Witam net-kobietki i net-mężczyn,
pierwszy raz zalogowałam się na tym forum, chociaż czasami podglądałam to co piszecie. Chciałam się z Wami podzielić pewnym problemem, bo sama straciłam obiektywne myślenie. Przyznam, że pierwszy raz znalazłam się w takiej sytuacji i po raz pierwszy tak bardzo mi na kimś zależy.
Od trzech miesięcy, spotykam się z fajnym chłopakiem. Ja mam 23 lata, on 21. Poznaliśmy się na imprezie, wtedy cały czas się na mnie patrzył. Później mnie odprowadził do domu. Sytuacja ta powtarzała się kilka razy, zawsze rozmawialiśmy po parę godzin ze sobą. Za pierwszym razem chciał dać mi swój numer telefonu, ja go jednak nie wzięłam bo powiedziałam mu, że to mężczyzna powinien prosić kobietę o numer. On na to, że " wtedy by mi nie dał spokoju, a jak ja będę chciała to się odezwę ". Ja byłam wtedy w fazie rozpadu jednego, dwuletniego związku. Nie układało się między nami już od jakiegoś pół roku. Nie wspominałam mu o tym, bo nie chciałam go w to mieszać.
Dlatego też nie zaprosiłam go na swoje urodziny ani nie przyjęłam propozycji spędzenia wspólnie Sylwestra.
On od pewnego czasu już wie, że byłam z kimś innym ( wyszła taka sytuacja, że musiałam mu o tym powiedzieć, bo akurat był u mnie a mój były chciał wpakować mi się na mieszkanie. Wtedy też go wyprosiłam od siebie, mówiąc, że wszystko mu wytłumaczę. No i wrócił, pozwolił mi się wytłumaczyć powiedział też, że rozumie już dlaczego nie przyjęłam jego zaproszenia oraz sama go nie zaprosiłam). W tamtym tygodniu znowu wspólnie wyszliśmy on przedstawił mnie swoim kolegom później przyszliśmy do mnie i spędziliśmy wspólnie noc. Po raz kolejny nie chciał ode mnie wychodzić i mówił, że mu tu tak dobrze żebym to ja Go wywaliła. Zauważyłam, że zawsze kiedy Go o coś poproszę to mi pomaga, tak samo nigdy nie zostawia swoich kolegów w potrzebie. Ostatnio powiedziałam mu nawet, że się w Nim zakochałam. On się wtedy tylko uśmiechnął i chciał żebym się do Niego przytuliła. Do tego już mogłam się przyzwyczaić bo zdążyłam zauważyć, że ma problem z okazywaniem uczuć i mówieniem co czuje. Tak samo Jego koledzy zdziwili się, że pierwszy raz widzą aby trzymał on dziewczynę za rękę. Raz się tylko zdarzyło, że napisał mi :" dobrze Cię widzieć. Słyszeć.".
Moje przyjaciółki bardzo go polubiły ale powiedziały mi, że wydaje im się, iż nie chce on przyjąć żadnego komplementu do siebie i nie widzi jakim jest fajnym facetem.
Nie wiem jak do niego mogłabym dotrzeć żeby on się otworzył, i czy to w ogóle jest możliwe? Nie chcę mu się też narzucać, bo nie znamy się jeszcze na tyle żebym mogła prosić go o spotkanie... Wczoraj np. była taka sytuacja, że wstępnie się umówiliśmy a on później napisał, że jest taka pogoda i ciężko mu będzie dostać się do samochodu a na spacery jest za późno. Ja nie wiedziałam, co mam mu na to odpisać, bo zrobiło mi się przykro. Za godzinę miałam sms:" dlaczego się nie odzywasz ? ". Napisałam Mu, że nie chciałam się narzucać a On odpisał " a mogłaś się ponarzucać ".
Nie wiem co mam o tym myśleć, bo on nie jest mi obojętny i naprawdę mi zależy. Ale też nie wiem czy on też tak to odbiera jak ja...
Z góry dziękuję wszystkim za odpowiedź ![]()