Witam serdecznie, od paru miesecy zyje w ogromnym stresie a na dodatek okazalo sie ze prawdopodobnie przechodze menopauze. Nie wiem czy to co odczuwam i widze jest prawda czy tylko wynikiem mojego obecnego stanu. Moze znajdzie sie ktos kto mi pomoze jakos to wszystko poukladac i zrozumiec, bo jak tak dalej pojdzie to chyba wyladuje w szpitalu dla oblakanych. Od 7 lat mieskamy z mezem za granica, 6m-c temu przyjechala do nas moja mlodsza siostra. Na poczatku moj maz nie za bardzo ja polubil, ale pare miesiecy temu ( tak jakos po Bozym Narodzeniu) zaczeli sie BARDZO przyjaznic, a ja zostalam odsunieta na dalszy plan. Zaczelam zauwazac rozne drobne zeczy o to tylko kilka z nich: do tychczas kiedy moj maz zapisywal cokolwiek w kalendazu ja zawsze widnialam jako "Miska" a teraz on ja zapisuje jako "Niunia"( bo tak ja nazywa) a ja jestem juz tylko IWONA, jako ze wstawalam bardzo wczesnie do pracy (o 3 nad ranem) szybko chodzilam spac do sypialni na gorze oa oni zostawali na dole w salonie, jak tylko ucichly moje ruchy na gorze zaraz zaczynaly sie dyskusje podczas gdy ja bylam na dole oni siedzieli cicho. Kiedys wypilismy z mezem przy jakiejs okazji i zaczelam mu wypominac rozne jego zachowanie do niej powiedzialam ze mi sie to nie podoba itd. i wtedy uslyszalam ze on kocha nas obie jak ZONY!!!! a na moje pytanie "co ona moze ci dac?" odpowiedzial DZIECKO ( ja jestem po operacji i nie moge miec dzieci) wtedy nie wytrzymalam i oddalam mu obraczke ze slowami ze ja nie mam zamiaru dzielic sie nim z inna i jesli chce abym nadal byla jego zana niech mi ja odda, oczywiscie oddal ze slowami ze nie chce mnie stracic itp. niestety za jakis czas zaczol znow ponownie mowic o zwiazku we troje. Zaczelam byc chorobliwie zazdrosna, zaczelam ich sprawdzac, kontrolowac itd. potem porozmawialam powaznie z siostra i powiedzialam jej o jego idiotycznym pomysle, to narazie tyle reszte opisze jak bede sama.
Podobne tematy
oj to co piszesz brzmi przerażająco a czy ta siostra nie może się wyprowadzić.To twoj mąż tak bardzo chce mieć dziecko ile on ma lat raczej faceci nie chcą dzieci wogóle.Bardzo ci współczuje nieciekawa sytuacja.
3 2013-03-30 09:56:21 Ostatnio edytowany przez Dussia (2013-03-30 10:00:03)
oj to co piszesz brzmi przerażająco a czy ta siostra nie może się wyprowadzić.To twoj mąż tak bardzo chce mieć dziecko ile on ma lat raczej faceci nie chcą dzieci wogóle.Bardzo ci współczuje nieciekawa sytuacja.
A kto powiedział że mężczyźni nie chcą mieć dzieci? Skoro jej mąż powiedział o dziecku to chyba go jednak chce
Co powiedziała Twoja siostra. Jak Ona to widzi. Dlaczego mieszka u was? Pracuje? proponowała bym jej wyprowadzkę, bo w Twoim małżeństwie dzieje się coś złego
4 2013-03-30 10:34:34 Ostatnio edytowany przez Bellatrix (2013-03-30 10:36:21)
Zuza,
powiem Ci, jak to wyglądało u mnie.
Też nie mogę mieć dzieci. I kiedy się o tym dowiedziałam, powiedziałam mężowi, że jeśli chce odejść, niech odejdzie, bo rozumiem to, że on chce mieć dziecko.
Mąż wtedy zaprzeczył. Powiedział, że ja jestem dla niego najważniejsza.
