netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

emetofobia

22 odpowiedzi14 766 wyświetleńzałożony przez lenkaa22, 08.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » emetofobia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: emetofobia

witam. od kilku lat mam paniczny lęk przed wymiotowaniem nie tylko u siebie ale gdy ktos w moim otoczeniu to zrobi. ten lęk jest dla mnie bardzo uciązliwy. potrafie w kazdym miejscu kiedy komus sie to przytrafi uciec stamtąd zamknąć  oczy zatkac uszy skulic sie i trząść ze strachu. prawie codziennie mam mdłości ale boje sie ze zwymiotuje. wole meczyc sie godzinami niz to zrobic. to glupie ale nie wymiotuje w wiekszosci jest to w mojej glowie. ten strach utrudnia mi zycie i nie wiem jak sobie z tym poradzic sad to jest takie trudne....
przeczytalam wlasnie ze nie jestem sama na pewnym forum wypowiadaly sie kobiety które takze maja takie lęki. myslalam ze to dziwne i nikt tak nie ma. to jest straszne poniewaz jest zawsze ze mna. jak moge sobie z tym poradzic? czy ktos ma tez takie lęki? czuje ze przez ten strach powoli wysiadam zamykam sie w sobie, w domu i boje sie wychodzic oraz jezdzic autobusem bo moze tam komus sie to przytrafi albo mnie. mozna oszalec ze strachu....

2 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-02-08 23:40:47)

Odp: emetofobia

Witaj, jeżeli dobrze zrozumiałam to nie podjęłaś jeszcze żadnego leczenia? czytałam, że stosuje się nie tylko terapię ale również leczenie farmakologiczne. Moim zdaniem powinnaś skierować swoje pierwsze kroki do psychiatry i powinno to poprawić twoją sytuację zarówno w aspekcie psychicznym jak i fizycznym.
Ludzie wypowiadają się, że wychodzą z tej fobii, więc nie ma się co wstydzić problemu tylko "chwycić byka za rogi" i poprawić sobie komfort życia.

Mam nadzieję, że na forum zjawi się ktoś, kto ma podobne doświadczenia do twoich i będzie mógł się podzielić swoim sukcesem pokonania fobii.
Trzymam za ciebie kciuki.

3

Odp: emetofobia

to nie takie proste poniewaz ja boje sie podejmowac leczenia sad boje sie tej sytuacji i tego ze bede musiala to przezwyciezyc...

4

Odp: emetofobia

Lenka ale musisz to przezwyciężyc i poszukac pomocy bo po co się masz męczyć Bóg wie ile jeszcze czasu przeciesz twoja fobia może się jeszcze bardziej pogłębic zrób pierwszy krok i  poszukaj dobrego psychiatry to żaden wstyd udac sie do niego po pomoc
trzymam kciuki aby ci sie udało

5

Odp: emetofobia

mam na szczescie wsparcie w narzeczonym który jako jedyny nie wysmiewa mojego problemu i jest ze mna zawsze. jak moze wygladac takie leczenie?

6

Odp: emetofobia

Lenko, nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na twoje pytanie. Na początek proponuję abyś skierowała się do psychiatry, który w razie konieczności zaordynuje ci leki i skieruje do terapeuty. Terapeuta na podstawie rozmowy ( wywiadu ) z tobą poprowadzi odpowiednio sesję. Terapia zawsze jest ustawiana indywidualnie dla danej osoby.  Zapewniam cię, że nie wyjdzie ci to na złe a na pewno poprawi twój komfort życia. Dobrze, że masz przy sobie narzeczonego to duże wsparcie.

7

Odp: emetofobia

ok dziekuje za pomoc nie wiem kiedy ale udam sie do specjalisty.

