Powiem tak : Jestesmy razem pol roku, bylam zauroczona na poczatku, teraz zaczelam sie zastanawiac i mam metlik. Prosze pomozcie mi podjac decyzje. Mamy 25 i 26 lat. Rozmawiam z mama, innymi kazdy mowi ze to najlepszy moj chlopak (choc nie wiedza o wszystkim ) , ze juz czasu nie ma w tym wieku ze kogos znajde, ze idealny na meza i ojca, ze kocha, dba itd
Ja co czuje ? nie wiem , watpliwosci, mowilam mojemu facetowi ze chce odpoczac, to on wtedy szaleje , placze doslownie zebym go nie zostawiala, wtedy tez pije alkohol i placze, mowi ze kocha, ze jestem jedyna itd, w sylwestra bylismy w domu, powiedzialam ze to koniec, bo chce w koncu odpoczac od jego milosci a on pod wplywem alkoholu wzial kabel od laptopa i zaczal sobie owijac wokol szyi ze sie udusi, no cholera to nie na moje nerwy, jest to wytlumaczalne bo byl pod wplywem alkoholu. A teraz moze napisze co mi w nim przeszkadza ze mam watpliwosci, tzn co mi na poczatku przeszkadzalo, bo teraz to juz caly obraz chyba. A przeszkadzaja mi jego zachowania takiego nie wychowania ktore sie niestety uwidaczniaja na roznych okolicznosciach, po prostu czuje tez ja pcham ten zwiazek do przodu.( w towarzystwie potrafi sie odezwac nie tak jak trzeba, nie potrafi jesc normalnie sztuccami, jak jest jakies wyjscie na dyskoteke to tanczy tak jakby mial sie zaraz rozebrac i wiele innych ) I te rzeczy wplynely ze zaczelam sie zastanawiac a teraz mam problem bo on nie chce odejsc jak mowie mu ze koniec, nie dociera to do niego, po alkoholu nawet powie ze mnie zabije kiedys np, albo placze ze jestem wstretna, straszna itd. A moze jednak nie patrzec na zachowania po alkoholu i docenic to ze kocha i jest bardzo dobry dla mnie, bo tego nie moge powiedziec ze nie, jest wspanialy jesli o cokolwiek poprosze, oprocz zostawienia mnie. Ale tez nie daje mi chwili spokoju, nie da mi spac pod osobna koludra, caly czas chce sie przytulac, no ja juz sie dusze, nie wiem co robic. A moze ja wymyslam glupoty , powinnam z nim byc.
Podobne tematy
Jak chcesz odpocząć, to powinien Ci dać wolność, abyś mogła odpocząć. W przeciwnym wypadku chce Cię zamknąć w złotej klatce i będzie miły i zakochany dopóki drzwiczek na stałe nie zatrzaśnie.
Zresztą to widać, że chce Cię zniewolić i stosuje różne metody. Moim zdaniem możesz z nim być, ale pamiętaj, aby swojej wolności nie stracić. Będziesz musiała o nią walczyć. A o związek nie ma sensu walczyć w ogóle -- jak ma paść to niech padnie.
3 2013-01-11 15:45:18 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-01-11 15:48:16)
Powiem tak : Jestesmy razem pol roku, bylam zauroczona na poczatku, teraz zaczelam sie zastanawiac i mam metlik. Prosze pomozcie mi podjac decyzje. Mamy 25 i 26 lat. Rozmawiam z mama, innymi kazdy mowi ze to najlepszy moj chlopak (choc nie wiedza o wszystkim ) , ze juz czasu nie ma w tym wieku ze kogos znajde, ze idealny na meza i ojca, ze kocha, dba itd
Kurde, ja mam 25 lat i na horyzoncie jako tako nie mam żadnej dziewczyny. Więc chyba ktoś jeszcze się ostał
Część znajomych w wieku +/- 25 lat już po ślubie (niektórzy z dziećmi) , część spotyka się z kimś a reszta (w tym ja) na razie nie mają nikogo. Jednak fajnie byłoby jakby ktoś był obok.
