netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jego córka i JA

67 odpowiedzi13 171 wyświetleńzałożony przez aleksandra1905, 28.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

1 Ostatnio edytowany przez aleksandra1905 (2013-03-28 19:42:49)

Temat: jego córka i JA

Witam,
Mam na imię Aleksandra i  mam problem.. nie dość że róznica miedzy nami to 21lat, ( ja 21, on 42) to jeszcze on ma ćórkę 13-letnią (nawet imiona mamy te same, ona też Ola). Za każdym razem kiedy do niego przychodzi wyciaga od niego pieniadze, siada mu na kolana, przytula sie do niego (to normalne, brakuje jej ojca), ale wtedy tak patrzy na mnie jakby chciala zaznaczyc to moj tata, mnie wtedy szalg trafia czesto zdarzalo mi sie plakac, mowilam o tym mariuszowi (tata Oli), on powiedzial ze nie moge byc zazdrosna o nia, ze to jego corka, ze potrzebuje ojca, ze on jej musi rekompensowac to ze jej mamusia zdecydowala sie na rozwod z tatusiem (oni wcale nie planowali tego dziecka, to byla wpadka).
nie wiem co robic, czy to ma sens (jestesmy razem od 8miesiecy), baaaardzo go kocham ale nie wiem czy kiedykolwiek polubie ta małą, wydaje mi sie wredna prozna dziewczynka przychodzaca do swojego ojca kiedy czegos chce...

bede wdzieczna bo naprawde, nie radze sobie z tym..

2

Odp: jego córka i JA

Bardzo prosta sprawa, bo wyjścia masz tylko dwa:
- pierwsze to zaakceptowanie faktu, ze córka zawsze będzie najważniejsza, tak, ważniejsza nawet od Ciebie.
- drugie to zrezygnowanie z tego związku.

3

Odp: jego córka i JA

tylko jak sie z tym pogodzic?

4

Odp: jego córka i JA

Witam. Rozumiem Cię co teraz czujesz. Moja przyjaciółka jest z chłopakiem który ma dziecko. Wcześniej ten chłopak nie wiedział że ma syna. Był z dziewczyna jak miał 16 lat i ona zaszła w ciążę tylko powiedziała że to nie jego dziecko. Gdy dziecko miało 3 lata ta wkońcu zaczęła szukać ojca robiła testy dna 10 facetom bo nie wiedziała kto może być ojcem wkońcu okazało się że jest nim ten kolega. Moja koleżanka nie mogła w to uwierzyć on tak samo.

5 Ostatnio edytowany przez morte81 (2013-03-28 16:02:34)

Odp: jego córka i JA

Szczerze? Za młoda jesteś, nie udźwigniesz tego.
Mój partner ma dwoje dzieci, nie mam z tym żadnego problemu, bo przecież to nie jest problem.
Może inaczej na to patrzę, bo sama jestem matką.
Powinnaś się cieszyć, że Twój mężczyzna, to troskliwy i opiekuńczy ojciec, to b.dobrze o nim świadczy.
Pogódź się z tym lub odejdź.


Ps. Tytuł tego wątku mówi mi wszystko, TY chcesz być najważniejsza w tej relacji, ale przykro mi, bo nigdy nie będziesz.

6

Odp: jego córka i JA
anetus napisał/a:

Witam. Rozumiem Cię co teraz czujesz. Moja przyjaciółka jest z chłopakiem który ma dziecko. Wcześniej ten chłopak nie wiedział że ma syna. Był z dziewczyna jak miał 16 lat i ona zaszła w ciążę tylko powiedziała że to nie jego dziecko. Gdy dziecko miało 3 lata ta wkońcu zaczęła szukać ojca robiła testy dna 10 facetom bo nie wiedziała kto może być ojcem wkońcu okazało się że jest nim ten kolega. Moja koleżanka nie mogła w to uwierzyć on tak samo.

Zupełnie inna sytuacja - Autorka wiedziała od samego początku, ze facet ma córkę (wnioskuje z postu).
Do tego ów facet nie jest gówniarzem szesnastoletnim, tylko dorosłym facetem po 40-tce.

Autorko, ale Ty nie musisz się z tym godzić - możesz odpuścić i znaleźć sobie kogoś w odpowiednim wieku i bez zobowiązań.

7

Odp: jego córka i JA

Chłopak ten ma 23 lata i ta dziewczyna też. Jego rodzice kazali brać tego małego do siebie żeby się nim zajął a dziewczynę żeby wogóle zostawił. Jak ona mogła się czuć? między tym chłopakiem a dzieckiem nie było więzi. Chłopak widział jaką sprawia dziewczynie przykrość. z dziewczyna jest nadal mają nawet wspólne dziecko. A z tamtym dzieckiem nie utrzymuje kontaktu. Powiedział że ma jedno dziecko z dziewczyna która kocha w czerwcu się pobierają i są szczęśliwi.

8

Odp: jego córka i JA

wiem, że mogę sie z nim rozstac i już prawie to zrobiłam, mariusz zaczal mi tlumaczyc ze to zupelnie inna milosc jaka darzy ja i jaka darzy mnie, ze ona mieszka z matka, ze przychodzi od czasu do czasu, ze ona potrzebuje ojca a ze to ja jestem jego kobieta...
wiem ze to moze chodzi o moja samoocene, nie wierze w siebie, dlatego czuje sie nizej... sad

9

Odp: jego córka i JA

Ja też mam faceta z dzieckiem, ale różnica między nami to 3 lata. Ja mam 20, on 23. Jeżeli nie potrafisz zaakceptować córki swojego faceta, to nie ma co się męczyć, zawsze będziesz się uważała za piąte koło u wozu, a chyba nie o to chodzi?
Nie ma w pobliżu facetów młodszych od Ciebie? Wyobrażasz sobie w ogóle życie za 10 lat, 20 lat? Jesteś młoda, na pewno chciałabyś jeszcze poszaleć, a taki facet raczej myśli już o ustatkowaniu się. Gotowanie obiadków, pranie, prasowanie itp. Jesteś na to gotowa?
Ja również mogłabym kogoś innego poszukać, ale facet nie jest ode mnie starszy nie wiadomo o ile, a fakt, że ma córkę wcale mi nie przeszkadza. A i pamiętaj, że miłość do dziecka jest zupełnie inną miłością niż miłość mężczyzna-kobieta, nie można tego do siebie porównywać i nie ma czegoś takiego, że ktoś jest na pierwszym miejscu. Kiedy będą jakieś problemy z dzieckiem wiadomo, że trzeba podchodzić do tego ze zrozumieniem, bo dziecko potrzebuje opieki, ale Ty też jesteś ważna i jeżeli Ty będziesz potrzebowała opieki to facet na pewno to zrozumie i da Ci to czego potrzebujesz.

10

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

wiem, że mogę sie z nim rozstac i już prawie to zrobiłam, mariusz zaczal mi tlumaczyc ze to zupelnie inna milosc jaka darzy ja i jaka darzy mnie, ze ona mieszka z matka, ze przychodzi od czasu do czasu, ze ona potrzebuje ojca a ze to ja jestem jego kobieta...
wiem ze to moze chodzi o moja samoocene, nie wierze w siebie, dlatego czuje sie nizej... sad

Dlatego tez napisałam, ze nie dorosłaś jeszcze do takiej relacji. Nie jesteś na nią gotowa.

anetus, no i co z tego, ze są szczęśliwi? Tamta dziewczyna została z dzieckiem sama. Dziecko te nie ma ojca.
Ten Twój kolega, to dla mnie zwykły dupek, który stchórzył i nie uznał swojego dziecka, tyle.

Nikt mu nie kazał być idealnym tatusiem, ale mógł chociaż uznać dziecko, zapewnić mu byt, w końcu przyczynił się do przyjścia maleństwa na świat. Alimentów pewnie nie płaci?

Ciekawe, co zrobi, jak po latach go te dziecko odnajdzie i zapyta "tato, czemu mnie nie chciałeś".

11

Odp: jego córka i JA

viksi twoja odpowiedź napawa nadzieją kocham go on jest dla mnie dobry (jest szefem kuchni) naprawde niczego ode mnie nie wymaga jezeli chodzi o bycie ,,kura domowa''... bardziej przeraza mnie ona, widze w jej oczach jego byla zone, a kiedy przytula sie do niego zazwyczaj wychodze czuje ze wtedy ta mala ma satysfakcje.. Moj mariusz nie ulega wszystkim jej zachciankom, widuja sie czasami, powinnam sie cieszyc i powiedzialam sobie ze dam nam szanse ze sprobuje ale np. jesli kiedys ona bd chciala zamieszkac z nim, czuje, ze temu nie podołam...
wiec moze nie martwic sie nie zapas i isc do przodu cieszyc sie jego miloscia do mnie i czekac na to co przyniesie los??

