Tydzień temu poznałam pewnego mężczyznę, jechaliśmy na taką kilkudniową wycieczkę autokarem. Przez ten czas bardzo go polubiłam. Może to głupio zabrzmi ale chyba naprawdę zakochałam się w nim. Ciągle o nim myślę. Jego spojrzenie, jego uśmiech ciągle mam w pamięci. Na sylwestrze ustawiliśmy się do zdjęcia, on położył rękę na mojej tali i delikatnie pocierał, aż mi ciarki przeszły. Raz jak siedzieliśmy obok siebie to rozmawiał z kimś kto siedział dalej, a rękę położył mi na nodze, miałam wtedy krótką sukienkę i rajstopy. Albo jak się żegnaliśmy, przez chwilę myślałam, że mnie pocałuje jego usta były tak blisko w rezultacie tylko się przytuliliśmy, przyłożył swój policzek do mojego i tak staliśmy dłuższą chwilę.Tak bardzo bym chciała żeby on też coś do mnie czuł. Tylko, że on jest starszy ode mnie o 12 lat (ja mam 23 lata) mi to nie przeszkadza, ale nie wiem jak jemu. Nie długo nasza koleżanka, która też była na tej wycieczce ma urodziny i nas na nie zaprosiła więc wtedy się z nim pewnie zobaczę.
Co o tym myślicie? On jest sam, nikogo nie ma.
Jak mam poznać, że on coś do mnie ma? On nie należy do facetów, którzy uwodzą dziewczyny, jest raczej powściągliwy.
Podobne tematy
Super gdyby czul to samo.. zapytaj czy sie spotkacie w jakiś dzien po urodzinach.. albo z nim porozmawiaj szczerze, lub....po prostu pocałuj pierwsza :>
Super gdyby czul to samo.. zapytaj czy sie spotkacie w jakiś dzien po urodzinach.. albo z nim porozmawiaj szczerze, lub....po prostu pocałuj pierwsza :>
O spotkanie mogę zapytać, ale na rozmowę to chyba trochę za wcześnie, przecież dopiero co się poznaliśmy. Tak samo pocałunek, chyba tylko bym go do siebie zraziła gdybym go pocałowała. Nie zależy mi na tym aby już od razu z nim być, ale chciałabym stworzyć związek oparty na czymś więcej niż zauroczeniu drugą osobą i fizycznością.
4 2013-01-04 17:26:25 Ostatnio edytowany przez martinez (2013-01-04 17:28:45)
Moich ŚP dziadków dzieliła właśnie taka różnica, równe 12 lat dziadek był starszy. Pamiętam jak babcia opowiadała jak się zaczęło, jak pytał rodziców, czy może ją zaprosić na tańce. Potem już się potoczyło samo.
To raczej zauroczenie a nie zakochanie, spodobało Ci się, że facet starszy o niemal połowę poświęca Ci uwagę.
Skoro będziecie na kolejnej zabawie razem, to zobacz jak wtedy się potoczą losy, czy nadal będzie wykazywał zainteresowanie, [bo trzymanie ręki na nodze, to zapewne nie jej przypadkowe ześlizgnięcie:)]. Macie ze sobą jakiś kontakt? Czy koleżanka, która organizuje urodziny coś słyszała, że na przykład wspominał o Tobie? A może on po prostu szuka zabawy? Przyczyn może być wiele. Ale życzę Wam dobrze ![]()
tylko się przytuliliśmy, przyłożył swój policzek do mojego i tak staliśmy dłuższą chwilę.
I myślisz, że on tak z każdą laską robi? Na 99% tak zrobił tylko z Tobą, ale jest powściągliwy i nie jesteś mu obojętna.
Moich ŚP dziadków dzieliła właśnie taka różnica, równe 12 lat dziadek był starszy. Pamiętam jak babcia opowiadała jak się zaczęło, jak pytał rodziców, czy może ją zaprosić na tańce. Potem już się potoczyło samo.
To raczej zauroczenie a nie zakochanie, spodobało Ci się, że facet starszy o niemal połowę poświęca Ci uwagę.
