ból - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: ból

Szczerze mówiąc nie jestem w stanie już za bardzo czytać kolejnych historii. Dlaczego?  Bo tu wracam bo bylam tu 3 lata temu, gdy rozpadło mi się małżeństwo.  Dwa gdy wyszłam z krótkiego, ale burzliwego i bardzo toksycznego związku.  I teraz, gdy jestem na drugim końcu Europy z workiem marzeń o zrobieniu tylu rzeczy, których zrobic nie jestem w stanie, bo relacja w której ja jestem a on nie od ponad roku nie wykańcza. By z niej wyjść będę musiała najprawdopodobniej wrócić, bo nie daję rady. , nie mam wsparcia., a do tego siły by zrealizować którykolwiek z planów.

Nie mogę spać. Zasypiam z marzeniem, że rano obudzę się spokojniejsza a budzi mnie gigantyczny strach i jestem cała we łzach.

Trudno się czyta, bo żaden post nie oddaje bólu jego autora, który jest wielki i niepowtarzalny.

Wiem, że wszystko mija.  Ale wbrew pozorom kolejny zawód wzmaga ból (a przecież kiedyś nim wyszłam za mąż tez przeżyłam ważne). Bo człowiek traci zupełnie nadzieje, za każdym razem jest jej mniej, wzmaga się strach przed kolejną porażką.
Tego mam wrażenie już nie wytrzymać, szczególnie że zamyka on mnóstwo innych koich nadzieji, które pozwalały mi żyć i się cieszyć ostanie 10 miesięcy.  Byłam taka szczęśliwa - nie z miłości, kurs co chwilę dawała mi w kość, ale z tego co chciałam zrobić, , nauczyć się, zmieniajac kraj.


Nie chcę wracać.  W Pl widzę czarną plamę - pracę, która pochłonęła moje życie osobiste, przyjaciół których dzieci płaczą, gdy ich potrzebujesz, długie weekendy, na które z braku planów bierzesz do domu pracę i wszystko szare.
Tu jeszcze jest nadzieja - jakieś kolory, że coś znajdę, że się  cos ruszy, zmieni.  Ale jest też paraliż i on. On którego zostawiam i ciągle wraca.  Związek, z którego jest zbyt słaba by wyjść, nie mam oparcia w tu w nikim i też w niczym (pracuje zdalnie w pl). Bez wyjścia z niego nie rusze tu-walczę, ale nie umiem.  Wyjść z niego tu też nie umiem. Błędne koło.
I ból.

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

2

Odp: ból

cześć co tam u Ciebie

Odp: ból

Witaj, powiedz, dlaczego tak naprawdę wyjechałaś? z powodu pracy, marzeń czy Jego?

Kto to właściwie On? Człowiek, z którym jesteś nadal w związku? czy o który chcesz zapomnieć?


Wiesz czasem jest tak, że aby coś zakończyć, trzeba coś zacząć. W tym momencie prawdopodobnie zaczęłaś nowy etap w swoim życiu, jak sama piszesz "kolorowy". Paraliż i strach spowodowany jest po prostu brakiem bliskich osób i wyobcowaniem. Ale myślę, że to minie. Kwestia przyzwyczajenia się do "nowego świata" i poznania nowych ludzi. No właśnie, jak z nimi jest?
Co do Onego Jego, nie wiem jaka za bardzo jest relacja między wami, czy była. Czy jesteś tam z nim (bo piszesz, że jest paraliż i On) czy wyjechałaś ze względu na niego (On wraca) .

Od postu minął miesiąc, powiedz na jakim etapie teraz jesteś?

Z każdej sytuacji jest wyjście !

4

Odp: ból

Widzę, że wyciągneliście mój post. ostawiłam go sobie w spokoju, bo jako uzależniona poszłam do KKZB smile
Jest lepiej, udało mi się (prawie) zerwać kontakt i po paru własnych sztachnięciach podjęłam decyzję o powrocie i leczeniu. Nie chcę ciągnąć tego wątku tutaj.
Dzięki arkadiuszu3103, że zapytałeś.

malacialem_duzasercem tu się nakłada dużo problemów, ale przede wszystkim ja ze swoim uzależnieniem od toksycznych związków.

Niektóre trudności się utrzymują,ponieważ ich rozwiązanie uzależniamy od zaistnienia określonych warunków. Lepiej   zaufać, że to,co istotne, się ułoży,gdy przyjdzie właściwy czas. Często jednak naszymi planami wchodzimy losowi w drogę.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018