netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jego przyjaciółka...

45 odpowiedzi4 430 wyświetleńzałożony przez ananaasowa_, 22.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jego przyjaciółka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: Jego przyjaciółka...

Witajcie ! Mam problem i potrzebuję jakies obiektywnej oceny, rady co mam dalej robić.
Od niedawna jestem w związku. Wszystko toczyło się szybko, bo znamy się miesiąc a już jesteśmy razem. Ja czuję jakbym znała go dłużej ( wieem - to takie banalne) i jakoś mi dobrze z tym w jakim tempie to się kręci.
Nauczona doświadczeniem i po wyciągnięciu wniosków z obserwacji - nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Po prostu, nie i koniec. No i niestety, jak na złość mój chłopak ma przyjaciółkę. W zasadzie dwie, ale ta jedna ma chłopaka więc jakoś się nią nie przejmuję.
Oboje jestesmy o siebie zazdrośni. Nie robimy scen, kłótni , ale mówimy sobie o tym.
No i ja jestem zazdrosna o tą 'przyjaciółkę' . Jakoś tak strasznie mnie irytuje.
W sobotę wieczorem rozzmawiałam o tym z moim chłopakiem. Powiedziałam mu ,że jestem o nią zazdrosna, że w moim mniemaniu przyjaźń damsko-męska to bujda. Nie zabraniam mu kontaktu z nią, w żadnym wypadku. POPROSIŁAM żeby dla naszego świętego spokoju, nie mówił jej o niczym co się tyczy naszego związku. Niech to co jest między nami pozostanie TYLKO między nami. Oczywiście , zgodził się bez zająknięcia. Trochę mnie to uspokoiło...
Wczoraj dostaję wiadomość na fb od jego przyjaciółki. Że słyszała,że jestem o nią bardzo zazdrosna ,że ona się z nim tylko przyjaźni itp itd.
Czyli po rozmowie ze mną już musiał wszystko jej wypaplać. "Przyjaciółka" chyba trochę wywęszyła ,że wkopała go z tą wiadomością bo zaczeła mi wciskać jak to mu się 'wymsknęło' po tym jak ona zapytała jak nam się układa. 
Tak się wkurzyłam ,że powiedziałam mu co myślę, a jej na spokojnie odpisałam,że jej dziekuję ,że mi pokazała ,że mój własny chłopak nie potrafi uszanować mojej prośby.
Od wczoraj jestem na niego tak wściekła ,że nie potrafię usiedzieć w miejscu. Od wieczora się do niego nie odzywam, nie odpisuję. Odnoszę nieodparte wrażenie ,że oni bagatelizują to co sie stało. A dla mnie to chore,że nie mogę powiedzieć czegoś w tajemnicy swojemu facetowi bo on już leci z jęzorem do obcej mi osoby i wygaduje wszystko.
Nie wiem co mam robić dalej, nie  mogę się na niczym skupić a jutro mam ważną poprawkę, jak nie zdam to już po mnie...
Zależy mi na nim ale to co się wczoraj stało zwaliło mnie z nóg...
Nie wiem, może Wy stwierdzicie ,że przesadzam ,ale sytuacja dla mnie chora, co to będzie - związek z nim i jego przyjaciółką????

Poradźcie mi błagam co zrobić, jak Wy to widzicie...

2

Odp: Jego przyjaciółka...

Ja nie twierdzę, że przesadzasz. O ile przyjaciółki bym się nie czepiała (tyle że ja w damsko-męską przyjaźń wierzę), to przeszkadzałoby mi to, że jej powiedział o Twojej zazdrości, zwłaszcza skoro sygnalizowałaś, że pewne sprawy mają zostać między wami. Rozumiem, że on ma prawo chcieć się komuś zwierzyć, ale Ty postawiłaś sprawę jasno i do tego powinien się dostosować.
Co zrobić? Nie wiem, ja po pierwszym takim wypadku bym go nie skreślała, jak ochłoniesz, to może spróbuj z nim porozmawiać, że masz zaufanie do niego, dlatego zwierzasz się jemu, ale nie chcesz, żeby od razu łączyło się to ze zwierzaniem jej, bo jest dla Ciebie obcą osobą, że jeśli chce się jej zwierzać to tylko ze spraw, które Ciebie nie dotyczą i może wskaż, że on pewnie też źle by się czuł, gdybyś np. zwierzyła się koledze/przyjacielowi, że... zdarza mu się za szybko skończyć w łóżku (ewentualnie coś innego - byle to była sprawa, na której punkcie faceci są nierzadko przewrażliwieni).

