netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Platoniczna miłość

16 odpowiedzi4 572 wyświetleniazałożony przez Sarenka, 16.05.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Platoniczna miłość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Platoniczna miłość

Od 6 lat kocham się w Krzysztofie Ibiszu..A to wszystko zaczęło się gdy miałam 13 lat wink Do dziś mam do Niego słabość. Mało kto wie gdzie ulokowałam swoje uczucia. Zawsze chciałam być przy Nim, śniłam o Nim i kiedy jest mi źle myślę sobie o Nim jakby to było gdybym Go spotkała itd... i czuję się lepiej.
Może to dziecinne ale to jeden z moich sposobów na to aby poczuć się lepiej. Czasem lubię powzdychać do Niego i zachwycać się każdym Jego uśmiechem i gestem wink Wystarczy mi to, że jest na antenie i że słyszę Jego głos...Z całego serca życzę mu szczęścia...

Przecież nie da się kochać za dwoje ale to moje uczucie wystarczy... A czy Wy macie coś takiego? Czujecie platoniczną miłość?

2

Odp: Platoniczna miłość

taka platoniczna miłość do aktorów, gwiazd estrady, po prostu znanych twarzy miała miejsce jak bylam w podstawówce. w między czasie pojawiały się zauroczenia przystojniakami ze szkoły, do których wzdychała większość dziewczyn. natomiast od gimnazjum,aż do dziś myślę racjonalnie i w granicach moich możliwości- wg mnie to bez sensu, żyć czymś co jest niemożliwe do zdobycia!!! popatrz na realnych ludzi, tych których znasz, z którymi możesz porozmawiać, których możesz poznać bliżej. po co żyć złudzeniami?? ja rozumiem że można spoglądać na przystojniaków z tv albo gazet z myślą, o ten jest fajny, ten ma fajne spojrzenie itd. bo po to mamy oczy-żeby patrzeć, ale przy sobie warto mieć kogoś z krwi i kości, kogoś kto przytuli, pocałuje...

dla mnie Krzysztof Ibisz jest tragiczny w każdym tego słowa znaczeniu, aczkolwiek szanuję to że Tobie się podoba.

p.s coś z innej beczki-nie wiem czy zauważyłaś ale masz taki sam avatar jak Karina85... z tym że ona jest z nami dłużej i jak czytam Twoje posty to mylę się i myślę że to ona, może mogłabyś coś z tym zrobić?? taka moja mała sugestia.. każdy powinien być przecież inny i łatwo rozpoznawalny wink

3

Odp: Platoniczna miłość

Masz racje..Zmienie awatar... Czasem fajnie jest tworzyć własny świat a świat realny tak na chwile zostawić obok. Ja nie umiem żyć inaczej

4

Odp: Platoniczna miłość
Sarenka napisał/a:

Masz racje..Zmienie awatar... Czasem fajnie jest tworzyć własny świat a świat realny tak na chwile zostawić obok. Ja nie umiem żyć inaczej

zgadza się. ja też kiedyś lubiłam zatracić sie w marzeniach. teraz ... raczej nie.

za wysokie progi na real...

choć kiedyś słuchałam wywaidu z panem Robertem  Janowskim i jego zoną. Ona tam przyznała sie że szalała wcześniej za nim- taka miłość najpierw platoniczna i potem stała sie jego żoną. więc wszystko jest mozliwe!

5

Odp: Platoniczna miłość

No cóż Judith fantazja ludzka nie zna granic wink)

6

Odp: Platoniczna miłość

ja nie wątpię że miłość w takim wypadku nie jest możliwa, tylko powinno rozgraniczyć się ją na sfery realne i nie wink bo czasem można się zbytnio w tym zatracić i ta platoniczna może przysłonić tą jedną jedyną i prawdziwą!

7

Odp: Platoniczna miłość

Noelle87 gorzej gdy tej miłości nie ma horyzoncie wtedy sobie odpływam

8

Odp: Platoniczna miłość

oj Sarenko, ja też tak wątpiłam a miłość pojawiła się nagle i niespodziewanie.. nie szukaj jej na siłę ale też nigdy w nią nie wątp.. w tym tkwi jej siła, że zniewala nas kiedy i jak chce.. ale tylko ta prawdziwa, platoniczna o której piszesz, jest dobra dla dzieciaków ale nie dla dorosłej dziewczyny takiej jak Ty-można marzyć ale trzeba rozglądać się wokół siebie i szukać tej prawdziwej!

9

Odp: Platoniczna miłość

Ja nie mieszam tej prawdziwej z platoniczną. Nie żyję nią ciągle i co najważniejsze potrafię ją odróżnić

10

Odp: Platoniczna miłość

no to prawidłowo wink nie martw się, na każdego przyjdzie pora, ważne by cierpiliwie czekac, choć wiadomo że czasem trudno..

11

Odp: Platoniczna miłość

I właśnie gdy trudno moja wyobraźnia przejmuje inicjaty wtedy łatwiej jest żyć

12

Odp: Platoniczna miłość

Ja przeżywałam taka platoniczna miłość i to dwa razy wink .... Nie był to nikt znany-taki zwykły chłopak. Ale coś mnie do niego ciągnęło(teraz wiem,z e to ze on na mnie nie zwracał uwagi, a ja byłam uparta i robiłam wszystko w s z y s t k o żeby go zdobyć....i nagle (po 2 latach) mi przeszło....tak po prostu.
Ale ten drugi-do dziś jak o nim pomyślę czy go widzę mam motylki w brzuchu. To już był prawdziwy mężczyzna, niestety żonaty (poza moim zasięgiem, podobnie chyba jak Ibisz u Ciebie )...potem okazał się ze kawał z niego sku....a mnie mimo to do niego ciągnęło.