12

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

viksi twoja odpowiedź napawa nadzieją kocham go on jest dla mnie dobry (jest szefem kuchni) naprawde niczego ode mnie nie wymaga jezeli chodzi o bycie ,,kura domowa''... bardziej przeraza mnie ona, widze w jej oczach jego byla zone, a kiedy przytula sie do niego zazwyczaj wychodze czuje ze wtedy ta mala ma satysfakcje.. Moj mariusz nie ulega wszystkim jej zachciankom, widuja sie czasami, powinnam sie cieszyc i powiedzialam sobie ze dam nam szanse ze sprobuje ale np. jesli kiedys ona bd chciala zamieszkac z nim, czuje, ze temu nie podołam...
wiec moze nie martwic sie nie zapas i isc do przodu cieszyc sie jego miloscia do mnie i czekac na to co przyniesie los??

A próbowałaś porozmawiać kiedyś z jego córką? Ma 13 lat, więc co nie co już rozumie. Podejdz do tego pokojowo. Zaproś ją na lody lub pójdzcie razem na zakupy, jeżeli nie będzie chciała to zrób to w domu, nawet przy swoim partnerze. Rozmowa jest najważniejsza, może wtedy dziewczyna zrozumie, że nie ma w Tobie rywalki, bo może teraz tak się czuje i dlatego tak się zachowuje. Powiedz jej, że nie masz zamiaru rywalizować z nią o ojca, spróbuj się z nią zaprzyjaźnić i pokaż jej, że ona nie musi się Ciebie obawiać smile

13

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

viksi twoja odpowiedź napawa nadzieją kocham go on jest dla mnie dobry (jest szefem kuchni) naprawde niczego ode mnie nie wymaga jezeli chodzi o bycie ,,kura domowa''... bardziej przeraza mnie ona, widze w jej oczach jego byla zone, a kiedy przytula sie do niego zazwyczaj wychodze czuje ze wtedy ta mala ma satysfakcje.. Moj mariusz nie ulega wszystkim jej zachciankom, widuja sie czasami, powinnam sie cieszyc i powiedzialam sobie ze dam nam szanse ze sprobuje ale np. jesli kiedys ona bd chciala zamieszkac z nim, czuje, ze temu nie podołam...
wiec moze nie martwic sie nie zapas i isc do przodu cieszyc sie jego miloscia do mnie i czekac na to co przyniesie los??

Odradzam.
Ty w tym dziecku widzisz rywalkę, jesteś zazdrosna jak o inna kobietę.
To nie jest zdrowe.

Swoja niechęcią możesz zrobić krzywdę tej dziewczynce.

14

Odp: jego córka i JA

nie..jeżeli juz gadalismy to tylko o jakichs pierdolach ale to byly krotkie rozmowy ,,o niczym''
nie mialam odwagi przy mariuszu z nia pogadac o powaznych sprawach, moze nie jestem jeszcze gotowa, moze jeszcze nie czas?
nie wiem sama...

15

Odp: jego córka i JA

aleksandra
jak dla mn ie ta mała ma jakies 13 lat
ale ty się zachowujesz.. jakbys miała dziewięc
jestes zazdrosna o dziecko
oczywiste jest, że mała walczy o swoją pozycję i widzi w tobie rywalkę
tobie przeszkadza, że mała jest PODOBNA DO BYŁEJ ZONY???? i ja przypomina??
płączesz, bo jestes zazdrosna o trzynastoletnią dziewczynkę, która nie jest z ojcem i WALCZY o prawo do niego tak, jak umie dziecko w jej wieku??

odbieram twoje informacje jako wskazującą na osobę niedojrzałą, niegotową do związku

powiem więcej
ty tez chcesz mieć tatuśka
jedyne co cię różni od małej oli.. to fakt, że ty ze swoim tatuśkiem uprawiasz seks...

ale chcesz być traktowana jak rozkapryszona, zepsuta córeczka z tatuskiem na wyłączność

obudż się dziecko, dorośnij, a potem łąduj się w patchworkowe związki...

16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-03-28 17:04:12)

Odp: jego córka i JA

Ja uważam, ze to Autorka potrzebuje uświadomienia, nie ta trzynastoletnia dziewczynka. Kto ma córkę w tym wieku, to wie, ze Autorka opisała typowe zachowania nastolatek w stosunku do ich tatusiów.

To Autorka ma według mnie problem - jak można trzynastoletnia córkę partnera odbierać jak rywalkę, która chce swojego ojca nie jak ojca, ale faceta na wyłączność?? Poleciłabym psychologa, bądź innego specjalistę.

A już na pewno odradzałabym kontynuacje tego związku. Bo to się może źle skończyć.

17

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

nie..jeżeli juz gadalismy to tylko o jakichs pierdolach ale to byly krotkie rozmowy ,,o niczym''
nie mialam odwagi przy mariuszu z nia pogadac o powaznych sprawach, moze nie jestem jeszcze gotowa, moze jeszcze nie czas?
nie wiem sama...

o jakich powaznych sprawach cche rozmawiać 21-jedno letnia kochanka 41 -letniego tatuśka z jego dojrzewająca córką?
czy ty rozum postradałaś?
masz zamiar ją wychoiwywać, czy co?
dla niej jestes obca babą, i na dodatek taką, która zabiera jej czas ojca...

18

Odp: jego córka i JA
End_aluzja napisał/a:
aleksandra1905 napisał/a:

nie..jeżeli juz gadalismy to tylko o jakichs pierdolach ale to byly krotkie rozmowy ,,o niczym''
nie mialam odwagi przy mariuszu z nia pogadac o powaznych sprawach, moze nie jestem jeszcze gotowa, moze jeszcze nie czas?
nie wiem sama...

o jakich powaznych sprawach cche rozmawiać 21-jedno letnia kochanka 41 -letniego tatuśka z jego dojrzewająca córką?
czy ty rozum postradałaś?
masz zamiar ją wychoiwywać, czy co?
dla niej jestes obca babą, i na dodatek taką, która zabiera jej czas ojca...

Właśnie tak!
Dziewczynka z racji swojego wieku może pozwolić sobie na takie zachowanie, to zupełnie normalne, natomiast Ty szybko dorośnij jeżeli chcesz kontynuować ten związek.

19

Odp: jego córka i JA

Dziewczyno po co Ci taki dziadek?Tatusia potrzebujesz?Facetów w Twoim wieku nie ma?Po co na Boga pakujesz się w tym wieku w związek z facetem po przejściach, z alimentami, dzieckiem, które spędza Ci sen z powiek.Wpadka powiadasz?Nie  ważne, jest dziecko, a szanowny partner też nie doróśł jak widać do związku nazywając swój związek wpadką.A miał wtedy 29 lat -chyba coś o antykoncepcji powinien wiedzieć.
Z takim podejściem jak masz daleko nie ujedziesz - jesteś zazdrosna o dziecko, o 13 latkę, która dopiero zacznie dawać się we znaki.Po co przerabiać przyspieszoną wersję dorosłości i odpowiedzialności, kiedy w tym wieku nie powinno się mieć problemów z facetem z dzieckiem na karku.
Wiecie, nie rozumiem facetów - on powinien być dorosły i odstawić niedorosłę dziewczę, a nie próbować się z nią w związek bawić.Jak można będąc ojcem być tak niepoważnym i wybrać sobie partnerkę 8 lat starszą od swego dziecka.A tak po prawdzie , to właściwie w wieku jakim mogłąby być jego włąsna córka...