3

Odp: Jego przyjaciółka...

Spokojnie. Rozumiem, że jesteś zła, też bym była, ale dla swojego własnego dobra - wyluzuj przed zaliczeniem wink

Co do sytuacji;  mój chłopak też się przyjaźni z 2 dziewczynami, z których jedna ma chłopaka i bardzo ją lubię, a druga to jego była, i jej nie znam, bo mieszka w Zielonej Górze, a ja i mój chłopak - w Poznaniu. Tak, bywam zazdrosna, szczególnie o jego ekx, ale zracjonalizowłam sobie, że skoro ja mam przyjaciół  - facetów i nie mam zamiaru zdradzać z nimi mojego M., to on też tego nie zrobi, bo JESTEM PEWNA, że mnie kocha. I tak czasem szlag mnie trafia, bo dość zaborcza jestem, ale staram się nie pokazywać tego po sobie smile

Z tego co piszesz, to podchodzisz do tematu dojrzale i nie masz zamiaru mu utrudniać kontktów z nią,  ale zastanów się nad jedną rzeczą - naprawdę da się nałożyć na ukochaną osobę tabu? Milczenie na temat Waszego związku, który jest przecież dla Twojego chłopaka  bardzo ważny, musi być dla niego trudne - przecież przyjaciele są właśnie po to, żeby dzielić się z  nimi istotnymi dla nas rzeczami! Sądzę, że to nie do końca fair, całkowicie zakazać mu mówić o tym, co jest między Wami. Ja bym się źle czuła w takiej sytuacji, bo przecież przyjaciaciół - prawdziwych przyjaciół - też się kocha, tylko inaczej, i trudno cenzurować relacje, które z nimi stwarzamy. Inna rzecz, że nie musi jej mówić o  TWOICH prywatnych rzeczach, sekretach, niepowodzeniach itd. Ale  już o tym, że się np. pokłóciliście - uważam, że może - tak, jak i Ty możesz opowiedzieć swojej przyjaciółce.

Mówisz, że zachował się nie fair, bo powiedział, że jesteś zazdrosna. Ok, obiecał, że nie będzie nic mówił, ale czy sam fakt, że powiedział bliskiej koleżance, że ma o Was nie mówić, bo tego nie chcesz, też podpada pod rozpowiadanie Waszych prywatnych spraw? Teraz szczerze się zastanów -  co Ty byś zrobiła w takiej sytuacji?

Pozdrawiam serdecznie - moralizatorski post, ale szczerze Cię rozumiem, bo straszna ze mnie zazdrośnica;)

4

Odp: Jego przyjaciółka...

ananaasowa_ też się wściekłam; miałam identyczną sytuację. No, może nie chodziło tyle o zazdrość, o coś innego, a mój eks poleciał z tym od razu do swojej przyjaciółki.
Dziś mam zestawienie: mój mąż by czegoś takiego nie zrobił i dlatego  to ten jest moim mężem, a nie poprzedni smile

5

Odp: Jego przyjaciółka...

Jakoś po tym wszystkim ciężko mi się wyluzować przed tym egzaminem...:(

Dla mnie to coś zupełnie normalnego ,że nie chcę żeby w nasz związek ingerowała dziewczyna której nie znam. I ja nie wiem jak ja mam teraz powiedzieć mu cokolwiek w tajemnicy , mając poczucie ,że ona się o wszystkim dowie...

I nawet jeśli odwróciłabym rolę to nic to nie zmienia bo ja nikomu nie powiedziałabym o tym co się dzieje między nami i o jego uczuciach. Czuję się naprawdę dotknięta tym wszystkim i niestety on chyba nie rozumie , bo napisał mi smsa 'dzień dobry' tak jakby nic się nie wydarzyło...

Nie wiem jak mam z nim o tym porozmawiać w tej sytuacji, wszystko co mogłam wyperswadowałam mu wczoraj...

Czym zupełnie innym jest powiedzenie jej : pokłóciłem się z dziewczyną . On powiedział jej co ja czuję...wygadał to co powiedziałam jemu w zaufaniu...

Nie wiem czy on potrafi mieć przed nią tajemnice, nawet jeśli dotyczą mnie i nawet jeśli poproszę
I w żadnym wypadku nie zabraniam mu się z nią przyjaźnić , chce- proszę bardzo. Ale takiej sytuacji jak wczoraj nie jestem w stanie tolerować

6

Odp: Jego przyjaciółka...

