netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

19 odpowiedzi2 703 wyświetleniazałożony przez Jula22, 14.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Witam serdecznie.
Mam pewien problem i potrzebuje spojrzenia na niego z zewnatrz. Przyjaciele, wiadomo, zawsze mowia, ze wyolbrzymiam, bo pewnie nie chca zebym sie zalamywala.
Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z Anglii i nie ma ich na klawiaturze.
Chodzi oczywiscie o faceta? Historia naszej znajomosci jest dosyc dluga, dlatego nie wiem, czy komukolwiek bedzie sie chcialo to czytac? Zwlaszcza, ze opowiem ze szczegolami, bo wszystko wydaje mi sie wazne. No ale, moze bedzie mi lepiej jak przynajmniej o tym napisze.
Wiec zaczelo sie tak, ze poznalismy sie przez wspolnych znajomych ze studiow. Jakos tak sie spotkalismy w duzym gronie, potem on napisal, ze ˝Nie moze przestac o mnie myslec˝, chcial zebysmy sie spotkali? Ale ze ja nie lece na takie teksty, raczej rzadko sie do niego odzywalam, czasem nawet nie odpowiadalam na wiadomosci. On przez jakies dwa lata, mimo to, co jakis czas (powiedzmy raz na 2 miesiace) do mnie pisal ? zwykle ˝co u mnie˝ i takie tam. Na jednym ze spotkan w gronie znajomych przy mnie zaczal sie calowac z nasza wspolna znajoma. Wtedy bylo mi to dosyc obojetne, bo nie traktowalam go powaznie, bylismy tylko znajomymi. Po tym wieczorze jakos kilka miesiecy potem przyszlo kolejne spotkanie. Bylismy gdzies wieksza grupa potanczyc. Tam sie dowiedzialam, ze o kogos ma, jakas dziewczyne. Ale mimo to, nadal co jakis czas sie do mnie odzywal, byl mily, chcial sie spotkac, niekoniecznie sam na sam.  Przed wakacjami spotkalismy sie jeszcze raz ? on nie odchodzil ode mnie na krok, kiedy kolo 3 rano dostalam od swoich znajomych smsa, zebym przyjechala na drugi koniec miasta, pojechal ze mna, chociaz rano szedl do pracy. Potem mnie odprowadzil, na pozegnanie go uscisnelam i tyle. Przyszly zeszloroczne wakacje. Ja wyjechalam z miasta, w ktorym studiuje. On czasem cos napisal, ja raczej nie. Pewnej nocy dostalam od niego smsa ˝Czemu cie tu nie ma?˝.  Kompletnie to zignorowalam, bo wtedy on jeszcze niewiele dla mnie znaczyl? Przyszedl rok akademicki, na samym poczatku umowilysmy sie z kolezanka na piwo. Chcialysmy tez isc potanczyc, ja stwierdzilam, ze przydalby sie ktos do towarzystwa, wiec napisalam do niego. No i tak sie stalo, ze sie spotkalismy, tanczylismy cala noc, potem mnie odprowadzil, calowalismy sie, no i sie zaczelo? Zaimponowalo mi, ze tanczyl ze mna, chociaz nalezy do facetow, ktorzy nie tancza ? to zupelnie nie w jego stylu, ale to zrobil. Zaczelismy sie spotykac jakos w pazdzierniku. Na poczatku chodzilismy po barach, on mnie odprowadzal, pytal czy moze wejsc, ale ja nie mieszkalam sama. Raz odpowiedzial na to, ze ˝bedzie grzeczny˝, ale i tak bylo mi glupio go zapraszac, kiedy w pokoju spala moja wspollokatorka. Pewnego dnia spotkalismy sie z nim, jego dwoma kumplami i moimi kolezankami na piwie. Kilka dni potem dowiedzialam sie, ze kiedy nas nie bylo jeden z kumpli (Maciek) powiedzial mojej kolezance, ze ˝Karol nie jest dobrym materialem na faceta. Raczej traktuje te sprawy dosyc luzno, a poza tym, kiedy sie ostatnio widzieli ? jakis miesiac temu ? on byl z jakas dziewczyna, ktora byla w nim bardzo zakochana, z ktora jest juz dlugo, a ona mieszka w innym miescie˝. Kiedy to uslyszalam, poczulam sie jakby mnie ktos walnal cegla w twarz. Przypomnialam sobie, ze przeciez rzeczywiscie w wakacje jeszcze na pewno mial dziewczyne, ze na Fb