Sarenka napisał/a:Masz racje..Zmienie awatar... Czasem fajnie jest tworzyć własny świat a świat realny tak na chwile zostawić obok. Ja nie umiem żyć inaczej
. . . taki własny świat to piękna sprawa, sama z dnia na dzień tworzę sobie ten idealny świat marzeń. Platoniczna miłość ... doskonale Cię rozumiem - Moją Miłością nie jest żadna znana osoba, żadna gwiazda, ale zwyczajny facet - choć dla mnie jest On najbardziej niezwykłym, najbardziej idealnym Facetem na Świecie - tylko, że jest BARDZO daleko. To trwa - już ponad 10 lat (!). Poznałam Go na wakacjach i pokochałam, miłością naiwną, platoniczną, młodzieńczą - ale najpiękniejszą. Przepłakałam wiele dni i nocy, ale z czasem to przeszło, choć NIGDY o nim nie zapomniałam, na zawsze pozostał ideałem, którego szukałam w każdym mężczyźnie. Znalazłam swojego ukochanego, pokochałam Go na poważnie, ale i wtedy nie zapomniałam o swojej "idealnej miłości". Jestem z moim mężczyzną już ponad 7 lat i w zasadzie jestem szczęśliwa, ale ... przez przypadek, któregoś dnia, znalazłam go na pewnym międzynarodowym portalu społecznościowym - i wszystko wróciło, nie ma chwili bym o Nim nie myślała, jest tak wiele marzeń, które ... wiem że mogłyby się spełnić, ale czy warto poświęcić wszystko dla takiej miłości, warto rzucić swoje poukładane, szczęsliwe życie i poświęcić się marzeniom? Niektóre marzenia chyba są zbyt piękne by je realizować
. Mój "drugi świat' na zawsze pozostanie idealny, On nigdy nie wyjdzie z mojej głowy ... a ja ... czy będę żałować, że nie spróbowałam? Nie wie ... z każdym dniem jestem bliżej spełnienia marzeń i ... z każdym dniem coraz bardziej się tego boję i ... tak strasznie strasznie do Niego tęsknię ...
Tak na koniec powiem, że ... warto tworzyć ten swój "drugi", własny świat ... warto realizować marzenia, ale ... warto też mieć takie, które na zawsze pozostaną tylko marzeniami ...
nawet jak nikt się do mojej wypowiedzi nie odniesie to ... jakoś mi lżej po napisaniu tego, wylaniu swoich skrywanych uczuć.
pozdrawiam 