Jest to niedojrzałość. Dojrzały partner nie zdradza wspólnych tajemnic nawet przyjacielowi.

7

Odp: Jego przyjaciółka...

Jedna sprawa to taka, że naprawdę warto ustalić co jest sprawą, która absolutnie pozostaje tylko między Wami, a co nie i tego się trzymać. Ale druga sprawa jest taka, że wejście w związek nie oznacza zerwanie wcześniejszych przyjaźni, bo jest się w związku. Ona jest przyjaciółką z jakiś powodów, ale to Ty jesteś partnerką - też z jakiś powodów. I nie ma potrzeby mieszać tych dwóch spraw.

8 Ostatnio edytowany przez ananaasowa_ (2013-04-22 10:44:42)

Odp: Jego przyjaciółka...

Ale ja zasygnalizowałam mu ,że proszę żeby jej nie mówił, a potem przyznałam ,że jestem zazdrosna. To jest jakieś nielogiczne żeby miał się w tym pogubić?
I po raz kolejny podkreślam ,że z nikogo nie musi rezygnować.
Ale przecież dla mnie ona to całkowicie obca osoba! Nie dość,że jej wypaplał to jeszcze musiałam mieć 'przyjemność' czytać wiadomości od niej ! Choreee

Macie jakiś pomysł co zrobić dalej? Jak mam się zachować żeby mieć pewność ,że to się nie powtórzy?

9

Odp: Jego przyjaciółka...

Ale nie złość się. Czy ja powiedziałam, że to słuszne i właściwe wprowadzać w swoją intymność kogoś trzeciego? Wręcz przeciwnie.  Tym niemniej dziwnym wydaje mi się dictum milczenia absolutnego na temat związku jest dość trudne do spełnienia. W końcu związek, to naprawdę znacząca część naszego życia. Ja poczułabym się trochę jakby ktoś oczekiwał, że będę ukrywać jego istnienie i znaczenie. Czym innym jest opowiadanie na prawo i lewo o problemach, czy jakiś innych intymnych sprawach.

Ale co do konkretnej sytuacji - rozumiem, że poczułaś się nieswojo, ale z drugiej strony rozumiem też jego. W moim małżeństwie to ja jestem stroną mającą przyjaźnie i znajomości koleżeńskie z płcią przeciwną. I jeśli mój mąż miałby coś przeciwko (pomijam, że wtedy nie stałby się moim mężem, ale tak hipotetycznie zakładając), to niewykluczone, że mój kolega usłyszałby ode mnie proste wyjaśnienie mojego nagłego odsunięcia się czy ograniczenia kontaktów. A faceci są prości. Może na przyszłość mówiąc rzeczy, które obiektywnie nie tylko Was dotyczą (w jego relacje z przyjaciółką nie są sensu stricte sprawą tylko Waszego związku), zaznacz wyraźnie, że to ma zostać między Wami.

A jeszcze inna sprawa to Twoja zazdrość. Pewnie bezpodstawna, a z całą pewnością niszcząca Ciebie i w efekcie Waszą relację. Może warto abyś to sama przepracowała?

10

Odp: Jego przyjaciółka...

Nie złoszczę się:) Jestem Ci bardzo wdzięczna za odpowiedzi:)
Wiesz, sprawa wygląda tak ,że jego przyjaciółka wie o nas, o tym ,że jesteśmy razem, ile się znamy i skąd się znamy. Wie kiedy on do mnie jedzie, kiedy idziemy na spacer. I ok, chce niech wie.
Ale uczucia to dla mnie coś bardzo intymnego. I ja rzadko potrafię o nich rozmawiać. Zazdrość to uczucie niefajne, nie chcę mu robić awantur dlatego mu o tym powiedziałam.Często zdarza mi się wstydzić, nie umiem otwarcie powiedzieć każdemu co czuje, co siedzi we mnie. I kiedy ona napisała mi ,że wie ,że słyszała od niego to mnie wbiło w ziemię. Poczułam jakbym nie mogła mieć z nim swoich spraw, takich w które on nie wciągałby jej... I najgorsze ,że on chyba na serio nie zrozumiał, a ja nie wiem skąd mam mieć pewność ,że nie będzie jej mówił nagminnie wszystkiego.
Nie kazałam mu się od niej odsuwać. Nie powiedziałam mu ,że ma przestać z nią rozmawiać bo ja jestem zazdrosna . Po prostu zdradziłam mu co czuję i liczyłam na dyskrecję....