ma status ˝w zwiazku˝ (wczesniej jakos wydawalo mi sie glupie, zeby zwracac uwage na to, co ktos ma napisane na Fejsie?). Z drugiej strony jednak, kilka spotkan wczesniej powiedzial, chociaz wcale go o to nie pytalam, ze jakby co, to on nikogo nie ma (i opowiedzial, ze wie, ze jak jeszcze sie nie spotykalismy, to ktorys z kumpli wspomnial, ze Karol ˝jest zajety˝, ale teraz juz nie). Mimo to, bylam dosyc zalamana. Fakt, ze  Maciek nie jest najlepszym kumplem Karola, ale mimo wszystko, wzielam sobie jego slowa do serca? Czulam sie fatalnie, ale oczywiscie nie zapytalam Karola wprost jaka jest prawda ? za wszelka cene nie chcialam, zeby pomyslal, ze mi zalezy, ze jestem zazdrosna itd. Spotkalismy sie potem, na poczatku bylam troche zla na niego, on pytal o co chodzi, ale ja nie pisnelam slowa. Potem mi przeszla ta zlosc i zachowywalam sie juz normalnie, jakos nie potrafilam sie na niego gniewac i wmawialam sobie, ze na pewno mnie nie oklamuje. Na tym samym spotkaniu zdarzyla sie taka sytuacja: Karol  w pewnym momencie powiedzial do mnie: ˝Musze ci cos powiedziec? Mam zone. Mam nadzieje, ze to nic miedzy nami nie zmienia˝. Mnie totalnie zatkalo. Powiedzialam, ze oczywiscie, ze zmienia? A on wtedy, ze zartowal i zaczal sie smiac, ze jest niezlym aktorem. Nie powiem, troche mnie to wkur?., ale jakos sie rozeszlo po kosciach. On skomentowal, ze ˝Chyba troche sie przestraszylam˝. pomyslalam sobie, ze pewnie chcial sprawdzic jak zareaguje na taka wiesc, chociaz nie mam pojecia, do czego mialoby to prowadzic.
Potem przyszly swieta. Sprawa z jego domniemana dziewczyna strasznie mnie meczyla, dlatego wymyslilam intryge. Wiedzialam, ze Maciek i Karol, po naszym  slawetnym spotkaniu, pili razem u Macka w domu, wiec mogli sobie wtedy duzo wyjasnic. Poprosilam kolezanke by napisala do Macka cos takiego: ˝Sluchaj, Maciek, wiem, ze prosiles mnie, zebym nic nie mowila Julce (mnie), ale  chodzi o jej dobro i musze jej powiedziec, ze Karol ma dziewczyne, sorry?˝. Maciek odpisal, ze tego wieczoru pili razem i Karol wyjasnil mu, ze skonczyl z ta dziewczyna, naprawde mu na mnie zalezy i zeby mu dac szanse. Bardzo mnie to oczywiscie ucieszylo ? szanse, ze Maciek napisal to pod wplywem Karola sa male ? skoro Maciek zdradzil nam, ze Karol niby ma dziewczyne, raczej trzymal moja strone i nie wygadalby nic karolowi. Chyba ze tylko mi sie tak wydaje?
Potem przyszedl Sylwester. Karol zaprosil mnie i moje kolezanki do siebie do mieszkania (jego rodzicow oczywiscie nie bylo). Bylo tez ze 2 jego kumpli i jacys znajomi znajomych? Oczywiscie bylo bardzo milo? Ja dosyc szybko odpadlam, za duzo wypilam i poszlam spac do Karola do pokoju. On, jako gospodarz, nie poszedl ze mna spac, ale co jakis czas przychodzil, pytal, czy czegos nie potrzebuje, calowal w czolo? strasznie mnie tym rozczulil. bylam juz wtedy w nim strasznie zakochana i jakos tak przymykalam oczy na te jego niby dziewczyne? Zwlaszcza, ze sylwestra przeciez spedzil ze mna. 
Nie bylismy oficjalnie para  - on pytal, czy bym chciala, ale mowilam, ze nie, ze wyjezdzam za kilka miesiecy za granice na wymiane na pol roku, ze to bez sensu, zebym teraz sie w cos powazniej angazowala. No ale w glebi duszy oczywiscie tego chcialam?  