Jak jest u Was robicie generalne porządki przed świętami czy sprzątacie tak jak na co dzień? Przy moim ruchliwym dziecku utrzymanie porządku w domu graniczy raczej z cudem
posprzątam i za chwile jest to samo......
Podobne tematy
U mnie plan jest ambitny, żeby wysprzątać gruntownie. Mam z tym jednak spory problem. Od jakiegoś czasu mieszkam u mojego chłopaka, który dostał mieszkanie po mamie. Problemem jest jego wielkość! Ma 3 pokoje, olbrzymi przedpokój, kuchnie, balkon, łazienkę i ubikacje osobno. Może bluźnie, ale jest stanowczo za duże jak na moje możliwości!:D W rodzinnym domu jakoś to szło, każdy do czegoś się przyłożył i było wysprzątane. W zeszłym roku zrobiłam śliczną listę "rzeczy do zrobienia" z podziałem na obowiązki dla mnie i chłopaka. Oczywiście udało nam sie zrobić połowę!:P W tym roku chyba powinnam zacząć już teraz. Ehhhh Macie jakąś strategie w ogarnianiu świątecznych porządków?:)
Ja piszę sobie na kartce co w danym dniu mam zrobić i wykreślam
oczywiście sama się pilnuje i jeśli mam coś zaplanowane na dany dzień muszę to zrobić czy mi się chce czy nie ![]()
Ja przed świętami generalne porządki w szafach, za meblami, karnisze, kwiaty wszytko z kurzu, trzepanie dywanów itd - ma wszystko błyszczeć i czystością pachnięć ![]()
a potem ubieranie choinki dekoracje w oknach, uwielbiam święta, całe te przygotowania ![]()
![]()
ps.Ja też mam małe ruchliwe dziecko, ale codziennie mam posprzątane, więc bałaganu tak dużo nie ma ![]()
Nie wiem w jakim wieku masz dziecko ale może z chęcią Ci pomoze.
Ogólne porzadki robię jesienią jak jest jeszcze ładna pogoda i można otworzyć okna szeroko.Przed Świętami to raczej tylko przepiore firanki i zajmuje się ozdobieniem mieszkania.Ustalam sobie jakiś grafik czasem,jak np wymiana garderoby w szafach na zimową a,że sprzatać lubie więc nie robie generalnych porzadków.
Generalne! W każdym kącie. Wywalam z szafy , czyszczę, segreguje, myję kafelki,
jeszcze jakieś 2-3 lata temu pucowałam wszystko,teraz doszłam do wniosku że nie warto,bo po wyjeździe rodziny po świętach mam więcej sprzątania niż przed świętami
ogólnie jak zawsze przetrę okna,wiadomo kurze,wczoraj cos mnie naszło to posprzatałam w garderobie,ale mam tak przed okresem taką manie sprzątania ![]()
zauważyłam że mnóstwo ludzi odeszło od tradycji wielkich porządków przed świętami
zauważyłam że mnóstwo ludzi odeszło od tradycji wielkich porządków przed świętami
i cale szczescie, bo swieta to cos wiecej niz wypucowane szyby w oknach i lsniace podlogi. To taka nasza rodzima tradycja, od ktorej i ja z przyjemnoscia odchodze. Poza tym sprzatam na tyle regularnie, ze nie potrzebuje robic remontu swiatecznego. Wole isc z rodzina na spacer albo na sanki tudziez lyzwy;)
Niestety porządek zrobić muszę, ponieważ po świętach przyjeżdża mój chłopak, a nie chcę, żeby widział ten bajzel w moim pokoju. Tam się chodzić już nie da, tzn. wiem, gdzie wszystko jest, ale tylko ja to wiem, reszta jakby to zobaczyła, to by powiedziała-" No z niej to jest fleja.", ale ja nie cierpię sprzątać, poza tym mam teraz młyn na uczelni i nie mam czasu na porządki, no i moje zwierzaki...Co z tego, że stracę pół dnia na sprzątanie, skoro na drugi dzień kociaki i piesek robią wszystko, żeby mieszkanie wróciło do rzeczywistości, czyli bałaganu
.
Ważne, że mieszkanie babci sprzątam, bo tam większość czasu spędzamy.
Ja musze sprzatac regularnie bo mam dwa psy ktore nagminnie gubia wlosy i jak sie zapomne to moge klaki wielkosci babcinych poduch wymiatac ![]()
I na pewno wysprzatam kuchnie bo na mnie spoczywa cale gotowanie a nie lubie gotowac w chlewiku
Wiec kuchnia, lazienka i podlogi beda wylizane do czysta
lena812 napisał/a:zauważyłam że mnóstwo ludzi odeszło od tradycji wielkich porządków przed świętami
i cale szczescie, bo swieta to cos wiecej niz wypucowane szyby w oknach i lsniace podlogi. To taka nasza rodzima tradycja, od ktorej i ja z przyjemnoscia odchodze. Poza tym sprzatam na tyle regularnie, ze nie potrzebuje robic remontu swiatecznego. Wole isc z rodzina na spacer albo na sanki tudziez lyzwy;)
Otóż to!