I czuję się teraz ja skończona idiotka... Skutecznie mnie to do niej zraziło i nie wyobrażam sobie żebym miała ją poznać.

Nie wiem co mam robić, nie wiem jak już z nim rozmawiać. Póki co nie chcę dzisiaj mieć z nim kontaktu...

Co do zazdrości... On też jest o mnie zazdrosny, to są początki i myślę ,że oboje musimy powoli nabrać pewności. I wiem ,że on by oszalał gdyby któryś mój znajomy napisał do niego ,że wie jaki jest o mnie zazdrosny. Tylko niestety on nie potrafi zrozumieć mnie

11

Odp: Jego przyjaciółka...

Teraz to nie jest kwestia zazdrości a poczucia zdrady ze strony partnera.

12

Odp: Jego przyjaciółka...

Całkiem możliwe... Mam mętlik w głowie... Pewnie teraz będzie mi dwa razy trudniej ją zaakceptować...

13

Odp: Jego przyjaciółka...

tez miałam tę "przyjemność" być w związku razem z jego przyjaciółką po odnowieniu ich znajomości po 4 latach.
mój związek rozpadł się. nie chciałam żyć w trójkącie. wiedziała od mojego byłego nawet o moich wszelkiego rodzaju problemach i niepowodzeniach. też czułam że niekoniecznie dochowa tajemnicy. walczyłam aż straciłam siły.
dzięki ich znajomości ukazały mi się cechy faceta (po 4-5 latach związku) których nie zamierzam akceptować.
lepiej późno niż wcale. na pewno ta znajomość pokaże Ci coś więcej na temat Twojego partnera, już pokazuje..
polecam spokój i rozsądek. nie rób nic przeciwko sobie.

14

Odp: Jego przyjaciółka...

A ja nie miałabym nic przeciwko przyjaźni mojego męża z inną kobietą, pod warunkiem, że to ja byłabym dla niego pierwszą i najlepszą przyjaciółką.

15

Odp: Jego przyjaciółka...

ja też gdybym to ja czuła się na pierwszym miejscu zawsze i wszędzie, oraz że moje tajemnice nie wypłyną w jej i żadną inną stronę.
i gdyby ta znajomość nie opierała się na kontaktowaniu sie kilka razy dziennie (smsowanie, pisanie na gg, i dzwonienie niezależnie czy to dzień czy noc)

16

Odp: Jego przyjaciółka...

Ok, po Twoim ostatnim poście chyba lepiej zrozumiałam o co naprawdę masz żal.

Wiesz, znacie się króciusio. Może on zwyczajnie, głupio nie pomyslał nawet, że dla Ciebie to taka intymna kwestia?

Inna sprawa, że faktycznie - przez swoją bezmyślnośc bardzo utrudnił, o ile nie spalił dla Ciebie i dla niej mozliwość polubienia się.

Może po prostu trafił Ci się taki bezmyślny egzemplarz i trzeba mu wszystko jak upośledzonemu krok po kroku, bo nie rozumie uniwersaliow? A może faktycznie trochę nie dojrzał jeszcze do związku we dwoje - takiego, gdzie nie powtarza się reszcie świata o wszystkich rozmowach, planach itp?  A może to po prostu taki typ, że nie ma oporów przed  upublicznianiem swojej (a przy okazji partnera) prywatności? A może zwyczajnie ma Cię gdzieś i uznał Twoje wyznanie za "babskie fanaberie" i nawet nie myślał, że robi coś niestosownego.... A może coś jeszcze zupełnie innego? Tu chyba nikt Ci tego nie powie co spowodowało taką a nie inna sytuację. Ja tam jestem miłośniczką komunikacji wink Nikt poza nim nie rozwikła dla Ciebie tej sprawy a i nic poza rozmową z nim nie sprawi, że on zrozumie o co tak naprawdę Ci idzie.

17 Ostatnio edytowany przez ananaasowa_ (2013-04-22 11:34:12)

Odp: Jego przyjaciółka...

Wczoraj , po całej sytuacji zarzekał się ,że to nie będzie związek we troje , ale jak widać zanosi się na coś zupełnie innego.
Jestem wściekła i utrudnił mi zaakceptowanie tej przyjaźni...

