HEj dziewczyny. Mam problem. Ostatnio...a w zasadzie zawsze moje miesiaczki byly regularne. Dostawalam je praktycznie zawsze na czas. Raz moze mi sie zdarzylo, ze spoznila mi sie pare dni z powodu stresu.
ALe problem pojawil sie ostatnio. W styczniu przez tydzienm bralam antybiotyk. Ostatni antybiotyk bralam jako dziecko. Miesiaczke mialam dostac 24 stycznia ale nie dostalam. Czekalam, denerwowalam sie, zrobilam nawet test ciazowy, wyszedl negatywny. Miesiaczke dostalam wczoraj, czyli 7 lutegoego. Owszem wczoraj bylo normalnie, tak jak to zawsze mam przy okresie, czyli ból brzucha i powiem szczerze ze pierwszy dzien wczoraj byl bardzo obfity ale niepokoje sie dzis...bo dzis juz ze sie tak nieladnie wyraze "nie leci" az tak, praktycznie nie czuje wogole;/A to przeciez dopiero 2 dzien Czy cos jest nie tak?? Moj okres kiedys trwal 5 dni ( 3 dni obfitego krwanieniam potem plamienia) a boje sie ze teraz jest cos nie tak
Bede bardzo wdzieczna, jezeli mi ktos cos podpowie. Osttanio przezylam tyle stresu, że mam juz dosc Czy cos moze byc nie wporzadku ze mna??
Dziekuje z gory za odp.