netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

23 odpowiedzi3 878 wyświetleńzałożony przez BlackMind, 23.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

znalazłam się w dość dziwnej sytuacji, zrobiłam coś , czego nawet nie jestem sobie w stanie racjonalnie wytłumaczyć i , co najgorsze, wcale nie mam zamiaru tego odkręcić, ale do rzeczy..

kiedy miałam niecałe 15 lat po raz pierwszy miałam chłopaka. teraz z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę jak irracjonalne i dziecinne było traktowanie tego związku nie wiadomo jak serio. ale w tamtym okresie byłam w tym chłopaku baaardzo zakochana. mało tego , nawet planowałam z nim wspólną przyszłość. między nami bywało różnie , oboje byliśmy niedojrzali , on sprawiał mi wiele przykrości , oszukiwał , ale mimo wszystko spędziliśmy ze sobą 1,5 roku.
kiedy byliśmy ze sobą on nie szanował za bardzo ani mnie , ani naszego związku, dopiero jak doszło do rozstania uciekał się do różnych sposobów odzyskania mnie ; od błagania , poprzez odgrażanie się odebraniem sobie życia , do prób zniszczenia mojego nowego związku w rózne , nieraz bardzo podstępne , perfidne sposoby. niestety , na nic zdały się jego starania , nie zgodziłam się do niego wrócić.
kiedy On w końcu zdał sobie sprawę , że prawdopodobieństwo tego że jeszcze ze sobą będziemy jest bardzo małe, praktycznie zerowe, zdecydował się zgodzić na moją propozycję przyjaźnienia się.

pomimo że dalej coś do mnie czuł , a temat ponownego bycia razem poruszał często, pozostawaliśmy cały czas w relacji kolega-koleżanka. chociaż nie zawsze , tak samo jak w związku, było między nami idealnie , to ta znajomość przetrwała niezły kawał czasu. w ostatnim czasie nasze relacje były całkiem ok, często się spotykaliśmy , fajnie spędzaliśmy czas. tyle , że on akurat był w związku , a jego dziewczyna nie była zachwycona naszymi spotkaniami. On się tym nie przejmował , nie zależało mu za bardzo na niej , niejednokrotnie powtarzał mi że jedno moje słowo wystarczyło by , żeby ją rzucił i wrócił do mnie. w sumie było między nimi na tyle źle , że rozstali się. tyle , że po kilku dniach od tego właśnie rozstania okazało się , ze ona jest w ciązy. wtedy podjęli decyzję , ze jednak będą ze sobą, On na swój sposób cieszy się z tego dziecka , chciał być ojcem, tyle że ta dziewczyna.. no cóż, nie jest spełnieniem jego marzeń.

a wtedy.. nie wiem co strzeliło mi do tego głupiego łba. powiedziałam mu , że jest mi szkoda bo właśnie jak się dowiedziałam o ich rozstaniu , to chciałam zaproponować mu zebyśmy spróbowali jeszcze raz, że zależy mi na nim.. tylko ta ciąza wszystko skomplikowała. był bardzo zaskoczony , zrobiłam mu tym wyznaniem niezły mętlik w głowie. co najgorsze , on wcale nie jest zdecydowany odrzucić tej propozycji , cały czas ją rozważa , przez co coraz bardziej odsuwa się od tej dziewczyny. wszystko było by , myślę do przełknięcia , gdyby nie to , że to, co mu wyznałam było wymyślone na poczekaniu. bo ani mi na nim nie zależy , ani nigdy przenigdy , w zadnych okolicznościach nie chciałabym z nim już byc. jestem tego pewna. i wcale nie chodzi o jakąś zazdrość o niego czy lęk że strace go , choćby jako przyjaciela. właściwie sama nie wiem o co mi chodzi , po co to zrobiłam. i jak już wyżej wspomniałam jakoś nie spieszy mi się z uświadomieniem go , że skłamałam.

czy ze mną jest coś nie tak ? chociaż chyba nie musicie odpowiadać, wiem że to co zrobiłam jest chamskie i idiotyczne.
ale wciąż nie mogę sobie tego na tyle mądrze przetłumaczyć , zeby to odkręcić

2

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Dobrze by było gdybyś pomyslała o tej dziewczynie i odkreciła to zamin on  jeszcze bardziej sie wkreci w bycie z Toba. Nie bac egoistka bo na tym tylko ucierpi jego dziewczyna i dziecko a ty zniknij z ich zycia i daj im byc szczesliwym . Nie mieszaj wiecej