Natkobietki ja dalej nie wiem co mam zrobic, nie wiem czy te wady ktore ja dostrzegam to powinnam zakonczyc to ? Czy jednak wymyslam, nie mam z kim pogadac na ten temat,
Powiem tak : najbardziej co mnie drazni to jego nie wychowanie, nie wiem jak inaczej to nazwac.
Ale np byla sprawa amber gold to on do konca myslal ze to jakies linie lotnicze, dopiero mu wytlumaczylam ze to spolka inwestycyjna, (cos slyszy czesto ale sam nie wie co ), bylo juz z 2 tygodnie moze o tym glosno, jak wypije to zaczyna tak tanczyc ze spalam sie ze wstydu, kiedys na imprezie zaczal tanczyc sexownie ze sciana, z krzeslem, ostatnio na sylwestrze znowu z telewizorem, moja siostra mi powiedziala ze co mu sie stalo?, jak wypil na sylwestra potrafil w domu w ktorym byl gosciem otworzyc sobie sam wino ktore bylo nie na impreze ani nic, tylko rodzicow, potrafil jak bylismy o mojego taty, lezec sobie w lozku do poludnia jak ja lezalam i pozwalac by moj tata moj robil mu sniadanie, kawe do lozka, w towarzystwie tez czesto sie wstydze za jego slowa i teksty. Czy to normalne ze kazdy ma jakies wady i powinnam to akceptowac ?
5 2013-01-14 20:07:00 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-01-14 20:13:16)
Natkobietki ja dalej nie wiem co mam zrobic, nie wiem czy te wady ktore ja dostrzegam to powinnam zakonczyc to ? Czy jednak wymyslam, nie mam z kim pogadac na ten temat,
Powiem tak : najbardziej co mnie drazni to jego nie wychowanie, nie wiem jak inaczej to nazwac.
Ale np byla sprawa amber gold to on do konca myslal ze to jakies linie lotnicze, dopiero mu wytlumaczylam ze to spolka inwestycyjna, (cos slyszy czesto ale sam nie wie co ), bylo juz z 2 tygodnie moze o tym glosno, jak wypije to zaczyna tak tanczyc ze spalam sie ze wstydu, kiedys na imprezie zaczal tanczyc sexownie ze sciana, z krzeslem, ostatnio na sylwestrze znowu z telewizorem, moja siostra mi powiedziala ze co mu sie stalo?, jak wypil na sylwestra potrafil w domu w ktorym byl gosciem otworzyc sobie sam wino ktore bylo nie na impreze ani nic, tylko rodzicow, potrafil jak bylismy o mojego taty, lezec sobie w lozku do poludnia jak ja lezalam i pozwalac by moj tata moj robil mu sniadanie, kawe do lozka, w towarzystwie tez czesto sie wstydze za jego slowa i teksty. Czy to normalne ze kazdy ma jakies wady i powinnam to akceptowac ?
Jak tak się dzieje to rzeczywiście dość trudny przypadek. Mówisz facetowi, że chcesz pewne sprawy przemyśleć (np jego ekspresywne zachowanie) a on mimo tego dalej "jest sobą" co wg Twoich słów nie podoba Ci się. Nie mówię, że człowieka należy zmieniać o 180* aby nam się podobał, możemy akceptować jego niektóre wady ale jakiś poziom trzeba trzymać.
Ta sytuacja z "przyszłym teściem" też jakaś taka dziwna. Brak inicjatywy z jego strony w czymkolwiek o poranku. Lepiej zapytać czy nie pomóc w czymś rano, nastawić budzik na 5:00 i walić po pieczywo jak tylko otworzą. Już plus. A tu tatuś serwuje kawkę.