Też chciałabym być jego przyjaciółką, wiedzieć pierwsza co go trapi i ,żeby to do mnie przychodził na początku z jakimś problemem. Ale cóż, jest ONA

Dzisiaj nie mam już nerwów na jakąkolwiek rozmowę z nim. Nie wiem co mam mu jeszcze powiedzieć?
nie mam pomysłu na żadne ultimatum, z resztą nie chce tak robić.

Co do tego ,że znamy się krótko - prawda. Ale właśnie o to chodzi ,że mówiąc mu ,że jestem zazdrosna zastrzegłam ,że proszę ,żeby to zostało między nami. Najwidoczniej ma mnie gdzieś ....

18

Odp: Jego przyjaciółka...

Widzisz, umknął mi jeden detal, który zauważyła nocnalampka: czas, od kiedy jesteście razem.
Zatem zmieniam nieco moje nastawienie na mniej agresywne; To jest tak: to TY tu "doszłaś" jako nowa pani w tych relacjach, zatem on będzie się radził przyjaciółki na początku, pytał o.... kobiety.

Gorzej by było, gdyby to był długi związek i on stale (lub nagle) zaczyna się bardziej zwierzać przyjaciółce, z nią mieć bliższe relacje niż  z Tobą.

To w takim razie bym go tak od razu nie skreślała. Może zrobił jednorazowe faux pa.

Sugerujesz, że to będzie związek 3 osób; bo czujesz się jeszcze niepewnie w tym związku. Na dalszym etapie gdy relacja między Wami byłaby zażyła, głębsza na pewno byś tak nie pomyślała.

19

Odp: Jego przyjaciółka...

Wiem,że czas jest krótki ale ja jakoś nie potrafię mu tego wybaczyć. Ja go prosiłam a on zrobił po swojemu. I jeszcze to ,że ona do mnie napisała. Co musiał jej nagadać ,że się zdecydowała? W głowie mi się nie mieści

20

Odp: Jego przyjaciółka...

a może spotkaj się z nimi dwojgiem?;) w końcu, jeśli chcesz z nim być, będziesz musiała poznać jego świat.

21

Odp: Jego przyjaciółka...

Na tą chwilę nie wyobrażam sobie spotkania z nią. Zniechęciło mnie to skutecznie. Nie wiem czy to minie czy nie

22

Odp: Jego przyjaciółka...

E, ja bym tam walczyła z tym "potworem" = swą niechęcią.
Poznaj swego wroga big_smile

23

Odp: Jego przyjaciółka...

Może i tak , alee ja na obecną chwilę po tym wszystkim czuje się gorsza od niej. Poza tym świadomość ,że ona wie o rzeczach które miały być tylko między mną a moim chłopakiem , odpycha mnie od niej , od spotkania we troje.
Takiego on dokonał wyboru, najwidoczniej jest ważniejsza od moich próśb

24

Odp: Jego przyjaciółka...

Możliwe, że jest ważniejsza. Na razie. Ale chłopak Ci przecież powiedział, że nie będzie trójkąta- no i z JAKICHŚ powodów oni nie są parą.

25

Odp: Jego przyjaciółka...

Zgadza się , powiedział. Powiedział też,że nie będzie jej mówił o tym co się dzieje między nami , a zaraz po tym poleciał jej wszystko wypaplać.

Nie wiem jakie tu znaleźć rozwiązanie. Wiem tylko tyle ,że nie chcę się z nią widzieć, poznawać jej , podawać ręki i co tylko

26

Odp: Jego przyjaciółka...

No i tak w Twoim przypadku zadziałał ostracyzm.

27

Odp: Jego przyjaciółka...

Mozliwe. Nie wykluczam niczego...

Właśnie do mnie zadzwonił i zapytał 'co tam'... Bo przecież nic się nie stało prawda? Nie mam na niego siły normalnie

28

Odp: Jego przyjaciółka...

Ja mysle,ze sprawie trzeba na gorąco ukrecić łeb..:D mówiąc kolokwialnie.. Od samego początku postawić granice co zaakceptujesz a co nie. i amen. Niech wie dokładnie co go spotka za zbagatelizowanie Ciebie. Natomiast gdy sprawa już ucichnie to myslę,ze jednak poznanie tej przyjaciółki może ( nie musi) poprawić Ci nastrój. Ja poznałam i okazało się, że są zwyczajnie beznadziejne.. ( były dwie ulubione), mało atrakcyjne i w ogóle.. z drugiej strony wiem jakie to tupeciary teraz i na co je stać..