3

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Czemu to zrobiłaś... bo masz ochotę nim pomanipulować, pobawić się, sprawić by miał wątpliwości. Bo czujesz się przez niego zraniona.
Można to w prosty sposób odkręcić; powiedzieć, że zrobiłaś to z niezdrowych pobudek. Chłopak i tak tej dziewczyny nie kocha, inaczej żyłby sobie spokojnie z nią, a nie rwał włosów z głowy układając sobie scenariusze z wami w roli głównej.
Po prostu: bądź szczera. Odrzuć swoją krzywdę; z tym się nie udało, uda się z innym smile

4

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co
Catwoman napisał/a:

Czemu to zrobiłaś... bo masz ochotę nim pomanipulować, pobawić się, sprawić by miał wątpliwości. Bo czujesz się przez niego zraniona.

to raczej nie kwestia zemsty z poczucia zranienia. na dzień dzisiejszy bardzo go lubię , wszystkie krzywdy mu wybaczyłam, życzę mu jak najlepiej. a jednak.. dopuściłam się tak idiotycznego zachowania.

to co zostało tu przez Ciebie i poprzedniczkę napisane , to w 100 % racja, wiem, powinnam to odkrecić i pozwolić układać mu sobie życie z nową dziewczyną, ale jakos nie mogę. może to wynika  z tego , że wiem , że on nie jest przy niej szczęsliwy , że jej nie kocha ? poza tym ona nie jest dobrym materiałem na partnerkę na resztę zycia. zdaję sobie sprawę , że to nie ja jestem od wybierania mu dziewczyn , ale nie chcę żeby był z kimś takim. ona naprawdę nie jest wartościową osobą i nie jest to wyłącznie moja subiektywna ocena

5

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

A widocznie on chce w to brnąć. Zrobił dziecko osobie, której nie kocha - niech ponosi swoje konsekwencje, Ty po prostu zajmij się swoim życiem.

6 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-05-23 18:15:20)

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co
BlackMind napisał/a:

może to wynika  z tego , że wiem , że on nie jest przy niej szczęsliwy , że jej nie kocha ? poza tym ona nie jest dobrym materiałem na partnerkę na resztę zycia.

ja sądzę, że możesz o sobie wiedzieć
nie o nim'nie o tej dziewczynie
ukłądasz mu zycie jak jakaś zaborcza, toksyczna matka, bo TY WIESZ co jest dla niego dobre

jedyne, co ty wiesz i czego możesz być pewna, to to, że jestes zazdrosną, zaborczą, niedojrzałą osobą, która wchodzi w nie swoje relacje
w imię wydarzeń sprzed lat
bo twoja małostkowa duma wtedy ucierpiała i teraz chcesz mu dopiec??

dziewczyna nie jest odpowiednia dla niego?
biedaczek nic do niej nie czuje?
nie będzie z nią szczęsliwy?

ale byli razem? byli parą? spodziewają się dziecka??
czy ty widzisz aby tę sprawe obiektywnie?
coś ich łączyło, coś ich łączy

a ty swoją niedojrzałością niszczysz szansę na pełną rodzinę dla tego dziecka

może im się uda, może nie
tego nie wiesz ty
tego nie wiedza też oni
ale twoje zachowanie jest, delikatnie mówiąc ; niedojrzałe, nieetyczne i  niegodne

7

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Poraża mnie takie myślenie u kobiet. A może Ty myślisz, że ratujesz go przed tamtą dziewczyna i ciąża.

8

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co
agnik napisał/a:

Poraża mnie takie myślenie u kobiet. A może Ty myślisz, że ratujesz go przed tamtą dziewczyna i ciąża.

tak agnik'
bohaterka uważa się za taką bezinteresowną dobrą duszę...

9

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Przed ciążą uratować go mogła jedynie prezerwatywa.

10

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Po  przeczytaniu Twojej historii , hmm jestem w szoku.
W sumie wszystko zostało już "powiedziane" przez
Osoby wyżej .

Nie wiadomo jakby to się potoczyło...choć  przypuszczam
że bez twego udziału,byłoby znacznie lepiej
i dotarli by się ... choć to też tylko założenie...
I jeśli byłby odpowiedzialny  , na pewno  zostałby
z nią.

Twoje założenia , że ona się nie nadaje do niczego
to chyba dla dodania sobie  otuchy .... ?
Zrobiłaś  zle i moim zdaniem powinnaś
przeprosić i odkręcić tą sytuację,choćby nie wiem
jaki miała koniec...

No cóż mówi się że do ludzi wraca  to  co robią innym.
Ale ja mam nadzieję , że Tobie się uda...
Bo nie życzy się nikomu zle...


