netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

9 odpowiedzi2 301 wyświetleńzałożony przez Natashaa21, 03.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Jestem nowa na tym forum, i zdecydowałam się że do Was napiszę,z nadzieją że uzyskam jakąś pomoc, bo sama już nie potrafię dac sobie rady.

Otóż mam 21 lat, no i jak zwykle chodź o faceta. Znamy się już 3 lata,jest troszkę starszy ode mnie.
Zawsze bardzo mi na nim zależało, w sumie jest dla mnie najważniejszy,zakochałam się i kompletnie zdurniałam .


Przez okres,naszej znajomosc ..wiele razy byliśmy razem,ale i też nie raz się rozchodziliśmy.. to on ,mnie zostawiał ..gdy mu się znudzałam,potem przypominał sobie o mnie ..i znowu byliśmy razem,oczywiście na krótki czas..tak w kółko od 3 lat.

Nawet będąc z nim nie czułam się szczęśliwa.. wciąż myslałam o tym ile razy mnie zranił,ile razy płakałam z Jego powodu...
Nie potrafię prosto w twarz..wykrzyczec mu ,co myśle o nim, i jego zachowaniu, mimo że czasami jest skandaliczne...wszystko duszę w sobie,czasami brakuje mi siły..żeby udźwignąc ten ciężar negatywnych emocji.
Nie potrafię mu się sprzeciwic .. uniesc głosu..siedzę cicho jak mysz pod miotłą, przyglądając się temu jakim jest złym człowiekiem.

Nie potrafię, mu zaufac.. zbliżyc się do niego.. mam do niego żal,o tyle spraw..a mimo to ,sama nie wiem ..czemu nie rzuciałam tego wszystkiego w cholere,nie odeszłam ..od człowieka..który tak naprawdę nic dobrego mi nie dał..


Teraz ,znowu nie jestesmy razem..a ja bąbarduje go sms,wiadomościami..wciąż wydzwaniam.. mimo że on ,wcale na mnie nie reaguje.. Ma to gdzieś.


Straciłam tyle godnosc,i szacunku do siebie.. czuje się jak wrak człowieka.. nie jestem tą samą osobą ,którą bylam zanim go poznałam.

Czy ,może jest tu Ktoś..kto uświadomi Mnie, że jednak można życ lepiej?

2

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Jasne, że można żyć lepiej - o wiele lepiej. Wystarczy, że zaczniesz coś robić w kierunku zmiany własnego postępowania. Ok, owy koleś choć jest debilem, bo okropnie Cię traktuje i Tobie na nim zależy. Zastanów się jednak czy aby zamiast "miłości" to nie jest przywiązanie? Przyzwyczaiłaś się, że on jest i tyle. Ranił Cię, nie szanował, ale był i to Ci wystarczyło. A teraz, gdy się rozstaliście po raz kolejny wpadłaś w panikę, że kurcze jego już nie ma i nie będzie tych samych zachowań, do których się tak przyzwyczaiłaś (uzależniłaś). I zaczynasz na siłę narzucać się smsami, telefonami, bo boisz się zostać samą - a on ma Cię gdzieś...
Kochana nie tak świat został stworzony... Nie błaźnij się, nie upadaj jeszcze niżej... Po co Ci ktoś, kto Cię rani, a do kogo Ty sama nie masz zaufania? Po to aby móc powiedzieć, że nie jesteś sama i co jakiś czas prowadzić do rozpadu? To chore zachowanie, który niszczy Ciebie psychicznie i jego zapewne też w pewien sposób.
Bądź mądrzejsza, przestań "walczyć" o coś o co nie warto, bo to nie ma najmniejszego sensu...

3

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Witaj!

Twój przykład jest wręcz podręcznikowym przykładem, że mimo chamskiego, dziecinnego zachowania Ty przy Nim trwasz a tymczasem "prawdziwie kochający faceci" się marnują. Jakiego Ty chcesz pocieszenia czy potwierdzenia, że rujnujesz sobie życie? Ty sama to widzisz a nie potrafisz odciąć się o tego typa. Dlaczego? No właśnie... Dlatego.