20

Odp: jego córka i JA
Asterka10 napisał/a:

Dziewczyno po co Ci taki dziadek?Tatusia potrzebujesz?Facetów w Twoim wieku nie ma?Po co na Boga pakujesz się w tym wieku w związek z facetem po przejściach, z alimentami, dzieckiem, które spędza Ci sen z powiek.Wpadka powiadasz?Nie  ważne, jest dziecko, a szanowny partner też nie doróśł jak widać do związku nazywając swój związek wpadką.A miał wtedy 29 lat -chyba coś o antykoncepcji powinien wiedzieć.
Z takim podejściem jak masz daleko nie ujedziesz - jesteś zazdrosna o dziecko, o 13 latkę, która dopiero zacznie dawać się we znaki.Po co przerabiać przyspieszoną wersję dorosłości i odpowiedzialności, kiedy w tym wieku nie powinno się mieć problemów z facetem z dzieckiem na karku.
Wiecie, nie rozumiem facetów - on powinien być dorosły i odstawić niedorosłę dziewczę, a nie próbować się z nią w związek bawić.Jak można będąc ojcem być tak niepoważnym i wybrać sobie partnerkę 8 lat starszą od swego dziecka.A tak po prawdzie , to właściwie w wieku jakim mogłąby być jego włąsna córka...

bo ona twardą jedrną dupkę ma asterka

a on się może kolesiom pochwalić, że ma taką młodkę i jeszcze do tego może ją sobie rżnąć trzy razy dziennie a ona ciągle napalona na tatuska...

21

Odp: jego córka i JA

ehhh ja bym na miejscu autorki zostawila i jego i jego corke w spokoju... nie dojrzalas kompletnie do tego... sama stoczylam "walke" o ojca z jego nowa kobieta... i co? stracilam ojca... nie zycze tego zadnej osobie. wiec zostaw jej ojca, a Ty sobie znajdz mlodszego

22

Odp: jego córka i JA

Płaczesz, bo 13-latka siada ojcu na kolanach i go przytula? Popatrz, ja mam 21 lat, tyle co Ty i dalej jak odwiedzam ojca, to go przytulam. Niesamowite... Tak, jak byłam młodsza, to również siadywałam mu na kolanach. I również przychodziłam po pieniądze, gdy byłam dzieckiem. I wiesz? Nie widzę w tym nic złego.

Zazdrości o dziecko nie ma co komentować, bo przykro mi, ale to są rzeczy nieporównywalne. I niestety, ale ta dziewczynka nie musi zachowywać się tak, żeby Tobie to odpowiadało. Ty zdecydowałaś się na taki związek, a nie ta mała. Ona nie musi spełniać Twoich oczekiwań, podejrzewam, że widzi Ciebie, jako kogoś, kto nagle pojawił się w jej życiu, zabiera jej ojca i w dodatku negatywnie na nią reaguje. Pomijając, że gdybyś podeszła do tego inaczej, to po jakimś czasie - krótszym lub dłuższym - mogłaby się przyzwyczaić. W przypadku, kiedy czuje Twoją niechęć, to szczerze wątpię. Nie dość, że jakaś kobieta zabiera jej ojca (cóż, jego czas, ale to dziecko), to jeszcze próbuje go przeciw córce podburzyć/sprawić, by ją zmieniał. Autorko, pamiętaj, że to Ty pojawiłaś się w relacji ojciec - córka, a nie córka magicznie w Twojej.

Co do pieniędzy - a do kogo ma iść dziecko, jeśli nie ma pieniędzy? Jeżeli chce coś kupić/dostać, to poprosi matkę lub ojca. Macie wspólny budżet, że to Ci przeszkadza? Z Twoich pieniędzy jej daje? A może boli Cię to, że nie uzgadnia tego z Tobą? On jest jej ojcem od lat 13 i wcale nie musi chcieć poznawać Twoich pomysłów na wychowywanie córki ani tym bardziej wprowadzać ich w życie.

23

Odp: jego córka i JA

również uważam że w Twoim podejściu jest coś nie tak..
to jest dziecko.
jego dziecko..
nie mieszka z nim, więc co się dziwić że jak już przyjdzie to się klei do taty i chce skupić całą jego uwagę tylko na sobie?
to jest dziecko nie rozumie tej sytuacji jak Ty.
przetłumacz to sobie.. to jest tylko dziecko, ono nie kuma, i tak dobrze że nie robi Ci świństw, bo różne rzeczy dzieciom do głowy przychodzą.
dobrze że facet spędza czas z dzieckiem nie sądzisz? a Ty w tym czasie jeszcze powinnaś sobie gdzies wyjść żeby w spokoju mogli pogadać i poprzebywać ze sobą.

24

Odp: jego córka i JA

Kiedy decydowałaś się na ten związek, nie myślałaś o tym, że będziesz zazdrosna?
Ja nie lubię dzieci, ani nie chciałabym dziecka żadnego wpuszczać do wspólnego domu, więc nie wzięłam faceta z dzieckiem. Proste.
Miłość do dziecka to miłość do dziecka, a do kobiety do do kobiety. On Ciebie inaczej kocha, ona ta córka może tego nie rozumie dlatego się tak zachowuje (chociaż ja nie miałam rozumu orzeszka w jej wieku, dla mnie 13 lat to pannica) , ale Ty tego nie rozumiesz? W Twoim wieku.? To nieco infantylne.
Może spróbuj ją poznać? Może jest fajna, może ją polubisz i zapomnisz o tych bzdurach.
Teraz patrzysz przez uprzedzenia, i może Tobie się wydaje, że ona tak robi, może wcale nie czuje żadnej satysfakcji, a jeśli czuje to może dlatego, że widzi jak Ty reagujesz.

A tak poza tym co autorka mówi, to niektóre niewybredne komentarze na temat rżnięcia, i szukania tatusia, to lekka przesada jak na moje. Ja tatusia nie szukałam , bo i po co mój był i będzie obecny w moim życiu, ani mój mąż nie jest ze mną dla nie tak jędrnego zresztą tyłka a jest ode mnie starszy o 26 lat.
Jednak czy Ciebie autorko starość, pomarszczone ciało obwisłe, łysienie, albo niedołężność nie zmiażdżą kiedyś? Skoro już nawet taki problem powoduje w Tobie wątpliwości  ?

25

Odp: jego córka i JA
NinaLafairy napisał/a:

A tak poza tym co autorka mówi, to niektóre niewybredne komentarze na temat rżnięcia, i szukania tatusia, to lekka przesada jak na moje. Ja tatusia nie szukałam , bo i po co mój był i będzie obecny w moim życiu, ani mój mąż nie jest ze mną dla nie tak jędrnego zresztą tyłka a jest ode mnie starszy o 26 lat

Nina - wybacz, ale to, co ta dziewczyna wypisuje świadczy o tym, że szuka sobie tatusia a nie partnera i w tym się od Ciebie różni. Ty podchodzisz do tematu dorośle, ona na poziomie gimnazjum.
Nikt nie pisze, że KAŻDY związek z dużą różnicą wieku to podświadome szukanie sobie taty...


"Za każdym razem kiedy do niego przychodzi wyciaga od niego pieniadze, siada mu na kolana, przytula sie do niego (to normalne, brakuje jej ojca), ale wtedy tak patrzy na mnie jakby chciala zaznaczyc to moj tata, "

1. To jest jego córka i pieniądze oraz wszelką inną pomoc będzie od niego dostawać tak długo, jak długo jej ojciec uzna to za stosowne (być może nawet po ukończeniu 18 roku życia). Twojej kasy Ci, jak mniemam, nie zabiera, więc nie pleć bzdur.

2. Siadanie tacie na kolanach i przytulanie się do niego jest normalne i świadczy o serdecznej więzi pomiędzy ojcem a córką (pomijam skrajne przypadki pedofilii). Biorąc pod uwagę, że on jest Twoim partnerem i jak się domyślam uprawiacie seks, to Twoja zazdrość o takie zachowania jest co najmniej infantylna i nie na miejscu.

"mnie wtedy szalg trafia czesto zdarzalo mi sie plakac" - ja Ci dobrze radzę, podejdź do ściany i walnij w nią głowa, ale tak mocnoooo, może otrzeźwiejesz i przestaniesz takie bzdety wypisywać. Mam wrażenie że to Ty masz te 13 lat.

"on powiedzial ze nie moge byc zazdrosna o nia, ze to jego corka, ze potrzebuje ojca, " No i bardzo dobrze Ci powiedział, widać facet ma więcej rozumu od Ciebie.

"baaaardzo go kocham" - To nie jest miłość, być może zauroczenie ale z miłością nie ma to nic wspólnego. Gdybyś tego cżłowieka naprawdę kochała i szanowała nie zakładałabyś tak bzdurnego wątku. Związałaś się z mężczyzną który ma dziecko i jeśli chcesz z nim być to musisz to dziecko oraz kontakty z nim zaakceptować, nie masz wyjścia.