29

Odp: Jego przyjaciółka...

okłamał na wstępie - miesiąc związku.
"odarł z prywatności" - co mówisz mi, ja mówię jej (nawet jak mi powiesz żebym nie mówił)
nie widzę tego kolorowo. u mnie byłby stracony, ale..
ja ogólnie mocniej odbieram takie rzeczy, więc
nie wiem czy powinnaś brać moje zdanie pod uwagę.

poza tym to że ona aż napisała do Ciebie, ciekawe dlaczego...
może być tak że ona się z nim przyjaźniła i Ty weszłaś "między nich" tzn on ma teraz mniej czasu dla niej itp i przypuszczam że będzie chciała Cię troszkę podenerwować. ale to może tylko taki pierwszy nieprzemyslany odruch z jej strony.
pamiętaj jednak że ona tu nie jest istotna, bo liczy się to jak zachowuje się Twój facet.

i powoli, bez nerwacji smile

30 Ostatnio edytowany przez momopralinka (2013-04-22 13:19:49)

Odp: Jego przyjaciółka...

Okej, widzę, że odbierasz to inaczej, niż odbierałabym ja. Tzn., że to dla Ciebie naprawdę ważne - ale może Twój chłopak tego do końca nie pojmuje. Powiedz mu przede wszystkim,  że jesteś rozczarowana tym, że powiedział tej dziewczynie, że jesteś zazdrosna, bo dałaś mu do zrozumienia, że sobie tego nie życzysz i jest Ci bardzo przykro.  Ja rozumiem, że czasem trzeba poczekać, aż ochłoną emocje, ale niemówienie mu o co chodzi i obrażanie się do niczego nie prowadzi.  Potem radziłabym współnie określić granice, co jest dopuszczalne, a o czym przyjaciółka słyszeć nie powinna- JASNO I KLAROWNIE, jeszcze raz.

I nie nastawiać się negatywnie do tej Bogu ducha winnej dziewczyny big_smile ( bo jej motywacji mimo wszystko nie możemy być pewni.)

31

Odp: Jego przyjaciółka...

Tłumaczyłam mu setki razy , naprawde... I tak moja prośba ostatnio była właśnie po to żeby zakreślić granice . i jak widać on ma swoje

32

Odp: Jego przyjaciółka...

ananaasowa_ może to po prostu nie TEN partner dla Ciebie.

33

Odp: Jego przyjaciółka...

"tłumaczyłam mu setki razy" - no to ja nie wiem, dlaczego nie rozumie/ nie chce zrozumieć.
Może Catwoman ma rację. (Ale przemyśl to dobrze, w końcu my znamy sytuację tylko z kilku postów na forum, nie wiemy, co do niego naprawdę czujesz.)

34 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2013-04-22 15:16:26)

Odp: Jego przyjaciółka...
ananaasowa_ napisał/a:

Witajcie ! Mam problem i potrzebuję jakies obiektywnej oceny, rady co mam dalej robić.
Od niedawna jestem w związku. Wszystko toczyło się szybko, bo znamy się miesiąc a już jesteśmy razem. Ja czuję jakbym znała go dłużej ( wieem - to takie banalne) i jakoś mi dobrze z tym w jakim tempie to się kręci.
Nauczona doświadczeniem i po wyciągnięciu wniosków z obserwacji - nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Po prostu, nie i koniec. No i niestety, jak na złość mój chłopak ma przyjaciółkę. W zasadzie dwie, ale ta jedna ma chłopaka więc jakoś się nią nie przejmuję.
Oboje jestesmy o siebie zazdrośni. Nie robimy scen, kłótni , ale mówimy sobie o tym.
No i ja jestem zazdrosna o tą 'przyjaciółkę' . Jakoś tak strasznie mnie irytuje.
W sobotę wieczorem rozzmawiałam o tym z moim chłopakiem. Powiedziałam mu ,że jestem o nią zazdrosna, że w moim mniemaniu przyjaźń damsko-męska to bujda. Nie zabraniam mu kontaktu z nią, w żadnym wypadku. POPROSIŁAM żeby dla naszego świętego spokoju, nie mówił jej o niczym co się tyczy naszego związku. Niech to co jest między nami pozostanie TYLKO między nami. Oczywiście , zgodził się bez zająknięcia. Trochę mnie to uspokoiło...
Wczoraj dostaję wiadomość na fb od jego przyjaciółki. Że słyszała,że jestem o nią bardzo zazdrosna ,że ona się z nim tylko przyjaźni itp itd.
Czyli po rozmowie ze mną już musiał wszystko jej wypaplać. "Przyjaciółka" chyba trochę wywęszyła ,że wkopała go z tą wiadomością bo zaczeła mi wciskać jak to mu się 'wymsknęło' po tym jak ona zapytała jak nam się układa. 
Tak się wkurzyłam ,że powiedziałam mu co myślę, a jej na spokojnie odpisałam,że jej dziekuję ,że mi pokazała ,że mój własny chłopak nie potrafi uszanować mojej prośby.
Od wczoraj jestem na niego tak wściekła ,że nie potrafię usiedzieć w miejscu. Od wieczora się do niego nie odzywam, nie odpisuję. Odnoszę nieodparte wrażenie ,że oni bagatelizują to co sie stało. A dla mnie to chore,że nie mogę powiedzieć czegoś w tajemnicy swojemu facetowi bo on już leci z jęzorem do obcej mi osoby i wygaduje wszystko.
Nie wiem co mam robić dalej, nie  mogę się na niczym skupić a jutro mam ważną poprawkę, jak nie zdam to już po mnie...
Zależy mi na nim ale to co się wczoraj stało zwaliło mnie z nóg...
Nie wiem, może Wy stwierdzicie ,że przesadzam ,ale sytuacja dla mnie chora, co to będzie - związek z nim i jego przyjaciółką????

