zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez supermassive (2013-05-08 20:45:42)

Temat: zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie?

Słuchajcie,

Burzliwy związek, rozstania, powroty, miłość, pasja.
Stańmy przy elemencie rozstania (kolejnego z wielu). Na 5 tygodni. W tym czasie ja w szpitalu, po tygodniu od rozstania ukochany zaczyna spotykać się z inną kobietą- totalne przeciwieństwo, cicha, spokojna. W trakcie utrzymuje kontakt ze mną i informuje mnie o ich poczynaniach. W tamtym czasie jestem wrakiem człowieka. Po 5 tygodniach wraca i mówi, że jestem miłością jego życia. Przyjmuję go w niebowzięta, że wrócił.

New start. Radość opada. Nie potrafię sobie z tym,co się stało poradzić i czuje się zdradzona. On mówi, że nie byliśmy razem i to nie jest zdrada. Że zrobił to z desperacji, bo chciał zapomnieć. Nie bylo związku, nie było zdrady.
Tyle, że ja w momencie rozstania w gniewie, nie wyłączyłam uczuć...
Tłumię to w sobie jakiś czas. Nie daje rady, żal zaczyna mnie zalewać falą. Nie mogę zniesć myśli jak ją dotykał, całował, zasypiał z nią, chodził do znajomych... Cały czas wypytuję o szczegóły, chcę znać wszystko, bo domysły mnie niszczą. Boli mnie. On się wścieka.  Znowu wpadamy w sinusoidę nienawiści, oskarżeń, kłótni. Odchodzi. Rozwaliłam przez to związek, chyba już na dobre.

Czy miałam prawo czuć się zdradzona, skoro nie byliśmy formalnie razem?
Czy po prostu spartaczyłam wszystko? W chwili obecnej zostałam sama z wyrzutami sumienia.

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie?

Jak dla mnie jesteście w niedojrzałym związku. Twój niby partner nie traktuje cię poważnie. Pomyśl sama, być może po każdej waszej cięższej kłótni trafi w ramiona innej, po czym znów będzie wracał z podkulonym ogonem zapewniając cię ze to z rozpaczy i że ciebie kocha nad życie. Jak się kogoś ma w sercu, to po kłótni dąży do kompromisu, zgody, a nie wskakuje innej do łóżka hmm

Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!!

3 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-08 20:59:34)

Odp: zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie?

Jeśli się rozstaliście, to nie było żadnej zdrady. Nie możesz mieć pretensje do niego o to co robił, gdy wcześniej razem zdecydowaliście o rozstaniu. Co więcej... wypytywanie o szczegóły po powrocie są bez sensu. Taki powrót nigdy się nie uda. Jeśli z uporem maniaka chcesz wiedzieć co, jak, kiedy i z kim... po co? Żeby mieć jeszcze większe pretensje i wyrzuty? Jakie domysły? Nie byliście razem, on pocieszył się inna... tyle... Czego tu się domyślać... Albo to tolerujesz i zapominasz, albo nic z tego nie będzie. Jeśli mielibyście do siebie wrócić, to musiałabyś o wszystkim zapomnieć, zacząć od "zera". Inaczej nie ma sensu nawzajem się ranić.
Faktem jednak jest, że takie rozstania i powroty, "odpoczywanie od siebie" nie jest niczym dobrym. Problemów się nie przeczekuje osobno... problemy się rozwiązuje. Jeśli nie potraficie razem rozwiązywać problemów, dogadać się na spokojnie ... to może nie pasujecie po prostu do siebie. Lub któreś z Was (albo oboje) nie dojrzało jeszcze do związku...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

4

Odp: zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie?

Masz rację. Wcześniej byłam w długoletnich związkach (najdłuższy 8 lat) i nie było takiej sinusoidy.

Problem w tym, że to wszystko tak szybko się stało, nasze rozstanie/kłótnia, jego sypianie z kimś innym i powrót, że chyba nie oceniłam sytuacji zbyt dobrze. Dla mnie to była kolejna kłótnia, po której się pogodzimy, bo do tego dążyłam...a tu nagle, po tygodniu taki zonk. Sytuacja stała się groteskowa.
Szybki powrót. Nie dałam sobie odsapnąć, wyleczyć z żalu. On uważał, że żalu nie powinno być, bo formalnie nie byliśmy razem.
Zdroworozsądkowo miał rację, wiem o tym - ale w środku rozrywało mnie z bólu.
Odbiło się to na dalszej relacji.

Czyli krótko mówiąc spartoliłam.
Teraz dopiero, jak jesteśmy osobno czuję, że odżałowuję to, co się stało. Wypalam negatywne emocje. Bo nienawisć tłumiłam w sobie, czy tez próbowałam tłumić z marnym skutkiem, odkąd się zeszliśmy.

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada czy nie zdrada,oto jest pytanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018