Witam was dziewczyny, mam dla was takie troche nietypowe pytanie aczkolwiek nie jestem jeszcze na tyle dojrzala w zwiazkach zeby to dostrzec. Nie znam tej 'granicy' pomiedzy zwykla troska i lekka zazdroscia a manipulacja i kontrola i z czego to moze wynikac. Nie umiem zbytnio dostrzec czy ktos sie troszczy czy probuje cos zrobic z premedytacja? Takie male, malutkie rzeczy ktore przekraczaja ta granice. Jaka macie opinie?
1 2013-04-01 00:50:06 Ostatnio edytowany przez kkwiatuszekk (2013-04-01 00:52:04)
Podobne tematy
Witaj Kwiatuszku ![]()
Pomijając już że nie używasz polskich znaków (to nie jest czat, masz czas ) .To posty tego pokroju , stylu zawsze giną gdzieś w archiwum bez odpowiedzi z oczywistych przyczyn..
Jeżeli już zadajesz tak ogólnikowe pytania to podaj choć jeden z autopsji konkretny przypadek .Uczono w gimnazjum jak pisać rozprawkę np. ?
cyt
" Nie umiem zbytnio dostrzec czy ktos sie troszczy czy probuje cos zrobic"
BO zaprosił mnie chłopak na lody i nie wiem co ma na myśli ,czy to podtekst? I wystarczy .. ![]()
Daj użytkownikom forum punkt zaczepienia ,możliwość analizy , porównania .
Ne zrażaj się! Pisz ,tylko pamiętaj że forum to nie czat , przeczytaj 2 razy swój post przed dodaniem i zastanów się czy ja chciałabym odpowiedzieć na taki post napisany przez kogoś..
Pozdrawiam ![]()
Kwiatuszku, tak jak już zostało napisane... opisz dokładniej co masz na myśli i sprecyzuj swoje pytania.
Witaj Kwiatuszku
Pomijając już że nie używasz polskich znaków (to nie jest czat, masz czas ) .
Wez pod uwagę, ze nie każdy ma polska klawiaturę z polskimi znakami.
Oczywiście, można siedzieć i edytować słowo po słowie, ale przy dłuższej wypowiedzi nie ma to większego sensu.
Z reszta się zgodzę, kwiatuszku, musisz sprecyzować, o co dokładniej Ci chodzi.
Z przymrużeniem oka:
Jeśli facet odprowadza Cię do domu wieczorową porą, to jest to troska.
Jeśli odprowadza Cię na spotkanie, gdy umówiłaś się z koleżanką czy kolegą i już tam zostaje razem z Tobą, to jest to kontrola ![]()
A tak poważnie: również jestem za tym, byś sprecyzowała swoje pytanie. Łatwiej będzie się odnieść do jakiegoś konkretu.
Wez pod uwagę, ze nie każdy ma polska klawiaturę z polskimi znakami.
Oczywiście, można siedzieć i edytować słowo po słowie, ale przy dłuższej wypowiedzi nie ma to większego sensu.
Zawsze biorę to pod uwagę, gdyż jest to najczęstsza wymówka osób leniwych lub niedouczonych
Podaję jeden najprostszy, z wielu przykładów jak sobie poradzić :
- ściągamy oficjalne narzędzie Microsoftu - Microsoft Keyboard Layout Creator - i stworzyć sobie własny układ klawiatury, taki jaki komu odpowiada.
Można ,tylko czy się chce?...
7 2013-04-01 17:06:15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-01 17:59:49)
Cynicznahipo napisał/a:Wez pod uwagę, ze nie każdy ma polska klawiaturę z polskimi znakami.
Oczywiście, można siedzieć i edytować słowo po słowie, ale przy dłuższej wypowiedzi nie ma to większego sensu.Zawsze biorę to pod uwagę, gdyż jest to najczęstsza wymówka osób leniwych lub niedouczonych
Podaję jeden najprostszy, z wielu przykładów jak sobie poradzić :
- ściągamy oficjalne narzędzie Microsoftu - Microsoft Keyboard Layout Creator - i stworzyć sobie własny układ klawiatury, taki jaki komu odpowiada.