Życie sobie rujnujesz, bo trwasz przy facecie, który Cię nie szanuje, olewa, poniża... Wystarczy?

Pozdrawiam,

Kerty smile

4

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Odnoszę wrażenie, że samo stwierdzenie - można żyć lepiej - bo sama wiesz że można- przypomnij sobie siebie sprzed paru lat, tutaj nie pomoże. Chyba mamy do czynienia z czymś co nazywane jest uzależnieniem. Ciągłe huśtawki emocjonalne spowodowały, że kiedy jest źle jesteś rozżalona, smutna i płaczesz, chcesz zrywać kiedy jest odrobine dobrze cieszysz się. I tak w kółko.
Czujesz się słaba a z każdą taką huśtawką i pogonią za szczęściem coraz słabsza a Twoje poczucie własnej wartości podupadło już naprawdę na tyle że nie jesteś w stanie racjonalnie ocenić sytacji i stwierdzić że gość jest zwykłym dupkiem a na Ciebie czeka ktoś na kogo zasługujesz.

Uważam, że powinnaś wybrać się do specjalisty na kilka rozmów. Który pomoże CI odzyskać wiarę w siebie w to że możesz żyć bez niego i wzmocni Cię psychicznie do odejścia.

5

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Oczywiście, że rujnujesz sobie życie, tracisz czas, podczas którego mogłabyś poszukać kogoś, kto by cię kochał i szanował. Jak ma cię jednak szanować ktoś inny, skoro sama siebie nie szanujesz?

6

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Ja Ciebie dokładnie Natashaa rozumiem.. I rozumiem też to, że to nie jest kwestia tego że siebie nie szanujesz... To jest jak narkotyk i całą swoja toksycznością on przyciąga Cię do Ciebie. I w jakiś magiczny sposób okręcił tez sobie Ciebie wokół palca a Ty mimo tego że masz przebłyski świadomości nie potrafisz się z tej sieci uwolnić. I tak się to kręci, zrywacie, jesteście itd i nim nie zdobędziesz się na siłę w sobie zakończenia tego raz a dobrze to będzie to się tak ciągło a Twój cenny czas bedzie marnowany.
Wyobraź sobie, że teraz mogłabyś rozmawiać bądź siedzieć na piwku/pizzy z jakimś fajnym i szczęśliwym z powodu Twojej obecności facetem. Tacy istnieją, ba mao tego taki na Ciebie czeka :-)

Tak więc albo potrzebny Ci specjalista, albo ktoś kto będzie przysłowiowym klinem, zauroczysz się nim i zaabsorbuje na tyle twoją uwagę, że stracisz zainteresowanie pisania do tego twojego....

7

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Ty z tego co piszesz doskonale zdajesz sobie sprawę, że marnujesz sobie życie, odważ się w końcu, nie musisz mu przecież wszystkiego wykrzyczeć, powiedz mu po prostu że nie jesteś szczęśliwa i odchodzisz... im więcej gadania tym bardziej człowiek się rozczula i ulega, trzeba szybko, konkretnie i twardo

8

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Eh..
Nie mam szacunku do Siebie ani godnosc, uważam się za nic nie wartą.. całe moje życie , kręci się wokół destrukcyjnych zachowań..nie pierwszy raz trafiam na takiego mężczyzne..
Nie chce wszystkiego ,zwalac na Swoje dzieciństwo..ale jestem DDA.
I aż strach ,pomyślec..ze zawsze uważałam się za ściere,a nie wartościową kobiete.

9

Odp: Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

popracuj nad poprawą swojej samooceny, każda z nas jest wartościowa i zasługuje na porządnego faceta, jeśli czujesz się nieszczęśliwa nie bądź w tym dalej

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy,ktoś może uświadomic Mi...że rujnuje Sobie życie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026