13

Odp: Platoniczna miłość

Nigdy nie przeżyłam miłości do kogoś znanego. Nie znam tego uczucia, byłam raczej za mocno przyczepiona do ziemi i realnych ludzi wink

14

Odp: Platoniczna miłość
Sarenka napisał/a:

Masz racje..Zmienie awatar... Czasem fajnie jest tworzyć własny świat a świat realny tak na chwile zostawić obok. Ja nie umiem żyć inaczej

. . . taki własny świat to piękna sprawa, sama z dnia na dzień tworzę sobie ten idealny świat marzeń. Platoniczna miłość ... doskonale Cię rozumiem - Moją Miłością nie jest żadna znana osoba, żadna gwiazda, ale zwyczajny facet - choć dla mnie jest On najbardziej niezwykłym, najbardziej idealnym Facetem na Świecie - tylko, że jest BARDZO daleko. To trwa - już ponad 10 lat (!). Poznałam Go na wakacjach i pokochałam, miłością naiwną, platoniczną, młodzieńczą - ale najpiękniejszą. Przepłakałam wiele dni i nocy, ale z czasem to przeszło, choć NIGDY o nim nie zapomniałam, na zawsze pozostał ideałem, którego szukałam w każdym mężczyźnie. Znalazłam swojego ukochanego, pokochałam Go na poważnie, ale i wtedy nie zapomniałam o swojej "idealnej miłości". Jestem z moim mężczyzną już ponad 7 lat i w zasadzie jestem szczęśliwa, ale ... przez przypadek, któregoś dnia, znalazłam go na pewnym międzynarodowym portalu społecznościowym - i wszystko wróciło, nie ma chwili bym o Nim nie myślała, jest tak wiele marzeń, które ... wiem że mogłyby się spełnić, ale czy warto poświęcić wszystko dla takiej miłości, warto rzucić swoje poukładane, szczęsliwe życie i poświęcić się marzeniom? Niektóre marzenia chyba są zbyt piękne by je realizować smile. Mój "drugi świat' na zawsze pozostanie idealny, On nigdy nie wyjdzie z mojej głowy ... a ja ... czy będę żałować, że nie spróbowałam? Nie wie ... z każdym dniem jestem bliżej spełnienia marzeń i ...  z każdym dniem coraz bardziej się tego boję i ... tak strasznie strasznie do Niego tęsknię ...

Tak na koniec powiem, że ... warto tworzyć ten swój "drugi", własny świat ... warto realizować marzenia, ale ... warto też mieć takie, które na zawsze pozostaną tylko marzeniami ...

nawet jak nikt się do mojej wypowiedzi nie odniesie to ... jakoś mi lżej po napisaniu tego, wylaniu swoich skrywanych uczuć.

pozdrawiam smile

15

Odp: Platoniczna miłość

Ja zakochiwałem się również w postaciach z kreskówek, a nawet w pojedynczym rysunku twarzy lub ryskunku wykonanym ołówkiem na drzwiach toalety w szkole wink

16 Ostatnio edytowany przez impresja (2009-05-21 16:10:47)

Odp: Platoniczna miłość

Czytajac post Joanki przypomiana mi sie historia mojej kuzynki, ktora przez wieksza czesc swego zycia byla zakochana w pewnym facecie, jednak z wielu przyczyn nie mogli ze soba byc. Gdy on wyjechal- na zawsze juz zostal jej idealem,  marzeniem- to do niego tesknila, o nim myslala. W koncu poznala swojego meza, ale nadal myslala o swoim ideale. Az pewnego dnia spotkali sie przez przypadek- dala mu numer. Mieli sie spotkac. Ona dlugo nie mogla spac tamtej nocy- nie wiedziala co ma zrobic, ale tak bardzo chciala sie spotkac z tym drugim. Miala jednak wyrzuty sumienia wobec meza- co by on powiedzial na to? Bala sie tego co bedzie, ale nie potrafila zapomniec tego drugiego. Tyle czasu o nim myslala, cale zycie pojawial sie w jej snach. W koncu zadzwonil i zaprosil ja na spotkanie, a ona zgodzila sie. Pojechala i... czar prysnal. Facet zmienil sie nie do poznania (a takze jego obraz pielegnowany w jej glowie byl bardzo upiekszony) Okazal sie nudniejszy od jej meza, mial gorsze spojrzenie na swiat. Nagle zobaczyla jak bardzo jego twarz byla upiekszona w jej glowie przez te wszystkie lata... Przeprosila- wrocila do domu i gdy jej maz wrocil z pracy- opowiedziala mu wszystko, przepraszala, plakala (ale w koncu nic zlego sie nie stalo na szczescie) i on ja przytulil tak bardzo i ona juz wiedziala jaka jest szczesciara majac taki skarb u swego boku.


Historia opowiedziana tak mniej wiecej (przez moja kuzynke)

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Platoniczna miłość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026