Mimo tego, ze nie bylismy para, zaczelismy ze soba sypiac. Zwykle po nocy spedzonej razem Karol zadawal duzo pytan ? czy mialam kogos innego odkad spotykam sie z nim, czy chce miec dzieci, jak chce je nazwac, jakie mam zdanie o mieszkaniu razem itd? Pewnego razu zaczelismy temat naszych wspolnych znajomych, ktorzy sa ˝seks-przyjaciolmi˝. Karol zapytal, czy my tez jestesmy. Odpowiedzialam, ze chyba troche tak (co oczywiscie nie znaczy, ze chce, zeby tak bylo, tylko ze nie chce mu okazac, ze jest dla mnie kims wiecej). Ogolnie rzecz biorac, staralam sie przez caly czas byc na ˝nie˝ dla naszego zwiazku, i pokazywac mu ze podchodze do tego na luzie. Wydawalo mi sie, ze niezle mi to wychodzi, ale chyba bylam w bledzie. Kiedy pewnego dnia Karol do mnie przyszedl, przygotowalam cos do jedzenia, jak zwykle pilismy, ogladalismy film, a potem wiadomo? Rano zapytal, czy gdybym nie jechala za granice, to chcialabym z nim byc. Ja odpowiedzialam, ze nie wiem, co by bylo, gdybym nie jechala. A on na to: ˝widac, ze bys chciala˝?  Jeej, to bylo straszne?tak mnie zdemaskowal, a ja caly czas myslalam, ze pokazuje, ze mi nie zalezy? No i w koncu doszlo do mojego wyjazdu. On kupil swoje wlasne mieszkanie i zaproponowal, ze trobimy w nim moja impreze pozegnalna. Jednak nie bylo to mile pozegnanie z kilku powodow. Raz, ze nie dostalam od niego nawet glupiego kwiatka, chociaz jakis tydzien wczesniej byly moje urodziny (zyczenia zlozyl, owszem). Dwa, ze zobaczylam u niego na nocnej szafce damskie kosmetyki ? krem do depilacji i balsam do ciala. nawet specjalnie ich nie chowal? Moze to on ich uzywa, moze to jego mamy, ktora przez kilka dni tam mieszkala podczas urzadzania mieszkania, ale oczywiscie najbardziej prawdopodobna jest wersja, ze to kosmetyki jakiejs innej, ktora u niego byla. I po trzecie ? po tym spotkaniu pozegnalnym nawet nie odprowadzil mnie na tramwaj?
Teraz, kiedy jestem juz za granica, piszemy do siebie, on wysyla mi jakies zdjecia swojej nowej kanapy, zdjecia listy obecnosci z pracy i takie tam? Pisze, ze ˝troche teskni˝, ze to i to bedzie po moim powrocie. Wspomina tez czesto, ze woli blondynki (jestem blondynka), a ta jego byla brunetka. Ale mi jest coraz gorzej. Wczoraj, kiedy troche dluzej nie odpisywal na moja wiadomosc, wpadlam w panike. Zobaczylam jeszcze, ze ta jego ˝niby byla˝ skomentowala jakis link na Fb, ktory on wrzucil. Niby glupota straszna, ale wiadomo, zaczelam sobie wyobrazac niewiadomo co?
Nie wiem, co mam o tym wszystkim myslec? Z jednej strony on powiedzial, ze nikogo nie ma, ze przyjedzie do mnie do Anglii na kilka dni, wymienial, co bedziemy robic po moim powrocie, ze chcialby wtedy wiecej zarabiac, miec wiecej czasu. Ale z drugiej, sa tez te wszystkie sygnaly, ze on sie mna tylko bawi, ze ma ciagle ta dziewczyne ? jakies kosmetyki, Facebook, fakt, ze mnie nie odprowadzil.
On nie powiedzial mi nigdy, ze mu na mnie zalezy, zadnego wyznania, ani z jego strony ani z mojej. Dotychczas uwazalam, ze po prostu nie chce sie narzucac, bo ja mam podejscie, ze nie chce sie angazowac przed wyjazdem, ze mu nie ufam itd. Jednak teraz, kiedy jestem daleko, mam coraz czarniejsze mysli. Nie wiem juz sama, co mam o tym wszystkim sadzic. Strasznie mnie to meczy, bo jestem juz duza dziewczynka i raczej nie mam tendencji do szybkiego zakochiwania sie, a on? Tak totalnie zawladnal moim zyciem, tak bardzo mnie do siebie przekonal? Uwazam, ze jest wspanialym facetem i jestem w nim po uszy zakochana. Strasznie sie czuje z ta niewiedza, ale nie ma najmniejszych szans, zebym zapytala go wprost ? tak juz mam. Wole sobie pocierpiec z niewiedzy niz dac mu do zrozumienia, ze jestem zazdrosna. Dlatego potrzebuje trzezwej oceny jak to wyglada z zewnatrz. Dlatego, jesli znajdzie sie ktos, kto bedzie chcial odpowiedziec, bede wdzieczna?