Dzisiaj on tej rozmowy nie pamięta.
I wiesz co... ja myślę, że faktycznie nie pamięta.
Bo wtedy to były emocje. On był zaskoczony sytuacją i ja również byłam zaskoczona. Nie mówił tego, czego rzeczywiście chciał, tylko powiedział to, co ja chciałam usłyszeć.
W Twoim przypadku sądzę, że mąż również był zaskoczony rozmowy z Tobą. I pod wpływem emocji powiedział, że Cie kocha itd.
Ale gdyby kochał, nie robiłby tego, co robi z Twoją siostrą.
Wkrótce otrzeźwieje i sam przed sobą przyzna się, ze wcale nie chce z Tobą być.
A kiedy sam to zrozumie, dopuści do swojej świadomości - odejdzie od Ciebie.
Bo w trójkącie żyć się nie da.
A gdyby nawet... to jaką rolę w tym trójkącie widzisz dla siebie?
Służącej? Kucharki? Bo nic innego nie przewiduję:(
Masz jeszcze szansę.
Jeżeli podejmiesz zdecydowane kroki, wyprowadzisz się albo co, tak, żeby mąż zobaczył, że to nie przelewki, to jeśli jeszcze rzeczywiście Cię kocha, odpuści durny pomysł z siostrą i szybko się zreflektuje.
Jeżeli ich "miłość małżeńska" będzie się rozwijać, to nie pozostanie Ci nic innego, jak pogodzić się z takim stanem rzeczy i nauczyć się z tym żyć.
Swoją drogą... co to za siostra... Słów brak.
Siostrę to masz "świetną" bo jakby była normalna i lojalna wobec Ciebie to by się wyprowadziła. Lub nie spoufalała się z Twoim mężem. Myślę że coś między nimi jest,bo w normalnych relacjach mąż nie składa takich propozycji czy nie nawiązuje do takich tematów...
Ja bym z nimi przeprowadziła rozmowę,taka konfrontacja. Albo przyznają jak jest albo bym zagroziła że odejdę od męża albo siostra ma się wyprowadzić. Trójkąt się mężowi marzy...Boże...
Co z tymi facetami na mózg mu się rzuciło?. A twoja siostra nie lepsza, co ona sobie wyobraża?. Jakiś chory trójkąt macie tworzyć?. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz z nim jeszcze być?. Bo ja zostawiłabym takiego łajdaka. Jeżeli postanowiłaś mu dać szansę, to siostra musi się wyprowadzić i to natychmiast. Pytanie tylko czy to coś da, bo jeżeli oni rzeczywiście mają się ku sobie to i tak ci będą rogi przystawiać. Kurcze, aż sie nóż w kieszeni otwiera od takich chorych relacji.
no tak na to nie wpadłam .pakuj się i zostaw to toważystwo fajna siostra i fajny mąż są siebie warci skoro twoja siostra nie zdzieliła po pysku szwagra a twój mąż nie wyrzucił jej z domu a jeżeli chcą się rozmnarzać to pakuj walizki i zostaw to kurestwo niecz
h się rozmnażają jak chcą a ty rozpocznij nowe życie ...oj strasznie musi ci być biedactwo
uciekaj, facet się raczej nie ocknie jest nia zafascynowany pewnie głównie seksualnie a z tym to ciężko wygrac, niech się gonią oboje
Witam ponownie, ostatnio nie dokonczylam wiec teraz sprobuje opowiedziec do konca.
Tak jak wspomnialam wczesniej przeprowadzilam z siostra (35 lat, ja 40) i ze sie tak wyraze OPIER........ go na maxsa. Potem mnie przepraszal itd. ale ja nadal czuje ze cos jest nie tak. Dopisze pozniej bo maz wraca z pracy
A co Ci siostra powiedziała?
Jak ona może coś takiego robić Tobie?