"wydaje mi sie wredna prozna dziewczynka przychodzaca do swojego ojca kiedy czegos chce..." - Moim zdaniem pisać coś takiego to zwyczajne chamstwo z Twojej strony. Wredna i próżna to jesteś Ty, bo jesteś zazdrosna o więź pomiędzy córką a ojcem (z którym sypiasz). Moim zdaniem najchętniej "wygryzłabyś" tę dziewczynkę tak, aby móc samej królować i być w centrum uwagi. Najpierw dorośnij, popracuj nad sobą a potem ładuj się w związki.

26

Odp: jego córka i JA

CYNICZNA HIPOTobie się wydaje że ona jest taka biedna. Ma 5 dzieci. Dwoje ma innych ojców  reszta ma ojca który ma 42 lata. a ona ma 25 lat. jest związana z tamtym. mój kolega płaci alimenty na to dziecko. jak Ty byś się czuła jak byś się dowiedziała po 3 latach że masz dziecko? on nie ma z nim więzi. wie że to jego ale nie może go pokochać. inaczej jest z dzieckiem co ma że swoją narzeczoną. kocha je i nie widzi po za nim świata

27

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

Witam,
Mam na imię Aleksandra i  mam problem.. nie dość że róznica miedzy nami to 21lat, ( ja 21, on 42) to jeszcze on ma ćórkę 13-letnią (nawet imiona mamy te same, ona też Ola). Za każdym razem kiedy do niego przychodzi wyciaga od niego pieniadze, siada mu na kolana, przytula sie do niego (to normalne, brakuje jej ojca), ale wtedy tak patrzy na mnie jakby chciala zaznaczyc to moj tata, mnie wtedy szalg trafia czesto zdarzalo mi sie plakac, mowilam o tym mariuszowi (tata Oli), on powiedzial ze nie moge byc zazdrosna o nia, ze to jego corka, ze potrzebuje ojca, ze on jej musi rekompensowac to ze jej mamusia zdecydowala sie na rozwod z tatusiem (oni wcale nie planowali tego dziecka, to byla wpadka).
nie wiem co robic, czy to ma sens (jestesmy razem od 8miesiecy), baaaardzo go kocham ale nie wiem czy kiedykolwiek polubie ta małą, wydaje mi sie wredna prozna dziewczynka przychodzaca do swojego ojca kiedy czegos chce...

bede wdzieczna bo naprawde, nie radze sobie z tym..

Wiesz co? Jak dla mnie to nic z tego nie będzie.
Nie stworzysz związku nie akceptując dziecka. Nikt nie będzie tutaj szczęśliwy, ja tutaj dostrzegam, że ty troszkę próżna jesteś , a nie to dziecko.
Będziesz miała dzieci sama zrozumiesz. Nie ważne czy dziecko było wpadką czy nie.
Ono też che żyć, dzieci łakną miłości, jak tego nie rozumiesz, to sama dzieckiem jesteś.

28

Odp: jego córka i JA
batszeba napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

A tak poza tym co autorka mówi, to niektóre niewybredne komentarze na temat rżnięcia, i szukania tatusia, to lekka przesada jak na moje. Ja tatusia nie szukałam , bo i po co mój był i będzie obecny w moim życiu, ani mój mąż nie jest ze mną dla nie tak jędrnego zresztą tyłka a jest ode mnie starszy o 26 lat

Nina - wybacz, ale to, co ta dziewczyna wypisuje świadczy o tym, że szuka sobie tatusia a nie partnera i w tym się od Ciebie różni. Ty podchodzisz do tematu dorośle, ona na poziomie gimnazjum.
Nikt nie pisze, że KAŻDY związek z dużą różnicą wieku to podświadome szukanie sobie taty...


"Za każdym razem kiedy do niego przychodzi wyciaga od niego pieniadze, siada mu na kolana, przytula sie do niego (to normalne, brakuje jej ojca), ale wtedy tak patrzy na mnie jakby chciala zaznaczyc to moj tata, "

1. To jest jego córka i pieniądze oraz wszelką inną pomoc będzie od niego dostawać tak długo, jak długo jej ojciec uzna to za stosowne (być może nawet po ukończeniu 18 roku życia). Twojej kasy Ci, jak mniemam, nie zabiera, więc nie pleć bzdur.

2. Siadanie tacie na kolanach i przytulanie się do niego jest normalne i świadczy o serdecznej więzi pomiędzy ojcem a córką (pomijam skrajne przypadki pedofilii). Biorąc pod uwagę, że on jest Twoim partnerem i jak się domyślam uprawiacie seks, to Twoja zazdrość o takie zachowania jest co najmniej infantylna i nie na miejscu.

"mnie wtedy szalg trafia czesto zdarzalo mi sie plakac" - ja Ci dobrze radzę, podejdź do ściany i walnij w nią głowa, ale tak mocnoooo, może otrzeźwiejesz i przestaniesz takie bzdety wypisywać. Mam wrażenie że to Ty masz te 13 lat.

"on powiedzial ze nie moge byc zazdrosna o nia, ze to jego corka, ze potrzebuje ojca, " No i bardzo dobrze Ci powiedział, widać facet ma więcej rozumu od Ciebie.

"baaaardzo go kocham" - To nie jest miłość, być może zauroczenie ale z miłością nie ma to nic wspólnego. Gdybyś tego cżłowieka naprawdę kochała i szanowała nie zakładałabyś tak bzdurnego wątku. Związałaś się z mężczyzną który ma dziecko i jeśli chcesz z nim być to musisz to dziecko oraz kontakty z nim zaakceptować, nie masz wyjścia.

"wydaje mi sie wredna prozna dziewczynka przychodzaca do swojego ojca kiedy czegos chce..." - Moim zdaniem pisać coś takiego to zwyczajne chamstwo z Twojej strony. Wredna i próżna to jesteś Ty, bo jesteś zazdrosna o więź pomiędzy córką a ojcem (z którym sypiasz). Moim zdaniem najchętniej "wygryzłabyś" tę dziewczynkę tak, aby móc samej królować i być w centrum uwagi. Najpierw dorośnij, popracuj nad sobą a potem ładuj się w związki.

Brawooo! Bardzo mądra wypowiedź! Młoda łaknąca starszego pana, a dziecko małe i bezbronne na tym cierpi. Sama jestem matką, jak tego słucham to serce mnie boli.

29

Odp: jego córka i JA
anetus napisał/a:

CYNICZNA HIPOTobie się wydaje że ona jest taka biedna. Ma 5 dzieci. Dwoje ma innych ojców  reszta ma ojca który ma 42 lata. a ona ma 25 lat. jest związana z tamtym. mój kolega płaci alimenty na to dziecko. jak Ty byś się czuła jak byś się dowiedziała po 3 latach że masz dziecko? on nie ma z nim więzi. wie że to jego ale nie może go pokochać. inaczej jest z dzieckiem co ma że swoją narzeczoną. kocha je i nie widzi po za nim świata

Trzeba było użyć gumki - proste.
Koles jest dupkiem, tyle na temat.

Skończ ten offtopic, bo nic nie wnosi do tematu.

30

Odp: jego córka i JA
End_aluzja napisał/a:

a on się może kolesiom pochwalić, że ma taką młodkę i jeszcze do tego może ją sobie rżnąć trzy razy dziennie a ona ciągle napalona na tatuska...

Drogie Panie proponuję powrócić, przed kolejnym takim komentarzem, do wątku "Dlaczego zaczynamy zmieniać forum w pełne nienawiści i pogardy?", którego Ty, End-aluzjo byłaś autorką.
(End-aluzjo - Twój post zacytowałam przykładowo bez żadnych przytyków)

Do autorki. Napisz tak szczerze.
Czy Ty czujesz się w pełni dojrzałą kobietą?
Zdajesz sobie sprawę z trudności życiowych?
Pewna jesteś związku z tyle starszym mężczyzną?
Jest to Twój pierwszy poważny związek?

Wiele kobiet wchodzących w taki związek ma przez dłuższy lub krótszy czas "problem" z dziećmi partnera, ale musisz pamiętać, że to dziecko było, jest i będzie.
Zastanów się, czego oczekujesz po tym związku.
Podejrzewam, że za wiele oczekiwałaś od swojego partnera.

Popatrz na to z drugiej strony. Gdybyś była na miejscu Jego córki. Chciałabyś, aby partnerka Twojego ojca odsuwała Cię?

Mój mąż też ma dziecko z pierwszego małżeństwa i dziś wiem, że do pewnych spraw byłam zbyt młoda i niedojrzała, ale dziś wiem jedno.

Choćbym nie wiem jakie nastawienie miała do dziecka, ono MA PRAWO widywać ojca. Ja ojca nie miałam (z winy alkoholu) i krzywdy jakie mi to wyrządziło to tylko ja wiem.

