Witajcie!
Mój problem polega na tym, jestem obecnie za granica i jestem w ciazy rodze na koniec lutego a w maju chciala bym pojechac z dzieckiem do rodzicow do Polski na 3 miesiace zeby tez sie troche nacieszyli wnukiem z drugiej strony juz teraz jest mi szkoda mojego chlopaka bo wiem ze bedzie strasznie tesknil za dzieckiem. Ja sama boje sie ze przez ten czas gdy mnie tutaj nie bedzie on sie od dziecka odzwyczaji i jak wroce to juz nie bedzie jak bylo z drugiej strony nie chce tez mu zabierac tak malutkiego dziecka bo przeoczy pierwszy usmiech i takie inne rzeczy. Strasznie bym chciala leciec do Polski, ale nie wiem czy to dobry pomysl.
Podobne tematy
natalia - nie martw się na zapas.
Urodzisz to pomyślisz kiedy i na jak długo pojedziesz.. a przy tak małym dziecku to może lepiej zaproś rodzinę do siebie
będzie wilk syty i owca cała..
Ale ja bardzo chciała bym pojechać złapac troche słońca a tutaj bym musiała siedziec w domu z nimi bo nie mamy samochodu i nigdzie nie mogla bym pojechac poza ym mieszkamy w malym miasteczku gdzie nawet nie ma gdzie wyjsc. Moze za wczesnie sie tym martwie ale niedlugo chciala bym zamowic bilety.
wstrzymaj się jeszcze troszkę, wyjazd nie zając nie ucieknie, rodzice tez jeszcze zdążą nacieszyć się wnukiem. Ważniejsze, żeby tata od początku złapał kontakt z dzieckiem. Ponoć jest tak, ze faceci dopiero po porodzie przywiązują się do dziecka, no bo nie odczuwają przecież ciązy tak jak kobieta. nie czują dziecka, jego ruchów i "zachcianek". Pozwól partnerowi, żeby zbudował więź ze swoim dzieckiem. Ojciec jest ważniejszy niż dziadkowie. i uwierz mi relacje z ojcem sa ważniejsze niż Twoja chęć złapania słońca
Rozmawialam dzisiaj z partnerem na ten temat i on jest przy swoim ze powinnam pojechac ze bedziemy pisac dzwonic , on wie jak bardzo mi na tym zalezy. Tłumaczylam mu ze teraz tak mowi poki nie ma jeszcze dzieciatka ale jak sie urodzi to pewnie zmieni zdanie. Rozmawialam z rodzicami na ten temat ale oni nie umieja mi doradzic bo bardzo by chcieli zebym przyleciala to bedzie ich pierwszy wnuk i co im z tego jak nie beda go widziec pozniej partner ma urlop dopiero w grudniu i to tygodniowy.
Maluszek będzie miał 3 miesiące w maju - ja bym się wstrzymała z wszelkimi wyjazdami przynajmniej pół roku dla dobra dziecka. Akurat grudzień i wspólny wyjazd wydaje mi się lepszym pomysłem ![]()
Strasznie bym chciala leciec do Polski, ale nie wiem czy to dobry pomysl.
Pomysł jest bardzo głupi. 3 miesiące w rozwoju tak maleńkiego dziecka to pierwsze uśmiechy, próby raczkowania, siadania, pierwsze ząbki... Ja bym Ci nigdy w życiu nie wybaczyła, gdybyś mi zabrała dziecko na tak długo.
Tak w ogóle to trochę nie rozumiem Twoich wywodów. Ty, jako przyszła mama, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że tak długa rozłąka będzie oznaczała dla Twojego partnera tęsknotę, osłabienie więzi z dzieckiem i przegapienie wielu ważnych momentów. Bardzo dojrzale i mądrze tłumaczysz chłopakowi, że teraz, póki dziecko jeszcze nie przyszło na świat, może nie zdawać sobie sprawy, jak bardzo będzie mu brakowało maleństwa. Jednym słowem zdajesz się być rozsądną, dojrzałą kobietą i odpowiedzialną przyszłą mamą.
A tu nagle srrrru! - w kolejnych Twoich postach mamy do czynienia z bezmyślną egoistką. Alfaalfa zaproponowała Ci idealne rozwiązanie, zaproszenie rodziców do Was. To Ty, że nie, bo słoneczko, bo małe miasto i nigdzie nie wyjdziecie, buuuu. To Wy tam za granicą słońca nie macie? No i gdzie Ty się chcesz włóczyć z 3-miesięcznym dzieckiem, bo nie bardzo rozumiem?
Mieszkamy w Irlandii i tutaj słońca praktycznie wogole nie ma non stop jest zimno i pada deszcz. Rodzice przyleca w marcu na 2 tygodnie pozniej nawet gdybym chciala zeby przylecieli to nie beda mieli mozliwosci bo latem maja duzo pracy w domu. A ja tutaj bede praktycznie sama chlopak pojdzie na caly dzien do pracy a ja bede siedziala w domu w Polsce miala bym mame ktora by mi pomogla gdybym tego potrzebowala znajomych do ktorych mogla bym wyjsc i dalsza rodzine ktora mogla bym odwiedzic. Poza tym wydaje mi sie ze dla maluszka tez bylo by lepiej gdyby przebywalo na powietrzu i sloneczku a nie siedzialo w domu. Poczekam z biletami do marca moze jak sie dziecko urodzi to i ja zmienie swoje poglady na ten temat.
przede wszystkim wstrzymaj się z myślami do czasu porodu,później się okaże czy pojedziesz do Polski czy nie,wyjazd na 3 miesiące uważam jednak że jest za długi,a że dziecko małe,ja znam ludzi którzy z Anglii potrafili jechać z jeszcze mniejszym dzieckiem, i w dodatku samochodem
Natalio, to spróbuj zaprosić rodziców na te 2 tygodnie do Was, a potem pojedź z dzieckiem na 2-3 tygodnie do nich, skoro tak Ci zależy. Ale 3 miesiące to naprawdę nie jest dobry pomysł. Zresztą nie wiadomo, jak Ty się będziesz czuła po porodzie, jak maluch zniesie podróż i pobyt w obcym miejscu...