Hej, kiedy rozmawialam z siostra byla na mnie zla ze wogole moglam ja podejzewac o takie zeczy i mnie sie z jej strony tez dostalo bo nie opowiedzialam jej wczesniej o pomyslach mojego pijanego meza. Najbardziej spodobala mi sie jej wypowiedz ze : moj maz wcale nie jest w jej typie i ze cytuje :"Dwie kosci w jednym lozku to za duzo", ( oboje sa szczupli ja niestety nie bardzo). Tak wiec po rozmowie z moja siostra mam pewnosc ze przynajmniej z jej strony nie ma nic po za przyjaznia miedzy szwagrostwem. Obiecala mi tez ze gdyby niedaj Boze cos tam wiecej do niego poczula to mi o tym powie i sama sie wyprowadzi jak najdalej ( w tej chwili nie moze sie wyprowadzic poniewaz czeka ja powazna operacja wymiany biodra po ktorej bedzie potrzebowala pomocy). Od naszej rozmowy jest juz lepiej miedzy nami siostrami a on po tym jak siostra zrobila mu karczemna awanture tez przestal miewac te chore pomysly i nie ma juz wiecej mowy o jakich kolwiek trojkatach czy dziecku. Oczywiscie bardzo mnie przepraszal za wszystko, ale moie zaufanie do niego nie jest juz takie jak kiedys. Siostra twardo daje mu do zrozumienia ze miedzy nimi nic nigdy nie bedzie a on jest dla niej tylko bardzo lubianym szwagrem i nic wiecej, natomiast moj maz czasami zachowuje sie dziwnie, np. potrafi przytulac mnie calymi nocami i doskonale wie ze to ja bo czest wypowiada moje imie a w dzien czasami bywa troche oschly, szczegolnie jak lapia mnie te udezenia goraca i zle nastroje.
zuza, nie gniewaj się, ale coś ci napiszę
rozumiem, że musisz jasno wyrazić i ustalić granice, to oczywiste
twój mąż powinien wiedzieć, że gdyby walnął ci numerek z siostrą czy kimkolwiek to niech ma w zanadrzu plan b -bo z toba nie ma o czym rozmawiać wtedy
ale te twoje obawy
w nocy mnie przytula i wie, że to ja
w dzien jest oschły
jak ide spać to onbi rozmawiają..
a może warto się zastanowić, czy to nie czasem jedne z elementów menopauzy??
wahania nastrojów, leki, stany nerwicowe, depresyjne..
może warto się sobą zaopiekować??
Ps. myslisz, że możliwe, że ciebie przytula a mysli, że w nocy przytula kogoś innego??
a kiedyś co robił?
może on lubi "nocne przytulaski" a wdzien jest zajęty innymi sprawami?
Tak,tak przedmówczyni ma rację...
Jedyne co powinnaś, to zająć się skutecznie sobą..
Po przeczytaniu tego co napisałaś na samym początku-myślalam ,że oboje chcą Cię wykończyć..
Dobrze,że siostra jest po Twojej stronie..
Ale wydaje mi się,że powinna unikać dziwnych sytuacji, takich jak wspominałaś w wątku 1 (mam na mysli ich rozmowy ,jak Ty kładziesz się spać)
Ważne by zdrowo się trzymała swoich słów...i nie prowokowała Twojego męża..
A co do Twojego męza mam mieszane uczucia..
Mówi ot tak,że chciałby mieć z nią dzieci ?!
Proponuje trójkąt..
No ja Cię proszę..
Bezczelne to dla mnie...
Ale jak widać przecenia swoje możliwości, bo Twoja Siostra ma go gdzieś.
![]()
Zuza,
a nie możesz jakoś grzecznie usunąć siostrę z domu? Niech kto inny zajmuje się nią po operacji, bo zwariujesz.
Ja nie słyszałam o trójkącie, w którym nikt nie jest poszkodowany. Zazwyczaj to facet ma dobrze z dwiema kobietami, a one co przeżywają to ich...
Poczytaj sobie dla rozrywki to o trójkącie "Trójkąt idealny - a jednak da się!"
http://www.netkobiety.pl/t50709.html
Pozdrawiam i życzę rychłego rozwiązania problemów.