2

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

daj mu szansę... smile
jak nie dawał jakiś sygnałów, jak pierwszy pytal co między wami jest, pytal się co czujesz, ty odpowiadałas dosyć chłodno, No i on również tak robił, ale to on zabiegał, gadał na wasz temat poważnie, jesteś tak daleko a on cały czas pisze... Jeżeli nie chcesz tego stracić to nie Trzymaj go tak na dystans, przecież zakochałas się a to jest wspaniałe uczucie, zbyt wspaniałe aby ukrywać je gdzieś w środku. smile

3

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Jula22 powiem Ci, ze dziwna sytuacja. Macie grono wspólnych znajomych, może nie przyjaciół ale znajomych. Jak możesz nie wiedzieć czy jest z kimś związany? Nie zauważyłaś jakichś sygnałów? Częstych smsów, telefonów, napięty grafik?

4

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Bardzo wam dziekuje za odpowiedzi.
Wlasnie ˝Dziwna sytuacja˝ to jest najlepsze okreslenie naszej relacji:) Z sygnalow zauwazylam tylko te komentarze na Fb (glupota straszna) i kosmetyki. Z tymi znajomymi to jest tak, ze to sa jego dobrzy kumple, wiec wiecie, meska solidarnosc i takie tam... Kiedy ze mna jest, poswieca mi sie calkowicie, nigdzie nie dzwoni, nie pisze... Ale te kosmetyki... Jeej,  moze wpadlam w panike przez to, ze jestem daleko, bez niego... Tak bardzo nie wiem.

5

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
zagubiona4994 napisał/a:

daj mu szansę... smile
jak nie dawał jakiś sygnałów, jak pierwszy pytal co między wami jest, pytal się co czujesz, ty odpowiadałas dosyć chłodno, No i on również tak robił, ale to on zabiegał, gadał na wasz temat poważnie, jesteś tak daleko a on cały czas pisze... Jeżeli nie chcesz tego stracić to nie Trzymaj go tak na dystans, przecież zakochałas się a to jest wspaniałe uczucie, zbyt wspaniałe aby ukrywać je gdzieś w środku. smile

Niestety, to jest moj problem, ze za wszelka cene nie chce okazac, ze mi zalezy... Chyba zostaje mi czekac na rozwoj sytuacji.

6 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2013-03-14 19:29:32)

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

a chcesz żeby było z tego coś więcej?

7

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Jasne, ze chce. Okropnie chce, ale boje sie, ze robi ze mnie frajerke i dziala na dwa fronty.

