Aline3ka napisał/a:omg... a mój się wielce nazywa go 'inspektor' xD
hah wiem że to śmieszne, ale to czyste fakty:P śmiać mi się z tego chciało początkowo... ale się przyzwyczaiłam xD
haha ale mnie rozbawiłaś! ;D Twój facet musi mieć duże poczucie humoru;p
moim zdaniem nadawanie nazw jest troche głupie, chyba, że to są właśnie nazyw typu wujek, ciocia czy szarlotka,bo jest to śmieszne i trzeba mieć do tego dystans, ale na coś w stylu: piesek, małpka etc. cofa mi sie śniadanie. wybaczcie proszę, w sumie może jest to spowodowane tym, że miałam znajomych, którzy nazywali swoje narządy myszka i twetty. sorry, ale to to było żenujące jak moja koleżanka kiedy opowiadała o jakiś akcjach w łóżku mówiła "Twetty był na kawie u myszki" ;D
pozdrawiam forumowiczki;)