Skoro będziecie na kolejnej zabawie razem, to zobacz jak wtedy się potoczą losy, czy nadal będzie wykazywał zainteresowanie, [bo trzymanie ręki na nodze, to zapewne nie jej przypadkowe ześlizgnięcie:)]. Macie ze sobą jakiś kontakt? Czy koleżanka, która organizuje urodziny coś słyszała, że na przykład wspominał o Tobie? A może on po prostu szuka zabawy? Przyczyn może być wiele. Ale życzę Wam dobrze
Ja jego nr telefonu mam, ale swojego celowo mu nie podawałam, chcę poczekać do tych urodzin, zresztą dopiero wczoraj wieczorem z tej wycieczki wrócilismy. Nie mam pojęcia czy on coś mówił o mnie tej koleżance w sumie to też ją jak i pozostałych kilka osób, które zostały zaproszone poznałam dopiero na tej wycieczce. On napewno nie szuka żadnej zabawy, on ma swoje zasady i jest bardzo pobożny.
Na tym forum wiele wątków potwierdza, że 12 letnia różnica w związku nie jest żadną przeszkodą.
Statystyki nie kłamią. Można je sobie wygenerować ze stron GUS.
Owszem, liczba zawartych małżeństw z duża różnica wieku nie jest jakaś powalająca, ale wskaźnik rozwodów jest dośc niski. Wniosek jeden: małżeństwa z duża różnica wieku są trwałe.
Jeśli jego pobozność Tobie nie przeszkadza, to nie widzę przeszkód. Czasem pobożnośc może być kłopotliwa i uciążliwa. Mam nadzieje, że nie jest to Islam, bo ta religia stawia Allaha ponad wszystko i w zasadzie nie ma odwołania od woli Allaha.
Tak. Pocałuj pierwsza. Powodzenia.
Bardzo podobna sytuacja do mojej siostry.
Siostra ma 32 lata, jej mąż ma lat 43.
Męża poznała 10 lat temu własnie na wczasach, pojechaliśmy tam z rodzicami, toche dziwnie, bo dwie dorosłe córki z mamą i tatą, ale cóż. Mielismy dwa domki campingowe dwuosobowe. Wczasy 3 tygodnie, plaża, las, jezioro, siostra poszła sama nad jezioro i tam spotkała faceta. Facet nie naciskał na nic, był fajny mily, też zachęcał ją dotykiem jak ciebie. Siostra była w siódmym niebie, o mało nie poszła z nim w ustronne miejsce koło polanki.
Wymienili numery telefonów i siostra piersza nie wytrzymała. Spotykali się pzez rok. Odległość 80km nie była przeszkodą. Sylwestry, imprezy, zakupy i wreszcie zamieszkała u niego. Tak 23 latka z 34 latkiem. Po 2 latach sie pobrali, ona 25 lat on 36 lat. Siostra dogaduje się z nim znakomicie. Mają wspólne hobby. Uzupełniają się. Mam dwóch siostrzeńców: 3 latka i 5 lat.
Dodam, że to jest drugi partner siostry. Poprzedniego faceta poznała w wieku 17 lat, on miał 18 lat. Chodzili ze sobą 2 lata. Ich spotkania w zasadzie sprowadzały się do łóżka. Kombinowali jak tylko się da, aby tylko mieć okazję do seksu. nawet 3 razy ich nakryłam ale byli tak zajęci sobą, że nawet mnie nie zauważyli. Zapytałam siostry, czy oprócz seksu coś jeszcze robią, tak chodzili na imprezy, do kina, wspólne zakupy, planowali wspólną przyszłość. po 2 latach zaczęli planować jakieś mieszkanie wspólne, ale z tego co mi opowiadała, to każda tego typu rozmowa kończyła się zrzucaniem ubrania i seksem. W końcu zerwała z nim. Powiedziała, że seks jest ważny, dziekuje mu za wszysko, ale nie jest najważniejszy.
Na tym forum wiele wątków potwierdza, że 12 letnia różnica w związku nie jest żadną przeszkodą.
Statystyki nie kłamią. Można je sobie wygenerować ze stron GUS.
Owszem, liczba zawartych małżeństw z duża różnica wieku nie jest jakaś powalająca, ale wskaźnik rozwodów jest dośc niski. Wniosek jeden: małżeństwa z duża różnica wieku są trwałe.Jeśli jego pobozność Tobie nie przeszkadza, to nie widzę przeszkód. Czasem pobożnośc może być kłopotliwa i uciążliwa. Mam nadzieje, że nie jest to Islam, bo ta religia stawia Allaha ponad wszystko i w zasadzie nie ma odwołania od woli Allaha.