Można ,tylko czy się chce?...
Ciężko jest nauczyć się nowego układu klawiatury ;-).
Nauczyłbyś się tego, bo ktoś na forum uważa, ze polskie znaki są AZ tak ważne?
Ja np. mam francuskiego laptopa, często pojedynczo edytuje swoje posty.
Myślę, ze z niczym nie należy przesadzać...
Poza tym, nie powinniśmy zaśmiecać wątku kwiatuszka.
Koniec offtopu.
Edit: Jeszcze dodam, ze sprawdziłam te narzędzie, o którym mówiłeś - ogólnie nie było mi łatwo skonfigurować klawiaturę, a jak już się udało, to kompletnie poprzestawiało mi układ liter (tak, wiem, ze na tym to polega) - prędko bym się nie nauczyła nowego rozstawu. Moja opinia 1/5.
a kolega monitoruje swoją żonę, córkę i syna, mówi mi, że dowiaduje sie ciekawych rzeczy o sobie, ale nic nie mówi, że sa monitorowani;
zapytany po co? mówi, że w trosce o najwyższą jakośc usług i w celu zapobieżenia jakiejś tragedii na czas. Powiedział, ze wkroczyłby tylko w przypadku zagrożenia życia zdrowia lub mienia znacznej wartości.
Tak Kandafer ,zapewne jest to przekroczenie "cienkiej granicy"Między zwykłą troską a lekką zazdrością .W mojej ocenie kwalifikuje się gość na leczenie psychiatryczne...
PS: Cynicznahipo, Nie zwykłem wdawać się na tym forum w zacietrzewienie , jestem tu gościem ,lubię tu od czasu do czasu przebywać, staram się na miarę możliwości pomagać, a nie dyskutować ,dlatego przemilczę twój ostatni post..
Jeżeli chcesz spolszczyć francuskiego laptopa,i mieć "qwerty" z znakami diakrytycznymi zapraszam na priv..
Ps: A propos qwerty która osoba powinna być bardzo cenną osobą w twoim życiu?
osoba między "R" a "U" Na twojej klawiaturze
Pozdrawiam
Tak Kandafer ,zapewne jest to przekroczenie "cienkiej granicy"Między zwykłą troską a lekką zazdrością .W mojej ocenie kwalifikuje się gość na leczenie psychiatryczne...
dla Ciebie to przekroczenie, ale uwierz, monitorując stan, wiedząc co dzieje sie pod nieobecnośc w domu, można bez słów pomóc w problemie, w gałce ocznej widać praktycznie wszystko, jak umiesz czytać z gałki ocznej, to bez słów, bez wyrażania przez drugą stronę problemu wiesz że trzeba pomóc... to jest troska.
Kobiety lubią takich facetów, który wie o co chodzi.
Niestety efektem ubocznym jest to, że widać także to, co kobieta chce ukryć
No wiec tak, widze ze jednak mi nie umknelo z tymi znakami - wybaczcie. Nie mam polskiego laptopa i niestety zbyt duzo czasu na posty i zmienianie rzeczy. Bardzo rowniez dziekuje za odpowiedzi i wyrozumialosc no ale do rzeczy.
Jedna dziewczyna zamiescila tutaj post zaraz krotko po mnie o tym jak poznala chlopaka i miala kolegow zamiast kolezanek i konie to byla jej pasja. U mnie mam podobna sytuacje. Dla tych co nie czytali albo nie kojarza w skrocie wam to opowiem.
Mam 19 lat i jestem w moim pierwszym powaznym zwiazku od okolo 1,5 roku.
Ja rowniez zawsze trzymalam z chlopakami, na zasadzie 'kumple', tez mialam swoja pasje.
