netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Co o tym wszystkim sądzicie?

6 odpowiedzi2 074 wyświetleniazałożony przez marek1980, 02.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Co o tym wszystkim sądzicie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez marek1980 (2013-04-02 17:55:18)

Temat: Co o tym wszystkim sądzicie?

Cześć...postanowilem tutaj napisac, bo jest tu duzo osob z doswiadczeniami. Mam troche ponad 30 lat. Bylem z kobieta rok. Mieszkalismy ze soba przez kilka miesiecy. Bedac z nia zmienilem sie w duzym stopniu. Niestety, nie zmienilem wszystkiego. Sytuacje z dziecinstwa powoduja, ze w trudnych chwilach, klotni glownie nie radze sobie z emocjami. Bylo kilka goracych klotni, w czasie ktorych powiedzialem kilka zdan za duzo. Mowilem je jednak w sytuacjach, w ktorych cos sie we mnie nazbieralo, nie wytrzymywalem juz. W czasie tego roku bylem szczesliwy, ona tez, choc tylko raz powiedziala kocham cie. w miedzy czasie byly rozne sytuacje, bylem wierny, uczciwy. Ona kilka razy nie byla fair. Flirtowala z facetami na fb, raz oklamala mowiac ze jedzie do domu z imprezy, a pojechala do znajomych na impreze, kontaktowal sie ciagle z nia jej byly, rozmawiala spotykala sie z nim, czesto mnie krytykowala, wytykala bledy. bedac z nia byly sytuacje w ktorych juz mialem dosc tego zwiazku, nie pasowalo mi to ze mnie tak krytykuje, malo docenia. mowilem jej o tym wszystkim, staralem sie to poukladac, rozmawiac, ale ona nie sluchala, byly momenty ze zachowywala sie fantastycznie, wygladala jakby kochala, byla szczesliwa. dochodzilo do bezsensownych sytuacji klotni o pierdoly, w styczniu doszlo do powaznej awantury, rozstalismy sie ale po kilkunastu dniach wrocilismy do siebie, wybaczyla mi moje zle slowa o niej. probowalismy to poukladac, mowila raz ze kocha, innym razem, ze nie wie, pozniej twierdzila ze nie kocha i nigdy nie kochala. w miedzy czasie zaczela mowic ze kupuje swoje mieszkanie, ze chce byc niezalezna bo do tej pory mieszkala z rodzicami, nie chciala ponownie ze mna zamieszkac, probowalem, walczylem, pokazywalem jak mi zalezy. w miedzy czasie zostawilem kompa wlaczonego na ktorym mialem rozmowe z kolezanka dobra, zartowalem sobie z nia, ze wskocze jej pod prysznic i takie tam glupoty, puste slowa, zarty, bo jestem taka osoba, ktora nie ma z tym problemu. przeczytala to po czym wyszla z domu, powiedziala, ze czuje sie oszukana i oklamana, ze to koniec, ze to nie ma sensu, powiedziala, ze potrzebuje kilku dni na przemyslenie, po tych kilku dniach stwierdzila, ze podjela decyzje, kilka dni temu przyjechala odebrac swoje ostatnie rzeczy, probowalem z nia rozmawiac, przytulicy, uspokoic sytuacje, powiedziala ze nie ma juz to sensu, ze nie kocha, ze mam jej dac swiety spokoj, nie wytrzymalem, powiedzialem ze czuje sie oszukany, ze jak mogla byc ze mna nie kochajac mnie, powiedziala, ze nie panuje nad soba w takich sytuacjach. obrazilem ja, przyznaje sie do tego, pod wplywem emocji zdarza mi sie w takich momentach mowic cos czego nie mysle, mowie byle powiedziec, czulem sie fatalnie i zlosc wyladowalem na niej, teraz tego zaluje, nie odbiera telefonow, nie chce miec zadnego kontaktu, uwaza ze to juz koniec, ja ja nadal kocham, chcialbym sprobowac od nowa, czy to w ogole ma jakikolwiek sens? rozumiecie co napisalem? jestem w emocjach i nie wiem czy skladnie wszystko napisalem, czuje sie zle, wiem, ze ja kocham, nie wiem co robic, czy odpuscic, czy dac jej troche czasu, czy odejsc, czuje sie zle bez niej, mysle, analizuje wszystko itd itp

2

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie?
marek1980 napisał/a:

w miedzy czasie zostawilem kompa wlaczonego na ktorym mialem rozmowe z kolezanka dobra, zartowalem sobie z nia, ze wskocze jej pod prysznic i takie tam

BEZ KOMENTARZA.

marek1980 napisał/a:

pod wplywem emocji zdarza mi sie w takich momentach mowic cos czego nie mysle, mowie byle powiedziec, czulem sie fatalnie i zlosc wyladowalem na niej

.......

ps.dorośnij przed stworzeniem jakiegokolwiek związku ..

3

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie?

ogień > nie czepiaj się go tak. Laska robiła gorsze rzeczy:

"Ona kilka razy nie byla fair. Flirtowala z facetami na fb,
kontaktowal sie ciagle z nia jej byly, rozmawiala spotykala sie z nim, czesto mnie krytykowala, wytykala bledy
mowila raz ze kocha, innym razem, ze nie wie, pozniej twierdzila ze nie kocha i nigdy nie kochala"

i to zanim przeczytała o tym prysznicu.

4

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie?

madoja masz rację, czepiłam się jednej strony ale to dlatego że oceniłam tylko zachowanie Marka, nie wspominając jej. Ale już to sobie wyjaśniliśmy w prywatnych wiadomościach.

5

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie?

A

6 Ostatnio edytowany przez Chanell_11 (2013-04-04 15:47:47)

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie?

Dla mnie oboje nie odrośliście do bycia w związku. Marku zmień się i zacznij panować nad emocjami a za nim coś powiesz ugryź się w język.
Osobiście nie chciałabym mieć takiego mężczyznę który mnie obraża nawet w kłótni, bo pewnych rzeczy po prostu sie nie mówi. A ona nie wiele więcej warta, te flirty, szopki ehhh

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Co o tym wszystkim sądzicie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026