6 2013-01-14 23:31:57 Ostatnio edytowany przez czarno.biala (2013-01-14 23:35:08)
Kiedyś , gdzieś czytałam artykuł o "takich", którzy na siłę nie dają odejść. Dusisz się = nie daje Ci wolności = jesteś jeszcze młoda, 25 lat to nie stara panna. Odpuść go sobie, chodź bądź gotowa na całkowite zerwanie z nim kontaktu (przynajmniej na jakiś czas, aż mu nie przejdzie), akcje typu nieumiejętne próby samobójcze, telefony, nękanie, manipulacje za pomocą członków Twojej rodziny, próby rozbicia nowych relacji... Niestety, ale Tacy Faceci są toksyczni i należy się od nich trzymać z daleka. On też może nie traktować Twoich prób odzyskania stanu singla serio, bo jak odstawi "teatrzyk" to zaraz znów jesteście razem. Zastanów się czy chcesz być zamknięta w złotej klatce, czy masz siłę, aby odnaleźć człowieka, z którym będziesz w związku, nie relacji opartej na szantażu.
on pod wplywem alkoholu wzial kabel od laptopa i zaczal sobie owijac wokol szyi ze sie udusi, no cholera to nie na moje nerwy, jest to wytlumaczalne bo byl pod wplywem alkoholu
To nie jest wytłumaczalne, to jest psychol.
Powiem tak : Jestesmy razem pol roku, bylam zauroczona na poczatku, teraz zaczelam sie zastanawiac i mam metlik. Prosze pomozcie mi podjac decyzje. Mamy 25 i 26 lat. Rozmawiam z mama, innymi kazdy mowi ze to najlepszy moj chlopak (choc nie wiedza o wszystkim ) , ze juz czasu nie ma w tym wieku ze kogos znajde, ze idealny na meza i ojca, ze kocha, dba itd
Ja co czuje ? nie wiem , watpliwosci, mowilam mojemu facetowi ze chce odpoczac, to on wtedy szaleje , placze doslownie zebym go nie zostawiala, wtedy tez pije alkohol i placze, mowi ze kocha, ze jestem jedyna itd, w sylwestra bylismy w domu, powiedzialam ze to koniec, bo chce w koncu odpoczac od jego milosci a on pod wplywem alkoholu wzial kabel od laptopa i zaczal sobie owijac wokol szyi ze sie udusi, no cholera to nie na moje nerwy, jest to wytlumaczalne bo byl pod wplywem alkoholu. A teraz moze napisze co mi w nim przeszkadza ze mam watpliwosci, tzn co mi na poczatku przeszkadzalo, bo teraz to juz caly obraz chyba. A przeszkadzaja mi jego zachowania takiego nie wychowania ktore sie niestety uwidaczniaja na roznych okolicznosciach, po prostu czuje tez ja pcham ten zwiazek do przodu.( w towarzystwie potrafi sie odezwac nie tak jak trzeba, nie potrafi jesc normalnie sztuccami, jak jest jakies wyjscie na dyskoteke to tanczy tak jakby mial sie zaraz rozebrac i wiele innych ) I te rzeczy wplynely ze zaczelam sie zastanawiac a teraz mam problem bo on nie chce odejsc jak mowie mu ze koniec, nie dociera to do niego, po alkoholu nawet powie ze mnie zabije kiedys np, albo placze ze jestem wstretna, straszna itd. A moze jednak nie patrzec na zachowania po alkoholu i docenic to ze kocha i jest bardzo dobry dla mnie, bo tego nie moge powiedziec ze nie, jest wspanialy jesli o cokolwiek poprosze, oprocz zostawienia mnie. Ale tez nie daje mi chwili spokoju, nie da mi spac pod osobna koludra, caly czas chce sie przytulac, no ja juz sie dusze, nie wiem co robic. A moze ja wymyslam glupoty , powinnam z nim byc.
To co Ci mówi i co robi pod wpływem alkoholu budzi przerażenie.
Niektórzy mówią, że po alkoholu wychodzi z człowieka prawdziwa natura. Faktem jest, że alkohol odhamowywuje i wychodzi na jaw to, co człowiek na trzeźwo skrywa przed światem. Swoją ciemną stronę, albo prawdziwe poglady.
Gdybym była Twoją matką, powiedziałabym, żebyś zerwała natychmiast ten związek!
BOISZ SIĘ ODEJŚĆ, to już świadczy o tym, że czujesz się zniewolona i zastraszona. Tym bardziej powinnaś moim zdaniem z tym skończyć.