Tak. Pocałuj pierwsza. Powodzenia.
Właśnie dla mnie jego pobożność jest wielkim atutem, jest katolikiem tak jak ja. A w dzisiejszych czasach trudno o takiego faceta, który nie tylko jest wierzący ale i praktyjujący, który serio traktuje swoją religię.
Właśnie dla mnie jego pobożność jest wielkim atutem, jest katolikiem tak jak ja. A w dzisiejszych czasach trudno o takiego faceta, który nie tylko jest wierzący ale i praktyjujący, który serio traktuje swoją religię.
Seks przed ślubem zakazany. Co Ty na to ?
milagros89 napisał/a:Właśnie dla mnie jego pobożność jest wielkim atutem, jest katolikiem tak jak ja. A w dzisiejszych czasach trudno o takiego faceta, który nie tylko jest wierzący ale i praktyjujący, który serio traktuje swoją religię.
Seks przed ślubem zakazany. Co Ty na to ?
Ja jestem jak najbardziej za. Ja również poważnie traktuję swoją religię dlatego chciałabym być z kimś kto podziela moje przekonania.
milagros89 napisał/a:Właśnie dla mnie jego pobożność jest wielkim atutem, jest katolikiem tak jak ja. A w dzisiejszych czasach trudno o takiego faceta, który nie tylko jest wierzący ale i praktyjujący, który serio traktuje swoją religię.
Seks przed ślubem zakazany. Co Ty na to ?
tak, seks przed ślubem owszem, ale ja "pobożność" zrozumiałem jako:
- modlitwa rano
- modlitwa przed śniadaniem
- modlitwa przed obiadem
- modlitwa przed kolacją
- codziennie msza święta o 19:00
- post w piątki
- post w inne święta katolickie
- obowiązkowe procesje
- w domu tylko "Nasz Dziennik", Radio Maryja i TV Trwam
każdy katolik ma wobec kościoła jakieś obowiązki, także finansowe... może sie zdarzyć, że księdzu trzeba dać, a dla dziecka nie będzie
specjalnie to wyolbrzymiam, ale zawodowo musze zawsze przewidywać dziesiątki jesli nie setki różnych wariantów w różnych sprawach, więc w tej też przewiduję
Halina_106 napisał/a:milagros89 napisał/a:Właśnie dla mnie jego pobożność jest wielkim atutem, jest katolikiem tak jak ja. A w dzisiejszych czasach trudno o takiego faceta, który nie tylko jest wierzący ale i praktyjujący, który serio traktuje swoją religię.
Seks przed ślubem zakazany. Co Ty na to ?
Ja jestem jak najbardziej za. Ja również poważnie traktuję swoją religię dlatego chciałabym być z kimś kto podziela moje przekonania.
Antykoncepcja zakazana.
Ilość dzieci w małżeństwie na zasadzie "Ile Bóg da", idziesz na to ?
Dziewczyno. Niedopasowanie seksulane, poczytaj tu na forum o tym... wątków jest sporo. Czekać z seksem do slubu, owszem... szanuję poglądy, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Przewidujesz w najbliższym czasie jakieś okoliczności kiedy seks będzie możliwy ?
Pytam z ciekawości.
Dziewczyno. Niedopasowanie seksulane, poczytaj tu na forum o tym... wątków jest sporo. Czekać z seksem do slubu, owszem... szanuję poglądy, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Przewidujesz w najbliższym czasie jakieś okoliczności kiedy seks będzie możliwy ?
Pytam z ciekawości.
A ja uważa, że czekanie z seksem jest dobrym rozwiązaniem, szczególnie jeżeli dwie strony tego chcą.
Nie, nie przewisuje takich okoliczności.
Bo seksu nie da sie przewidzieć. Nadejdzie moment, że Was poniesie i przeżyjecie wspólne wspaniałe chwile.
A ja czegoś nie rozumiem. Oboje wierzący, seks przed ślubem jest "be", a sytuacja wygląda tak: facet po trzydziestce i świeżutka dwudziestoparolatka. Impreza a ten nagle ją pociera po talii i smera po nodze. No tak, na pewni się zakochał, a do tego jakże przykładny katolik! Moim zdaniem, to on chce cię po prostu przelecieć, dziewczynko. Bo okazuje ci zainteresowanie w sposób dość obcesowy, gdyby mu zależało na związku to by to zainteresowanie okazał inaczej niż macankami
.
