Zdrada...może uwolnienie się.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada...może uwolnienie się....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Zdrada...może uwolnienie się....

Jestem mężatką od ok roku, nie układa się nam, mijamy się on nie ma do mnie szacunku już nie raz slyszałam na swój temat same obelgi nawet raz mnie uderzył.... chciałam ślubu, bo byłam naiwna, że coś się z zmieni (teraz to wiem, że byłam po prostu głupia). Teraz sie męczymy ze sobą, powiedział mi, że zmusiłam go do tego ślubu, że on tego nie chciał. Słowa "kocham cie" nie usłyszałam już kilka miesięcy. Tylko ciągłe wyrzuty, kłótnie... Powiedziałam mu, że mam tego dojść, że odejde, albo żeby on odszedł to wpadł w furie. Tyle, że mam 22 lata całe życie przed sobą i chce poczuć w końcu, że ktoś mnie kocha...że się przytule i poczuje się bezpieczna.
Niedawno poznałam kogoś, na razie tylko smsujemy, dzwonimy do siebie, ale chciałabym czegoś więcej. Tylko mimo tego co się dzieje w moim związku nie wiem czy chciałabym to niszczyć...
Nie chce mi się wracać do domu, bo wiem, że znów się będziemy kłócić, że znów usłysze jaka to jestem beznadziejna...
Ale z drugiej strony przeżyliśmy dużo, nie miał za dobrego dzieciństwa i dzięki mnie dużo się jego życie zmieniło. I chyba dlatego jest mi wdzięczny za to wszystko i nie chce odejść... Boi się powrócić do tego życia co miał wcześniej...
Ale co dalej? Czy twkić w tym? Czy odejść i zostawić wszystko? Co z poznanym mężczyzną, który "wydaje się" być innym...?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada...może uwolnienie się....

Dziewczyno - zastanow sie porzadnie w jakim punkcie zycia teraz jestes.
Z tgo co piszesz malzenstwo jest jednym wielkim niewypalem - nie ma milosci, nie ma szacunku, nie ma wspolnej drogi....
Zastanow sie raczej co z tym fantem zrobic, a nie nad nowym zwiazkiem, ktory moze okazac sie rownie problematyczny.
Okazuje sie , ze raz podjelas pochopna decyzje, bo myslalas, ze sie zmieni......., a teraz znow myslisz nad nowym zwiazkiem, bo moze bedzie lepszy..... .
Najpierw pozamiataj to, co masz  tu i teraz, a potem ewentualnie mysl o kims innym.
Maz jest z Toba z wdziecznosci, Ty z nim z powodu wspomien - moze jednak zasiadzcie do jednego stolu i porozmawiajcie powaznie o waszym malzenstwie i ewentualnej przyszlosci. Jezeli maja was laczyc tylko i wylacznie wspomienia - to moze faktycznie lepiej dac sobie spokoj.
Ale jest to decyzja powazna i nie powinno podejmowac sie jej pod wplywem pojawienia sie nowego obiektu.
Rozwiazywanie swoich problemow poprzez romans z nowym facetem do niczego Cie nie doprowadzi, mozsz stracic w ktoryms momencie i jednego i drugiego.
Poza tym zastanow sie jak to brzmi - chcialabym czegos wiecej z nowym facetem, a zarazem nie chce niszczyc malzenstwa.............

3

Odp: Zdrada...może uwolnienie się....
zdezorientowana_123 napisał/a:

Jestem mężatką od ok roku, nie układa się nam, mijamy się on nie ma do mnie szacunku już nie raz slyszałam na swój temat same obelgi nawet raz mnie uderzył.... chciałam ślubu, bo byłam naiwna, że coś się z zmieni (teraz to wiem, że byłam po prostu głupia). Teraz sie męczymy ze sobą, powiedział mi, że zmusiłam go do tego ślubu, że on tego nie chciał. Słowa "kocham cie" nie usłyszałam już kilka miesięcy. Tylko ciągłe wyrzuty, kłótnie... Powiedziałam mu, że mam tego dojść, że odejde, albo żeby on odszedł to wpadł w furie. Tyle, że mam 22 lata całe życie przed sobą i chce poczuć w końcu, że ktoś mnie kocha...że się przytule i poczuje się bezpieczna.
Niedawno poznałam kogoś, na razie tylko smsujemy, dzwonimy do siebie, ale chciałabym czegoś więcej. Tylko mimo tego co się dzieje w moim związku nie wiem czy chciałabym to niszczyć...
Nie chce mi się wracać do domu, bo wiem, że znów się będziemy kłócić, że znów usłysze jaka to jestem beznadziejna...
Ale z drugiej strony przeżyliśmy dużo, nie miał za dobrego dzieciństwa i dzięki mnie dużo się jego życie zmieniło. I chyba dlatego jest mi wdzięczny za to wszystko i nie chce odejść... Boi się powrócić do tego życia co miał wcześniej...
Ale co dalej? Czy twkić w tym? Czy odejść i zostawić wszystko? Co z poznanym mężczyzną, który "wydaje się" być innym...?

Dziewczyno daj sobie z nim spokój,facet który nie szanuje kobiety,gdzie podnosi na nią ręke,nie jest wart twojej miłości i tego abys z nim była.Z czasem będzie jeszcze gorzej.Jesteś młoda masz dużo możliwości na nowy udany związek.Mam taką nadzieje.

4

Odp: Zdrada...może uwolnienie się....

Mnie przeraża sam fakt, z jaką łatwością młode dziewczyny decydują się na ślub. Nie wiem skąd przychodzi przekonanie, że "po ślubie będzie lepiej". Ślub, to bardzo ważna decyzja, decyduje o naszym życiu, i to nie tylko o naszym, a i o życiu naszych przyszłych dzieci.
Czy chcesz autorko, aby ta pochopnie podjęta decyzja zaważyła nad Twoim całym życiem? Chcesz, żeby ewentualne dzieci dorastały w domu, gdzie nie ma szacunku, miłości, zrozumienia...?
Chcesz teraz podjąć kolejną pochopną decyzje i związać się z facetem poznanym przez internet, o którym nic nie wiesz? A z siebie zrobić oszustkę, zdradzająca i kłamiąca w żywe oczy żonę? Wtedy to Ty będziesz w oczach wszystkich winna rozpadu Twojego małżeństwa, bo kłamałaś i zdradzałaś. Nie lepiej najpierw zakończyć jedno...a dopiero potem zastanowić się, czy ten drugi związek byłby lepszy, czy może tylko dlatego widzisz go "lepszym", bo chcesz się wyrwać  poprzedniego?
Zastanów się i podejmij w swoim życiu choć raz dojrzałą i przemyślaną decyzję, a nie kolejną "naiwną i głupią"...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada...może uwolnienie się....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018