" Nie czyń drugiemu , Co Tobie niemiłe"

Tylko tyle  Pozdrawiam. smile

11

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Została zaproponowana przyjaźń, może szczerze, ale życie zweryfikowało ją bardzo szybko na nie.  Fakty są takie, że to były facet, że ma inną, że dziecko, a ty?
BlackMind - zakończ wszelką znajomość z nim.
Dasz szansę jemu, bo ma zobowiązania już jak i sobie.

12

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Myślę, że poraz pozbierać swoje zabawki i pójść do innej piaskownicy. Nie potrafię tego inaczej określić. Czy na pewno masz 20 lat? Dla mnie to jest śmieszne co zrobiłaś. O ile byś coś do niego czuła, to można by powiedzieć że ok, można by to przełknąć. Ale Ty kompletnie nie czujesz tego co powiedziałaś. Odpowiedź jest jednoznaczna. Powiedz temu chłopakowi, że przyćmiło Ci rozum i nie czujesz tego. A potem się odsuń od nich skoro jesteś jego "przyjaciółką".

13

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

co do pewnego stwierdzenia , które tu padło; nie oceniam tej dziewczyny źle aby "dodać sobie otuchy". po prostu nie jest ona postrzegana dobrze przez masę osób , które świetnie ją znają i nie mają interesu w tym by mówić o niej źle. ale mówią, bo takie są fakty. sam mój były nie ma o niej najlepszego zdania..

co do reszty stwierdzeń , które tu padły; podpisuję się pod nimi bez wahania. wiem , że to co robię jest egoistyczne , podłe i mega dziecinne. tak, wiem też że powinnam jak najprędzej to odkręcić i przestać mieszac w życiu byłego chłopaka. siedzę i czytam Wasze odpowiedzi po kilka razy , po czym stwierdzam , że już racjonalniej nikt mi chyba tego nie wytłumaczy. że macie całkowitą rację. naprawdę tak czuję.
a mimo to coś mnie hamuje przed przerwaniem tej dziwnej sytuacji. chciałabym przyznać się chociaż samej przed sobą o co mi chodzi i co takie zachowanie mi daje. ale naprawdę nie wiem. nie czerpię z tego satysfakcji ani nic, a mimo to nie staram się tego przerwać.

14 Ostatnio edytowany przez straceniec (2013-05-24 04:11:12)

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Ot tak po prostu, bo chcesz zobaczyć co się stanie...

A ja się potem zastanawiam, dlaczego jakiś facet zarąbał kobietę siekierą.

Idź się leczyć lepiej, zanim przegniesz pałę i doprowadzisz kogoś na skraj jego możliwości psychicznych.

Powiem ci, że twoja postawa, ten brak empatii, to wyrachowanie, to jest jedna z bardziej szokujących mnie rzeczy z jaką ostatnio się spotkałem.

15

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co
BlackMind napisał/a:

nie oceniam tej dziewczyny źle  po prostu nie jest ona postrzegana dobrze przez masę osób , które świetnie ją znają i nie mają interesu w tym by mówić o niej źle. ale mówią, bo takie są fakty. sam mój były nie ma o niej najlepszego zdania..

.

black. Masa osob przeczytała ten wątek i nie jestes postrzegana dobrze. A mimo to nie stać cie na refleksje.
Nie chodzi o to czy przyznasz nam racje czy nie. Czy tak uważasz czy nie. Tylko co z tym zrobisz.

I sadze ze czerpiesz ogromna satysfakcję z tej sytuacji. Tylko nie chcesz sie do tego przyznać bo to satysfakcja z niskich pobudek. Poczułas sie jak królowa. Jak femme fatal.
Nagle okazało sie biedny miś. Poddany. Do niczego ci nie potrzebny chłopczyk lata na sznureczkach twojego zainteresowania jak marionetka albo jakiś nakręcony baczek.
Czy to nie cudowne? Ta władza nad człowiekiem.
Teraz lrzetestujesz gdzie są granice. Do czego go doprowadzisz. Poeksperymentujesz na ludziach. Wyrwiesz skrzydelka i zobaczysz czy dalej lata.
Cudowne uczucie... Jestes bogiem. Jego los w twoich rękach.

Obudz sie dziewczyno.

16

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

End_aluzja niesamowicie trafnie spostrzeżenia, manipulacja ludźmi jest bardzo pociągająca.

Autorko przestań ściemniać, że nie wiesz co Ci to daje, doskonale wiesz, tylko jak przyznasz to sama przed sobą, będziesz musiała pomyśleć o sobie źle. Kto wie być może nawet gorzej niż o matce dziecka Twojego byłego chłopaka.

