Mieliscide racje,to juz nie ma sensu.wczoraj chciałam się go poradzić w waznej sprawie to odpisal ze go to nie interesuje i nie obchodzi bo to jest moja sprawa i kogoś innego,Ze on nie bedzie się wpychał i mi radził.zapytałam dlaczego taki jest,dlaczego juz nie chce sie spotykac,dlaczego ma niechec do mnie odpisał"co CI znowu jest"" wytłumacyzłam o co mi chodzi a on napisał"widze ze znowu coś jest nie tak Twoim zdaniem,juz nie pisze bo zaraz bedzie wojna"
dziwne to bo jak studowałam on codizeniie dzownił do mnie teraz siedze w domu bo zrezygnowałam to ani nie pisze ani nie dzowni tak jakby wtedy dzownil tylko po to zeby sprawdzic mnie czy go nie zdradzam.
Podobne tematy
dlaczego on nie ummie pomóc ,ani poradzić?
kanikuś, on chyba nie chce...
chyba macie poważny kryzys, współczuję a może zapisz sie gdzieś tak żebyś miała mniej czasu dla niego? może rzeczywiście Cię sprawdza? a może ma kogoś?
ja nie rozumiem takich facetów...
on jest taki jak był na samym początku.czyli potem mówił ze się zmienił.a Teraz nie wiem dlaczego ,ale tak samo jest.Dodam,ze wtedy co się "zmienił"byl sam bez rodziny bo wyjechali.I sam siedział w domu.
mówilam ze zebysmy sie rozstali,ze jak bie chce to nic na siłe itp itd.Jak się pytam co jest,oo co chodzi.Co kolwiek chce wyjaśnić to mi odpowiada ze mi znowu korba bije
Kanika, mam prośbę. Zwróć bardziej uwagę na pisownię... Bo trudno odczytać Twoje posty. Czytając zastanawiam się jak to jest napisane, a nie co to jest i o co chodzi, bo próbuje posklejać literki stojące koło siebie w sensowne zdanie ![]()
dobrze:)