Masz DOPIERO 25 lat, co to za gadanie, że nie masz czasu na szukanie męża?
Posłuchaj swojej intuicji, bo wychodzi na to, że ją masz!!! Ona Cię ostrzega.
Nie możesz się jego bać, on jest dorosły i każdy jest za siebie odpowiedzialny. Ja też byłam kiedyś w toksycznym związku jeśli tak to można nazwać, nie dochodziło do niego że nie chcę już z nim być. Wielokrotnie mi mówił że sobie coś zrobi, groził itp. co bardzo mnie męczyło wpędzał mnie w poczucie winy "że jeśli sobie coś zrobi to będzie przeze mnie" przez co odwlekałam to wszystko było mi go nawet szkoda, bo w końcu byłam z nim 3 lata i kiedyś bardzo kochałam nie mogłam być całkowicie obojętna. Teraz wiem, że to był bład jeśli nie chcę sie z kimś być trzeba jasno i wyraźnie to powiedzieć i najlepiej zmienić nr jeśli to możliwe, bo inaczej nie da spokoju będzie ciągle pisać, a Ty oszlalejesz. Nie można być miękkim, bo on to będzie wiedział i to będzie wykorzystywał. Takie jego zachowanie że się zabije to nie jest normalne.. dobrze się zastanów czy chcesz być z takim człowiekiem. Pozdrawiam ![]()
Jeśli facet już teraz cię wkurza i nie możesz go znieśc to co będzie za parę lat? Naprawdę chcesz tak życ?
Twoje wątpliwości nie są wydumane, mają solidne podstawy w jego zachowaniu, facet jest psychiczny i manipuluje tobą. Uciekaj aby jak najszybciej.
Ja powiem tak,jeśli facet nie chce Ci dać odpocząć, nie chce dać czasu na przemyślenia- to już jest oznaka choroby,jeżeli Ty przystasz na to , to tak naprawdę sama zgotujesz sobie piekło...Za parę lat możesz stać się jego niewolnicą. Myślę,że takie związki nie są zdrowe,co z tego że jest dobry? wbrew pozorom jest wielu takich facetów. Takie sprawy wymagają radykalnych środków. Miałam kiedyś zbliżoną sytuację, ale nie dałam się! Ty też nie możesz! Moj były facet za wszelką cenę nie chciał puszczać mnie samemu na imprezy,spotkania ze znajomymi-na poczatku przystawałam na to ,ale po pewnym czasie zbuntowalam się i postawiłam warunki . Wiem co robię, i naprawdę nie potrzebuję szpiegów,opiekunek i innych takich. Grunt to żeby się nie zastraszyć! Facet ewidentnie manipuluje Twoimi emocjami.
Kabel...jak już się wieszać -to na czymś porządnym ![]()
A rodzina... rodzina z nim nie jest,to Ty najlepiej wiesz,co do niego czujesz ,co Ci w nim przeszkadza...związki powstają na zasadzie wspólnych relacji,doboru charakterów. Masz prawo wybierać co jest dla Ciebie dobre! Sama jesteś Panią własnego losu ! ![]()
ja tkwiłam w podobnym związku mój były facet i ja tez byliśmy zupełnie z innych światów. Taki związek nie ma sensu jeśli teraz już nie chcesz z nim być to po co się męczysz. Jeśli teraz zostaniesz nigdy się od niego nie uwolnisz. Powinnaś znaleźć kogoś z kim będziesz się bawiła dobrze wychodząc z domu i za kogo nie będziesz musiala się wstydzić. Wiadomo każdemu zdarzy sie zrobić coś głupiego ale bez przesady... Powinnaś odejść bez względu na jego sprzeciwy. Skoro odwala takie szopki z tym, że się zabije to na pewno tego nie zrobi. Dziewczyno to Twoje życie i Ty decydujesz jak będzie wyglądać, to Ty będziesz musiała żyć z nim i jego dziwnymi zachowaniami nie Twoja rodzina. Zrób tak jak Ci serce podpowiada i go zostaw.