Jest jeszcze jedna sprawa. Nie wiem jak długo jesteście razem, ale obawiam się, że córka to tylko jeden z problemów, które jeszcze Cię spotkają w tym związku, więc lepiej spróbuj szybciej dorosnąć.

31

Odp: jego córka i JA
LeeBee napisał/a:

[
Drogie Panie proponuję powrócić, przed kolejnym takim komentarzem, do wątku "Dlaczego zaczynamy zmieniać forum w pełne nienawiści i pogardy?"

Tak na marginesie, czy wyrażenie się o 13 letniej dziewczynce, która siada na kolanach WŁASNEGO ojca i śmie być podobna do swojej matki a jego byłej kobiety przez przyjaciółkę tatusia w następujący sposób: "wydaje mi się wredną próżną dziewczynka przychodzącą do swojego ojca kiedy czegoś chce..." nie ma przypadkiem z pogardą czegoś wspólnego?

32

Odp: jego córka i JA

Ja przyznam sie szczerze, ze nie jestem wstanie zrozumiec twojego zachowania i podejscia do sprawy, mimo ze ja całodobowo mieszkam pod jednym dachem z córką mojego męza, wiec wiem jak to wyglada z praktyki,i swoje wnioski tez wyciągnelam
Jestes zazdrosna, zaborcza o milosc faceta jaką darzy wlasne dziecko i wzajemnie, dla mnie to jest irracjonalne
W zyciu bym nie chciala aby moj mąz kochal mnie miloscią ojcowską tak jak wlasną corke, ma mnie kochac miloscia parnterską ,cielesną,jak dorosly czlowiek porzadający swoja połowke.
Milosc ojcoską jego corka dostaje, ja dostaje od niego milosc małzenską
Twoja zazdrosc o jego uwage jest infantylna  i postawe masz dosyc smarkatą jak na swoje lata

33

Odp: jego córka i JA

ja rowniez jestem zdania, że powinnaś poszukać sobie nowego faceta, zostawic go przeboleć swoje i zacząć zycie na nowo. Czujesz sie bezpiecznie, podejrzewam, że facet ma stabilność finansową, a Ty tu piszesz ze wkurza Cie ze córka od niego bierze kase. Cyrk na kólkach to jego córka!! Bedzie chcial to znajdzie sobie nową dziewczynę, a Ty bedziesz załowała wszytskiego

34

Odp: jego córka i JA

Aleksandra, jesteś za młoda na taki trudny związek! Z trzynastolatką, prawie kobietą w tle.
Za młoda i nie dojrzała, żeby odróznić miłość do córki od milości do kobiety...

35

Odp: jego córka i JA
anetus napisał/a:

mój kolega płaci alimenty na to dziecko. jak Ty byś się czuła jak byś się dowiedziała po 3 latach że masz dziecko? on nie ma z nim więzi. wie że to jego ale nie może go pokochać. inaczej jest z dzieckiem co ma że swoją narzeczoną. kocha je i nie widzi po za nim świata

Może nie ma więzi, ale to JEGO dziecko, więc powinien się nim zająć. Trzeba było założyć gumkę jak napisała jedna z forumowiczek.
A co do więzi, jak nie będzie chciał dziecka widziec to na pewno więzi nie będzie. Ojcowie dowiadują się o dzieciach jak te mają kilkanaście lat albo są dorosłe, i jeżeli mają jaja to robią wszystko, żeby te stracone lata jakoś nadrobić a nie pitolą, że nie ma więzi. Dziecko ma tylko trzy lata, bardzo dobry wiek na nawiązywanie więzi.

36

Odp: jego córka i JA
Anik38 napisał/a:
anetus napisał/a:

mój kolega płaci alimenty na to dziecko. jak Ty byś się czuła jak byś się dowiedziała po 3 latach że masz dziecko? on nie ma z nim więzi. wie że to jego ale nie może go pokochać. inaczej jest z dzieckiem co ma że swoją narzeczoną. kocha je i nie widzi po za nim świata

Może nie ma więzi, ale to JEGO dziecko, więc powinien się nim zająć. Trzeba było założyć gumkę jak napisała jedna z forumowiczek.
A co do więzi, jak nie będzie chciał dziecka widziec to na pewno więzi nie będzie. Ojcowie dowiadują się o dzieciach jak te mają kilkanaście lat albo są dorosłe, i jeżeli mają jaja to robią wszystko, żeby te stracone lata jakoś nadrobić a nie pitolą, że nie ma więzi. Dziecko ma tylko trzy lata, bardzo dobry wiek na nawiązywanie więzi.

Dokładnie tak! Dlatego tez napisałam, ze facet jest zwykłym dupkiem.

37

Odp: jego córka i JA

Ola - dlaczego miałabyś rezygnować z tego związku - jeśli go naprawdę kochasz, on Ciebie i jest Wam dobrze??!!  a dziewczynki - cóż kochają Tatusiów i potrzebują ich. Więź z ojcem jest im niezbędna do tego, żeby wyrosnąć na dobre, mądre kobiety. Nie przejmuj się nią tak bardzo. 13 lat to trudny wiek - to już taka mała kobietka - jest zazdrosna o swojego ojca. Nie rywalizuj z nią, musisz starać się być ponadto. Ona jest ważna dla niego, ty również, zawsze będziesz odrobinkę zazdrosna o ich relacje, ale to jest normalne. Po prostu naucz się z tym żyć i  tyle.

38

Odp: jego córka i JA

Dziękuję za każdą odpowiedź, bardzo dużo dało mi to do myślenia.
Wszystko staram się ułożyć. Wiem, że to moja wina, być może nie dorosłam do takiego związku, ale nie zerwę z Mariuszem. Dam Nam jeszcze czas (sobie czas), postaram się być PONAD TO WSZYSTKO CO MNIE STRESUJE I SPRAWIA ZE ZLE SIE CZUJE.
Kocham Go i chcę mu pokazać , że ma dorosłą kobietę. Czas pokaże co będzie dalej,
jeszcze raz dziękuje wam wszystkim zakażdy komentarz , nawet te niepochlebne smile
czas dorosnąć..mam nadzieje ze mi sie uda sad

39

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

Dziękuję za każdą odpowiedź, bardzo dużo dało mi to do myślenia.
Wszystko staram się ułożyć. Wiem, że to moja wina, być może nie dorosłam do takiego związku, ale nie zerwę z Mariuszem. Dam Nam jeszcze czas (sobie czas), postaram się być PONAD TO WSZYSTKO CO MNIE STRESUJE I SPRAWIA ZE ZLE SIE CZUJE.
Kocham Go i chcę mu pokazać , że ma dorosłą kobietę. Czas pokaże co będzie dalej,
jeszcze raz dziękuje wam wszystkim zakażdy komentarz , nawet te niepochlebne smile
czas dorosnąć..mam nadzieje ze mi sie uda sad

Zycze Ci powodzenia! I mam nadzieje, ze ta mała dziewczynka nie ucierpi przez Twoja decyzje.

40

Odp: jego córka i JA

Tylko skąd tyle nienawiści w niektórych odpowiedziach.... To chyba po to aby pokazać wszystkim: "Zobaczcie jaka ja jestem prawa i porządna!!! I potępiam każdy związek inny od zwyczajowo przyjętego" Dla mnie to obłuda. Oczywiście, że najważniejsze to wzmocnić swój kręgosłup moralny, ale zanim się to zrobi popełnia się czasem błędy, czasem coś się źle oceni. Ale niech rzuci kamień, ten kto zawsze był fair i nie popełnił w życiu żadnego błędu!!

41

Odp: jego córka i JA
Cynicznahipo napisał/a:
aleksandra1905 napisał/a:

Dziękuję za każdą odpowiedź, bardzo dużo dało mi to do myślenia.
Wszystko staram się ułożyć. Wiem, że to moja wina, być może nie dorosłam do takiego związku, ale nie zerwę z Mariuszem. Dam Nam jeszcze czas (sobie czas), postaram się być PONAD TO WSZYSTKO CO MNIE STRESUJE I SPRAWIA ZE ZLE SIE CZUJE.
Kocham Go i chcę mu pokazać , że ma dorosłą kobietę. Czas pokaże co będzie dalej,
jeszcze raz dziękuje wam wszystkim zakażdy komentarz , nawet te niepochlebne smile
czas dorosnąć..mam nadzieje ze mi sie uda sad

Zycze Ci powodzenia! I mam nadzieje, ze ta mała dziewczynka nie ucierpi przez Twoja decyzje.

