Witam ! Mam problem ktory dotyczy glownie mnie...Otoz zakochalam sie w mezczyznie ktory ma dziecko z inna kobieta. Nie byl z nia w zwiazku , po prostu pod wplywem zlamanego serca i alkoholu poszedl z nia do lozka...Znamy sie 1,5 roku ja dowiedzialam sie o tym nie od niego ale od osoby ktora znamy oboje. Nie bylismy ze soba ale cos sie zaczynalo na poczatku znajomosci, gdy wyjechalam na pare miesiecy przestal sie do mnie odzywac i zaczal pisac do mojej kolezanki...gdy wrocilam odnowil po jakims czasie znajomosc , planujac to od dluzszego czasu. Zerwal po jakims czasie przepraszajac ze jest nie w porzadku wobec jednej i drugiej , po czym znow sie odezwal i przeprosil za wszystko. Stwierdzil ze nie potrafi sie ze mna rozstac i ze jest mu bardzo zle beze mnie , ze jego serce chcialo do mnie wrocic caly czas. Bardzo sie staral przez pare miesiecy i nie pisal nawet do mojej kolezanki , ignorowal jej zaproszenia , powiedzial ze mnie kocha i ze chce ze mna byc tylko ja teraz mam mieszane uczucia....nie wiem czy to nie jest tak ze nie wyszlo mu z moja kolezanka to wrocil do mnie? i czy chcialby mnie gdyby nie fakt ze ma dziecko i nie jest mu tak latwo znalezc dziewczyne ? Kocham go i nie potrafie na nikogo innego spojrzec , trudno mi to wszystko zakonczyc bo do konca nie wiem czy powinnam....Czy powinnam postanowic sobie ze to koniec i powiedziec mu to czy po prostu zawalczyc o nasze szczescie ?
Podobne tematy
2 2013-04-04 01:19:54 Ostatnio edytowany przez toxicdrug (2013-04-04 01:22:28)
Wiesz co... Powiem tak, z doświadczenia własnego jak i również problemów moich koleżanek wiem, że kiedy mężczyzna postępuje w taki sposób, to jest po prostu nieodpowiedzialny i każdą kobietę będzie traktował tak samo, więc na żadną nie zasługuje. Skoro wystarczyło tylko ze wyjechałaś a on już 'zabrał' się za Twoją koleżankę, to co będzie jak w przyszłości nie daj boże wyjedziesz w delegację lub na tydzień do rodziców? Masz do niego jeszcze zaufanie? Jeżeli go nie masz, to nie zaczynaj z nim, dopóki go nie nabędziesz, lub dopóki nie udowodni Ci że na prawdę ty się dla niego liczysz. Dla mnie jego zachowanie jest trochę szczeniackie, zachowuje się jak mały chłopczyk szukający po omacku drzwi, w ciemnym pokoju - do których pierwszych odnajdzie klamkę, tam wejdzie.
Dziekuje za odpowiedz.
Wlasnie dlatego do tej pory od kilku miesiecy jestesmy w niczym, nie jestesmy razem ale tez jestesmy sobie wierni nie spotykamy sie z nikim...nie potrafie mu powiedziec ze to koniec bo nie chce tego robic i boje sie ze bede tego zalowac a nie potrafie z nim byc bo juz mu nie ufam i mam takie poczucie ze bedac z nim pokaze jaka jestem naiwna...