8

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

a może zapytaj się wprost, co Ci szkodzi. Czy jest z kimś, bo ktoś Ci takich plotek nagadal...
No i jeżeli chcesz żeby coś z tego było, to chociaż trochę się otwórz przed nim... On tak ciągle zadając pytania też chciał wiedzieć na czym stoi, bo pewnie też wiąże z wasza relacja jakieś nadzieję. smile

9

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Jula myślę, że skoro jedynymi "niepokojącymi oznakami" były kosmetyki i status na fb to nie masz się o co martwić. Organizując imprezę u siebie zapomniałby o usunięciu kosmetyków, które były na widoku? Gdyby jeszcze były gdzieś schowane to owszem mogłybyśmy się zastanawiać. Co więcej Sylwestra spędził z Tobą. Kiedy wracasz do kraju?

10

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Wracam za 3 miesiace. Mysle, ze dobrze sie stalo, ze wyjechalam, bo to chyba bedzie dobry sprawdzian. Niestety, naleze do kobiet, ktore nigdy nie zapytaja wprost...za bardzo sie boje odtracenia. Wole sobie pocierpiec i snuc domysly;)

11

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
zagubiona4994 napisał/a:

a może zapytaj się wprost, co Ci szkodzi. Czy jest z kimś, bo ktoś Ci takich plotek nagadal...
No i jeżeli chcesz żeby coś z tego było, to chociaż trochę się otwórz przed nim... On tak ciągle zadając pytania też chciał wiedzieć na czym stoi, bo pewnie też wiąże z wasza relacja jakieś nadzieję. smile

Z tego co zrozumiałam Jula nie chciała pokazać, że jej zaczyna zależeć. Teraz na odległość nie wydaje mi się, że powinna zaczynać rozmowę o to czy z kimś jest. Po pierwsze odpowiedz bedzie zapewne, że nie. Po drugie, nie są parąwięc i pytanie zabrzmi dziwnie. Myślę, że powinnaś Jula przestać doszukiwać się pewnych rzeczy, bo zawsze tak jest, że jak cos chcemy znalezc to znajdziemy. Poddaj się miłym i słodkim smsom, rozmowom czy ewentualnym spotkaniom gdy Ciebie odwiedzi. Wtedy gdy będzie już obok Ciebie porozmawiaj z nm szczerze.

12

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
Coco Chanel napisał/a:

Jula myślę, że skoro jedynymi "niepokojącymi oznakami" były kosmetyki i status na fb to nie masz się o co martwić. Organizując imprezę u siebie zapomniałby o usunięciu kosmetyków, które były na widoku? Gdyby jeszcze były gdzieś schowane to owszem mogłybyśmy się zastanawiać. Co więcej Sylwestra spędził z Tobą. Kiedy wracasz do kraju?

One nie byly tak do konca na widoku... Byly w szafce w lazience, ktora przy mni otwieral, ale byl pijany, wiec mogl zapomniec.

13

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
Coco Chanel napisał/a:
zagubiona4994 napisał/a:

a może zapytaj się wprost, co Ci szkodzi. Czy jest z kimś, bo ktoś Ci takich plotek nagadal...
No i jeżeli chcesz żeby coś z tego było, to chociaż trochę się otwórz przed nim... On tak ciągle zadając pytania też chciał wiedzieć na czym stoi, bo pewnie też wiąże z wasza relacja jakieś nadzieję. smile

Z tego co zrozumiałam Jula nie chciała pokazać, że jej zaczyna zależeć. Teraz na odległość nie wydaje mi się, że powinna zaczynać rozmowę o to czy z kimś jest. Po pierwsze odpowiedz bedzie zapewne, że nie. Po drugie, nie są parąwięc i pytanie zabrzmi dziwnie. Myślę, że powinnaś Jula przestać doszukiwać się pewnych rzeczy, bo zawsze tak jest, że jak cos chcemy znalezc to znajdziemy. Poddaj się miłym i słodkim smsom, rozmowom czy ewentualnym spotkaniom gdy Ciebie odwiedzi. Wtedy gdy będzie już obok Ciebie porozmawiaj z nm szczerze.

Mysle, ze tak zrobie... Fakt, moze rzeczywiscie panikuje... Wyjechalam, nie mam go przy sobie, wiec sie denerwuje. Ale to nie jest do konca tak, ze nie mam powodow. Wiec chyba jedynym wyjsciem jest teraz czekac.