A takie "małe" 13 letnie dziewczynki potrafią już być bardzo przebiegłe i wyrachowane, wiem bo też jestem "macochą" takiej "kobietki. I bynajmniej nie szukałam sobie tatusia, tylko pokochałam faceta po rozwodzie, który już miał córkę.

42

Odp: jego córka i JA
Izolda74 napisał/a:

Tylko skąd tyle nienawiści w niektórych odpowiedziach.... To chyba po to aby pokazać wszystkim: "Zobaczcie jaka ja jestem prawa i porządna!!! I potępiam każdy związek inny od zwyczajowo przyjętego" Dla mnie to obłuda. Oczywiście, że najważniejsze to wzmocnić swój kręgosłup moralny, ale zanim się to zrobi popełnia się czasem błędy, czasem coś się źle oceni. Ale niech rzuci kamień, ten kto zawsze był fair i nie popełnił w życiu żadnego błędu!!

Wtedy nikt by kamieniem nie rzucił.
Jeśli ktoś zamieszcza wpis na forum, z kamieniami musi się liczyć.
W moim życiu zdarzało mi się popełniać błędy, byłabym bardzo wdzięczna za rzucane wtedy kamienie, gdyby ktoś zechciał je rzucić i trafić w głupi łeb wink .

43

Odp: jego córka i JA
anetus napisał/a:

Chłopak ten ma 23 lata i ta dziewczyna też. Jego rodzice kazali brać tego małego do siebie żeby się nim zajął a dziewczynę żeby wogóle zostawił. Jak ona mogła się czuć? między tym chłopakiem a dzieckiem nie było więzi. Chłopak widział jaką sprawia dziewczynie przykrość. z dziewczyna jest nadal mają nawet wspólne dziecko. A z tamtym dzieckiem nie utrzymuje kontaktu. Powiedział że ma jedno dziecko z dziewczyna która kocha w czerwcu się pobierają i są szczęśliwi.

Muszę to skomentować-brak słów-to dopiero odpwiedzialny facet...
gdybym ja miała takich przyjacół nie chwaliłabym się nimi

44

Odp: jego córka i JA
Izolda74 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
aleksandra1905 napisał/a:

Dziękuję za każdą odpowiedź, bardzo dużo dało mi to do myślenia.
Wszystko staram się ułożyć. Wiem, że to moja wina, być może nie dorosłam do takiego związku, ale nie zerwę z Mariuszem. Dam Nam jeszcze czas (sobie czas), postaram się być PONAD TO WSZYSTKO CO MNIE STRESUJE I SPRAWIA ZE ZLE SIE CZUJE.
Kocham Go i chcę mu pokazać , że ma dorosłą kobietę. Czas pokaże co będzie dalej,
jeszcze raz dziękuje wam wszystkim zakażdy komentarz , nawet te niepochlebne smile
czas dorosnąć..mam nadzieje ze mi sie uda sad

Zycze Ci powodzenia! I mam nadzieje, ze ta mała dziewczynka nie ucierpi przez Twoja decyzje.

A takie "małe" 13 letnie dziewczynki potrafią już być bardzo przebiegłe i wyrachowane, wiem bo też jestem "macochą" takiej "kobietki. I bynajmniej nie szukałam sobie tatusia, tylko pokochałam faceta po rozwodzie, który już miał córkę.

Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak zachowują się dziewczynki w takim wieku - inaczej bym się nie wypowiadała.

45 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-04-05 21:24:54)

Odp: jego córka i JA
Izolda74 napisał/a:

Tylko skąd tyle nienawiści w niektórych odpowiedziach.... To chyba po to aby pokazać wszystkim: "Zobaczcie jaka ja jestem prawa i porządna!!! I potępiam każdy związek inny od zwyczajowo przyjętego" Dla mnie to obłuda. Oczywiście, że najważniejsze to wzmocnić swój kręgosłup moralny, ale zanim się to zrobi popełnia się czasem błędy, czasem coś się źle oceni. Ale niech rzuci kamień, ten kto zawsze był fair i nie popełnił w życiu żadnego błędu!!

Obłuda? Gdzie Ty ją moja droga widzisz? Potępianie związku z dużą różnicą wieku? Ależ związki z dużą różnicą wieku są super, o ile bazują na dojrzałości i uczuciu, a nie chęci dowartościowania się, odmłodzenia względnie pokrycia braków z dzieciństwa.

Istnieje także jedna zasada: wiążesz się z facetem dzieciatym, więc musisz pogodzić się z faktem, że dzieci te będą obecne w jego życiu (także po ukończeniu 18 rż), będą mieć z nim taki lub inny kontakt (w tym fizyczny - przytulanie, całusy itp) i będą ( w mniejszym lub większym stopniu) korzystać z jego zasobów materialnych, będą absorbować jego uwagę, jego uczucia... Jeśli dziewczyna ma z tym problem, nie może pogodzić się z podobieństwem córki faceta do jego byłej kobiety, że dostaje od ojca kasę - to niestety, ale nie dorosła do takiego związku.

Zachowanie 13 letnich panienek - dzieci manipulują, także te własne, więc nie robiłabym z dziewczynki potworka.

46

Odp: jego córka i JA
viksi napisał/a:

Ja też mam faceta z dzieckiem, ale różnica między nami to 3 lata. Ja mam 20, on 23. Jeżeli nie potrafisz zaakceptować córki swojego faceta, to nie ma co się męczyć, zawsze będziesz się uważała za piąte koło u wozu, a chyba nie o to chodzi?
Nie ma w pobliżu facetów młodszych od Ciebie? Wyobrażasz sobie w ogóle życie za 10 lat, 20 lat? Jesteś młoda, na pewno chciałabyś jeszcze poszaleć, a taki facet raczej myśli już o ustatkowaniu się. Gotowanie obiadków, pranie, prasowanie itp. Jesteś na to gotowa?
Ja również mogłabym kogoś innego poszukać, ale facet nie jest ode mnie starszy nie wiadomo o ile, a fakt, że ma córkę wcale mi nie przeszkadza. A i pamiętaj, że miłość do dziecka jest zupełnie inną miłością niż miłość mężczyzna-kobieta, nie można tego do siebie porównywać i nie ma czegoś takiego, że ktoś jest na pierwszym miejscu. Kiedy będą jakieś problemy z dzieckiem wiadomo, że trzeba podchodzić do tego ze zrozumieniem, bo dziecko potrzebuje opieki, ale Ty też jesteś ważna i jeżeli Ty będziesz potrzebowała opieki to facet na pewno to zrozumie i da Ci to czego potrzebujesz.

Zgadzam sie z viksi. Nie mozna prównywać miłości faceta do kobiety i faceta/matki do dziecka. To są dwa odrebne uczucia. Jesli facet jest ok to nikt nigdy nie będzie ważniejszy tylko będziecie na równi.

Do end, przestan w końcu tak tym jadem pluc autorke. I ona nie jest żadna kochanka ponieważ nie przyczyniła sie do rozpadu małżeństwa jej faceta, ani też nie spotyka/spotykała się z nim jak on mieszkał jeszcze z była.... ona jest po prostu jego nową partnerką.. także sobie odpuść bo za dużo w Tobie nienawiści...

Do Autorki, nie czytałam całego wątku bo jest dość długi, a ja nie mam zbytnio czasu. Powiem tylko tyle, po 1 jesteś faktycznie bardzo młoda w porównaniu do swojego faceta, różnica wiekowa pomiedzy Toba, a jego córka jest niewielka. Ty jeszcze niedojrzałaś do takiego związku. Traktujesz ją jak rywalke, tylko jak mozna tak traktowac dziecko partnera? pewnie, że na poczatku moze byc trudno to zaakceptowac szczegolnie jak ów dziecko odrzuca proby porozumienia sie z nim, ale trzeba go tez zrozumiec. W koncu on wolalby aby rodzice byli razem, a Ciebie traktuje jako przeszkode w drodze do tego. Jednak w Twoim przypadku to dziecko to juz nastolatka... powinna wiecej rozumiec niz 8 letnie dziecko... To, że akurat siada tacie na kolana i chce czulosci to o niczym nie swiadczy. To jest akurat ok, a że wyciaga jak twierdzisz za duzo kasy to tez normalne, jest nastolatka, ma potrzeby, swoje humory. Moze jej przeszkadza nie tyle to że tatus ma nowa partnerke co to że jest niewiele starsza od niej? jak dla mnie taka roznica to tez duzo... choc sa i takie pary, ale u nich sie to uklada. Mój mąż też ma dziecko z pierwszego związku, tyle, że to dziecko miało 4 lata jak go poznałam (teraz ma 7) i jemu moj facet tlumaczyl od poczatku, jak bardzo mnie kocha itp. Pewnie, że na poczatku było trudno, zarowno jemu jak i mnie, ale wiadomo czego chca dzieci w jego wieku i w tej sytuacji. Jednak w naszym przypadku, ja moglabym byc jego matka, co prawda dosc mloda ale jednak matka. Dawniej  wolałby iść do babci żeby mu nalała picie, a teraz woli iść do mnie jak jego taty nie ma w pobliżu. Niewyobrazam sobie aby dziecko partnera mialobyc zaledwie pare lat mlodsze ode mnie, mnie byloby az glupio. No ale to Twoje życie, jak chcesz dalej z nim byc to pogadaj z nim żeby porozmawial z corka dlaczego ona tak cie traktuje i żeby jej wytlumaczyl. Jak dlugo on nie jest z jej matka? to tez moze miec znaczenie.