A ja czegoś nie rozumiem. Oboje wierzący, seks przed ślubem jest "be", a sytuacja wygląda tak: facet po trzydziestce i świeżutka dwudziestoparolatka. Impreza a ten nagle ją pociera po talii i smera po nodze. No tak, na pewni się zakochał, a do tego jakże przykładny katolik! Moim zdaniem, to on chce cię po prostu przelecieć, dziewczynko. Bo okazuje ci zainteresowanie w sposób dość obcesowy, gdyby mu zależało na związku to by to zainteresowanie okazał inaczej niż macankami
.
Nie smerał mnie po nodze tylko oparł rękę o moją nogę. Nie sądzę żeby zachował się jakoś niestosownie. Uważasz, że jak jest katolikiem to juz nie może dziewczyny dotknąć?
Ty widzisz jego twarz, Ty widzisz jego ruchy, gesty i Ty musisz je rozgryźć i wiedzieć co się szykuje. Różnica wieku nie robi różnicy, w niektórych przypadkach. Moje małżeństwo jest tego przykładem.
Teraz to już w ogóle nie wiem co myśleć. Na powitanie trzy razy pocałował w policzek, a później siedzieliśmy przy stole i gadaliśmy. I na tym się skończyło zero jakichkolwiek podtekstów. Później po kapieli siedziałam tylko w koszulce przed kolana, którą mi pożyczyła koleżanka bo nic swojego nie miałam, ale też go to nie ruszyło, cały czas zachowywał się normalnie. Po imprezie spał na podlodze, nie było mowy żeby się położył koło jakiejś dziewczyny. Nie wiem czy jest aż tak porządny czy nieśmiały, czy jestem dla niego porostu tylko koleżanką. Czy jest szansa, że w przyszłości się coś zmieni?
netkobieta4444 napisał/a:Super gdyby czul to samo.. zapytaj czy sie spotkacie w jakiś dzien po urodzinach.. albo z nim porozmawiaj szczerze, lub....po prostu pocałuj pierwsza :>
O spotkanie mogę zapytać, ale na rozmowę to chyba trochę za wcześnie, przecież dopiero co się poznaliśmy. Tak samo pocałunek, chyba tylko bym go do siebie zraziła gdybym go pocałowała. Nie zależy mi na tym aby już od razu z nim być, ale chciałabym stworzyć związek oparty na czymś więcej niż zauroczeniu drugą osobą i fizycznością.
na rozmowę za wczęsnie, na smeranie po nóżce już nie,
za moich czasó, jak byłam młoda i widze, że to strasznie dawno było, robiliśmy odwrotnie - najpierw rozmowa, potem smeranko..
no ale czasy się zmieniły. zobaczcie - rozmowa jest bardziej intymna i osobista, niż czyjaś reka jeżdżąca po twojej talii.. w częsci tylnej czy przedniej?
on jest dwanaście lat od ciebie starszy, wie co robi, uwierz...
. Później po kapieli siedziałam tylko w koszulce przed kolana, którą mi pożyczyła koleżanka bo nic swojego nie miałam, ale też go to nie ruszyło, cały czas zachowywał się normalnie. ?
rozumiem, że właściwe byłoby, gdyby się do ciebie dobierał, bo przecież miałaś koszulkę przed kolana - a facet zwierzę, nie oprze się, jak go ruszy??
ja sądzę, że gdyby te urodziny wyglądaly inaczej - gdyby on cię smyrał, pocierał, i tak dalej....
to i tak potem zapytałabyś - czy on coś czuje? czy traktuje mnie poważnie? czy dac mu telefon?
oceniasz relacje w oparciu o bardzo fizyczne elementy
moim zdaniem
ale ja stara jestem przecież.,.,..
za moich czasów, jakby jakiś obleś rozbierał mnie wzrokiem w krótkiej koszulce, bo jestem seksi, a nie porozmawiałby ze mną, nie pofrlirtował -to musiałby spadać na drzewo
inne czasy, panie dzieju
Ty widzisz jego twarz, Ty widzisz jego ruchy, gesty i Ty musisz je rozgryźć i wiedzieć co się szykuje. Różnica wieku nie robi różnicy, w niektórych przypadkach. Moje małżeństwo jest tego przykładem.
Wlasnie.
U mnie tez :-)