Swojego chlopaka poznalam na zajeciach z grafiki komputerowej, od razu do siebie przypasowalismy - zawsze wszedzie razem itp. Kolegow juz nie mam ani innych znajomych, poniewaz moj luby powiedzial ze to troche nie fair, ze jak ja bym sie czula jak on by rozmawial z innymi dziewczynami. Pomyslalam ze to troche dziwne. Spedzamy ze soba mnostwo czasu i zawsze takie papuzki nierozlaczki. Widujemy sie bardzo czesto, bo albo ja albo on nocujemy u siebie. Jak np nie jest u mnie albo ja u niego to zawsze musze byc online na czacie zeby gadac, caly dzien, a jak nie to sms'y - kontakt 24h na dobe. Zauwazylam ze duzo podejmuje za mnie decyzji, i czasami robi juz to w taki sposob ze ja nie mam nic do powiedzenia. Nie da soba rzadzic. Kiedys usunelam konto na facebooku i pare dni temu wrocilam do tego konta, ot tak lepszy kontakt z bliskimi. Odrazu zostalam zalana pytaniami a na co po co i dlaczego, a z kim rozmawiam i chcial zobaczyc wiadomosci tak sobie o. I pozniej ze niby cos chcial innego zobaczyc ale 'przez przypadek' nacisnelo mu sie na wiadomosc od mojej siostry czy przyjaciolki, no popatrz tak blisko przyciski do siebie byly ze sie pomylilem :') Bardzo czesto sprawdza moja historie w przegladarce, czy pliki.
Nigdy jakos nie poczulam zeby za bardzo wniknal w moja prywatnosc czy cos, ale moze dlatego ze za duzo mu pozwalam albo nie jestem tego swiadoma. Moge podac wiecej przykladow jesli chcecie, ale nie chce sie narazie rozpisywac.
Moze to brzmiec tak jak inne dziewczyny pisza ale....
No wlasnie 'ale' jest to ze moj chlopak leczyl sie u psychologa przez 2 lata jako nastolatek.
Byl z dziewczyna ktora bawila sie nim przez dlugi czas i zdradzala go przez 3 miesiace i tak chamsko, bezczelnie go zostawila. Na obu nadgarstkach, cale ramiona ma w glebokich bliznach po cieciu, mnostwo tego ma. Terapia przeszla pozytywnie, jak zaczelismy byc razem to mial ostatnie 2 miesiace, terapeuta stwierdzil ze sie zmienil, ze jest zupelnie innym czlowiekiem i zyczy mu powodzenia i takie tam.
I teraz tak, mozecie poradzic rozmowe, tylko zaznaczam ze rozmawialam z nim o tym. Bardzo duzo ze soba rozmawiamy, nigdy nie dalam mu podstaw do zlamana zaufania czy cokolwiek takiego typu. Zapewnia ze wszystko jest ok chociaz wlasnie ostatnio tak sie zastanawiam czy by troche nie przesadzal? Taka mi sie lampka wlaczyla i myslalam nad tym czy on kontroluje / chce mnie kontrolowac , jest zazdrosny, czy sie troszczy albo moze to robi nieumyslnie? Dziwnie tak..
Wczoraj sie fochnal na mnie o to ze mu zadnego komplementu ani nic slodkiego nie powiedzialam :') oj panowie, panowie.
Tak szczerze powiedziawszy kwiatuszku, mówiąc młodzieżowym językiem starasz się "Ogarniać temat" Sama wyznaczasz "granicę" Pilnujesz ,jesteś świadoma wykroczeń lubego.
Twoim męskim rówieśnikom właśnie teraz bardzo buzuje testosteron... To ten czas ,początek myślenia o rodzinie ,przynajmniej o utrzymaniu partnerki ku sobie..
Fakt iż ciebie w jakiś sposób nawet podnieca dominacja z partnera strony, z drugiej jednak chłodny osąd sytuacji wpędza w zakłopotanie..
Brakuje ci odwagi na szczerą rozmowę? Brak ci słów na uświadomienie mu o twojej...No właśnie O CZYM? Pytałaś siebie czego chcesz od życia? Partnerstwa?
Jeżeli autorefleksja odniesie skutek ,to odpowiedzi na dialog z partnerem same się znajdą WIESZ MI
Po tym co napisałaś ,jestem pewien że dasz sobie radę bez pomocy osób trzecich.
Ważne by wyznaczyć SOBIE cele i w miarę kurczowo się ich trzymać ... O ile różowe okulary pozwolą oczywiście ![]()