Pracuje w pewnej firmie która dzieli się na kilka działów, mój jest specyficzny bo jesteśmy rożdzielani na pozostałe działy.
W jednym z takich działów pracuje pewna dziewczyna która zamieszała mi w głowie,
niestety nie wiem jak mam do niej dotrzeć żeby nie narobić problemów sobie i jej wspomne tylko ze ma ona strasznie stresującą prace i niekiedy jest zdenerwowana.
Boje się tego że jak trafie na zły moment to mnie oleje a wtedy wiecie sami co bądzie.
Jedna z koleżanek mowiła mi że to dobra dziewczyna i lubi sobie pożartować.
Nie wiem jak mam do niej zagadać żeby niczego nie zepsuć.
Możecie mi coś podpowiedzieć?
1 2013-01-02 14:00:43 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-01-02 14:30:06)
Podobne tematy
Napewno chodzi na jakieś przerwy, do kuchni na herbatę/kawę, nie siedzi cały czas przy biurku. Może wtedy, nie będzie skupiona na pracy a miała chwile dla siebie.
Ja bym jej dała spokój w pracy. Nigdy nie będziesz miał pewności na jaką chwilę trafiłeś. Sprawdź lepiej jak wraca do domu - swoim samochodem czy komunikacją miejską. Kiedy wychodzi z pracy to przynajmniej na moment usiłuje o niej zapomnieć. Zagadaj coś wesołego po drodze na parking. Jesli komunikacją - wsiądź, udaj, że ją dopiero zobaczyłeś, podejdź, zagadaj. No i nie gadaj z nią o pracy - przynajmniej na początku.
Jeszcze pytanie - dziewczyna w hierarchii wyżej od Ciebie czy niżej?
Jeżeli chodzi o pytanie to jesteśmy miejwięcej na tym samym poziomie.
A co do waszego pomysłu że po pracy niby na nią wpaśc, no nad tym nie pomyślałem
Muszę to wyprubować macie dobre pomysły.
Parę razy chciałem do niej zagadać ale spanikowałem. Dlatego że boje się że mnie odrzuci a w pracy będą mieki ubaw. to wyglądało tak weszłem zaczołem panikować poprosiłem o kartke (itp,) i wyszedłem a ona na mnie dziwnie się spojżała i się uśmiechneła.
Iod tego czasu gdy rozmawiam z innymi osobami z pracy i ona jest w pobliżu to wszyscy coś mówią a ona milczy jeszcze w dodatku te spojżenia
Wiem że dziewczyny czekają aż chłopak pieryszy zacznie rozmowe, i specjalnie nie zwracają na chłopaka uwage.
jest też druga strona poprostu nie jest mną zainetresowana.
Chciałem jeż odpuścić ale nie mogę bo cały czas o niej myśle.
Czy mam jakieś szanse jak się zawachałem i czy nie jesy już za póżno żeby jeszcze raz sprubować
Iczy ktoś miał z was taki przypadek?
gdzie się uczy lub pracuje, tam się fiutem nie wojuje...
praca/szkoła/grupa, to specyficzne środowisko, ludzie wszystko widzą, a i pogadać lubią... zainteresowanym się tylko wydaje, że nikt niczego nie widzi... bez sensu... a pomyśl jak to będzie się miało, kiedy Wam nie "pyknie" i się rozstaniecie?. masakra i nerwy bez końca...
Ale ona tak mi wpadła w oko że o niczym innym nie myśle.
Myślisz że nad tym nie myślałem, bo ja to ja mnie mogą w każdej chwili przenieść na inny dział a ona tam zostanie i będą gadać o niej za jej plecami.
Ale ja chcę to rozegrać w taki sposób żeby nikt nic nie wiedział.
Potem nie chcę żałować do końca życia że do niej nie zagadałem.