47

Odp: jego córka i JA

Takie fora są bardzo ciekawe - ile tu - Cioteczek Dobrych Rad, które mają wiedzę, że ho,ho, ho. Niech się psychoterapeuci, naukowcy i inni uczeni chowają:) Dziewczyny wrzućcie trochę na luz, bo aż przykro czytać... I nie pozujcie na wszystkowiedzące i oceniające. Co innego wyrazić swoje zdanie, a co innego kogoś obrzucać inwektywami tylko dlatego że ma "jędrny tyłek" i starszego faceta...

48 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-04-10 14:24:07)

Odp: jego córka i JA
Izolda74 napisał/a:

Takie fora są bardzo ciekawe - ile tu - Cioteczek Dobrych Rad, które mają wiedzę, że ho,ho, ho. Niech się psychoterapeuci, naukowcy i inni uczeni chowają:) Dziewczyny wrzućcie trochę na luz, bo aż przykro czytać... I nie pozujcie na wszystkowiedzące i oceniające. Co innego wyrazić swoje zdanie, a co innego kogoś obrzucać inwektywami tylko dlatego że ma "jędrny tyłek" i starszego faceta...

Weź sama wsadz sobie w tylek takie ironiczne komentarze,i to nie jeden raz.A jaki tytul naukowy ty nosisz,ze twoja wiedza jest ta najbardziej kompetenta z wszystkich Cioteczek Dobrych Rad?  no to sobie spochlebiasz i to fest ho ho ho hmm

49

Odp: jego córka i JA
Izolda74 napisał/a:

Takie fora są bardzo ciekawe - ile tu - Cioteczek Dobrych Rad, które mają wiedzę, że ho,ho, ho. Niech się psychoterapeuci, naukowcy i inni uczeni chowają:) Dziewczyny wrzućcie trochę na luz, bo aż przykro czytać... I nie pozujcie na wszystkowiedzące i oceniające. Co innego wyrazić swoje zdanie, a co innego kogoś obrzucać inwektywami tylko dlatego że ma "jędrny tyłek" i starszego faceta...

Izoldo, zapraszamy zatem do udziału w wątku niekoniecznie w formie kpiącego komentarza, ale merytorycznej oceny sytuacji autorki i udzielenia jej porady lepszej niż dotychczasowe. Skoro, w Twojej opini, w wątku dotychczas same mało rozsądne wypowiedzi, to masz szanse podnieśc jego wartość. Nie stój z boku, skoro możesz komuś pomóc.

50

Odp: jego córka i JA

Nie uważam się za wszechwiedzącą, nie mówię: zostaw go, rzuć go, nie mówię, przestań być jego kochanką, itp. A takie rady dla Aleksandry czytam z Waszej strony. Jako osobę, kt ora tu dopiero zaglądnęła, uderzyły mnie komentarze w stylu - Tatuś woli jędrna młodą dupę - rzuć go bo nie poradzisz sobie, jesteś za młoda, za głupia. itd. No chyba że nie miałam prawa wyrazić swojego zdania na ten temat?:)

51

Odp: jego córka i JA
nocnalampka napisał/a:
Izolda74 napisał/a:

Takie fora są bardzo ciekawe - ile tu - Cioteczek Dobrych Rad, które mają wiedzę, że ho,ho, ho. Niech się psychoterapeuci, naukowcy i inni uczeni chowają:) Dziewczyny wrzućcie trochę na luz, bo aż przykro czytać... I nie pozujcie na wszystkowiedzące i oceniające. Co innego wyrazić swoje zdanie, a co innego kogoś obrzucać inwektywami tylko dlatego że ma "jędrny tyłek" i starszego faceta...

Izoldo, zapraszamy zatem do udziału w wątku niekoniecznie w formie kpiącego komentarza, ale merytorycznej oceny sytuacji autorki i udzielenia jej porady lepszej niż dotychczasowe. Skoro, w Twojej opini, w wątku dotychczas same mało rozsądne wypowiedzi, to masz szanse podnieśc jego wartość. Nie stój z boku, skoro możesz komuś pomóc.

Nocna lampko - bardzo chętnie merytorycznie sobie podyskutuję na ten i podobne tematy.
A jeśli chodzi o pomoc - myślę, że troszkę pomogłam - skoro Ola napisała mi że dodałam jej nieco otuchy swoim postem. Może to niewiele, ale mnie ucieszyło, że kila pozytywnych słów jednak komuś pomogło, choć na trochę...

52

Odp: jego córka i JA

Izoldo, forum służy wyrażaniu swojej opinii, więc po co pytasz retorycznie. Tym niemniej w bardzo jadowitym komentarzu zarzucasz innym jadowitość. I to mi się nie bardzo spodobało. Dlatego zabrałam głos. Też miałam prawo, prawda?

53

Odp: jego córka i JA
nocnalampka napisał/a:

Izoldo, forum służy wyrażaniu swojej opinii, więc po co pytasz retorycznie. Tym niemniej w bardzo jadowitym komentarzu zarzucasz innym jadowitość. I to mi się nie bardzo spodobało. Dlatego zabrałam głos. Też miałam prawo, prawda?

Nocna lampko - żeby zakończyć ten spór. Pozwoliłam sobie na jadowitość, dlatego że zostały na mnie rzucone gromy - kiedy zwróciłam uwagę, że niektórzy zbyt płytko oceniają Olę i jej sytuację - bo pisanie że dziewczyna ma jędrny tyłek i takie tam różne epitety, (które wydaje mi się są płytkie i wyrażają od razu niechęć do dziewczyny, która może rzeczywiście ma problem. A przyznasz chyba, że to mało konstruktywne pisanie - żeby go rzuciła, bo on jest z nią tylko dla jej jędrnego tyłka. Jest młoda to jest jędrna. Ja mam już swoje lata, jędrność mojego tyłka pozostawia mi trochę do życzenia, ale tylko z tego powodu nie oceniam zachowania tej dziewczyny.... - poprzez pryzmat jej młodości. Dlatego użyłam tej samej metody co niektóre dziewczyny, które uważają się za "cioteczki dobre rady" - czyli jadu. Ale prześledź moje odpowiedzi - mój jad to zaledwie odrobina tego - czego użyły moje poprzedniczki...

54

Odp: jego córka i JA
mortisha napisał/a:
Izolda74 napisał/a:

Takie fora są bardzo ciekawe - ile tu - Cioteczek Dobrych Rad, które mają wiedzę, że ho,ho, ho. Niech się psychoterapeuci, naukowcy i inni uczeni chowają:) Dziewczyny wrzućcie trochę na luz, bo aż przykro czytać... I nie pozujcie na wszystkowiedzące i oceniające. Co innego wyrazić swoje zdanie, a co innego kogoś obrzucać inwektywami tylko dlatego że ma "jędrny tyłek" i starszego faceta...

Weź sama wsadz sobie w tylek takie ironiczne komentarze,i to nie jeden raz.A jaki tytul naukowy ty nosisz,ze twoja wiedza jest ta najbardziej kompetenta z wszystkich Cioteczek Dobrych Rad?  no to sobie spochlebiasz i to fest ho ho ho hmm

Nocna lapmko - zobacz co do mnie napisała mortisha - czy to jest normalne na tym formum?

55

Odp: jego córka i JA

Izoldo, wydaje mi się, że to było odnośnie krytyki rad innych, a nie krytyki jędrnego tyłka.