8

Odp: emetofobia

lenkaa22, mam ten sam problem. sad Widzę, ę tu na forum mało jest takich osób jak ja, Ty... Przechodzę przez to od dzieciństwa, nie wymiotowałam kilkanaście lat. Na samą myśl robi mi się niedobrze. Nie mam bladego pojęcia skąd się to wzięło. Przy różnych "zwrotach" mojego życia fobia pogłębia się, szłam do psychiatry, oni z przymknięciem oka wypisywali recepty, lęki łagodniały... Leki odstawiałam, za rok, dwa względnego spokoju powtórka z rozrywki.

Od ponad roku jest bardzo źle. Bóle żołądka, lęki przed uśnięciem, napady paniki w miejscach publicznych, chorobliwe sprawdzanie dat ważności i świeżości produktu. Zero alkoholu, zero fast foodów, zero skórek... Schudłam z 56 do 45 kg. Ta nerwica mnie wykańcza. Lekarz leczy mnie obecnie Lorafenem, pomaga ale wiem, że to tylko doraźna pomoc. W niedługim czasie idę na terapię. Nie mam już siły się z tym męczyć.

Wiem, że wiele z Was nie zrozumie tego ale nie ma dla mnie i mojego ciała nic gorszego. Każdy ból zniosę, widok krwi, itp. Ale ta jedna rzecz wywołuje u mnie paniczny strach. Nie wiem już jak z tym walczyć. sad

9

Odp: emetofobia

Agnieszko widzę że jesteśmy bardzo podobne. Też ciągle sprawdzam daty ważności i pilnuje czym popijam jedzenie alkoholu zero. U mnie też jest tak że jeśli komuś jest niedobrze zaczynam panikować. To jest naprawdę ciężkie i trudno jest normalnie funkcjonować z tym. Mam nadzieję że terapia Ci pomoże. Ja również nie wiem skąd to się wzięło. Mam problemy z zasypianiem i ogólnie lekarz mi powiedział że mam nerwicę. I najgorsze jest to że boimy się czegoś co trudno jest uniknąć w codziennym życiu bo np lęk wysokości wystarczy unikać właśnie wysokości a z emetofobia jest o wiele trudniej sad

10

Odp: emetofobia

No właśnie Lenka... Ja teraz dodatkowo zaczęłam pracę jako opiekunka. Ulewanie, zwracanie, bekanie i wizja grypy żołądkowej u takiego malca <a później u mnie> napawa mnie o histerię... Do tego dojazdy, sraka przed ślubem i wyprowadzką... Ale cóż... Co ma być, to będzie...

11

Odp: emetofobia

No właśnie to jest najgorsze. Bardzo lubię dzieci i chce je mieć niestety przeraża mnie to że będzie im się ulewało będą wymiotować itd. Jak dla mnie to gorsze od np lęku wysokości bo tego można unikać niestety w emetofobii jest już trudniej sad całe szczęście jednak że mam takiego narzeczonego który rozumie to i wspiera mnie. Wyłącza każdy film w którym szykuje się coś związanego z moim lękiem. Naprawdę mieć kogoś kto stara się pomóc to bardzo dużo

12

Odp: emetofobia

Im wcześniej podejmie się terapię, tym lepiej. Można udać się do lekarza psychiatry, albo poszukać psychoterapeuty (niestety, większość przyjmuje prywatnie, ale w dużych miastach są też możliwości na NFZ). W przypadku fobii najskuteczniejsza jest psychoterapia behawioralna, więc idąc do terapeuty dobrze jest wiedzieć, czy ma doświadczenie w prowadzeniu  właśnie takich sesji. Leczenie nie trwa w nieskończoność, jest to plan około 40 spotkań, ustalany indywidualnie dla każdego pacjenta.
Wiem, że trudno jest rozpocząć, gdyż, jak napisała Lenka, konfrontacja z problemem również wyzwala strach, ale warto chociaż spróbować, gdyż komfort życia jest bardzo ważny. Strach działa niekorzystnie na cały organizm, predysponuje do nadciśnienia, miażdżycy, destabilizuje nasze relacje z otoczeniem... Trzymam mocno kciuki za Was!