Poradźcie mi błagam co zrobić, jak Wy to widzicie...

ananasowa, a ja powiem tak
Ty mowisz, ze jestes z nim w zwiazku...
dla mnie to wy nie macie jeszcze zadnego zwiazku. Ja rozumiem , ze jestes bardzo mloda, ale ja tez bylam bardzo mloda :-)) i nigdy nie powiedzialabym o mojej znajomosci z chlopakiem po miesiacu, ze jestem z nim w zwiazku.
Wy sie poznajecie, jestescie ze soba, (to piekne jest i wazne , te pierwsze miesiace , nie zebys myslala, ze je bagatelizuje. Nie.)

Ale zwiazek , to cos innego. On jest i przyjdzie ,o wiele wiele dalej.Pozniej. Jezeli sie z tego narodzi.

A wiec, jestescie ze soba krotko, a on ma przyjaciolke.
-Jak dlugo ?
-dlaczego uwazasz , ze ona Tobie zagraza?
-Dlaczego uwazasz, ze "musialby " z niej rezygnowac ?

ja nie chcialabym , zeby moj chlopak tego odemnie wymagal
bo to niczego dobrego nie wrozy

35 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-04-22 18:28:25)

Odp: Jego przyjaciółka...
ananaasowa_ napisał/a:

Macie jakiś pomysł co zrobić dalej? Jak mam się zachować żeby mieć pewność ,że to się nie powtórzy?

Pewności nigdy nie będziesz miała albo zaakceptujesz jak jest(zakładając że ona bedzie "zawsze" uczestniczyć w jego zyciu) albo bedac z nim nie akceptujac jego przyjaciółki bedziesz się motała...

ananaasowa_ napisał/a:

I nawet jeśli odwróciłabym rolę to nic to nie zmienia bo ja nikomu nie powiedziałabym o tym co się dzieje między nami i o jego uczuciach. Czuję się naprawdę dotknięta tym wszystkim i niestety on chyba nie rozumie , bo napisał mi smsa 'dzień dobry' tak jakby nic się nie wydarzyło...

ehh meżczyźni

ty byś nie powiedziała ale on jest inny w takim razie a skoro dla niego jest to przyjaciółka to on będzie się jej zwierzał bo wsumie od tego się ma przyjaciół...

mnie nikt nie przekona że posiadanie przyjaciela płci przeciwnej(mój mężczyzna też mnie nie przekona oczywiscie) ze to takie "naturalne", patrząc na niemiłe, dwuznaczne sytuacje jakie muszą spotykać ich partnerów...

postawiłas jasne granice i tego się trzymaj...

36

Odp: Jego przyjaciółka...

Problem w tym ,że przypasował mi idealnie:(
Dzwonił , ale odniosłam wrażenie ,że on to bagatelizuje, nadal. I jakoś ciężko mi zrozumieć ,że zrobił coś takiego... Pokłóciłam się z nim przez telefon.
Cholera, miałam się do niego dziś nie odzywać , wiedziałam,że nerwy mi puszczą neutral a jutro egzamin:(

37

Odp: Jego przyjaciółka...