14

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
Jula22 napisał/a:
Coco Chanel napisał/a:

Jula myślę, że skoro jedynymi "niepokojącymi oznakami" były kosmetyki i status na fb to nie masz się o co martwić. Organizując imprezę u siebie zapomniałby o usunięciu kosmetyków, które były na widoku? Gdyby jeszcze były gdzieś schowane to owszem mogłybyśmy się zastanawiać. Co więcej Sylwestra spędził z Tobą. Kiedy wracasz do kraju?

One nie byly tak do konca na widoku... Byly w szafce w lazience, ktora przy mni otwieral, ale byl pijany, wiec mogl zapomniec.

Jula mam na myśli, że schowane gdzieś głeboko, nie wiem gdzieś wcisnięte smile jak już tak analizujemy to pomyśl facet ma kobietę na stałe, to tylko 2 rzeczy by były?

15

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Ha ha, no tak. Ale ona mieszka w Wawie. Boze, zawsze znajde jakies ale... A moze tylko tego potzebuje - kremu do depilacji i balsamu do ciala:))

16

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Jula nic nie wygdybamy na tym etapie smile musisz poczekać i sama sie zorientujesz w sytuacji. Ale powiem Ci, ze facet za długo o Ciebie zabiegał, czy czuł do Ciebie sympatię, by te 3 miesiące miały cos zmienic. We'll see. A tymczasem zadnych foszków, złości czy negatywnych emocji (mówie o przyszłych kontaktach wirtualnych), pamietajmy, że taceci są wzrokowcami a Ciebie tam nie ma, więc stwórz ciepła atmosfere smile

17

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
Coco Chanel napisał/a:

Jula nic nie wygdybamy na tym etapie smile musisz poczekać i sama sie zorientujesz w sytuacji. Ale powiem Ci, ze facet za długo o Ciebie zabiegał, czy czuł do Ciebie sympatię, by te 3 miesiące miały cos zmienic. We'll see. A tymczasem zadnych foszków, złości czy negatywnych emocji (mówie o przyszłych kontaktach wirtualnych), pamietajmy, że taceci są wzrokowcami a Ciebie tam nie ma, więc stwórz ciepła atmosfere smile

Dobrze, ze to napisalas, bo chcialam go juz ukarac za to, ze nie odpisywal na maila caly dzien i za ten komentarz na Fb;) W sensie nie odzywac sie kilka dni, czy cos w tym stylu. Ale chyba nie ma sensu. Dokladnie, we`ll see...

Dzieki wielkie za rady, sa bardzo cenne:)

18

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę
Jula22 napisał/a:
Coco Chanel napisał/a:

Jula nic nie wygdybamy na tym etapie smile musisz poczekać i sama sie zorientujesz w sytuacji. Ale powiem Ci, ze facet za długo o Ciebie zabiegał, czy czuł do Ciebie sympatię, by te 3 miesiące miały cos zmienic. We'll see. A tymczasem zadnych foszków, złości czy negatywnych emocji (mówie o przyszłych kontaktach wirtualnych), pamietajmy, że taceci są wzrokowcami a Ciebie tam nie ma, więc stwórz ciepła atmosfere smile

Dobrze, ze to napisalas, bo chcialam go juz ukarac za to, ze nie odpisywal na maila caly dzien i za ten komentarz na Fb;) W sensie nie odzywac sie kilka dni, czy cos w tym stylu. Ale chyba nie ma sensu. Dokladnie, we`ll see...

Dzieki wielkie za rady, sa bardzo cenne:)

Trzymam kciuki za rozwój sytuacji. Gdyby coś się działo (tfu tfu) i chciałabys spojrzec na sytuację z boku to pisz śmiało smile

19

Odp: On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

I wszystko sie wyjasnilo. W jednej z wiadomosci moj ˝ukochany˝ napomknal mi, ze mysli o wyjezdzie na 2-3 lata do Niemiec, zeby zarobic na splate kredytu. Wspaniale mnie potraktowal. Moj swiat sie wlasnie zawalil. inni faceci dla mnie nie istnieja. Jednak bede probowac sie nie zalamywac... Juz sie do niego nie odezwe.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » On tak bardzo zawładnął mym życiem, ale chyba ma dziewczynę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026