Witam.Ponad rok temu zostawiłam faceta po dwóch latach związku.A dlaczego?Bo byłam głupia i wiem że popełniłam najwiekszy błąd w moim życiu.Zostawiłam bo wydawało mi się że jego nie kocham.W ten czas po rozstaniu byłam w dwóch związkach(w tym jeden eks) i nic z tego nie wyszło.Cały czas głowe zaprzątają mi myśli o nim.Tyle ze od rozstania nie mamy ze sobą kontaktu.Wiem że źle go potraktowałam i zachowalam sie jak gowniara.Dziś żałuje.Wiec pytam czy ja jego nadal kocham i czy powinnam sie do niego odezwać?Pewnie po tym jak jego zostawiłam nie chce mnie znac.Ale czy powinnam sprobowac czy dac spokój?Proszę o rady i z góry dziękuję.Pozdrawiam.
Podobne tematy
Chyba lepiej odpuścić. Może chłopak ułożył sobie już życie , a Twoja "fanaberia" znowu mu je pokomplikuje. Tak to już w życiu jest , że w życiu trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów.
Chyba masz racje.Mowią,że ludzie uczą się na błędach a mnie mój błąd wyszedł bokiem.Możliwe że ma swoje życie i nie chce w nie wchodzić butami.Zostawiając jego rozum mowił że pożałuje tego kroku.I prawda,żałuje.Ale nie chce żeby ten jeden tak maly ale jakże ważny dla mnie błąd zaważył na moim życiu.Co powinnam robić?szukać szczescia czy dać sobie czas?Sama nie umiem sobie odpowiedzieć.
4 2012-12-29 19:07:18 Ostatnio edytowany przez kitonka80 (2012-12-29 20:34:46)
Wydawało się Tobie, że go nie kochasz, a teraz też nie wiesz czy go kochasz. Zanim się nie dowiesz, lepiej nie staraj się zafundować mu poprawki z rozrywki. Może zostałaś sama i to po prostu samotność, a nie miłość do tego konkretnego faceta.
5 2012-12-29 19:38:15 Ostatnio edytowany przez bags (2012-12-29 19:41:04)
Zanim zaczniesz mu "zawracać gitarę", to dobrze się zastanów i odpowiedz sobie sama na pytania: czy kochasz faktycznie Jego, czy może jednak Jego wyobrażenie - Twoją iluzję o Nim. Czy to, co teraz do Niego czujesz jest tym prawdziwym uczuciem, czy może jednak fascynacją do Jego osoby na podstawie wspomnień z 2 lat Waszego związku.
Teraz nie daje Ci spokoju to wspomnienie o Nim dlatego, że w Jego następcach doszukiwałaś się tego, czego Oni nie mają a miał właśnie On.
Podejmujemy czasem decyzje "uważając" je za słuszne - mówiąc potocznie wbrew sobie - świadomie bądź też nie, które się potem na Nas co tu dużo mówić... mszczą.
Nie wiem czy napewno jego kocham czy to rzeczywiście samotność.Wiem tylko, że popełniłam błąd, nie powinnam była jego zostawiać, a już napewno nie w sposób jaki to zrobiłam.Każdy zasługuje na drugą szanse i ja też.Tylko nie wiem czy powinnam z niej korzystać i przypomnieć jemu o swoim istnieniu.Chciałabym przynajmniej złapać z nim jakiś kontakt, uświadomić sobie wartość swoich uczuć.I nie patrze przez pryzmat dwoch spędzonych lat ze sobą, bo nie zawsze było kolorowo.Było normalnie.I wlasnie przez tą normalność wydaje mi się on tym jednym.I nie zgodzę się z tym, że w poprzednich partnerach szukałam tego co on miał.Przeciwnie.Szukałam zupełnej odwrotnosci.
Jasne,złapac kontakt,uswiadomic mu swoje uczucia----czyli znowu zabagnic jego życie.Rok to sporo czasu,facet pewnie rozstanie odchorował,może sie pozbierał...
Czysty egoizm-druga szansa,dlaczego?Bo Ty tak chcesz...
Piorun nigdy nie trafia dwa razy w to samo drzewo,dorosnij dziewczyno,uczucia to nie zabawka...
Czysty egoizm?Tak zgadzam sie.W chwili rozstania myślałam tylko o sobie. Nie znasz mnie i wyobraź sobie, że jestem nad wiek dorosła. Prosiłam tylko o rade. a nie odrazu o krytykę. No właśnie minoł już rok, ponad rok, a ja nie umiem zapomnieć więc to chyba jest jakiś dowód na to że jednak mi zależy. Zbagnić jego życie, nie jestem z tych osob ktore rozstają się i wracają do siebie po 20 razy.Jak już pisałam wcześniej był to mój błąd i przytocze jeszcze raz ludowe powiedzenie"człowiek uczy się na błędach", więc nauczyłam się. A jeżeli chodzi o szansę to każdy na nią zasługuje i nie dlatego, że ktoś chce.