytam uważnie. Poznała i co z tego? Kontakt urwała przed poznaniem obecnego.

41

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Myszeczka23
Cyt.
" od kad zaczelo sie miedzy
nami psuc zaczelam smsowac z
kolega ktorym znalam sie tylko przez
interenet od 2 lat pisalismy ze soba
lecz nigdy nie bylo okazji zeby sie
spotkac poniewaz ja mieszkam w
polsce a on w uk od kad rok temy
zamieszkalam w uk od razu poznalam
mojego obecnego partnera i nigdy
nie myslalm o spotkaniu o
przyjacielu z interenetu lecz od
pewnego czasu gdy przestalam sie
dogadywac zupelnie z obecnym
chlopakiem postanowilam spotkac sie
na kawe i wkoncu poznac z
chlopakiem z internetu od wtedy
spotykamy sie coraz czesciej "
Monica napisała że,odkąd zaczeło się psuć od razu zaczeła smsować etc
A już w następnym zdaniu pisze o znajomości internetowej trwającej 2 lata.
Czy teraz widzisz co tu nie zgadza się z twoim twierdzeniem Myszeczko?

42

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Ja pozwolę sobie na przedstawienie swoich przemyśleń: ciekawe jest, że chyba w 100 % przypadków, kiedy kobieta ewakuuje się ze związku, to zawsze ( co ciekawe - post factum ) znajduje się wytłumaczenie w stylu "bo coś się nam nie układało". No dobrze. Ale żeby się układało, to muszą zaangażować się w to obie strony, a nie w momencie pierwszego poważnego testu życiowego zawijać ogon pod siebie, znaleźć byle jaką wymówkę i szukać czegoś świeższego. Ktoś w tym wątku mądrze napisał, że w KAŻDEJ relacji będą te same problemy. Wcześniej, czy później. Dlatego jeśli autorka nie jest gotowa przegryźć się przez problemy życiowe z tym partnerem, to z kolejnymi powieli obecną sytuację. Nie wierzę, że nie. Co więcej - ta znajomość z kolegą jakby czekała na chwilę, kiedy z obecnym partnerem się nie uda. Zupełnie, jakby autorka miała poczucie bezpieczeństwa psychicznego, że w razie czego przeskoczy sobie płynnie na "nowszy model", z którym symultanicznie rozkręca układ. Mam nieodparte wrażenie, że ta druga znajomość jest czynnikiem, który rozprasza ją od chęci włożenia wysiłku w naprawę relacji, z której ucieka. Nie chcę wysnuwać zbyt daleko idących wniosków, ale uważam, że autorka nie do końca pojmuje, na czym polega dojrzały związek.

43

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta
Fevers napisał/a:

Mam nieodparte wrażenie, że ta druga znajomość jest czynnikiem, który rozprasza ją od chęci włożenia wysiłku w naprawę relacji, z której ucieka. Nie chcę wysnuwać zbyt daleko idących wniosków, ale uważam, że autorka nie do końca pojmuje, na czym polega dojrzały związek.

Nie sposób się nie zgodzić z tą wypowiedzią, popieram w calej rozciąglości. Autorka tematu zafundowala tu klasyczny przyklad "skakania z kwiatka na kwiatek" z pozostawieniem sobie możliwości odwrotu. Ciekaw jestem co będzie, jak i u drugiego Pana po wspólnym zamieszkaniu okaże się, że jednak jest gorzej niż u poprzedniego?? Zastanawia mnie również jedna rzecz, skoro obecny partner jest taki dobry, wręcz szkoda go, nasuwa się  automatycznie proste pytanie, skąd  te wszystkie klótnie, nieporozumienia etc. ???? Mam swoją ideologie, ale nie rozwinę jej dla św. spokoju, co najwyżej mogę wyrazić wyrazy wspólczucia dla pierwszego faceta, który mam nadzieje szybko się otrząśnie. I od razu zaznaczam, mój wywód nie jest podyktowany solidarnością plemników, a jedynie wynikiem bezstronnej oceny.

44

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

a ja uwazam,ze to co robi autorka to niedorosle i trywialne...a kto mowil Ci,ze bedzie latwo? skad wiesz,kim okaze sie ten nowy?po jakims czasie....przeciez wszystko moze sie zmienic za jakis czas moze myslec,ze zrobila najwiekszy blad w zyciu i zas bedzie pisala na forum hehe.....dziewczyny Wy sie ogarnijcie lepiej,jakczytam te smieszne wytlumaczenia i sposob myslenia plci przeciwnej to az mnie zalosc sciska.....pewnie jest tak,ze chlopaczyna naprawde sie zakochal odkryl sie przed nia bo jej ufa...i jednoczesnie przestalbyc atrakcyjny w oczach trywialnej kobiety,ktora az swierzbi aby zaspokoic swoje pragnienie umyslu i wcale Ci nie jest go szkoda,jesli nie potrafisz podniesc ciezaru proby naprawy tego zwiazku ....zycze Ci autorko abys byla jak najbardziej szczesliwa ale nie z tym,ktorego teraz pragniesz...poniewaz zlo do Ciebie wroci ..nie mozna budowac szczescia na swinstwie wobec tych,ktorzy Cie kochaja ale o tym przekonasz sie w dalszych etapach swojej egzystencji... peace!

45

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Zgadzam się z Myszeczką. Autorka posta powinna rozstać się z chłopakiem. Porzucenie osoby, której się nie kocha i nie ma się jej niczego autentycznego do zaoferowania jest przejawem odpowiedzialności, empatii i humanitaryzmu. Ja bym nie chciała żeby ze mną był mężczyzna, który by myślał o mnie, że nie jestem tą jedyną i był ze mną z litości, lub z powodu braku odwagi, żeby podjąć ten krok. Poza tym prawda jest taka, że jak facet jest choć przeciętnie atrakcyjny i gotów do zaangażowania się w związek to i tak w ciągu paru lat znajdzie sobie inną kobietę, która go doceni.
Ja też kiedyś zostawiła bardzo wartościowego faceta i on to strasznie przeżył,a potem sobie poukładał życie z inna, i jestem pewne że ona go uwielbia, bo to naprawdę porządny facet był. A ja dla niego nic nie miałam i czułam, że pomimo, iż jestem monogamiczna z natury, nie byłąbym mu wierna. Bo dla nie "to nie było to". W przypadku autorki posta, nie chodzi o nowego kolegę. Jak nie ten to za chwilę zaczniesz myśleć o kimś innym, bo obecnego chłopaka nie kochasz i te emocje prędzej czy później zainwestujesz w kogoś innego. Zdrada boli bardziej niż uczciwe postawienie sprawy, więc lepiej po prostu się rozstać. Lepiej dać komuś komunikat: Nie kocham Cię", niż "nie szanuję Cię" "lekceważę Cię", "nie liczę się z twoimi emocjami", " nie doceniam lat spędzonych z Tobą".

46

Odp: jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

no dobrze a co jesli kobieta nie chce powiedziec przy rozstaniu ze nie kocha...nastepuje cisza ..pytas zponownie nie kochasz mnie juz? znowu cisza.....ale i tak odchodzi ......

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jestem w zwiazku ale poznalam innego faceta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026