Dziewczyno, to naturalne, ze chce sie rozmawiac z przyjaciolka/ przyjacielem o nowym zwiazku. Ty sama psiapsiole nie mowisz o swoich klopotach?- bo jakos w to watpie. Naprawde, wyluzuj smile Nie jestescie malzenstwem. Dopiero zaczeliscie sie spotykac.

38

Odp: Jego przyjaciółka...

No ok,ale to była rzecz osobista i prosiłam żeby tego jej nie mówił . A o całej reszcie wie

39

Odp: Jego przyjaciółka...

to jak ci przypasował to nie twórz sztucznych barier na samym starcie...

40 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-04-22 20:07:43)

Odp: Jego przyjaciółka...
ananaasowa_ napisał/a:

No ok,ale to była rzecz osobista i prosiłam żeby tego jej nie mówił . A o całej reszcie wie

Za szybko! Ja rozumiem gdybyscie byli ze soba pol roku, rok. Szczerze mowiac gdyby nowy facet oczekiwal ode mnie takiej poufnosci po miesiacu, to bym sie zastanowiala powaznie nad zerwaniem znajomosci, bo by mi to pachnialo takim bluszczem- uduszaczem. Sama bym poleciala do przyjaciela (przerazona!), co mam robic z takim egzemplarzem. Jest roznica pomiedzy oczekiwaniami wobec powaznego, dlugoterminowego partnera, a oczekiwaniami wobec faceta w znajomosci w powijakach.

41 Ostatnio edytowany przez momopralinka (2013-04-22 20:14:28)

Odp: Jego przyjaciółka...

Nie no, naprawdę, tyle nerwów Cię to kosztuje, idź pobiegaj albo pospaceruj - jutro masz ważny dzień wink

Wszystkie odpowiedzi prowadzą do tego, że każdy medal ma dwie strony... Z jednej - oczywiście, że Twój chłopak powinien być lojalny i nie mówić o Twoich prywatntch sprawach obcej Ci osobie, ale z drugiej  - zwierzył się dobrej przyjaciółce, że jesteś o nią zazdrosna, to wszystko, przecież nie omawiał z nią Twoich życiowych rozterek, tylko powiedział o czymś, co na dobrą sprawę dotyczy także jej, prawda? Bo uważam, że jej też należy się wyjaśnienie, dlaczego na pewien teren wstępu już nie ma, skoro zawsze miała.

I właśnie zależnie od której strony patrzeć, albo na usta się ciśnie, że to nieodpowiedni i niedojrzały facet, albo , wczuwając się w położenie przyjaciółki  - że nie ma co przesadzać. Ja, jak mówiłam,  nie brałabym tego aż tak do siebie, ALE skoro Ciebie to mocno zraniło, SAMA musisz zdecydować czy jesteś w stanie przejść nad tym do porządku dziennego, bo takie roztrząsanie tego nie ma chyba sensu smile

P.S. Zgadzam się z Przedmówczyniami - ona była pierwsza, zna ją lepiej, nie możesz po tak krótkim czasie oczekiwać, że całkowicie się sytuacja zmieni.

42

Odp: Jego przyjaciółka...
ananaasowa_ napisał/a:

No ok,ale to była rzecz osobista i prosiłam żeby tego jej nie mówił . A o całej reszcie wie

ale sie stało...

ja tam i tak bardziej się jego przyjaciółce dziwię niż jemu, on mógł zwyczajnie, bez podtekstów powiedzieć o twojej zazdrosci(norma) a ona chciała się od razu usprawiedliwić przed tobą i jeszcze gorzej wyszło hmm

43

Odp: Jego przyjaciółka...

W sumie wszystkie macie racje.. Muszę ochłonąć... Nie chcę się z nim rozstawać... Spróbujemy to razem poukładać...
Dziękuję Wam bardzo !!!:* Jesteście NIEZASTĄPIONE <3

44

Odp: Jego przyjaciółka...

Grunt to się u-spo-ko-ić. Nic pod wpływem emocji.
ps. i ja bym dążyła do tego, by tę przyjaciółkę poznać.

45

Odp: Jego przyjaciółka...

Miałam podobnie, tylko, że nie powiedziałam mojemu X, że jestem zazdrosna o tę dziewczynę, ale on to wywnioskował i jej powiedział dodając, że jestem " bardzo" zazdrosna

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jego przyjaciółka...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026