Wielkimi krokami zbliżają się święta, a ja po raz kolejny mam okazję obserwować to szaleństwo, które zaczęło panować w moim otoczeniu. Rozumiem, że to magiczne chwile, które chcemy w jakiś wyjątkowy sposób podkreślić - stąd prezenty, wystawna wigilijna wieczerza i bardziej wyszukane menu w czasie świąt (czemu zresztą sama ochoczo się poddaję), ale tego szaleńczego, gruntownego sprzątania jednak nie rozumiem. Nie rozumiem, że ludzie nagle szorują każdy centymetr podłogi i ściany, pucują okna, drzwi i kafelki, układają rzeczy w szafach i szafeczkach, kupują dywany, zmieniają firanki, czasem nawet meble, dokładnie tak, jakby przez cały rok zupełnie o dom nie dbali, a teraz chcieli nadrobić wszystkie zaległości. W tym miejscu przekornie pytam - dlaczego i po co? Czy to jest aby na pewno konieczne? Czy nie gubimy w tym jakichś większych wartości?
Mussuka napisał/a:lena812 napisał/a:zauważyłam że mnóstwo ludzi odeszło od tradycji wielkich porządków przed świętami
i cale szczescie, bo swieta to cos wiecej niz wypucowane szyby w oknach i lsniace podlogi. To taka nasza rodzima tradycja, od ktorej i ja z przyjemnoscia odchodze. Poza tym sprzatam na tyle regularnie, ze nie potrzebuje robic remontu swiatecznego. Wole isc z rodzina na spacer albo na sanki tudziez lyzwy;)
Otóż to!
Wielkimi krokami zbliżają się święta, a ja po raz kolejny mam okazję obserwować to szaleństwo, które zaczęło panować w moim otoczeniu. Rozumiem, że to magiczne chwile, które chcemy w jakiś wyjątkowy sposób podkreślić - stąd prezenty, wystawna wigilijna wieczerza i bardziej wyszukane menu w czasie świąt (czemu zresztą sama ochoczo się poddaję), ale tego szaleńczego, gruntownego sprzątania jednak nie rozumiem. Nie rozumiem, że ludzie nagle szorują każdy centymetr podłogi i ściany, pucują okna, drzwi i kafelki, układają rzeczy w szafach i szafeczkach, kupują dywany, zmieniają firanki, czasem nawet meble, dokładnie tak, jakby przez cały rok zupełnie o dom nie dbali, a teraz chcieli nadrobić wszystkie zaległości. W tym miejscu przekornie pytam - dlaczego i po co? Czy to jest aby na pewno konieczne? Czy nie gubimy w tym jakichś większych wartości?
To prawda, co piszecie, ale np. dla mnie święta to okazja, żebym w końcu posprzątała. Dokładnie, mój przypadek jest właśnie przykładem nadrabiania zaległości
. I tak nie odkurzę i nie umyję każdego centymetra kwadratowego w moim pokoju, lecz trochę dokładniej, gdyż zwykle jak się zabieram do tego, to słowo "powierzchowne" jest zbyt wielkie.
A więc przed świętami porządnie sprzątam w pokoju.
O reszcie nie wspominam, bo w tym do siebie nie mam zastrzeżeń.
Tylko moja jama wymaga większej uwagi.
Choć wczoraj mój chłopak napisał, że razem z mamą odsuwali szafy, żeby móc za nimi odkurzyć i umyć. Puknęłam się w czoło i pytam- "Po jakiego grzyba?"
U nas w czasie remontu jest okazja do odkurzania za meblami, ale tak niech sobie stoją. Przecież perfekcyjna pani domu chyba nie wparuje do mojego domu i nie zacznie ich odsuwać, żeby pokazać, ile jest tam kurzu
.
nie no ja szafy odsuwam też podczas jakiś tam remontów,jakos w tym roku mam lenia na sprzątanie jak nigdy,więc będzie tylko z wierzchu posprzątane ![]()
Przedświąteczne porządki owszem zaczynając od mycia okien poprzez odsuwanie kanap,trzepanie dywanów.
Mnie udało się umyć okna i zawiesić świeże firanki w ten weekend! Jeszcze długa droga ale już część odhaczona;)
16 2013-12-11 13:34:10 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2013-12-11 13:34:38)
Ja też robię listę i wio! Zaczynam wcześnie, więc nie martwię się, że nie zdążę. No i nie przemęczam się właśnie z racji tego, że mam zapas czasowy.
Lubię porządki przedświąteczne, w same Święta podłogi mają lśnić i byc tak czyste, że można je lizać bez szkody dla zdrowia ![]()
W tym okresie zwiększa się również zużycie kawy ![]()
Robię generalne porządki, ale ja średnio raz na miesiąc robię takie porządku bo po prostu lubię jak jest czysto, jutro powinnam już skończyć ![]()
Jak wyżej-nienawidzę, nie mam na to czasu, a i święta, jakoś do mnie nie przemawiają, od jakiś ostatnich dwóch lat ....
Ja wczoraj już pomyłam okna szafy , w kuchni , pokoju , wszedzie . Praktycznie wszystko już zrobiłam ale no jednak jeszcze tydzień ponad więc w czwartek biorę się znów za sprzątanie jeszcze raz . Dokładnie i wszystko
a w sobotę ubieramy choinkę ![]()