13

Odp: emetofobia

lenka, tez tak mam ale powoli się oswajam... No ulewa ten maluszek ale co zrobić... Staram się to ograniczać pionową pozycją, odbekiwaniem i nie turlaniem po jedzeniu, a że i tak się zdarzy... Życie...

Na mnie filmy jakiegoś strasznego wrażenia nie robią. Brzydzą ale tłumaczę sobie, że to tylko film i oni nie wymiotują na serio, tylko udają. Filmików gdzie ludzie "dla fazy" piją 2 litry mleka, żeby się porzygać nie oglądam, bo wywołuje to u mnie obrzydzenie. hmm

Terapia... myślę nad nią ale póki co praca pochłania mnie cholernie. Nie mam kiedy, a kokosów zarabiać też tam nie będę. neutral

14

Odp: emetofobia

no wlasnie hmm
a ciekawa jestem skad to się u mnie wzielo... nie wiem zawsze mama mi mowila nie popijaj woda czegos tam bo będzie ci niedobrze i może to przez to w dzieciństwie jak slyszalam ze to cos nie jest pozytywne to zaczelam się panicznie bac.... nie wiem już sama

15

Odp: emetofobia

Cześć.
Dopiero może troche ponad pół roku temu dowiedziałam się, ze istanieje cos takiegop jak emetofobioa i że inni ludzie tez tak maja. Mam juz tego momentami strasznie dość i nie wiem co robic. Zapisalam sie na terapie ale ostatnio ja przerwałam z powodu trzytygodniowego wyjazdu na wakacje. Jak wy sobie z tym radzicie? Jesli 23 to Wasz prawdziwy wiek to ja jestem nieco młodsza ale z problemem zyje juz ładnych parte lat. Chodziłam do psychologa jak byłam młodsza a potem na chwile to ustapiło ale od pewnych miesiecy wróciło i momentami nie wiem jak sobie z tym radzic. Macie jakies sposoby?

16

Odp: emetofobia

Niestety nie udaje mi się tego przezwyciężyć a choruje odkąd pamiętam nawet jak miałam 6 lat uciekałam kiedy młodsza siostra wymiotowała

17

Odp: emetofobia

sama nie dasz rady,musisz iść po pomoc

18

Odp: emetofobia

Witam Was bardzo serdecznie. Rozumiem co przechodzicie i aż cięzko mi uwierzyć, że znalazłam osoby które mają ten sam problem. Ja mam tak od dzieciństwa, także mam siostrę i zawsze uciekałam, trzęsłam się, płakałam itp kiedy ona wymiotowała. Ja mam tak że wolę, gdy ja to zrobię niż ktoś. Boję się panicznie nawet jak kogoś boli brzuch. Także mam wspaniałego chłopaka, który mnie wspiera, ale była sytuacja kiedy Jemu było niedobrze i przepadłam.. Po prostu bałam się, czułam że zalewają mnie zimne/ciepłe poty na przemian, chciałam sobie coś zrobić, cała się trzęsłam... Nabawiłam się przez to nerwicy żołądka, której skutki leczę po dziś dzień - jednak już nie lekami bo one nic mi nie dały. Na szczęście On w końcu nie zwymiotował, ale jednak było blisko... BOJĘ SIĘ TEGO PANICZNIE i chciałabym kiedyś potrafić komuś pomóc w takiej sytuacji (np. właśnie mojemu chłopakowi) a nie jedynie uciekać. TO JEST OKROPNE sad

Pozdrawiam,
Marlena

19

Odp: emetofobia
gwiazdkadg napisał/a:

Witam Was bardzo serdecznie. Rozumiem co przechodzicie i aż cięzko mi uwierzyć, że znalazłam osoby które mają ten sam problem. Ja mam tak od dzieciństwa, także mam siostrę i zawsze uciekałam, trzęsłam się, płakałam itp kiedy ona wymiotowała. Ja mam tak że wolę, gdy ja to zrobię niż ktoś. Boję się panicznie nawet jak kogoś boli brzuch. Także mam wspaniałego chłopaka, który mnie wspiera, ale była sytuacja kiedy Jemu było niedobrze i przepadłam.. Po prostu bałam się, czułam że zalewają mnie zimne/ciepłe poty na przemian, chciałam sobie coś zrobić, cała się trzęsłam... Nabawiłam się przez to nerwicy żołądka, której skutki leczę po dziś dzień - jednak już nie lekami bo one nic mi nie dały. Na szczęście On w końcu nie zwymiotował, ale jednak było blisko... BOJĘ SIĘ TEGO PANICZNIE i chciałabym kiedyś potrafić komuś pomóc w takiej sytuacji (np. właśnie mojemu chłopakowi) a nie jedynie uciekać. TO JEST OKROPNE sad

Pozdrawiam,
Marlena

wiem co czujesz mam to samo ale dla mnie gorzej kiedy to mi jest niedobrze. Być może i ja przez to mam nerwicę bo mam podejrzenie

20

Odp: emetofobia

Dokładnie 2 lata temu mialam to samo co Ty  Lenka , nie spałam nie jadlam z tego wszystkiego schudlam 20 kg . Potrafilam przechodzić w kółko dywanu 11 h po czym podałam na 2 h i od nowa to samo . Moja mama popchnela mnie abym udała się do psychiatry i tak też zrobilam pani , w gabinecie byłam 30 minut chodząc przyllekarzu bo nie było mowy o spokojnym siedzeniu , lekarz zrobil że mna wywiad przepisał mi escitil tritiko i zamiren  po 3 miesiącach byłam juz spokojna ale bardzo dużo zależy od Ciebie  musisz przestać myśleć  o tym że bedziesz wyemitować zająć się czymś co Cie interesuje ją np malowalam  nie zostawać w domu wychodzić do ludzi . Zobaczysz im szybciej udasz się do lekarza i zmienisz tok myslenia wszystko minie a ty bedziesz się sama z siebie śmiać .

21

Odp: emetofobia

Mam 36 lat jak miałam 6 lat zatrułam się i trafiłam do szpitala. Tak się zaczęła moja fobia. Wczoraj dowiedziałam się przypadkiem, że jest to sklasyfikowane jako choroba, jestem w szoku, bo myślałam, że jestem jedyna. Nienawidzę tego w sobie, to paraliżuje całe moje życie. Czasem myślę życie byłoby piękne gdyby nie rzyganie. Wstydzę się tego, nikt nie wie o mojej fobii,nawet mąż.
Byłam u psychiatry, powiedziałam o różnych lękach, ale nie o tym, wstydziłam się,że mnie wyśmieje,to takie głupie i banalne. Jednak gdy teraz czytam, że jest to chorobą, że to się leczy,
również chce pomocy. Proszę napiszcie do kogo zwrócić się o pomoc.

22

Odp: emetofobia

homer77 idź do psychiatry... I być wobec niego szczerą. On ma za zadanie Ci pomóc, nie wyśmiać. Też mam tą fobię i nie jest to wg mnie powód do wstydu. Rodzina wie, mąż wie i nie wyobrażam sobie, żeby podczas ataku paniki On wariował i nie wiedział co się ze mną dzieje... Szkoda się męczyć, szkoda Twoich nerwów. Może terapia też by pomogła? Ale moim zdaniem rozmowa z mężem też jest ważna. Nie znam Waszych relacji ale to On powinien być najbliższą Ci osobą i wspierać Cię w walce z tym dziadostwem. Trzymam kciuki. smile

23

Odp: emetofobia

Hej hej ja sama  zmagam się z tym problemem! Właśnie założyłam stronę na ten temat wpadnij do mnie możę sobie spróbujemy wzajemnie pomóc - Lara
Strona na facebook'u = Emetofobia Nie jesteś sam/a

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » emetofobia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026