Ludzie o niej mówią źle, ludzie mówią źle o wielu ludziach, często jest to krzywdzące i nie pokrywa się z prawdą.

17

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co
End_aluzja napisał/a:

I sadze ze czerpiesz ogromna satysfakcję z tej sytuacji. Tylko nie chcesz sie do tego przyznać bo to satysfakcja z niskich pobudek. Poczułas sie jak królowa. Jak femme fatal.
(...)
Czy to nie cudowne? Ta władza nad człowiekiem.
Teraz przetestujesz gdzie są granice. Do czego go doprowadzisz. Poeksperymentujesz na ludziach. Wyrwiesz skrzydełka i zobaczysz czy dalej lata.
Cudowne uczucie... Jestes bogiem. Jego los w twoich rękach.

Dokładnie takie same mam odczucia.

BlackMind wiedząc co do Ciebie czuje ten chłopak, nie zasługujesz nawet na miano koleżanki. Przyjaciółka w takiej sytuacji by się odsunęła, a Ty? Jesteś wrogiem. Niszczysz spokój ducha, nie pozwalasz chłopakowi pójść dalej i to w imię czego????
Chorej zazdrości? Podłości? Zemsty? Prawdziwa z ciebie "PRZYJACIÓŁKA"
Jesteś zwykłą manipulantką.

I nie ważne czy ten chłopak kocha swoją dziewczynę.
To Ty jako przyjaciółka powinnaś:
- kazać mu się zachować odpowiedzialnie,
- odsunąć się, aby nie przysparzać trosk dziewczynie w ciąży,
- zapewnić o całkowitej niemożności odnowienia związku,
- a nawet uciec się do kłamstewka, że już się z kimś spotykasz i zapowiada się poważnie.

18

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

jesteś jak pies ogrodnika.... - znasz takie powiedzenie?

A to że on jednak chce byc z dziewczyna której nie kocha, a z ktora ma dziecko to jego sprawa, a nie Twoja. Na własne życzenie będzie tak żył. I tak taki związek tylko przez dziecko długo nie potrwa. Wcześniej czy później i tak się posypie. To jest jego życie, a nie Twoje.

19

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Weź się szanowna Autorko wątku puknij w główkę i zamiast niszczyć życie innym, zacznij mieć własne. Widocznie nie masz swojego, skoro dalej interesuje Cię były...

20

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Kogo widzisz gdy patrzysz w lustro? Umiesz w nie wogóle spojrzeć???

21 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-05-25 14:58:50)

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co
M. napisał/a:

Kogo widzisz gdy patrzysz w lustro? Umiesz w nie wogóle spojrzeć???

Aleś pojechał/a big_smile big_smile big_smile

22

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Nie bądź psem ogrodnika że sama nie bierzesz i nikomu nie dasz. Miałaś swoje 5 min.ale widocznie nie zależało ci na nim skoro wiedziałaś że coś do ciebie czuje i nic z tym nie zrobiłaś. Daj mu spokój, niech sobie układa życie z tą dziewczyną i dzieckiem. Porozmawiaj z nim, przeproś i więcej tam nie mieszaj mu w głowie.

23

Odp: próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

dobra , dobra. ZROZUMIAŁAM

powiedziałam byłemu , że to co mu wyznałam było pod wpływem emocji , że dałam się ponieść chwili, a kiedy sobie to spokojnie przemyślałam doszłam do wniosku , że jednak to nie to.. było mu przykro , ale przyznał że poczuł też po częsci ulgę , bo ta sprawa nie dawała mu spokoju , a tak kiedy ma pewność , że nie ma u mnie szans , jakoś łatwiej mu pogodzić się ze spędzeniem następnych lat z dziewczyną.
fakt , trochę minęłam się z prawdą ale tak czy inaczej nie robię mu złudnych nadziei , więc sprawę uważam za rozwiązaną.

dzięki wszystkim zainteresowanym za konstruktywną krytykę wink za momentami nietrafne ocenienie moich intencji względem kolegi i dobitne ocenienie w sumie też ;P każda chęć pomocy się liczy , nawet jeśli nie jest do końca trafiona

pozdrawiam

a , i chciałabym też móc obiecać , że więcej do takiej dziwnej sytuacji nie dopuszczę , ale ręczyć za siebie nie mogę , dziwne pomysły przychodzą mi do głowy w najmniej spodziewanym momencie. nie mniej jednak postaram się już ich w zycie nie wcielać smile

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » próbuję namieszać byłemu w związku.. sama nie wiem po co

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026