56

Odp: jego córka i JA

Wiesz, trudno oczekiwać, że jak ktoś na człowieka pluje, to ten będzie cieszył się, że deszcz pada... Pewien sposób wypowiedzi i oceny innych wypowiedzi, prowokuje do konkretnych reakcji... No ale to już robimy zupełny OT, bo to nie wątek o kulturze wypowiedzi na forum. I mnie bardziej ciekawi co tam u autorki - czy już przegryzła się z problemem, czy może problem przegryzł ją...

57 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-04-12 13:22:29)

Odp: jego córka i JA
Izolda74 napisał/a:
mortisha napisał/a:
Izolda74 napisał/a:

Takie fora są bardzo ciekawe - ile tu - Cioteczek Dobrych Rad, które mają wiedzę, że ho,ho, ho. Niech się psychoterapeuci, naukowcy i inni uczeni chowają:) Dziewczyny wrzućcie trochę na luz, bo aż przykro czytać... I nie pozujcie na wszystkowiedzące i oceniające. Co innego wyrazić swoje zdanie, a co innego kogoś obrzucać inwektywami tylko dlatego że ma "jędrny tyłek" i starszego faceta...

Weź sama wsadz sobie w tylek takie ironiczne komentarze,i to nie jeden raz.A jaki tytul naukowy ty nosisz,ze twoja wiedza jest ta najbardziej kompetenta z wszystkich Cioteczek Dobrych Rad?  no to sobie spochlebiasz i to fest ho ho ho hmm

Nocna lapmko - zobacz co do mnie napisała mortisha - czy to jest normalne na tym formum?

Zarzucilas mi ,ze pozuje na wszystko wiedzącą  ,oceniającą Cioteczke dobra rada, z wiedzą hohoho,przy ktorej  psychoterapeuci i inni naukowcy niech sie chowają,wiec do te pory nie odp mi na pytanie jaki ty tytul naukowy nosisz ,ze z moich komenarzy tak zadrwilas ,w ktorym uwazam, ze nie bylo nic niekonstruktywnego do autorki sytuacji, a swoje wypowiedzi  , a ty Izoldo swoją wiedze uwazasz za ta najwyzszą sposrod innych komentarzy w tym moich.Wyraznie napisalas w komentarzu w ktorym Tobie odpowiedzialam, o pozostalych wypowiedziach innych osob do autorki,, nie tylko jednej,ale w l.mnogiej do reszty nawiazalas tą twoja szyderczosc i sarkazm,
Schowaj swoje wygórowane ego czujac sie tu najmądrzejsza ,a reszta to ... (to co powyzej da sie wyczytac z twoich postow jak pozostalych nazwalas i zakpilas)
Czekam na odpowiedz w tej sprawie i pochwalenie sie swoim wyksztalceniem naukowym i ta twoją wiedzą hohoho

58

Odp: jego córka i JA
mortisha napisał/a:
Izolda74 napisał/a:
mortisha napisał/a:

Weź sama wsadz sobie w tylek takie ironiczne komentarze,i to nie jeden raz.A jaki tytul naukowy ty nosisz,ze twoja wiedza jest ta najbardziej kompetenta z wszystkich Cioteczek Dobrych Rad?  no to sobie spochlebiasz i to fest ho ho ho hmm

Nocna lapmko - zobacz co do mnie napisała mortisha - czy to jest normalne na tym formum?

Zarzucilas mi ,ze pozuje na wszystko wiedzącą  ,oceniającą Cioteczke dobra rada, z wiedzą hohoho,przy ktorej  psychoterapeuci i inni naukowcy niech sie chowają,wiec do te pory nie odp mi na pytanie jaki ty tytul naukowy nosisz ,ze z moich komenarzy tak zadrwilas ,w ktorym uwazam, ze nie bylo nic niekonstruktywnego do autorki sytuacji, a swoje wypowiedzi  , a ty Izoldo swoją wiedze uwazasz za ta najwyzszą sposrod innych komentarzy w tym moich.Wyraznie napisalas w komentarzu w ktorym Tobie odpowiedzialam, o pozostalych wypowiedziach innych osob do autorki,, nie tylko jednej,ale w l.mnogiej do reszty nawiazalas tą twoja szyderczosc i sarkazm,
Schowaj swoje wygórowane ego czujac sie tu najmądrzejsza ,a reszta to ... (to co powyzej da sie wyczytac z twoich postow jak pozostalych nazwalas i zakpilas)
Czekam na odpowiedz w tej sprawie i pochwalenie sie swoim wyksztalceniem naukowym i ta twoją wiedzą hohoho

Mam wrażenie że to raczej ty masz problem ze swoim Ego...:) Każdy ma prawo do wypowiedzi tutaj... Ale nie obrażaj od razu, nie stosuj inwektyw i nie mów zrób tak i tak. Możesz komuś podpowiadać, ale nic ponadto. Tylko tyle. A co do tytułów naukowych - czasem tytuł naukowy w niczym nie pomoże. Ani w wysokim ilorazie IQ ani również EQ.

59

Odp: jego córka i JA

Jestem tym wszystkim już zmęczona, czasem mam ochotę wyjść i nie wrócić... śnią mi się cholernie okropne sny, mam najbardziej chore myśli pod słońcem, nie wiem już niczego. mariusz wyjechał do pracy do niemiec, nie wiadomo kiedy wróci i co będzie potem..
wszystko czego chcę to mieć dystans to tego wszystkiego co dzieje się u jego córki, nie odczuwać tego wszystkiego tak bardzo - wiem, nazwijcie mnie jak chcecie po prostu jeżeli oni kiedys beda hccieli sie spotkac, spotkaja sie beze mnie, bo mnie to wszystko przerasta.

Trzymajcie się.
Ola.

60

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

Jestem tym wszystkim już zmęczona, czasem mam ochotę wyjść i nie wrócić... śnią mi się cholernie okropne sny, mam najbardziej chore myśli pod słońcem, nie wiem już niczego. mariusz wyjechał do pracy do niemiec, nie wiadomo kiedy wróci i co będzie potem..
wszystko czego chcę to mieć dystans to tego wszystkiego co dzieje się u jego córki, nie odczuwać tego wszystkiego tak bardzo - wiem, nazwijcie mnie jak chcecie po prostu jeżeli oni kiedys beda hccieli sie spotkac, spotkaja sie beze mnie, bo mnie to wszystko przerasta.

Trzymajcie się.
Ola.

Olu - jesteś młodziutka. Każdego z nas coś przerasta, choć niektórzy mają już trochę na karku. Jak Ci pisałam to jego dziecko - i nic się tu nie zmieni. Córka potrzebuje ojca - ona jest teraz w trudnym wieku, dojrzewa. dziś dziewczynki dojrzewają szybciej niż kiedyś. Wasze stosunki się jakoś ułożą. Ale musisz być dojrzalsza od niej, ona jest jeszcze ni to dzieckiem ni to panną. Nie warto przekreślać związku tylko z tego powodu, że nie radzisz sobie z jego dzieckiem. Z czasem sobie poradzisz...

61

Odp: jego córka i JA
aleksandra1905 napisał/a:

śnią mi się cholernie okropne sny, mam najbardziej chore myśli pod słońcem, nie wiem już niczego..

Co rozumiesz przez chore myśli - fantazjujesz o śmierci tej dziewczynki? O usunięciu jej z życia faceta? JEŚLI (zwracam uwage na tryb przypuszczający) tak, to marsz do psychologa i to galopem

62

Odp: jego córka i JA

sny i myśli, że to ja nie jestem potrzebna, że tkwię w tym związku ale nie widzę, że tak naprawde jestem dla niego nikim, że cokolwiek powaznego by sie stalo ja zawsze bede poza podium...

63

Odp: jego córka i JA

Aleksandro, DLACZEGO masz poczucie, że jego córka jest dla Ciebie zagrożeniem?

64

Odp: jego córka i JA

nie wiem wlasnie i to jest moj problem!

65

Odp: jego córka i JA

No i tę przyczynę musisz znaleźć i z nią musisz się zmierzyć. Nikt na forum nie zrobi tego za Ciebie.

Ona jest córką, Ty partnerką. Zupełnie inna linia relacji. Inne zależności. Zupełnie inne prawa i zobowiązania.   

Dlaczego nie czujesz tej różnicy?  Czy faktycznie problem tkwi tylko w Twojej niedojrzałości, czy może przyczyna tkwi w Waszym związku?

Skoro to Cię aż tak zabija, to może naprawdę byłoby celowe poszukanie fachowej pomocy?

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026